Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szwajc.?

11.05.12, 18:10
Mam 37 lat. Kilka lat temu z wielkim trudem rozwiodłam się z mężem. Był facetem bez zajęcia, zwariowanym na punkcie religii. Zamierzałam wyjechać do Anglii (jestem nauczycielką angielskiego i rosyjskiego). Zamierzałam skonczyć tam drugie studia (zaocznie), odchowac syna który w tym momencie ma 13 lat, i, jak będzie pełnoletni, zacząć podróżować po świecie, uczyć angielskiego.
W listopadzie zeszłego roku poznałam mężczyznę ze Szwajcarii, spotykamy się co 2 tygodnie. On jest o 14 lat starszy. Różnica w wieku nie przeszkadza, bo zawsze podobali mi się trochę starsi mężczyźni. Facet podoba mi się, nawet bardzo ale nie czuje tzw miłości. On zapewnia, że mnie kocha (generalnie dla mnie miłość jest czymś bardzo abstrakcyjnym). Mężczyzna ten nigdy nie był żonaty, nie ma dzieci. Całe życie zajmował się karierą, teraz ma dużo wolnego czasu. On proponuje mi, żebym zamieszkała z nim w jego domu pod Zurychem. Zgadza się również zabrać do nas mojego syna (no bo bez syna ja na długo ani rusz). Teoretycznie wygląda to wspaniale: człowiek, który mówi, że kocha, dom pod Zurychem, itd. Ale praktycznie ja to widzę tak: ja jestem jeszcze wzglednie młoda osoba która ma duży potencjał. Muszę zapomnieć o nauczaniu języka w Azji jak planowałam. W tej sytuacji będę musiała na zawsze (albo bardzo długi czas) osiedlić się w jednym miejscu. Znowu wejść w rutynę typu sprzątanie, gotowanie, itd (teraz nie ma tego dużo dla mnie i syna)). Będę musiała nauczyć się niemieckiego (o Matko).
Oczywiście decydować będę ja i tylko ja, ale proszę was, napiszcie co myślicie (za i przeciw)
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:17
      Kobieta bez mężczyzny jest wszystkim, ale tylko z mężczyzną jest sobą.,,,,fruń,szalej i żyj..
    • fajnajozia Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:24
      Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szwajc.?

      W karmniku, w parku polskim jako wrona?
    • rotkaeppchen1 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:24
      W Szwajcarii tez sie ucza angielskiego...
    • pamplemousserose Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:25
      Nie jedź. Jakby to był ten właściwy, to byś na skrzydłach do niego leciała, a nie na forum za i przeciw rozważała:)
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:46
        No właśnie, nie mam pewności co do uczuć do niego. Ale męża kochałam i wylądowałam nie powiem gdzie: wszystko dosłownie musiałam ciągnąć na sobie.
    • zamysleniee Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:36
      Wybrałabym Szwajcarię ale tam starałabym się wdrożyć w życie te plany dotyczące pobytu w Anglii, pan i uczucie na dalszym planie by byli.
    • 0riana Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:46
      1.Dlaczego przeprowadzka to Szwajcarii oznaczalaby pranie/gotowanie/sprzatanie? Mialabys tam jechac jako gosposia czy partnerka?
      2.Dlaczego mialabys zapomniec o mauczaniu angielskiego w Azji za 5 lat?
      3.Nie cierpie Szwajcarii :-)
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:51
        0riana napisała:

        > 1.Dlaczego przeprowadzka to Szwajcarii oznaczalaby pranie/gotowanie/sprzatanie?
        > Mialabys tam jechac jako gosposia czy partnerka?
        > 2.Dlaczego mialabys zapomniec o mauczaniu angielskiego w Azji za 5 lat?
        > 3.Nie cierpie Szwajcarii :-)
        1. Jako kobieta, musiałabym zająć się wszystkim. M. jest dobry, ale jak to facet nie za bardzo potrafi dotrzymać porządku. ugotować. Teraz często jada u swojej mamy.
        2. M. nie chce mieszkac nigdzie po za Szwajcarią, chociaż bardzo dużo podróżuje, ale krótko.
        3. No nie jest to łatwy kraj.
        4. Mam jeszcze trochę obawy przed jego Mamą - wydaje mi się, że tam są takie więzi.... za mocne.
        • ognista.potwora Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 19:35
          gazaro napisała:
          > 1. Jako kobieta, musiałabym zająć się wszystkim. M. jest dobry, ale jak to face
          > t nie za bardzo potrafi dotrzymać porządku. ugotować. Teraz często jada u swoje
          > j mamy.

          Nie każdy chłop to lebiega, która nic koło siebie zrobić nie umie. Ten facet ma jak rozumiem 51 lat i niczego nie potrafi? Matula go opiera i obiadki szykuje przez cale życie? On szuka gosposi i drugiej matki - gorzej jeśli ta pierwsza się z tym nie pogodzi. Jeśli do tego nie miałabyś tam pracy to stawia cię to w nieciekawej sytuacji, no i sam facet-maminsynek jest ci w sumie obojętny. Bez dylematów uczuciowych masz ułatwioną decyzję.
          • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 20:56
            To że szuka kogoś, kto o niego zadba - myślę, że tak. Ale też wydaje mi się, że podoba mu się moje towarzystwo (przynajmniej mam taką nadzieję..)
            • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 21:12
              Mamie nawet nie zostałam jeszcze przedstawiona.
            • best.yjka Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 21:22
              Obawiam się, że szuka kogoś "co by go oporządził, bo matula w lata poszła i za słaba jest".

              Niech sobie żonę z Rosji lub byłych krajów wspólnoty na maila zamówi. Ale musi liczyć się z konsekwencjami. Pani pomęczy się 5-7 lat. Potem kop w doopę, rozwód, połowa majątku i jej. Wycwaniły się kobiety ;)
              • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 21:43
                Właśnie dlatego on nie chcę się żenić oficjalnie - proponuje z nim "zamieszkać"
                • koham.mihnika.copyright powiedz mu, ze Rosjanki mocniej kochaja 12.05.12, 11:56
                  a i kwas do picia mu bedzie robic.
                  • samaira Re: powiedz mu, ze Rosjanki mocniej kochaja 12.05.12, 12:03
                    Teraz Rosjanki już są niepotrzebne: polki tak samo dbają o faceta i dają dup.y ale mają unijny paszport i nie trzeba nawet z nimi się żenić :-)))) Bo Rosjanka po prostu nie może zamieszkać w Szwajcarii jeśli nie jest zoną, a polka - może.
                    • koham.mihnika.copyright zahacz go o slub, jak sie bedzie bronic, to 12.05.12, 12:11
                      laskawie powiedz o jakiejs formie intercyzy itd.
                      W sumie on bedzie u siebie, a ty sie bedziesz wpedzac w lata. Teraz jest czas ustawic sobie zycie, potem bedzie trudniej. Dziecko poradzi sobie.
                      Angla czy Zurich, to tylko dwie godziny lotu. Ale Szwajcaria to porabany kraj.
                      Drugi test , to mamusia. Niech cie zaprosi z krotka wizyta i przedstawi. Moze sie okazac, ze starsza pani szuka dla syna ksieznej Dajany dwa.
                      • gazaro Re: zahacz go o slub, jak sie bedzie bronic, to 12.05.12, 12:17
                        Też wydaje mi się, że Szwajcaria to trochę pokręcony kraj (ale urokliwy). W sprawie ślubu - może dopiero jak będę pewna, że chcę być z nim, bo po ślubie juz nie będę wolna.
                        • koham.mihnika.copyright najpierw ustal, do czego jestes panu potrzebna? nt 12.05.12, 12:21

                          • gazaro Re: najpierw ustal, do czego jestes panu potrzebn 12.05.12, 12:28
                            ale jak ustalić? On mówi, że kocha i chce być ze mną. Jego czyny wskazuja, że to chyba prawda - zabrał mnie na wakacje, cierpi moje fochy, itd. Ale też wiem że jego mama jest Ach! jaką gospodynią i on nigdy nie miał gosposi. Jada u mamy lub konserwy. Jest bałaganiarzem A więc wiadomo że jeśli chcę żyć w czystości i jeść normalnie, to będe musiała to robić sama.
                            • rotkaeppchen1 Re: najpierw ustal, do czego jestes panu potrzebn 12.05.12, 16:10
                              Nie rozumiem, facet zamozny a nie moze sobie gosposi wziac? Nie daj sie wpedzic w sprzatanie i prowadzenie domu... Mieszkam w Niemczech, prawie wszyscy przedstawiciele tzw klasy sredniej, nawet nizszej klasy sredniej, ktorych znam lepiej lub pobieznie maja kogos do sprzatania. Nie szla bym na taki uklad... Chyba ze podzielicie sie obowiazkami po rowno ale w taka opcje raczej nie wierze w opisywanej przez ciebie sytuacji.
                              • gazaro Re: najpierw ustal, do czego jestes panu potrzebn 12.05.12, 17:11
                                Kurcze, sama już nie wiem. Jego samotni koledzy mają sprzątaczki. Kiedy spytałam czemu on nie ma, powiedział, że "Tutaj to bardzo drogo kosztuje".
                                Z byłym mężem układ był okropny: gotowałam, sprzątałam (on tylko zmywał); robiłam zakupy, zarabiałam (on miał pracę od czasu do czasu, jakieś fuchy u znajomych). Ehhhh
                                Myślę, że najpierw, kiedy będę jeszcze tam bez syna to już wszystko będzie jasne - czy będę musiała robić za pomoc domową na pełny etat - czy nie.
                                • lospecchio Re: najpierw ustal, do czego jestes panu potrzebn 14.05.12, 22:53
                                  gazaro napisała:

                                  > Jego samotni koledzy mają sprzątaczki. Kiedy spytałam czemu on nie ma, powiedział, >że "Tutaj to bardzo drogo kosztuje".

                                  Oszczędny? Skąpiradło? Niezbyt dobrze wróży taki tekst.
                        • nglka Re: zahacz go o slub, jak sie bedzie bronic, to 12.05.12, 12:25
                          Polecisz na rok - będziesz darmową gosposią a potem co?
                          Jeśli oboje z panem myślicie ekonomicznie [ty o zapewnieniu synowi przyszłości, on szuka drugiej mamusi, która mu poda wszystko pod nos] to postaraj się wynegocjować jak najlepsze warunki.
                          Dla mnie takie interesowne związki są niezrozumiałe, więc trochę błądzę jak we mgle ale nie do pomyślenia jest dla mnie, by dać się wykorzystać do cna [i to drugi raz!]. A tak sytuacja wygląda.
                          Co z tego będziesz miała? Czy nie będą to lata zmarnowane na usługiwaniu ze stale wiszącą nad głową cegłą z napisem "jeśli mi się nie spodobasz, to wypierniczaj, nic ci się nie należy"?

