triismegistos
08.05.12, 07:40
Witam. Jeszszcze raz o eksie, ale to ostatni raz, obiecuję.
Postanowiłam definitywnie uciąć znajomość. Na co eksio się ubruszył i zarządał zwrotu prezentów. Uznałam to za żałosne posunięcie i stanowczo odmówiłam, mówiąc, że to były prezenty, a nie pożyczka.
Co się ozazało dowodem na to, że jestem prostytutką, która zarobiła d... na te fanty.
Wybacz<cie, ze zwalam wam to na łeb z rana, ale czuję tak ogromny niesmak do samej siebie, że coś widziałam w takim człowieku, że aż odczułam potrzebę ekspiacji.