michael_praed
03.05.12, 14:37
Ludzki embrion, a nawet zygota z punktu widzenia NAUKOWEGO jest człowiekiem.
Nie z punktu światopoglądowego.
Niestety wiele osób błędnie uważa, iż płód, to nie człowiek, i że wmawianie im, iż to jednak jest człowiek, jest następstwem światopoglądu, jaki reprezentują chrześcijanie.
Kiedy jakaś wyrodna matka urodzi dzieciątko i porzuci je w śmietniku zawinięte w folię (zamiast oddać je do pogotowia, skoro nie chce się nim opiekować), WSZYSCY się oburzają, bo uśmierciła to maleństwo.
I SŁUSZNIE się oburzają.
Jeśli jednak dokona się aborcji, oburza się już nieco mniej osób.
Drodzy, a czy dziecko w 9-ym, lub w 8-ym miesiącu swego istnienia w łonie matki nie jest człowiekiem ?
A w 7-ym miesiacu ?
A w 6-ym ?
I.t.d.
Oglądałem film dokumentalny, na którym sfilmowano "łyżeczkowanie".
Po zabiegu, malutkie rączki, nóżki, główka, korpusik - były osobno, i były połamane, albo pomiażdżone. A wszystko to znajdowało się we krwi.
Powszechnie wiadomo, że NAWET jeszcze ZANIM wykształcą się rączki i nóżki, małe serduszko JUŻ tam stuka.
Na niektórych osobach usunięcie ciąży przy pomocy środków wczesnoporonnych wrażenia niestety nie robi, bo płód jest maleńki i nie jest jeszcze tak ukształtowany, jak w późniejszych miesiącach ciąży.
Kiedyś pewna przemądrzała feministka (ja popieram całym sercem feministki, ale jeśli chodzi o RÓWNOUPRAWNIENIE, a NIE jeśli chodzi o DZIECIOBÓJSTWO poprzez aborcję, czy poprzez wyrzucanie embrionów nie wykorzystanych do in vitro) powiedziała w radio :
"No niech mi nikt nie próbuje wmówić, że te kilka, czy kilkanaście komórek zaraz po zapłodnieniu, że to jest człowiek".
Skoro kilka, czy kilkanaście komórek nie, to ja się pytam : KIEDY to jest człowiek ? KIEDY płód zaczyna być człowiekiem ??
ILE komórek świadczy o tym, że embrion stał się już człowiekiem ??
Czy n.p. 256 komórek, to już człowiek ?
A może 231 komórek ?
Nie ?
A to może 232 komórki ?
187 komórek ?
...
Czy ta "mądra" pani feministka,
czy potrafi ona wskazać TAKĄ liczbę komórek, co do której można już powiedzieć o płodzie, że jest on człowiekiem ???
Czy potrafi ona wskazać taką granicę ???
Nie potrafi ani ona.
Nie potrafię ja.
Nie potraficie Wy.
Nie potrafi nikt.
Bo prawda i fakty są takie, że takiej granicy po prostu NIE MA.
Że już od samego poczęcia, od samej chwili zapłodnienia komórka ta (zygota) jest CZŁOWIEKIEM.
Czy się to komuś podoba, czy nie.
Oczywiście - zwolennicy aborcji oraz in vitro, którzy z różnych INNYCH przyczyn opowiadają się za tymi dwoma rzeczami, będą wysuwać argumenty, że płód to "nie jest człowiek", że Kościół "walczy" z nauką, z postępem medycyny, z ludźmi, którzy chcą mieć własne dzieci, e.t.c.
Co do in vitro - osobiście BYŁBYM w stanie je zaakceptować, jeśli NIE MARNOWANO by ZARODKÓW (czytaj : NIE ZABIJANO DZIECI).
Duchowni pewnie i za to skrytykowali by moje poglądy, bo uważają, że in vitro w ogóle nie powinno być dopuszczalne.
Więc niech mi teraz nikt nie wmawia, że ja, będąc przeciwnikiem in vitro lub aborcji, kieruję się w tej chwili jakimś światopoglądem.
Bo z punktu widzenia NAUKOWEGO płód, zygota, jest CZŁOWIEKIEM.
Czy się to SLD-ziakom, PO-krakom, oraz Palikociakom podoba, czy nie.
I czy się to podoba panienkom, które puszczają się (przepraszam za wyrażenie) na lewo i prawo, a które myślą sobie : "w razie, jeśli zawiodą środki antykoncepcyjne, najwyżej (..."najwyżej" ?:( ) usunie się ciążę".
...Ot, to właśnie sposób myślenia zwolenników(iczek) aborcji.
Podobnie jest z in vitro i z bezpłodnymi rodzicami - patrzą tylko SIEBIE, EGOIŚCI.
Rozumiem ich ból, że nie mogą mieć własnych dzieci.
Ale NIECHŻE z tego powodu nie skazują NA ŚMIERĆ bezbronne maleństwa.
Niby tacy uczuciowi, a w rzeczywistości... "Potwory" ? "Zwierzęta" ? "Okrutnicy" i "barbarzyńcy" ?
Czują się wielce obrażani, że się tak ich nazywa, gdy przyczyniają się do mordowania małych dzieci i pozywają do sądu, jeśli ktoś ich tak nazwie ?
Co - Prawda ich w oczy kole ???
Może "szkoda", że ich ktoś nie "wyłyżeczkował" gdy byli jeszcze w łonie matek, bo nie gadali by teraz TAKICH GŁUPOT.
Ostatnie zdanie oczywiście napisałem z przekąsem.