                          Pan stawia warunek: nie ma ślubu ale się przeprowadź, bo Cię kocham; Ty postaw warunek - współwłasność mieszkania / domu, bo też Cię kocham.
                          • gazaro Re: zahacz go o slub, jak sie bedzie bronic, to 12.05.12, 12:31
                            Szczerze mówić też tego się obawiam: że będę uzależniona od niego - mieszkała w jego domu, i to jeszcze z synem. Bez syna to raz dwa i wyprowadziłam się, a z synem już tak się nie da. Dlatego jeżeli już, to najpierw chcę sama i ewentualnie potem ściągać syna.
    • stephanie.plum Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 18:55
      bez "tzw miłości" zamierzasz żyć z facetem?

      tylko dlatego, że wydaje ci się ładny, ma dom w Szwajcarii i mówi, że kocha?
    • yoko0202 a wyjaśnij mi 11.05.12, 19:39
      czy to chodzi o to, że koniecznie chcesz wyjechać?
      bo ja to tak rozumiem.
      rozważasz wyciągnięcie syna w wieku nieco wrażliwym, ze środowiska które zna i które jest jego domem, żeby pojechać do kraju, który jak rozumiem za bardzo Cię nie kręci, do pana, który Ciebie kocha a Ty jego nie - to jak dla mnie nieco poroniony pomysł
    • sabrilla Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 20:45
      No nie wiem, skoro go nie kochasz za bardzo...
      I tak na razie podróżować nie będziesz-syn za młody. Więc czemu nie w Szwajcarii zobaczyć co, się będzie dalej działo. Ślubu z panem jak rozumiem nie planujesz.
      Ja bym wyjechała chyba nawet ze względu na syna-pewnie straci rok na naukę języka, będzie ale mógł zdawać maturę w szwajcarskiej szkole.
      Niemieckiego nauczysz się szybko (spoko, naprawdę nie jest aż tak źle), poznasz kolejny język, nowy kraj.
      • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 21:46
        sabrilla napisał:

        > Niemieckiego nauczysz się szybko (spoko, naprawdę nie jest aż tak źle)

        Niemieckiego może, ale tam nie mówią po niemiecku :D schwytzer dytsch to g.ó.w.n.o , którego nie są w stanie opanować rodowici Niemcy, a mówienie w hochdeutsch jest bardzo źle widziane
    • khadroma Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 20:56
      Przyjrzyj sie starannie tego facetowi. Mężczyzni po 50-tce, którzy nie mają dzieci sa najczęsciej problematyczni i zdziwaczali. Spóbuj odnaleźć, gdzie tkwi haczyk. Obstawiam na 100%, że gdzieś taki jest.
      • khadroma Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 20:57
        Ale jestem dzis roztargniona.
        tego=temu.
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 21:08
        :-) Też zastanawiam się cały czas nad haczykiem. Bo facet wysoki, przyjemnej powierzchowności. Ma kapital -przez 15 lat pracował w jednym z najlepszych szwajcarskich banków, doszedł do stanowiska Dyrektora działu Inwestycji (skromnie długo o tym nie mówił, ale ja już wcześnie wiedziałam to - znalazłam w internecie). W 2005 r wszystkich dyrektorów zwolnili i od tamtej pory on ma dużo czasu.
        Jego mama jest z austrii i wydaje mi się, że trochę nastawiła go przeciw kobiet ze Szwajcarii. On mówi, ze to kobiety go rzucają. I rzeczywiście, czuję na poziomie "wymiany energii" czy jak to nazwać, że nie ma on takiego męskiego magnesu. Jest strasznie niepewny siebie... ale mógłby być dobrym partnerem, odpowiedzialnym.
        Kto wie, możebym nawet jeszcze urodziła...
    • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 21:03
      Chcesz zamieszkac z czlowiekiem, do ktorego nic nie czujesz i ktorego widzialas zaledwie 12 razy? Co o nim wiesz?
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 21:10
        Na początku mogłabym zamieszkać z nim sama na 2-3 miesiące, i jeśli wszystko będzie grać, to wtedy zobaczymy co dalej.
        Ale najpierw chcę jednak wyjechać na wakacje do Anglii i zobaczyć co i jak
        • thelma.333 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 11.05.12, 23:23
          wiesz co, ty o uczuciach to w ogole zapomnij!
          zrob tak: wez kartke i zrob analize SWOT; jak ci wyjdzie wiecej strenght i opportunities, to jedz! w koncu dom w szwajcarii piechota nie chodzi; no a jak weekeness to lipa, lipa panie
          juz lepiej do tej azji wtedy
          • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 07:54
            Dziękuję za praktyczne podejście do sprawy. Ja też w tym wieku staram się podchodzić do wszystkiego bardzo realistycznie.
          • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 09:44
            > w koncu dom w szwajcarii piechota nie chodzi

            Przeciez G. nie ma tego domu przejac na wlasnosc tylko w nim sprzatac i gotowac. Moglaby sie wynajac jako gosposia i tez mieszkac w takim domu, a moze nawet lepszym, a dodatkowo jeszcze zarabiac. Wyglada na to, ze pan sobie szuka darmowej pomocy domowej z funkcja seksu (no wlasnie, jak z seksem, skoro go nie kocha?).
            • wypedzonyzziemodzyskanych Zurich 12.05.12, 11:38

              A może powodem jego starokawalerstwa jest liberalne prawo w Zurychu , pozwalające bogatym bankierom "dobrze" się bawić , ?

              worldcrunch.com/switzerlands-sixteen-year-old-prostitute-problem/5094
    • sueellen Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 11:44
      Przecież Ty już znasz odpowiedź. Sprzataczką i kucharką, kaplanką domowego ogniska już byłaś...
      Z drugiej strony, na Twoim miejscu pomyślałabym więcej o synu. Chłopak ma 13 lat, wchodzi w trudny dla niego okres. Potrzebuje stabilizacji, pewności i będzie mu to potrzebne przez najbliższe 5 lat. Planujesz mu zafundować niezłe trzęsienie ziemi.
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 11:53
        Zapewnienie mu przyszłości w takim stabilnym kraju jak Szwajcaria jest chyba wystarczającą troską o jego przyszłość. Syn jest zdolny matematycznie.
        • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 12:07
          sadzisz, ze tak latwo dostac obywatelstwo szwajcarskie? bedziecie tam obywatelami drugiej kategorii, nie wiem czy nie bedziecie potrzebowac pozwolenia na dluzszy pobyt, pozwolenia na prace (jesli zechcesz pracowac). Ksztalcenie tez moze duzo kosztowac i Twoj Szwajcar niekoniecznie bedzie chcial pokryc te koszty. W koncu to nie jego dziecko.
          Nie bez znaczenia jest fakt, ze Szwajcaria nie nalezy do UE.
          A na razie to zamierzasz zostawic 13-latka na 2-3 mies. Masz chociaz dla niego odpowiednia opieke?
          • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 12:09
            Opieka jest.
            • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 12:18
              To zalatw tak, zeby syn mial w Polsce opiekuna prawnego, bo z takimi dziecmi sa problemy jak sie cos powaznego dzieje.
    • big.paulinka30 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 14:57
      Do Szwajarii mozesz legalnie przyjechac na 3 miesieczny pobyt / turystyka. Jesli chcialabys zostac dluzej, musialabys znalezc prace i otrzymac pozwolenie na pobyt (na rok lub 5 lat, z mozliwoscia przedluzenia). Oczywiscie czytalas o ostatnio zaostrzonych limitach dla Polakow. Bez pozwolenia na pobyt nawet konta nie zalozysz ani komorki na abonament nie kupisz.

      A Szwajcaria jest swietna.
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 15:51
        Tak, czytałam o tych wszystkich ograniczeniach.
    • mahadeva Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 17:19
      nie wiem, co zlego jest w mieszkaniu w szwajcarii, z bogatym facetm, ktory Ci sie podoba... chetnie sie zamienie :) no bo naprawde nie wiem, skad wezmiesz pieniadze w Anglii... a praca nauczyciela angielskiego w azji to zaden cud raczej... niemiecki? przeciez masz talent do jezykow!
      • samaira Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 17:49
        To tylko brzmi idealnie, ale ona może wylądować w jego domu jako pomoc domowa, wszystko co zarobi pójdzie na syna - Szwajcaria jest droga. Ani wrócić nie będzie mogła, bo znowu zrywać dziecko...
        A co do bogatego faceta - z tego co napisała, wynika, że jest raczej oszczedny, a więc bedzie musiała za swoje zachcianki płacić krocie.
        A co do Azji - ucząc angielskiego można tam żyć na wysokim poziomie (szczególnie jak się ma brytyjski dyplom).
    • kochanic.a.francuza Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 18:06
      Nie mam nic przeciwko "rozsadnym" zwiazkom, ale cos mi tu nie gra.
      Przede wszystkim malo sie znacie, praktycznie nic o nim nie wiesz. Zwolnili go z banku i co teraz robi? Za co zwolnili?
      Ale pierwsze co pomyslalam to Twoj syn. 13 lat to wrazliwy wiek, zalezy tez od charakteru. Powiedzmy, ze chlopak sie latwo aklimatyzuje, Ty z partnerem dogadujecie sie i jest OK, ale jesli po roku dwoch zaczna sie niesnaski, wyjdzie szydo z wora i trzeba bedzie sie ewakuowac, zmieniac liceum (okres bezposrednio przed studiami-chlopak nie moze skakac z jednego jezyka na inny i z powrotem). Zeby nic chlopcu sie nie stalo musialabys miec 100% gwarancji, ze kolejne 6-7 lat spokojnie przezyjecie razem w tej szwajcarii. A tu nawet nie wiesz z czego bedziesz zyc, gdzie pracowac, czy facet nie ma ukrytej wady itp.
      Wierze, ze mu sie podoba Polka, ale czy Cie kocha to nie za bardzo. Gdyby kochal, zlozylby jakies oswiadczenie co do Twojej przyszlosci w nowym kraju, co do syna, co do zwiazku.
      Tak jak jest teraz to jest brak szacunku do Ciebie, dojrzalej kobiety po przejsciach, z nastoletnim synem na utrzymaniu. "Przyjedz kochana do mnie pobzykamy sie i zobaczymy co z tego wyjdzie. " Gdybym kochala skladalabym powazniejsze propozycje, tak zeby kochana osoba czula sie bezpiecznie.
      Nie wiem tez czego Ty oczekujesz po tym zwiazku, ale jesli stabilizacji, to zycie na tzw. kocia lape Ci jej nie da.
      W dodatku facet mowi, ze nigdy nie mial gosposi? No co to jest? Zeby choc jeszce powiedzial "domowego ogniska i prawdziwego, zdrowego obiadu", ale "gosposi"? Chyba sobie z Ciebie kpi.
      Zachodnie samce mysla o Polkach jako o biedulach, ktore na Zachodzie szukaja lepszego zycia. Rosjanka, Polka to to samo, wiec nie wiem po co te uszczypliwosci pod adresem Rosjanek wyzej. Uwazaj czy to wlasnie nie taki burak, ktory jak juz nic nie moze zlowic to sobie za darmo "gosposie" z POlski sprowadzi. Jak dla mnie to ta jego "milosc" egoistyczna jest.
      Znajoma chodzila z Angolem, Angol sie oswiadczyl i zaraz za gadka o milosci byla ta o intercyzie. Znajoma powiedziala mu ze albo tworza rodzine albo niech sobie jakies substytuty rodziny tworzy z kim innym. I facet sie ozenil po normalnemu. Dzisiaj sa fajna rodzinka.
      Inna znjoma znajomej podpisala inrercyze, facet ja puscil po paru latach, wracala z malym synkiem sama do Polski do starych rodzicow, wyrzucona jak pies z kulawa noga. Albo Cie szanuje, albo niech pizze wpieprza do konca zycia.
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 19:00
        Naprawdę dziękuję za wasze uwagi. Właśnie tego mi potrzeba - trzeźwych opinii ludzi obcych.
        Ja nie jestem w sytuacji gdy się bierze pierwszego lepszego faceta, oby był. Wręcz przeciwnie - lubię być sama - syn teraz już nie wymaga tyle uwagi, a więc mam dużo czasu dla siebie. Dlatego nie chcę się wpakować w coś, z czego nie wybrnę przez lata. Ale jednocześnie nie chcę przegapić czegoś dobrego.
        • bez_przekazu Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 19:18
          mylisz sie. wlasnie teraz twoj syn wymaga najwiekszej uwagi,bo wszedl w okres dojrzewania. nie ulatwia mu tego fakt,ze nie ma wzorca meskiego. to nie oznacza,ze masz szukac dla niego ojca, bo juz go ma, ale zastapic mu go tez nie mozesz. mam propozycje-poczekaj ze zwiazkami jeszcze dwa, trzy lata,kiedy skonczy sie u syna burza hormonow. nie powinno to byc dla ciebie problemem,bo twierdzisz,ze lubisz i umiesz byc sama, co akurat swietnie rozumiem.

