Teściowie domagają się pomocy finansowej

19.06.04, 12:05
Rodzice męża domagają się od nas pieniędzy.Jestem zdziwiona,ponieważ nie
mieszkamy razem,pracuje tylko mąż(ja jeszcze się uczę).Uważam,że to nie jest w
porządku zwłaszcza że po kłótni nie utrzymujemy żadnych kontaktów,nie jesteśmy
zapraszani na święta,nie jeseśmy traktowani jak członkowie rodziny
    • kruszynka301 Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 19.06.04, 12:23
      Jak to domagają sie od was pieniędzy? Za co?
      Mąż owszem, jakiś czas temu dawał pieniądze swojej mamie na czynsz, prąd, telefon, i nie widziałam nic w tym złego, ale:
      1) mąż dobrze zarabia, stać go na to,
      2)jego mama straciła rentę i miałą kiepską sytuację finansową,
      3) kiedy dostała pracę, kupiła mężowi drogi prezent, z którego się cieszy jak dziecko.
      Ale nigdy nie było mowy, że mąż coś musi.

    • zalotnica Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 19.06.04, 12:47
      katjuszka2 napisała:

      > Rodzice męża domagają się od nas pieniędzy.
      > po kłótni nie utrzymujemy żadnych kontaktów,

      Jesli nie utrzymujecie kontaktow to jak sie o tym dowiedzialas ?
      • puszek-okruszek Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 19.06.04, 13:45
        zalotnica napisała:

        > katjuszka2 napisała:
        >
        > > Rodzice męża domagają się od nas pieniędzy.
        > > po kłótni nie utrzymujemy żadnych kontaktów,
        >
        > Jesli nie utrzymujecie kontaktow to jak sie o tym dowiedzialas ?


        No wlasnie , to bardzo ciekawe.Poza tym co to znaczy, ze d o m a g a j a sie?
    • fitit Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 19.06.04, 13:25
      Te nędzne kilkaset zlotych Was nie zbawi, a teściom pomoże przeżyć. Rozważacie
      to !
      • Gość: bin Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej IP: *.net 19.06.04, 13:46
        W pewnych warunkach dzieci mają obowiązek alimentacyjny wobec rodzicow.
        • nadja Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 20.06.04, 11:35
          Ciekawa jestem skad wiecie, ze dla nich "te nedzne kilkaset zlotych"jest
          nedzne???

          n
    • Gość: synowa Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 19:47
      Znam tę kwestię z własnych doświadczeń. Wyglądało to tak, że usłyszałam
      mimochodem (poszłam coś sobie wziąć z kuchni, a mąż siedział z rodzicami w
      salonie), jak teściowa zapytała męża: "Ale ty będziesz nam dawał pieniądze na
      ten dom?". Odpowiedzi męża nie usłyszałam, domyślam sie, że skinął głową na
      tak. W tym momencie dosiadłam sie do nich z powrotem, ale nikt już nie wrócił
      do rozmowy o finansach.

      I co wy na to, szanowni rozmówcy?

      Dodam jeszcze, że:
      - mąż nie mieszka z rodzicami od kilkunastu lat - oni mają swój dom, który
      kupili już po tym, jak mąż się usamodzielnił, my mamy swoje mieszkanie
      - sytuacja materialna każdej z rodzin jest stabilna, zarówno my jak i oni mamy
      stałe dochody i obydwa nasze gospodarstwa domowe nie łączą żadne układy
      finansowe typu pożyczki itp.
      - staramy sie nie narażać ich na nadmierne koszty związane z tym, że nas
      goszczą tj. robimy zakupy, gdy jesteśmy u nich, kupiliśmy im materiały, gdy
      remontowali mieszkanie - ogólnie, jeśli sygnalizują jakieś potrzeby, pytamy,
      czy możemy pomóc, coś kupić itp.

      Zdziwiło mnie, że:
      - rozmawiali z mężem o tak poważnej sprawie za moimi plecami
      - nie spróbowali nawet zarysować, ile by sobie życzyli i na jaki cel - dziecko,
      gdy prosi o pieniądze o rodziców też przecież powinno o tym powiedzieć

      Nasza sytuacja jest o tyle dobra, że ja zarabiam równie dobrze jak mąż,
      obydwoje wychodzimy z założenia, że rodzinie należy pomagać i pewna część
      naszych dochodów na to przeznaczamy (w porozumieniu oczywiscie, nie tak że
      każdy daje swoim krewnym, ile chce).
      Ale zachowanie teściów było dla mnie niesmaczne.
      • Gość: baba Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej IP: *.acn.waw.pl 20.06.04, 10:43