          gazaro napisała:

          > Naprawdę dziękuję za wasze uwagi. Właśnie tego mi potrzeba - trzeźwych opinii l
          > udzi obcych.
          > Ja nie jestem w sytuacji gdy się bierze pierwszego lepszego faceta, oby był. Wr
          > ęcz przeciwnie - lubię być sama - syn teraz już nie wymaga tyle uwagi, a więc m
          > am dużo czasu dla siebie. Dlatego nie chcę się wpakować w coś, z czego nie wybr
          > nę przez lata. Ale jednocześnie nie chcę przegapić czegoś dobrego.
        • kochanic.a.francuza Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 19:27
          "Dlatego nie chcę się wpakować w coś, z czego nie wybrnę przez lata. Ale jednocześnie nie chcę przegapić czegoś dobrego."

          Jesli czujesz, ze sa szanse na cos dobrego to z nim po prostu szczerze porozmawiaj. Powiedz, ze u nas w kraju Szwjcarzy maja opinie lowcow darmowej sluzby domowej, a co niech wie skad dokladnie Twoje obawy. jak darzy Cie prawdziwym uczuciem, powinnas zauwazyc zmaine.
          Powiedz tez o synu-syn to czesc ciebie i martwisz sie, co sie z nim stanie w tej Szwajcarii, jaki jest system szkolnictwa, czy studia sa platne, bo w Polsce za darmo itp.
          Niech przynajmniej wie czym sie martwisz.
          A gdzie poznalas, jesli mozna spytac, bo jesli w internecie, to stanowczo odradzam.
          • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 20:37
            Poznałam go kiedy pracowałam jako tłumacz w Szwajcarii przez 2 tygodnie.
            Studia w Szwajcarii są wszystkie płatne, ale dla obywateli naprawdę symboliczne pieniądze.
            Spróbuję z nim porozmawiać - muszę, inaczej się nie da..
            • pamplemousserose Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 10:26
              > Studia w Szwajcarii są wszystkie płatne, ale dla obywateli naprawdę symboliczne
              > pieniądze.

              A dlaczego się tak bardzo upierasz, żeby studiować w Szwajcarii? Możesz studiować w Anglii, Open University daje taką opcję, nawet jeśli mieszkasz za granicą:)
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 19:07
        Zwolnili go poniewaz był jednym z dyrektorów. Kiedy bank został sprzedany, zwolnili całą administrację. Teraz właściwie on chodzi do biura innej firmy ale mówi, że obecnie nic nie zarabia bo nie zajmuje się żadnym projektem. Spędza w biurze 3-4 godz. dziennie. Dużo czasu spędza u mamy która po śmierci ojca została sama. Generalnie jest to wrażliwy i pomocny człowiek, ale trochę przyzwyczajony zyć dla siebie niestety.
        Jak na mnie, obecnie jego życie jest bez sensu. Biuro gdzie się nie zarabia; mama go absorbuje; dużo czasu spędza nad swoją kolekcją banknot (własciwie to nie kolekcja ale sposób zarobku. Kupuje/sprzedaje/jeździ na spotkania i wymianę)
      • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 19:46
        > musialabys miec 100% gwarancji, ze kolejne 6-7 lat spokojnie przezyjecie razem w tej szwajcarii.

        Takiej gwarancji nikt nie da, bo to zalezy od wladz. Po kilku latach beda musieli wyjechac na min. pol roku i dopiero po tym czasie beda mogli ponownie zamieszkac w Sz. Co syn bedzie robil podczas tej przerwy? Gdzie sie bedzie uczyl? Gdzie beda oboje mieszkac i z czego zyc?
        Funduje dzieciakowi stres zwiaz. z ciaglymi zmianami.
        • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 20:39
          Czemu będziemy musieli wyjechać? Nic nie słyszałam o takiej zasadzie. To niemożliwe.
          • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 20:57
            Kiedys byl taki przepis, nie wiem czy obecnie obowiazuje. Zapoznaj sie dokladnie z prawem dot. pobytu cudzoziemcow, oplat za szkole itp.
          • alpepe Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 21:13
            to nie UE, to raz. Dwa, pakujsz się w kłopoty. Dopowiadasz sobie, jaki to jest ten facet, a tymczasem, skoro majętnemu staremu kawalerowi szkoda kasy na sprzątaczkę, to choroba zwana skąpstwem się u niego może tylko jeszcze bardziej rozwinąć, na pewno nie zniknie. Nie wchodź w to.
            • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 12.05.12, 21:34
              Ja myślę, ze skąpy on nie jest - miałam okazję się upewnić. Po prostu uznaje niektóre rzeczy za niepotrzebne i na te rzeczy nie lubi wydawać, fakt. Ręczniki, posciel - wszystko ma stare pozaszywane. No i jeszcze nie lubi wyrzucać - i to akurat dla mnie jest problemem bo ma wszystko zawalone różnymi rzeczami.
              • majenkir Re: 12.05.12, 21:47
                Sknera i zbieracz. Dziwaczaly stary kawaler z mamusia.
                W zyciu bym na to nie poszla, chocby facet s.ral zlotem ;).
                • alpepe Re: 12.05.12, 21:53
                  amen.
                  • gazaro Re: 13.05.12, 08:48
                    Nie wiem czy można tak zaszufladkować człowieka.
                    Zrobiliście konkluzję na podstawie znanych wam "klisze"
                    Jak na razie ja nie miałam okazji wykazać się "talentami gospodyni", natomiast on pokazał się z dobrej strony. Karmił mnie smakołykami od mamy i ze sklepu, organizował podróże. Nie ukrywa swoich wad.
                    • alpepe Re: 13.05.12, 11:24
                      Jestem od ciebie rok młodsza, a na taki kąsek ochoty nie miałabym. Ja nigdy nie rozumiałam panien lecących na dobre auto u faceta, więc i ciebie nie rozumiem.
                      • gazaro Re: 13.05.12, 15:48
                        Akurat auto i pieniądze tutaj nie są numerem jeden dla mnie.
                        Mi do szczęścia bardziej potrzebna swoboda i tutaj boję się że mogę ją stracić.
                        Ale facet jest bardzo ciekawy, ma dużą wiedzę, dużo podróżuje. Jednym słowem da się lubić.
    • wredny-typek Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 13.05.12, 09:02
      1.skąpiec
      2.maminsynek
      3.egoista
      4.pozbawiony empatii
      klatka nie byłaby złota, nie oszukuj się
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 13.05.12, 09:33
        Czyli uważacie że powinnam siedzieć w Polsce dopóki syn nie zda Matury..
        Ale ja wtedy będę już za stara na jakiekolwiek wyzwania...
        • 10iwonka10 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 13.05.12, 11:03
          Mysle ze nie bedziesz z nim szczesliwa. Ja z kims podobnym pracuje teraz ( to Anglik) . Ma 50 lat mieszka z mama, jest ksiegowym, tez nie lubi wyrzucac trzyma rozne pierdoly..jego zycie to rutyna we wszystkim. On w tym wieku juz sie nie zmieni.
          Przypuszczam ze finansowo bedziesz z nim mogla wiesc wygodne zycie ale rutyna i nuda zameczy cie kompletnie i bedziesz nieszczesliwa. Zwlaszcza ze masz jeszcze jakies plany,pomysly,....

        • wredny-typek Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 13.05.12, 12:27
          > Czyli uważacie że powinnam siedzieć w Polsce dopóki syn nie zda Matury..
          uważaM. że wieszanie się na facecie nie jest sposobem na życie

          > Ale ja wtedy będę już za stara na jakiekolwiek wyzwania...
          ???

          Proponuję włączyć funkcję MYŚLENIE
          • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 13.05.12, 22:21
            Czesc, mieszkam w Szwajcarii juz 14 rok. Proponuje Ci, zebys opowiedziala ta historie na forumpolacy.ch - to forum dyskusyjne dla Polakow mieszkajacych w Szwajcarii i na englishforum.ch - to forum dla angielskojezycznych cudzoziemcow w Szwajcarii.

            Jak ktos to juz powiedzial, na jakich zasadach masz tam mieszkac, jako kto ? Masz prawo przebywac turystycznie w Szwajcarii przez 3 miesiace. Obecnie ( dane z wczoraj ) bezrobocie w Szwajcarii wynosi 3 %, takze pan , ktory ma 51 lat z doswiadczeniem w pracy w banku na wysokim stanowisku nie powinien miec problemow ze znalezieniem pracy. Dlaczego wiec nie pracuje ?

            Widze, ze Ty bardzo wielu rzeczy nie wiesz o Szwajcarii. Za studia wszyscy placa tyle samo, Szwajcarzy i cudzoziemcy, oplata wynosi ok. 500 CHF za semestr na panstwowych uniwersytetach. Wiem, bo tu studiowalam.

            Zeby otrzymac prawo do pobytu i pracy, nalezy znalezc pracodawce. Pracodawca ma prawo zatrudnic kogo mu sie podoba. Jezeli podobasz mu sie Ty, to wypelnia formularz, wysyla do urzedu pracy, uzasadnia, ze tylko Ty masz te kwalifikacje o ktore mu chodzi i 3 dni pozniej dostajesz pozwolenie na pobyt i na prace.To jest czysta formalnosc.
            Gdy ubiegalam sie o moja pierwsza prace tutaj ( jako nauczycielka w prywatnej szkole ), zapytalam dyrektora czy to nie jest problem, ze jestem Polka. Spojrzal na mnie jak na glupia i odpowiedzial mi, ze to nie jest praca dla najlepszego Szwajcara, tylko dla najlepszego kandydata.

            W tej chwili brakuje w Szwajcarii nauczycieli. Dyrektorowie szkol sa zdesperowani, szukaja Niemcow i Francuzow, przyjmuja nawet ludzi bez wyksztalcenia pedagogicznego.Kanton Zurych jest jedynym, ktory pare lat temu wprowadzil angielski jako pierwszy jezyk obcy nauczany w szkolach obowiazkowo( we wszystkich innych niemieckojezycznych kantonach pierwszym jezykiem jest francuski )

            Szwajcaria to zajebisty kraj do zycia. Zdecydowanie lepszym niz Anglia. W Anglii nie masz nic, w Zurychu masz mieszkanie za darmo. Moze Ty wykorzystasz tego pana ? Zamieszkasz u niego, przedtem zapowiesz , ze gosposia nie jestes i porozgladasz sie za praca. Syn pojdzie do szkoly ( za darmo ). Do klasy, gdzie najpierw intensywnie ucza niemieckiego, a pozniej powoli wdrazaja po niemiecku kolejne przedmioty.To tzw. klasa adaptacyjna.

            Niemieckiego, jesli nie chcesz, nie musisz sie uczyc. W Szwajcarii najwazniejszym jezykiem jest angielski. Gdybys nie znala angielskiego, to bys miala problem.

            W tym wszystkim nie podoba mi sie tylko ten pan. Dom pod Zurychem kosztuje majatek, a on je konserwy, ma stare reczniki i posciel i nie ma gosposi. Podejrzane.
            • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 09:05
              Solaris, baardzo dziękuję za taką pełną wypowiedź.
              Już nie od dziś zastanawiam się na jakiej podstawie będę mieszkać w CH, jeśli M. nie proponuje mi małżeństwa. Planowałam być self-employed, ale na tej podstawie chyba nie otrzymam permitu, jeśli dobrze rozumiem, trzeba mieć pracodawcę. Będę z nim o tym rozmawiać.
              Jeśli chodzi o jego pracę, to on teoretycznie pracuje w firmie inwestycyjnej ale de facto mało czasu tam spędza - po prostu podróżuje, odpoczywa. Może już ma swój kapitał ( w banku pracował od 7 rano do 20.00, przez ostatnie 5 lat był dyrektorem) i nie chce więcej takiej harówki.
              Co do domu - wydaje mi się, że go odziedziczył po ciotce. Jest jedynym spadkobiercą dwóch bezdzietnych ciotek i swoich rodziców. Jedna ciotka już nie żyje i chyba od niej ma ten dom (ale ja nie wypytywałam dokładnie). Po rodzicach będzie miał jeszcze dom, co do drugiej ciotki - nie wiem, ona jest w drogim zakładzie. Teraz dom jego stoi pusty, on sam już przez 20 lat wynajmuje mieszkanie niedaleko centrum ZRH, a dom wynajmował chyba komuś, ale teraz widocznie ludzie się wyprowadzili, a on ma plany wprowadzić się samemu do tego domu (lub z nami) i nie che już wynajmować.
              To że studia kosztują 500-700CHF za semestr to wiem, ale to są naprawdę symboliczne pieniądze dla miejscowych. Te uczelnie gdzie sprawdzałam miały inne, wyższe stawki dla obcokrajowców (tak mi się wydaje ale mogę się mylić bo sprawdzałam w kilku krajach).
              Bardzo cieszy mnie fakt, że brakuje nauczycieli j. angielskiego. Teraz na wakacje jadę do Anglii szlifować język. Zastanawiałam się nad ukonczeniem 2-letnegie kursu tam, a może zrobić tylko krótszy kurs, a zacząć studia w Szwajcarii? 500CHF ja mogłabym zapłacić.
              Co do oszczędności mojego Pana - to sama nie wiem. Z jednej strony - byliśmy razem na Sri-Lance, większe moje wydatki (bilet, hoteli) pokrył on. Często płacił za nocleg kierowcy chociaż nie musiał, za jego posiłki. A jednocześnie nie mogę nazwać go szczodrym. Ale sknerą też nie. Myślę, że on ma stare ręczniki i td dlatego, że nic nie wyrzuca. Po co wyrzucać jak można zaszyć. TO może mi przeszkadzać bo ja lubię ładne rzeczy dookoła siebie (bez przesady, ale tak rozumnie). Właśnie to jego "niewyrzucanie" będzie problemem. Ale to jego dom, jego rzeczy, z mojej strony byłoby dużym nietaktem mieszanie się do tego. A propos "zbieraczy" mój były mąż taki był - zagracał wszystko! A mieszkaliśmy w trójkę w jednopokojowym mieszkaniu!
              Niemieckiego oczywiście będe się uczyć, już zaczęłam, mam podstawy. Uczę się bardzo szybko w kraju gdzie używany jest język. Nie wyobrażam sobie żyć gdzieś i nie mówić w miejscowym języku. Trochę przeraża mnie jednak fakt nauki nowego jezyka od podstaw bo dobrze wiem co to znaczy.
              • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 09:46
                Jak masz wiecej pytan, to mozesz napisac na priv'a.

                Tak, na uczelni panstwowej mozesz studiowac za 500 CHF za semestr, ale przeciez studiujesz po niemiecku, wiec najpierw musisz sie go nauczyc i cudzoziemcy musza zdac egzamin z niemieckiego. Jesli Cie przyjma na studia, to wtedy automatycznie dostajesz pozwolenie na pobyt i na prace w wymiarze 20 godzin tygodniowo.

                Jako self-employed na pewno nie dostaniesz permitu.

                Mozesz prywatnie udzielac lekcji angielskiego i rosyjskiego, akurat na rosyjski jest w CH wielka moda.

                Ceny na Sri Lance sa dla Szwajcara symboliczne, wiec oplacanie noclegu czy czegos tam kierowcy o niczym nie swiadczy.

                Ja bym pana poprosila o zasponsorowanie mi kursu niemieckiego codziennie po 5 lekcji. Nie jest to tanie, zobaczymy czy sie zgodzi.Wtedy nauczysz sie w ciagu kilku miesiecy ( przy czym nie zapominaj, ze to w CH jest trudniejsze, bo ludzie przeciez mowia dialektem ). Wtedy bedziesz miala sensowne zajecie, nie bedziesz siedziala sama w domu i od razu zintegrujesz sie z innymi cudzoziemcami. Zreszta znalezienie znajomych w ZH, jesli sie zna angielski, zajmie Ci powiedzmy 1 miesiac.

                Angielski w Anglii zawsze warto podszlifowac, ale jakie kursy Ty tam chcesz robic ?
                Napisz mi jakie masz konkretnie wykszatlcenie / dyplom czego.
                • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 09:51
                  Zapomnialam dodac : wg wszelkich przeprowadzanych sondazy kanton ZH jest najbardziej na swiecie komfortowym miejscem do zycia. Nie chodzi tylko o zamoznosc, tylko o takie czynniki jak bezpieczenstwo, czystosc itd.
                  Jakby tu bylo zle, to by sie cudzoziemcy z calej Europy nie pchali tu drzwiami i oknami.

                  ZH i Genewa sa po prostu zajebiste jako miejsca do zycia. Ja chetnie sama bym sie do ZH przeprowadzila, tylko mnie nie stac na mieszkanie tam, tak jak i wielu innych ludzi. Codziennie rano na dworzec w ZH wjezdzaja pociagi pelne ludzi dojezdzajacych do pracy z Bazylei, Berna itd, bo nie stac ich na mieszkanie w ZH.
                  • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 09:58
                    Ja jestem Mgr Filologii Angielskiej (studia dzienne). Planowałam ukończyć dwuletnie studium zaocznie lub dystancyjnie, żeby miej brytyjski dyplom. A latem można tylko krótkie robić typu DELTA - ale to do nauczania dorosłych.
                    • brms Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 12:35
                      Podpisuję się pod postami Solaris, bardzo fajnie to przedstawiła, duża znajomość tematu.

                      Nie znam oczywiście tego pana, ale nie uważam żeby brak gosposi (sprzątaczki) i stare ręczniki musiały świadczyć o skąpstwie. Zapewniam Cię, że są ludzie, którzy doszli do dużych pieniędzy i mimo metrażu domu bronią się rękami i nogami przed gosposią. Bo nie lubią. I to nie tylko mężczyźni, kobiety też, również te nadal aktywne zawodowo. Co do ręczników i pościeli, to powodem może być sentyment do tych rzeczy (rodzinnie oraz kiedyś drogich i pewnie dobrych jakościowo) oraz nieco mniejsze przywiązywanie wagi niektórych mężczyzn do stylu mieszkania.
                      I nie jest słuszne Twoje podejście, że to w końcu "jego mieszkanie", więc nie będziesz tego zmieniać. Takie rzeczy trzeba ustalić wcześniej: to też będzie Twoje mieszkanie, chyba możesz go namówić na zmianę mebli / odnowienie / o pościeli nie wspominając? Macie być parą, prawda? Nawet jeśli nie małżeństwem, to partnerami w życiu?