        Oczywiscie, ze zachowanie tesciow bylo niesmaczne, ze w tak waznej sprawie
        Ciebie dotyczacej podjeli rozmowe za Twoimi plecami.
        Jednak, nie slyszalas calej rozmowy i byc moze nie znasz innych okolicznosci.
        Powiedzmy, ze tesciowie uwazaja teraz, ze utrzymanie domu za duzo ich
        kosztuje, a takiej powierzchni nie potrzebuja. Chcieliby zamienic na cos
        mniejszego , a za roznice powiedzmy popodrozowac.
        Moze obawiaja sie, ze kiedy przyjda choroby starszego wieku i wydatki, nie
        beda w stanie domu utrzymac.
        A przeciez do grobu ze soba nie wezma !To Wy bedziecie dziedziczyc.
        Normalne zatem by bylo pozostawienie Wam jakiegos wyboru- moze bardziej oplaca
        sie dofinansowac tesciow z mysla o przyszlosci ?
        Pozdrawiam
    • Gość: marynia30 Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.06.04, 13:35
      A myślałam, że moi przyszli teściowie to przypadek jedyny w swoim rodzaju...Ale
      widzę, że nie jestem sama...
      Niestety, głównym powodem naszych kłótni z chłopakiem są jego rodzice. Ich
      długi, niegospodarność i roszczeniowe podejście do życia...Mam nadzieję, że
      jakoś sobie z tym poradzimy w małżeństwie, choć czasem mam najgorsze wizje. O
      jakiejkolwiek pomocy z ich strony nie ma mowy. Będę się cieszyć, jeżeli nam nie
      będą zabierali...
      • bondzik Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 20.06.04, 18:48
        Ja Ciebie w ogole nie rozumiem!Co Cie obchodzi zycie rodzicow Twojego chopaka,i
        czemu sie z nim klocisz o to?Poza tym co to znaczy"bede sie cieszyc ,jezeli nam
        nie beda zabierali..."-chyba nikt nie ma prawa zabierac Ci pieniedzy bez Twojej
        zgody!
        • Gość: marynia30 Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.06.04, 20:48
          No właśnie w ogóle mnie nie obchodzi ich życie.
          I kłócę się właśnie o prawo do naszych pieniędzy. Teraz już wspólnych, bo
          zaczynamy wspólne życie.
    • Gość: kris Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej IP: *.gorzow.mm.pl 20.06.04, 22:52
      wiesz, ja mam taka umowe z rodzicami jeszcze przed poznaniem zony.

      kupili dom, ktory ma byc po ich smierci moj. uzgodnilismy ze bede pomagal w
      utrzymaniu domu (remont itp) w zamian za pelne prawa do niego.

      moze powinnas wlasnie zapytac sie meza (rozmowy wspolne i zrozumienie jest
      najwazniejsze) a nie zaraz skarzyc sie i obrzucac blotem. byc moze wyjasnienie
      jest bardzo logiczne calej sytuacji i prostsze niz twoje domysly

      pozdr
      • capa_negra Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 21.06.04, 08:05
        Taka drobna dygresja - masz jakis papier na to, ze ten dom będzie na pewno
        twój - pytam bo moi teściowie , zanim jeszcze nimi zostali skutecznie poróznili
        dzieci "rozdając" majątek.
        Każde znich dołozyło mocno do interesu (domu) i zostalo z ręką w nocniku.
        Na szczęscie dzieci poszły po rozum do głowy i naprawiły stosunki między soba,
        a teściowie.... teściowie maja pretensje do całego świata, że własne dzieci ich
        nie lubią
    • krystymka Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej 21.06.04, 08:13
      moj brat doskonale zarabia i mamie pomaga. Zona jego (anglosaska) nie pozwala
      mu na to i robi awantury. Jak dowie sie ze mamie cos dal o idzie i kupuje droga
      bizuterie dla siebie albo robi duzy wydatek dla swoich bogatych rodzicow.
      Skonczylo sie na tym, ze brat po cichu robi nadgodziny (czyli haruje prawie
      cala dobe), bo dac pieniadze mamie.

      ps cala jego pensa automatycznie idzie na jej konto.
    • Gość: Inna Synowa Re: Teściowie domagają się pomocy finansowej IP: *.chello.pl 21.06.04, 08:45
      RADZĘ - NIE DAWAĆ PIENIĘDZY! Możecie , gdy chcecie pomóc np. realizować w
      aptece recepty jeśli zachodzi taka potrzeba. Jeżeli dacie raz to koniec. W
      miarę upływu czasu roszczenia będą rosły. Teściowie , jeśli ich nie stać, niech
      zmienia mieszkanie na mniejsze, zrezygnują z tego lub owego. Mają jakieś
      emerytury i chyba nie przymierają głodem.
      Jestem synową od ponad dwudziestu lat. W początkowym okresie małżenstwa - ja
      studiowałam, mąż tuż po studiach z groszową pensją, bez mieszkania dosłownie
      przymieraliśmy głodem ( diety jabłkowe lub kartoflane były na porządku
      dziennym). Teściów to nie obchodziło. Trochę pomogli moi rodzice, ale też
      okupiliśmy to ogromnym długiem wdzięczności ( ingerencje we wszystkie nasze
      poczynania przez bardzo wiele lat).
      Dziś teściowa jest w trudnej sytuacji finansowej - głodem nie przymiera, ale
      musi oszczędzać. Robiła aluzje, że może byśmy sfinansowali jej remont
      mieszkania, ale zgodnie odpowiedzieliśmy, że pieniądze na ten cel od lat
      przepuszcza z dymem, więc widocznie remont nie jest jej potrzebny.
      Gdyby zachorowała pewnie opłacilibyśmy leczenie, ale pieniążki do ręki - NIGDY.
      P.S. Zarabiamy całkiem nieźle, ale mamy na utrzymaniu dziecko-nastolatka i
      swoje potrzeby. NIE DAJCIE SIĘ ZAKRZYCZEĆ.
    • Gość: Zawodnik mąz pracuje i ma swoim rodzicom nie pomoz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 09:22
      dziwne rozumowanie , bardzo dziwne
Pełna wersja