                      Natomiast zanim podejmiesz decyzję o przeprowadzce całego życia powinnaś jakoś zabezpieczyć się przed takim "tu i teraz". Powiedz panu, że też chcesz pracować / studiować, mieć swoje oszczędności i wydatki, swoje inwestycje. Może to niezły pomysł wyjechać samej na kilka miesięcy i zacząć działać?

            • 10iwonka10 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 09:47
              Szwajcaria to zajebisty kraj do zycia. Zdecydowanie lepszym niz Anglia. W Anglii nie masz nic, w Zurychu masz mieszkanie za darmo.

              Nie wiedzialam ze mieszkania rozdaja tam za daro....:-)
              • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 09:56
                "za darmo" - chodziło pewnie o to, że jaj mam mieszkanie u tego Pana - za darmo.
            • koham.mihnika.copyright jakby mial zone, to by mieszkal w przyczepie kampi 14.05.12, 10:58
              ngowej :-{)

              "W tym wszystkim nie podoba mi sie tylko ten pan. Dom pod Zurychem kosztuje majatek, a on je konserwy, ma stare reczniki i posciel i nie ma gosposi. Podejrzane. "
              • solaris_1971 Re: jakby mial zone, to by mieszkal w przyczepie 14.05.12, 12:41
                Mam problemy z wyslaniem postu.
                • solaris_1971 Re: jakby mial zone, to by mieszkal w przyczepie 14.05.12, 12:43
                  Napisalam Ci dlugi post, ale forum informuje mnie " wykryto spam " i nie pozwoli mi go wyslac.
                  Podaj jakis adres korespondencyjny.
                  • gazaro Re: jakby mial zone, to by mieszkal w przyczepie 14.05.12, 12:57
                    Dziękuję. Już wysłałam swojego maila na Twój adres gazetowy.
                    Pozdrawiam ))
              • female.pl skorzystaj z info Solaris 14.05.12, 12:59
                Skorzystaj z informacji Solaris i z forum ktore podala. Tam znajdziesz napewno najwiecej wiadomosci na temat mozliwosci pracy i pobytu w Szwajcarii.
                Ja na Twoim miejscu dodatkowo dowiedzialabym sie jak wyglada sprawa edukacji syna w Szwajcarii, tzn. dokladnie czy chlopak ma szanse kontynuowania nauki w odpowiedniej szkole. Sprawdz system szkolnictwa szwajcarskiego, gdyz byc moze jest on uzalezniony i zroznicowany od kantonu. Sprawdz czy Twoj syn bedzie mial szanse podjac nauke w szkole, do ktorej chcialabys go wyslac, niezaleznie od znajomosci jezyka.
                Wiem, ze szkoly panstwowe w szwajcarii sa bezplatne a szkolnictwo stoi na dosc wysokim poziomie, wiec jesli mialby szanse nauki w Szwajcarii, to zaowocuje to napewno w zyciu.
    • piwi77.0 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 16:20
      Co to znaczy, że ma dom pod Zurichem? Jest jego właścicielem, czy tylko wynajmuje? Bo domy pod Zurichem kosztują co najmniej kilka milionów szw. franków. I druga sprawa. Teraz Cię zaprasza, a co będzie jak Cię wyprosi? Jeżeli ten niepewny punkt jakoś uregulujesz to wal śmiało do tej Szwajcarii, to świetny kraj do życia, mimo że trochę krzywo patrzą tam na cudzoziemców
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 17:39
        Ja gdzieś w tym wątku napisałam - to jego własny dom - on chyba go odziedziczył. I jeszcze jeden odziedziczy po rodzicach.
        W sprawie, że mnie może "wyprosić" - to jak najbardziej może się zdarzyć. Ja będę całkowicie na jego łasce. Z jednej strony to człowiek sprawiedliwy, ale wiadomo że facet który jest zły czy obrażony na kobietę może różnie świństwa robić.
        • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 21:23
          Wyslalam Ci ten post na prywatny adres.

          O szkole dla dziecka pisalam juz wczesniej, ze to najmniejszy problem. Pojdzie do klasy integracyjnej, najpierw intensywna nauka jezyka, a potem wdrazanie po kolei przedmiotow po niemiecku. Zadne z dzieci moich polskich znajomych nie mialo nigdy problemow w szwajcarskiej szkole. Corka mojej kolezanki, ktora przyjechala majac 12 lat, czyli juz zaczela szkole w Polsce, po 2 latach byla w normalnej szwajcarskiej szkole najlepsza w klasie ........ zgadnijcie z czego ........ z niemieckiego !!

          Tak, to glownie dobry interes dla Twojego syna. Normalnie mozna wystapic o przyznanie obywatelstwa po 12 latach pobytu, ale dzieciom kazdy rok w szwajcarskiej szkole liczy sie podwojnie, czyli Twojemu synowi juz po 6 latach przyslugiwaloby obywatelstwo.
          • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 22:15
            Ja zalecam dużą ostrożność. Szwajcarzy są specyficzni i nie jest powiedziane, czy się tam zaaklimatyzujesz - choć akurat w tym kraju ZH to faktycznie najlepsze możliwe miejsce do życia. Trudno żeby on od razu proponował ślub, bo w końcu też ma coś do stracenia (niemały majątek), ale podejście jak do gosposi z opcją seksu niestety też jest możliwe. Musisz pojechać sama na parę miesięcy i dokładnie sobie na wszystko popatrzeć. Bezdzietny 51-latek z mamusią, fascynujący się zbieractwem i nie budzący motyli w brzuchu wymaga drobiazgowej obserwacji na miejscu.
            • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 14.05.12, 23:50
              Juz wczesniej pisalam, ze z mojego punktu widzenia jedynym znakiem zapytania jest ten pan.

              Ten pan moze sie z nia ozenic i zawrzec kontrakt malzenski, ktory mu gwarantuje, ze przy rozwodzie jego 2 domy i caly majatek zostaja przy nim, a ona dzieki slubowi zyskalaby automatycznie prawo do pobytu i pracy.

              Szkola dla syna to nie problem, zaaklimatyzowanie sie tam tez nie. Ale moze moze sie okazac, ze pan jest w codziennym pozyciu nie do wytrzymania.Ale zeby sie o tym przekonac, trzeba tam pojechac i samemu sprawdzic. I nie palic za soba wszystkich mostow w Polsce.
              • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 09:35
                Jeszcze w Szwajcarii jest takie prawo że mąż po iluś tam latach MUSI utrzymywać żonę po rozwodzie przez tyle samo lat ile mieszkali razem. Generalnie wiele jego znajomych miało okropne doświadczenie z rozwodem, kobiety zamieniały się w furię kiedy chodziło o pieniądze. On tego się nasłuchał i wydaje mi się, ze on się boi.
                • kalllka Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 10:00
                  uhym, pan z pewnoscia sie boi wsluchujac sie w swoich znajomkow.
                  ale probuje z /czy mimo(?) milosci, sprecyzowac oczekiwania wobec Ciebie.
                  Ty- najslabiej wypadasz w swoich oczekiwaniach i targujesz sie ze soba. moze zatem czas sprawdzic znajomosc,, i ryzyujac tylko komfort pozycia poprosic o kupno krokodylowych szpilek, w dowod milosci.
                  • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 10:07
                    Nie umiem tak sprawdzać, nie umiem prosić.
                    • kalllka Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 10:23
                      uhym, nie umiesz prosic.
                      a chcialabys ,, szpilki z krokodyla?
                • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 16:20
                  No właśnie, trudno mu się dziwić, że się trochę obawia o uszczuplenie majątku - różne harpie z Rosji czy Ukrainy są w CH dobrze znane. A Polska czy Rosja wielkiej różnicy tam nie robi... Z drugiej strony ja sobie za bardzo nie wyobrażam Twego długoterminowego pobytu (wraz z synem) oraz legalnej pracy bez zawarcia małżeństwa. Myślę, że najlepiej byłoby na razie nie przeprowadzać z nim żadnych hiper poważnych rozmów (może to jednak źle odebrać), tylko po prostu pojechać i pobyć z nim (bez dziecka) te parę miesięcy. Codzienne życie weryfikuje człowieka bardzo gruntownie, zwłaszcza w przypadku gdy nie spędza on codziennie kilkunastu godzin w robocie i można z nim sobie po prostu pobyć.
          • female.pl Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 09:14
            Super sprawa z ta klasa integracyjnja. Szwajcarzy to jednak madrzy ludzie sa. Ja mieszkam w Niemczech i sprawa szkoly po podstawowce (a podstawowka trwa tu tylko 4 lata) jest zupelnie inaczej rozwiazana dla dzieci swiezych emigrantow.
            Z drugiej zas strony nie nalezy niedoceniac nastolatkow czy mlodszych dzieci. One o wiele szybciej klimatyzuja sie w nowym srodowisku i zaczynaja dawac sobie swietnie rade. Dlatego na Twoim miejscu nie mialabym obaw, co do zabierania syna do Szwajcarii. To bedzie olbrzymi plus dla niego, edukacja w tym kraju.
    • emikko Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 00:36
      Gazaro, przeczytalam caly watek i z tego co piszesz wynika, ze on jest rentierem, czyli ma wystarczajaca ilość pieniędzy, zeby nie pracowac juz wiecej do konca zycia, a nawet przez dwa wcielenia. Nie ma motywacji zeby się miotac, tj. walczyc o nowa prace, bo nie ma dzieci, wiec moze wydac swoj majatek bez wyrzutow sumienia, jak to się mowi „do grobu tego ze soba nie zabierze...”. Szuka fajnej kobiety do towarzystwa, ale i do opieki na stare lata, itd.

      Rzecz w tym, ze Ty musisz miec prace zeby wypracowywac swoja emeryture, bo jesli nie, to w każdej chwili mozesz zostac na lodzie i bez praw emerytalnych. I tu szkopul prawny: Szwajcaria nie nalezy do Unii, gdzie z prawo unijne sprawia, ze emerytury wędrują za nami i lata wypracowane w roznych panstwach się sumuja. Jednak Szwajcaria nalezy do wspólnoty ekonomicznej. Jak jest w tym wypadku z emeryturami??? Sprawdz dobrze przepisy, bo jak się ma 37 lat, to trzeba juz serio myśleć o takich sprawach... (moze dziewczyny z forum wiedza jak to wyglada?)

      Co do wyjazdu do Azji, moim zdaniem moze ci się udac zrealizowac marzenia. Razem z nim lub samodzielnie, na trzy miesiące, pol roku. Dlaczego nie? W dodatku bedziesz miala juz doświadczenie z uczenia w innym panstwie i jeszcze bedziesz znala niemiecki.

      PS. Cos mi się wydaje, ze poprzedniej nocy nie mogłaś spac... Ja tez nie.
      W każdym razie wypowiedz byla zaskakująco sensowna.
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 09:54
        Dokładnie, ja mniej więcej tak to widzę, że on dobrze się czuje w moim towarzystwie, wie że zadbam o niego ale bez fanatyzmu, plus trochę myśli o samotności na stare lata: bo nie ma nikogo - stara matkę i starą ciotkę. Żadnych kuzynów. Teraz trochę "opiekuje się" tą ciotką - to znaczy odwiedza ją w domu starców, zajmuje się jej papierami. Ta ciotka też nie ma nikogo. I on chyba nie chce sam tak jak ona zostać. Jeszcze nie poruszaliśmy sprawy wspólnych dzieci, kto wie, może on i takie plany ewentualnie ma. A może i nie. Na razie nie chcę go wypytywać o to. Bo ja w tej sprawie byłabym elastyczna - generalnie mogłabym się zdecydować na jeszcze jedno dziecko, ale tylko jesli M chce i zapewni godne warunki, bo z synem swoim musiałam się rozrywać pomiedzy pracą, dzieckiem a kuchnią. Nie chcę żeby to się powtórzyło.
        W sprawie emerytury - ja będę chciała jak najbardziej tam pracować.
        I tak jak pisze Solaris - największym problemem mogą być nasze relacje. Zobaczymy. Ja teraz planuję wyjazd wakacyjny do UK, tam będe szlifować język ang. I jesienią podejmę decyzję. Latem już będę chciała odbyć z nim kilka poważnych rozmów.
        • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 18:05
          Nie bardzo rozumiem sens wyjazdu do Anglii i szlifowania jezyka, skoro jestes anglistka.

          Ja na Twoim miejscu wlasnie latem przyjechalabym do niego razem z synem na caly lipiec i sierpien. Zeby zobaczyc jak wam sie razem mieszka i jak sie synowi ukladaja relacje z nim, zanim jeszcze zacznie szkole w Szwajcarii.

          Najlepszym rozwiazaniem jest sadze wizyta u adwokata, ktory podpowie, jak to najlepiej ulozyc, zebys Ty miala najwiecej praw a on zeby nie ryzykowal, ze polozysz lape na jego domach i jego majatku. pOdpowie tez co zrobic z emerytura i ubezpieczeniem zdrowotnym.
          • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 18:06
            Sorry, zapomnialam dodac, ze w Zurychu szlifowac angielski mozesz codziennie do bolu i do bezplatnie.
            Zerknelas na te fora ?
          • best.yjka Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 18:44
            solaris_1971 napisała:

            > Nie bardzo rozumiem sens wyjazdu do Anglii i szlifowania jezyka, skoro jestes a
            > nglistka.
            To akurat rozumiem. Oxfordzki akcent często mylony z brytyjskim. Mieszkam w Irlandii od 7 lat. W samym Dublinie ludzie mówią z róznym akcentem. Bo urodzili się w takiej, a nie innej dzielnicy. Nie mówiąc o różnicach pomiędzy Cork, a Galway. Moja koleżanka z Belfastu shower, wymawia "siałer". Kilku szkotów w ogóle nie udało mi się zrozumieć ;)

            > Ja na Twoim miejscu wlasnie latem przyjechalabym do niego razem z synem na caly
            > lipiec i sierpien. Zeby zobaczyc jak wam sie razem mieszka i jak sie synowi uk
            > ladaja relacje z nim, zanim jeszcze zacznie szkole w Szwajcarii.

            Bardzo dobry pomysł. Bo UK może poczekać. Natomiast dobre relacje z tym panem mogą naprawdę ucierpieć. Lepiej kuć żelazo, póki gorące. Zobaczyć jak układają się relacje w trójkę. Nie koniecznie musi być tak, że ten pan szuka gosposi. Może okazać się również, że w wieku 50 lat obudził się z ręką w nocniku. Bo pracował od rana do nocy. Jego znajomi pozakładali rodziny, mają dzieci, a on siedzi w czterech ścianach sam. Pocerowane ręczniki lub pościel (pewnie przez jego mamę) mogą świadczyć o tym, że w życiu takich zakupach nie uczestniczył i nawet nie wie jak się do tego zabrać. Może to być skąpstwo, może być bezradność w sprawach życiowych.

            > Najlepszym rozwiazaniem jest sadze wizyta u adwokata, ktory podpowie, jak to na
            > jlepiej ulozyc, zebys Ty miala najwiecej praw a on zeby nie ryzykowal, ze poloz
            > ysz lape na jego domach i jego majatku. pOdpowie tez co zrobic z emerytura i ub
            > ezpieczeniem zdrowotnym.

            To jest ustawienie sprawy fair i właściwych priorytetów. Dyrektor banku nie powinien się za coś takiego obrazić ;)
            • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 19:36
              Jego zawod jest bez znaczenia. Szwajcarski kierowca autobusu tez nie powinien sie o to obrazic. Chyba normalne, ze kazdy chce miec prawo do emerytury a przede wszystkim do ubezpieczenia zdrowotnego.

              Kwestia akcentow jest dla mnie oczywista. Bylam 2 razy na kursie angielskiego w Dublinie.
              Tez nie rozumiem Szkotow, Irlandczykow z polnocnej Irlandii i niektorych Amerykanow. No i co ? Mam sie uczyc tych wszystkich akcentow ?
              Nadal interesuje mnie tylko standardowy angielski tak samo jak standardowy niemiecki. W niemieckiej strefie jezykowej tez sa rozne akcenty a ja po 10 latach w jednym z kantonow szwajcarskich mowie tylko i wylacznie Hochdeutsch i rozumiem dialekt kantonu, w ktorym mieszkam. Jak jade do Zurychu, Berna, Szwabii czy Dolnej Saksonii, to tez mowie po niemiecku a nie tamtejszymi dialektami i jakos nie mam problemow z dogadaniem sie.
              • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 15.05.12, 21:29
                Ja mam inny plan. Wyjazd do Anglii jest mi niezbędny. Mój pan już się z tym pogodził i nawet były mąż i jego mama zgodzili się zaopiekować się synem. Ja jeszcze nic nie postanowiłam i na pewno nie wywioze syna jeszcze w najbliższym roku szkolnym. On się dostał do dobrego gimnazjum i jeśli zabiorę go teraz, to może tego żałować. Niech na spokojnie pochodzi tam, rozczaruje się (tradycyjnie), będzie łatwiej mu wyjechać. Zacznie się tam nauka niemieckiego.
                Ja decyzję (jechać - nie jechać do Szwajcarii) podejmę dopiero na koniec lata - jeśli będzie jeszcze aktualna. Za wszelką ceną nie chcę się tam dostać, a więc jeżeli Pan się rozmyśli - znaczy nie było pisane. Pojadę na parę miesięcy, i jeśli dobrze nam się ułoży, to syn spokojnie może dochodzić do końca roku do tego gimnazjum, przywieziemy go potem. Rozłąka ze mną też dobrze mu zrobi bo teraz ma mamę na każde zawołanie i tego nie docenia.
                • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 13:13
                  Co Ty gadasz? Co synowi niby da jeden rok w "dobrym" gimnazjum?! To, że nawiąże znajomości oraz dokona aklimatyzacji, które zaraz zerwie ? Niby z jakiej racji wyjazd do Anglii jest Ci niezbędny??? Pan Szwajcar jest na takim poziomie zamożności, że kwestia Twoich wyborów zawodowych jest absolutnie drugorzędna, rozpatruj pracę jako hobby, a -sorry batory- ale dla hobby nie zawala się spraw istotnych, w tym przypadku przyszłości swojej i dziecka.

                  Bardzo chłodno podchodzisz do tego Pana, to nie wróży najlepiej. Wiadomo, że najgorzej być w gorącej wody kąpanym, ale Ty przeginasz w drugą stronę. Stawiam odważną tezę, że gdyby nie CH i jego status, w ogóle byś się nim jako mężczyzną nie zainteresowała. Decyzji nie odkładaj "na koniec lata", bo to niepoważne, tylko weź walnij mocną kawę albo jednego drinka i przemyśl to na spokojnie TERAZ. Ja mam swoje lata i jeszcze nie słyszałem, aby w podobnych sytuacjach odkładanie i przekładanie decyzji wyszło komukolwiek na zdrowie. "Pod koniec lata" nic się nie zmieni w Twojej psychice, ewentualnie tylko Szwajcar straci cierpliwość, czyli podejmie decyzję ZA CIEBIE. Zastanów się, czy chcesz zaryzykować, jeśli tak, to zrób to TERAZ - jedź sama do niego, a po zakończeniu roku szkolnego niech dojedzie do Was syn na wakacje. Zyskasz bezcenną możliwość przetestowania tego Pana "w praniu", czyli na codzień i to przez parę miesięcy. To jednak coś innego niż wspólny wypad na Sri Lankę.

                  Sama pisałaś wcześniej, że Twój czas wycieka, masz 37 lat i za kilka lat może być za późno na układanie sobie życia na nowo. Więc po co chcesz znowu zmarnować kilka miesięcy z możliwą opcją spaprania wszystkiego? Działaj kobito, bo los daje Ci pewną szansę i nie jest powiedziane, że kiedykolwiek da następną.
    • martadyna Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 03:07
      wcale nie musisz "prac, sprzatac i gotowac", no chyba ze ten pan potrzebuje pani do prowadzenia domu a nie partnerki.
      Niemieckiego nie musisz sie uczyc- z tego co wiem w Szwajcarii Angielski wystarczy. NAdal mozesz pracowac-tzn. uczyc angielskiego.
      dla mnie to tylko jeden problem widze: chcesz wywrocic swiat do gory nogami swojemu synowi dla faceta do ktorego nie jestes sama na 100% przkonana? a czy Twoj syn zna chociaz tego faceta????
      Poza tym- ja bym w tym wypadku byla za Szwajcaria.
      • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 08:55
        Ja nie mówię, że będę "musiała" ale już teraz wiem, że oprócz mnie nikt nie ugotuje ani posprząta. Oczywiście z czasem można zatrudnić panią do większych sprzątań 2 razy na miesiąc. Reszte jestem w stanie zrobić sama. To, że będę pracować - jestem pewna - nie dam rady siedzieć w domu.
        Niemieckiego będę się uczyć bo nawet jak jestem krótko w kraju to zawsze staram się nauczyć języka lokalnego, chociaż trochę.
        A co do syna - dziewczyny tu już opisały, ze ten stres który przeżyje będzie niczym w porównaniu z lepszą przyszłością.
        Co do znajomości mojego syna z Panem - myślę, że na początku wystarczy żeby byli życzliwi do siebie, a kiedy syn bedzie starszy na pewno mogliby znaleźć dużo wspólnych tematów. Syn nie jest zbyt wylewny, jest introwertykiem, a więc Szwajcaria mu pasuje.
        Ale ostatecznej decyzji nie podjęłam.
        • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 12:06
          Mnostwo osob ma hyba wizje Sz. jako raju na ziemi, tymczasem powszechne sa tam problemy psych. typu depresja. Ten Twoj pan tez dziwnie wyglada: od 2005 r. nie pracuje, niby ma majatek a oszczedza.
        • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 12:06
          Mnostwo osob ma chyba wizje Sz. jako raju na ziemi, tymczasem powszechne sa tam problemy psych. typu depresja. Ten Twoj pan tez dziwnie wyglada: od 2005 r. nie pracuje, niby ma majatek a oszczedza.
          • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 13:01
            Ja też nie do końca rozumiem fakt, że on nie zarabia. Z takim cv na pewno można coś znaleźć. Ma jakiś dochód z kupna i sprzedaży banknot (podróżuje, kupuje).
            Jest coś takiego, że jego życie obecnie generalnie jest jakieś bezsensowne: wstaje rano kiedy chce (ale zazwyczaj wcześnie bo jest skowronkiem). Słucha wiadomości w radiu (telewizora nie ma), trochę klika. Potem jedzie do tego biura. Tam przez 2-4h zajmuje się swoimi sprawami. Później jedzie do mamy na obiad, po obiedzie drzemie, rozmawia z mamą, czasami pomaga trochę jej. Wieczorem wraca do domu. czasami wychodzi z kolegami na drinka. Co 2-3 tygodnie podróżuje. Takie życie - wydaje mi się, że zupełnie pozbawione sensu.
            • 10iwonka10 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 13:11
              Mysle ze moze ma duze oszczednosci, wysoka emeryture ( ktorej jeszcze nie dostaje) i jak piszesz jeszcze sobie dorabia...
              Moze mu sie niechce juz szukac pracy jaka mial poprzednio bo sie wypalil ,moze jest w lekkiej depresji-stagnacji....

              Dlaczego nie pojedziesz tam na kilka miesiecy zamieszkaj z nim i zobaczysz jak wam sie bedzie ukladalo. On ma na pewno duzo roznych nawykow i stala dzienna rutyne ,ty to w jakims stopniu zaburzysz wic poczatki beda pewno takie sobie....
              • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 14:35
                Ja już pisałam, że pojadę na kilka miesięcy właśnie "spróbować". Ale dopiero jak się zdecyduję, że chcę być z nim i tam.
                • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 15:37
                  Tylko że ja Ci wyraźnie napisałem, że masz się zdecydować teraz, a nie "pod koniec lata", po pobycie w Anglii. "Niezbędny" pobyt w UK może zaczekać.
                  • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 15:54
                    Riki, ja do Anglii jadę, NAWET pomimo że "wyraźnie napisałeś, że mam się zdecydować teraz". Ale dziękuję za to co napisałeś, na pewno to mnie trochę "oświeciło"
                    Zrozumcie, ja nie jestem osoba, która dla przeprowadzki do Szwajcarii porzuci swoje plany i bedzie się ciągle dostosowywała do zachcianek Pana. I za to też on mnie lubi. Już zaplanowaliśmy, że przy okazji mojego pobytu tam zwiedzimy razem trochę Irlandii, UK (w weekendy, kiedy nie bedę pracować).
                    • best.yjka Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 18:52
                      gazaro napisała:

                      > I za to też on mnie lubi.

                      I tak trzymać.

                      > Już zaplanowaliśmy, że przy okazji mojego pobytu tam zwiedzimy razem trochę Irlandii, UK (w weekendy, kiedy nie bedę pracować).
                      Szkocję i Irlandię warto zwiedzić.

                      Dużo o Irlandii znajdziesz na blogach. Fajnie opisane miejsca do zwiedzania.

                      ciekawy

                      ciekawy też

                      • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 17.05.12, 10:33
                        Na koniec jeszcze dodam, że imho dość obsesyjnie bronisz swojej podmiotowości, samodzielności i niezależności (Szwajcar jako dochodzący podczas Twego pobytu w Anglii), podczas gdy o ile zdecydujesz się kiedyś osiąść przy jego boku w CH, to i tak pryśnie to wszystko jak bańka mydlana. Bo proporcje po obu stronach są jak mrówki i słonia. Słoń może udawać mrówkę i prezentować światu jedynie koniuszek trąby, ale w końcu wyjdzie cały zza krzaków :D

                        Szwajcar ma majątek, możliwości i jest jedynym dysponentem statusu Twego ew. pobytu w CH. Ty możesz stroszyć piórka i zajmować się rozwojem zawodowym w Anglii, ale złączenie losów tych dwóch osób na więcej niż weekendowy/wakacyjny wypad zawsze będzie zderzeniem żaglówki z transatlantykiem. Miej to na względzie, nie sadź się niepotrzebnie i przede wszystkim NIE MARNUJ CZASU. Pozdrawiam EOT
                        • tatibi Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 17.05.12, 12:37
                          Ujałes to riki dosadnie acz prawdziwie. To udawanie autorki ze ze ona sobie tak moze wybierac gdzie chce byc bo w czy Anglia czy Szwajcaria to kwestia osobistego rozwoju a nie twardych realiow i pełnej kieszeni. Taki wyboru nie maja nawet ludzie o wysokich kwalifikacjach i pieniadzach na ewentualne przeprowadzki. Na dobra okazje do rozwoju zawodowego czeka sie czasem latami.
                          • gazaro Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 17.05.12, 14:31
                            Nie zupełnie macie rację.
                            To nie ja najwięcej zyskuję od tego związku, tylko on.
                            Jestem osobą troskliwą, obojętna do zakupów, dużo młodsza, atrakcyjna, doskonale mówię po angielsku. To ja będę ewentualnie troszczyć się o jego matkę i o niego. Mam gotowego odchowanego grzecznego syna. I do tego wszystkiego bardzo go lubię, przyjmuję jego skomplikowany charakter.
                            W jego własnym środowisku on jeszcze nie miał szans znaleźć takiej osoby, a z Europy wschodniej są pewnie takie dziewczyny (on nie spotykał się) ale też nie łatwo znaleźć żeby tak dobrze pasowało.
                            Problem w tym, ze najszczęśliwsza jestem kiedy jestem sama i niezależna - dlatego nie mogę się zdecydować od razu. I nawet wyraźnie podniesienie poziomu materialnego mnie nie kusi aż tak bardzo.
                            • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 18.05.12, 13:11
                              Ale przecież my nie o tym. Nikt nie podważa Twoich atrybutów. Nie wątpię, że On skorzysta na tym związku i to bardzo dużo. Chodzi o "sterowanie" warunkami brzegowymi Waszego pożycia, a także dystrybucję i alokację zasobów. Tutaj karty rozdaje On. Masz silną dominantę na to by być "sama i niezależna", co akurat w takim związku jest długoterminowo nie do utrzymania. Tak się w tym przypadku nie da. Sens mojej wypowiedzi był taki, abyś pogodziła się z tym zawczasu (o ile chcesz wejść w ten związek), a nie przeciągała maksymalnie sprawę w złudnej nadziei, że owa samodzielność i niezależność zostanie Ci przy nim na zawsze. Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno - jaśniej nie potrafię. Pozdrawiam
                            • tatibi Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 18.05.12, 14:31
                              Przyda ci sie znajomosc dwoch faktow:
                              1. Znajomosc wyłacznie angielskiego jest atutem jesli zostałas zrekrutowana za granica na specjalistyczne stanowisko gdzie całe srodowisko pracy posługuje sie angielskim. Na miejscu szukajac pracy oczekuj ze realnie beda chcieli niemiecki.
                              2, Szwajcaria zmaga sie z gigantycznym problemem braku ludzi do opieki nad osobami starszymi. Prawo imigracyjne jest tak ostre ze brak tu jak np. we Włoszech zastepow opiekunek ze europy wschodniej czy Ameryki południowej. Dom starcow to ok 5 tysiecy frankow za wszawy pokoik i zarcie typu pomyje. Szwajcarskie domy starcow sa raczej nastawione na szybki zysk wiec kto moze to zostaje w domu. Co przy niemoznosci zatrudnienia opiekunek rodzi problemy dla pracujacych członkow rodziny.
                              Poza tym Szwajcaria to kraj dla ludzi lubiacych porzadek i brak samodzielnego myslenia.
                              Odnosze wrazenie ze przemawia przez ciebie nadmierny optymizm zyciowy niedostosowany do realiow.
                    • mumia_ramzesa Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 18.05.12, 15:31
                      > Zrozumcie, ja nie jestem osoba, która dla przeprowadzki do Szwajcarii porzuci
                      > swoje plany i bedzie się ciągle dostosowywała do zachcianek Pana.

                      Nie jestes wiarygodna po tym, co napisalas o dziecku: ze jak pan bedzie chcial to mu urodzisz. Teleportowalas sie ze sredniowiecza?
            • riki_i Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 13:27
              gazaro napisała:

              > Jest coś takiego, że jego życie obecnie generalnie jest jakieś bezsensowne: wst
              > aje rano kiedy chce (ale zazwyczaj wcześnie bo jest skowronkiem). Słucha wiadom
              > ości w radiu (telewizora nie ma), trochę klika. Potem jedzie do tego biura. Tam
              > przez 2-4h zajmuje się swoimi sprawami. Później jedzie do mamy na obiad, po ob
              > iedzie drzemie, rozmawia z mamą, czasami pomaga trochę jej. Wieczorem wraca do
              > domu. czasami wychodzi z kolegami na drinka. Co 2-3 tygodnie podróżuje. Takie ż
              > ycie - wydaje mi się, że zupełnie pozbawione sensu.

              Z punktu widzenia polskiego woła roboczego, który nadgania komunę i wierzy w spełnienie american dream poprzez pracę, może i pozbawione sensu. Ale uwierz mi, że mnóstwo ludzi na świecie tak właśnie żyje. Co Ci w tym nie odpowiada? Że nie zapier.dziela do korporacji na 12h z przerwą na lunch? Przecież należy się tylko z tego cieszyć! To Ty masz nadać sens jego życiu, wypełnić je kobiecością, ogarnąć mu dom (w sensie wyposażenia i funkcjonalności, a nie prania gaci) i poprzez miłość spowodować, że będzie chciało mu się żyć i robić rzeczy, których do tej pory nie robił. Na przykład latać na spadochronie za motorówką przy plaży albo urządzać wielkie przyjęcia w ogrodzie. No, ale skoro Ty generalnie przejawiasz entuzjazm pensjonariuszki domu starców, a od faceta oczekujesz by sensem jego życia było harowanie w jakiejś robocie, no to ja tu nie widzę happy endu. Zmień nastawienie do życia i wykrzesaj z siebie jakiś młodzieńczy entuzjazm, którym go zarazisz.
              • emikko Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 18:07
                Otoz to. Moj znajomy mieszka w jednej z najlepszych miejscowosci w jednym z panstw starej Unii. Mieszka tam glownie towarzystwo z wyzszych sfer. Ow znajomy bardzo czesto powtarza "ja tam nie widze, zeby oni pracowali", czesto najwazniejszym zajeciem jest sprawdzenie czy na konta wplynely dywidendy, czy wynajmujacy rozne nieruchomosci zaplacili czynsze, itd.
            • emikko Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 18:01
              Gazaro, on nie musi pracowac. Podejrzewam, ze ma naprawde znaczace oszczednosci, jesli jest Niemcem, Austriakiem lub Szwajcerem. Tam sie dziedziczy majatki od pokolen. My jestesmy narodem golcow, trudno sobie wyobrazic, ze byle chlop od pluga ma trzy domy, ziemie, inwestycje najrozniejsze, itd.. A ile ma czlowiek z tzw. dobrej rodziny?

              Inna sprawa, ze ostateczne dyspozycje dotycznace jego majatku poznasz po jego smierci, wtedy jakis notariusz przeczyta ci testament - wtedy dowiesz sie co i ile mial twoj maz/partner.
        • tatibi Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 13:10
          A dlaczego wy nie mielibyscie sie pobrac. Ty tak myslisz jak wszyscy biedacy z Polski ze musisz mu cos udowadniac, ze nie lecisz na kase. Jak chce stuprocentowej pewnosci ze nie lecisz na jego szwajcarski paszport to niech szuka miejscowej frau albo chodzi do prostytutek ktorych w Zurychu jest wiecej niz mrowek.
          Jak rozumiem masz na mysli szybkie znalezienie pracy ale tu sie mozesz mocno rozczarowac, tam jest najwieksza konkurencja na swiecie ,a bezrobocie jest niskie bo rejestracja w urzedzie pracy jesli nie przysługuje ci bezrobocie jest bezcelowa. Ubezpieczenie zdrowotne jest płatne i obowiazkowe rowniez dla dzieci i jego wysokosc nie zalezy od dochodow tylko od kasy chorych i wysokosci franszyzy. Takze sie licz najtaniej z ok. 200 CHF na dorosłego a i tak za wizyty lekarskie bedziesz płacic bedziesz płacic oddzielnie.
          Mozesz oczywiscie siedziec na czarno ale przy poszukiwaniu pracy nie bardzo ci to pomoze bo oni sie na wstepie pytaja o permit.
          • 10iwonka10 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 13:34
            Otoz to. Czytajac twoj post powyzej nasuwa sie mysl ze moze Anglia jest lepszym wyjsciem przynajmniej autorka ma szanse na znalezienie legalnej pracy i poczucie sie niezalezna.

            W przeciwnym razie bedziesz jego kucharka, sprzataczka....

            >>>A dlaczego wy nie mielibyscie sie pobrac. Ty tak myslisz jak wszyscy biedacy z
            Polski ze musisz mu cos udowadniac, ze nie lecisz na kase...>>

            Nie do konca tak jest w tej sytuacji caly pomysl slubu jest jakis taki formalny, bezosobowy zeby tylko miec pozwolenie na prace. Bylby ok gdyby sie znali dobrze i kochali a oni wcale sie tak dobrze nie znaja....
            • tatibi Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 13:47
              Alez ja sobie zdaje sprawe ze oni sie az tak dobrze nie znaja, tylko ze wzgledu na szwajcarskie specyficzne warunki oczekiwanie z jego strony ze bedzie ona tam na czarno jest nie fair. Uwazam ze ona ryzykuje wiecej. On nie ma wcale tak wiele do stracenia, biorac slub ona dostaje permit B, czyli pobyt czasowy a nie stały. Jesli szybko okazałoby sie ze sie rozchodza to jej permit nie zostanie przedłuzony chyba ze znajdzie prace.
              Oczywiscie ze zeby sie lepiej poznac powinni byc razem i ona moze zamieszkac u niego przed slubem ale majac w planie legalizacje a nie stałe udowadnianie ze nie chce go naciagac.
              • emikko Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 18:19
                Oczywiscie, ze ona ryzykuje wiecej. Ryzykuje calym swoim zyciem, bo np. za siedem lat w Polsce nie dostanie zadnej pracy, a dodatkowo np. siedem lat bez pracy to juz dziura nie do przeskoczenia w wyrabianiu normy emerytalniej, czyli 30 lat zatrudnienia. Jednak wyjezdzajac do Anglii czy Azji podejmuje dokladnie to samo ryzyko, tylko bez zadnego wsparcia jakie jednak bedzie miala w Zuryhu.

                Dlatego nie ma wyjscia, trzeba bedzie ze Szwajcarem pogadac wprost: Tak, ale musze miec prace i to legalna, bo chce na siebie zarabiac, bo chce byc spokojna o swoja przyszlosc. Zatem Szwajcar bedzie musial jej pomoc. Mysle, ze to sie da zrobic. Poza tym jak juz padlo w tym watku dzieki pracy dziewczyna bedzie wychodzic do ludzi, wiec nie zwariuje z samotnosci.

                Szkoda, ze Zurych jest polozony dosc centralnie, bo gdyby mieszkali blizej granicy niemieckiej lub francuskiej, to jako Polka moglaby legalnie pracowac w ktoryms z tych panstw. W Niemczech jest wielkie zapotrzebowanie na nauczycieli.
                • female.pl Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 16.05.12, 18:36
                  Zapotrzebowanie na nauczycieli w Niemczech (zalezy w ktorym landzie) moze i jest, tylko zeby uczyc w panstwowej szkole w Niemczech trzeba skonczyc na niem. Uni studia dla nauczycieli czyli Lehramt. Mozliwosc pracy w szkole z dypl. nie niemieckiej uczelni jest mozliwa jedynie w szkolach prywatnych i to tez nie w kazdym przedmiocie. Poza tym niemiecki nauczyciel uczy 2 przedmiotow w szkole (szkola wyzsza niz podstawowka), gdyz 2 przedmioty sa w programie jego studiow. Poza tym sa roznice programowe na uniwersytetach niem. i konczac studia na Westfalii czy w Hesji, z dyplomem takich uczelni nie mozna podjac pracy w szkole np. w Bavarii- trzeba zdac dodatkowe egzaminy. Poza tym po studiach nauczycielskich czyli po Lehramt nalezy odbyc jeszcze tzw. Referendariat, dodatkowe 2 letnie studia konczace sie egzaminami. I dopiero po Referendariacie mozna zatrudnic sie w szkole.
                  Uwazalabym z tym radzeniem komus poszukiwania pracy jako nauczyciel w Niemczech.
                  • solaris_1971 Re: Wolnym ptakiem w Anglii?W złotej klatce w Szw 18.05.12, 16:02
                    "Problem w tym, ze najszczęśliwsza jestem kiedy jestem sama i niezależna - dlatego nie mogę się zdecydować od razu."

                    No to zostan sama i niezalezna, po co w takim razie pakujesz sie w zwiazek, w ktorym bedziesz zalezna ? Ty sama wiesz czego chcesz ? Bo w wieku 37 lat powinno sie juz wiedziec.

                    Ja bym sobie postawila pytanie : chce byc z tym panem czy nie ? Jesli tak, to zainteresowalabym sie jak najbardziej realiami szwajcarskimi, moimi konkretnymi prawami tutaj a nie snula jakis domysly jak to moze byc.

                    A jak bedziesz tak dalej sprawe przeciagac o odkladac podjecie decyzji na pozniej, to pan moze w koncu stracic cierpliwosc.
                    • solaris_1971 do Titibi 18.05.12, 16:07
                      Skad masz te informacje na temat domow starcow w Szwajcarii ? Ile kosztuja, nie wiem, zainteresuje sie za 30 lat :)) Ale w mojej dzielnicy sa 2 domy starcow, przechodze obok nich kazdego dnia. To sa domy, ktore skladaja sie z niewielkich, samodzielnych mieszkan. Ludzie maja tam opieke lekarska na miejscu. Na dole jest kawiarnia, gdzie sie spotykaja i gadaja.

                      Skad te informacje, ze brakuje opiekunek do starcow ? Moze z Europy Wschodniej brakuje, bo im sie to nie oplaca, ale Turczynek i Albanek nie brakuje.
                      • tatibi Re: do Titibi 18.05.12, 19:29
                        Z prasy szwajcarskiej. Czesto gesto sa takie artykuły chyba ze czytasz jedynie dział finansowy. Oraz od moich dwoch sasiadek ktore rekami i nogami zapierały sie przed ta wesoła perspektywa. Jak jedna z nich mieszkajaca sama 78 letnia pani spadła ze schodow bo nagle straciła przytomnosc to nie tylko nie powiedziała jedynemu synowi ale i innym zabroniła wspominac bo by ja ciupasem do domu starcow odstawiał. Po za tym moj maz chciał kiedys pracowac w takim domu starcow jako wolontariusz , wyprowadzac na spacer czy grac w gry ( robił to u siebie w kraju) to mu powiedziano ze mu nie wolno bo nie ma odpowiedniego wykształcenia. Nadto moje wrazenie jest takie ze im takiego domu starcow nie bardzo wolno opuszczac dlatego tak mało starszych osob na szwajcarskich ulicach. Wiesz ja oprocz Szwajcarii mieszkałam w kilku innych panstwach zachodniej europy i dlatego nie mam bałwochwalczego stosunku do tego kraju.
                        • solaris_1971 Re: do Titibi 18.05.12, 20:16
                          Nie , w prasie szwajcarskiej czytam wszystko i codziennie ogladam dziennik. Jak juz wczesniej zaznaczylam, nie mieszkalam nigdzie poza Polska i Szwajcaria, ale w zadnym wypadku nie mam balwochwalczego stosunku do tego kraju.

                          Ja sie i tak wybieram w przyszlym tygodniu do Benevol-Zentrum , zeby sie dowiedziec co moglabym robic jako wolontariuszka. Najbardziej odpowiadoloby mi pomaganie cudzoziemcom w integracji w Szwajcarii, moge tez za darmo uczyc niemieckiego. Praca w domu starcow to nie dla mnie, ale z ciekawosci zapytam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja