male pytanie poszło na randkę...

12.05.12, 10:26
poniewaz czesc osob, że tak powiem jest wdrozona w moja sytuacje to nie bede robiła wstepow.
postanowiłam zajac sobie czas zeby sie odseparowac od mojego bylego i poszłam na tzw randkę.
na ową randkę poszłam z tym urzednikiem państwowym kt spotkalam na konferencji i o którego pytałam w któryms tam watku nt czymze taki urzednik sie moze zajmowac.

facet przystojny, zabawny, fajny ogólnie. ta pierwsza kawa wypadla całkiem przyjemnie.
Ale oczywiscie jak sie jeszcze kocha bylego i z premedytacja sie idzie na randkę to sie pozniej ma kaca moralnego a przynajmnie ja mialam.

odezwał sie kilka dni pozniej i zaprosił na kolację, no i poszłam. I oczywiscie zamiast sie ucieszyc ze facet jest wpatrzony okrutnie to ja robie z tego problem... no bo nie jest bylym. bo sie inaczej usmiecha, bo inaczej sie rusza, bo to bo tamto.

no i dzisiaj znow sie odezwal ze przyjedzie do mnie, moze cos ugotujemy i spedzimy razem czas. A ja mam taki opor ze czuje sie jakbym miała za chwile isc pod nóż conajmniej.

zeby nie bylo zdazylam go poinformowac kto jest moim wspolnikiem i ze nasze relacje sa skomplikowane.
Boje sie tego ze, no nie wiem... on sie zakocha we mnie a ja sie nie odkocham w bylym i bedzie problem, bo moze jakims cudem moj były jednak stwierdzi ze jestem milosciomjegożycia a ja bede z kims innym. A najbardziej chyba tego ze ktos bedzie cierpiał.
boje sie.
    • mr.man Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 10:38
      O faceta i jego uczucia się nie martw. Taka jest natura tej gry i ryzyko z nią związane.
    • six_a Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 10:42
      oj tam, nie bój się, to tylko życie :)
      i tak wiadomo, jak się kończy, więc lepi korzystać póki jest z czego.
      • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 10:48
        six_a napisała:

        > i tak wiadomo, jak się kończy, więc lepi korzystać póki jest z czego.

        no w sumie ma fajne bicepsy :P
      • fajnajozia Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 22:25
        oj tam, nie bój się, to tylko życie :)
        > i tak wiadomo, jak się kończy, więc lepi korzystać póki jest z czego

        Święte słowa!
    • khadroma Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:10
      No niestety, tak to działa, że dopóki się nie zakończy poprzedneigo związku, to bardzo ciężko jest rozpocząć nowy. Ale pobzykać się z nim możesz.
      Co Ci szkodzi? ;)
      • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:14
        khadroma napisała:

        > Ale pobzykać się z nim możesz.
        > Co Ci szkodzi? ;)

        no w sumie nic, ale u mnie tak to działa ze jak juz sie zdecyduje sie pobzykac to i uczucie juz jakies posiadac musze do danego pana...wiec jak sie z nim bzykne to juz bedzie dobrze ;)
        • koham.mihnika.copyright nie zrob mi wstydu 12.05.12, 11:18
          i nie pomyl imion.
          • male_pytanie Re: nie zrob mi wstydu 12.05.12, 11:22
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > i nie pomyl imion.


            hahahhaha, dzieki ze jestes :*
    • sumire Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:17
      za wcześnie.
      chodzenie na randki chwilę po rozstaniu właśnie tak się kończy. najpierw trzeba pozamykać sobie starannie poprzedni etap i dopiero otwierać się na nowy, inaczej to porażka i nieustanne porównywanie nowego absztyfikanta z byłym misiem. robisz źle sobie i marnujesz czyjś czas i energię.

      Bogiem a prawdą nie bardzo rozumiem, po co go od razu informowałaś o sytuacji z eksem.
      • koham.mihnika.copyright zycie pelne jest przypadkow bzykania 12.05.12, 11:22
        zanim sie sprawe zamknelo. Chcesz, zeby jej uwiedla? A jak bedzie sie umartwiac przez nastepne 7 lat?
        Kieliszeczek koniaku dla kurazu przed, kieliszeczek koniaczku dla sumienia po, kieliszeczek koniaku rano.
        Na sniadanie omlecik.
      • margie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:23
        a jak ona ma to pozamykac, skoro codziennie sie katuje mysla, slowem i uczynkiem?

        Nie mozna sie wyleczyc z milosci, skoro caly czas ma sie nadzieje, ze wroci, prowadzi sie razem firme, widuje sie bylego ?

        Toz to prosta droga do pozamykania sobie drogi do normalnosci na 100 kluczy i zamkow.....

        A co do randki- to wg mnie facet dazy do bzykania, bo za szybko ta propozycja wspolego gotowania u ciebie w domu i nic z tego nie bedzie, bo ona nie gotowa na cokolwiek, nawet na FF.
        • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:31
          margie napisała:

          > A co do randki- to wg mnie facet dazy do bzykania, bo za szybko ta propozycja w
          > spolego gotowania u ciebie w domu i nic z tego nie bedzie, bo ona nie gotowa na
          > cokolwiek, nawet na FF.

          eeeee, zupełnie o tym nie pomyslalam, bo ja nie mam ochoty na bzykania poki co. Boshe, mam nadzieje ze on nie mysli inaczej skoro mu pozwolilam przyjechac :D :D Połoze kolo sofy noż na wszelki wypadek albo poszczuje go kotem :D
          • khadroma Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:46
            > eeeee, zupełnie o tym nie pomyslalam, bo ja nie mam ochoty na bzykania poki co.

            Więc będziesz żyła w ascezie przez tamtego fiutka przez najbliższych 20 lat?
            Opamietaj się, narzond Ci zaniknie! ;)
          • margie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:55
            moze przesadzam, ale wg mnie schemat jest typowy.

            Nie wiem, co ci radzic, bo znam to z autopsji, tyle, ze mnie info ze byly zaczal sie z kims spotykac radykalnie wyleczyla z niego w ciagu 12 godzin.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:04

            >
            > eeeee, zupełnie o tym nie pomyslalam, bo ja nie mam ochoty na bzykania poki co.
            > Boshe, mam nadzieje ze on nie mysli inaczej skoro mu pozwolilam przyjechac :D
            > :D Połoze kolo sofy noż na wszelki wypadek albo poszczuje go kotem :D

            Oj niedomyślna, niedomyślna... :\
            Proponuję go szybko z błędu wyprowadzić aby uniknąć poważnych niezręczności.
            "Wspólne gotowanie",hehe :D
            • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:07
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > > Proponuję go szybko z błędu wyprowadzić aby uniknąć poważnych niezręczności.
              > "Wspólne gotowanie",hehe :D

              teraz zaczynam sie bac na powaznie :)
            • jan_hus_na_stosie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:44
              czy wspólne gotowanie od razu oznacza bzykanie? o kurde, no to się ładnie urządziłem :)
      • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 11:28
        sumire napisała:

        > nie bardzo rozumiem, po co go od razu informowałaś o sytuacji z eksem.

        bo moze chcialam zeby sobie odpuscił i nie musialabym sie konfrontowac z innym facetem.
        ja go nie informowalam o sytuacji z eksem, tylko sam zapytał o to kto jest moim wspolnikiem, a ja powiedziałam ze moj byly. Chyba nie myslisz ze mu zrobilam wyklad o tym ze nie mozemy sie rozstac mentalnie bo razem pracujemy ;) a ja gdyby tylko były przesłanku ku temu ze nam sie uda natychmiast bym do niego wrociła, oraz ze cierpie okrutnie bo moj były chyba sie zaczał z kims umawiac :)
      • bonnie79 Re: male pytanie poszło na randkę... 13.05.12, 17:59
        Czasami bywa tak, że pewien etap w życiu został zamknięty (a przynajmniej tak nam się wydawało). Odczekaliśmy wiele miesięcy. Zaczynamy się spotykać z kimś nowym i nowy związek zamiast być początkiem jedynie przywołuje na nowo, to co minęło i wraca tęsknota za tym, co było....nie zawsze czas jest najlepszym lekarstwem...
    • kombinerki.pinocheta Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:01
      O czym jest ten watek?

      Trafiam na takie "dzielo", czytam komentarze i nic innego mi do glowy nie przychodzi jak zlota mysl "baby sa jakies inne" (zeby nie napisac, ze jestescie kretynkami).

      Pusc sie, daj mu, nie dawaj mu, daj mu, bo ci zaniknie, poczekaj az sie odkochasz, daj mu, przeciez ci sie nie wymydli, nie zakochasz sie, bo kochasz eksa.

      Niech ktos to przelozy z tego babskiego belkotu na moj prosty meski umysl, bo nie ogarniam problemu. O co tutaj chodzi?

      Moze ona nie wie czy ma zjesc obiad z tym nowym, bo jedzenie moze byc niedobre i wystapi ryzyko wystapienia biegunki?
      • khadroma Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:07
        kombinerki.pinocheta napisał:
        > Niech ktos to przelozy z tego babskiego belkotu na moj prosty meski umysl, bo n
        > ie ogarniam problemu. O co tutaj chodzi?

        Nic nie poradzimy, że Twój mały rozumek tego nie ogarnia. Musisz z tym żyć dalej. ;)
        • kombinerki.pinocheta Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:18
          O jaka ty jestes zlosliwa. hi hi hi
          • khadroma Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:36
            O faktycznie. Hihihi! :D
      • six_a Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:15
        ale co Ci tak ciśnienie skoczyło, luuuuuuuuuuuuuzik.
        se zapal czy coś.
        • kombinerki.pinocheta Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:19
          Tak zrobie.
        • kitek_maly Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:46
          > ale co Ci tak ciśnienie skoczyło, luuuuuuuuuuuuuzik.
          > se zapal czy coś.

          Np telewizor.

    • facettt A czy ty wiesz , dziewcze ? 12.05.12, 12:18
      jak Oj-strach sie bal - gdy gral ?
    • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:41
      przynajmniej posprzatałam mieszkanie, zeby wstydu nie było w razie czego ;)
      • sumire Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:45
        a tam mieszkanie, nogi depilować...
        • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:51
          sumire napisała:

          > a tam mieszkanie, nogi depilować...


          no własnie zaraz bede :P
          • khadroma Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:52
            > no własnie zaraz bede :P

            Tylko się nie zarżnij z przejęcia. ;)
            • koham.mihnika.copyright ś.p. bóbr :( 12.05.12, 13:13

    • kitek_maly Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:49
      > no i dzisiaj znow sie odezwal ze przyjedzie do mnie, moze cos ugotujemy i spedz
      > imy razem czas.

      A on co, mieszka z mamusią, że Cię do siebie nie może zaprosić?
      Bardzo dziwne takie się wpraszanie. I to już jako druga randka. :/
      • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 12:53
        kitek_maly napisała:

        > A on co, mieszka z mamusią, że Cię do siebie nie może zaprosić?

        nie mieszka na szczescie :) moze zaprosic do siebie ale mam awarie auta i musialby po mnie przyjechac a potem mnie odwiezc i bylabym uzalezniona od niego.

        > Bardzo dziwne takie się wpraszanie. I to już jako druga randka. :/

        trzecia ;)
    • wez_sie idź na randkę 12.05.12, 13:32
      ale do psychiatry
    • stedo Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 14:58
      "czuje sie jakbym miała za chwile isc pod nóż conajmniej."
      Też myślę, że tzw. rżnięcie" się szykuje. Przecież to już trzecia randka więc czas najwyższy;))
      • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 15:09
        stedo napisała:

        > "czuje sie jakbym miała za chwile isc pod nóż conajmniej."
        > Też myślę, że tzw. rżnięcie" się szykuje. Przecież to już trzecia randka więc c
        > zas najwyższy;))


        zaksztusiłam sie kawa :P
        ale nie nie, nie planuję rżnięcia. ja sie musze z nim najpierw oswoić.
        ale co bedzie jak on mnie bedzie kciał pocalować? o dzizas.
        chyba pojde po jakies wino i zaczne pić zanim przyjedzie :P
        • sumire Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 15:13
          tego nie trzeba planować, samo wychodzi.
          ale gdyby miał zapędy, zawsze możesz napomknąć coś o byłym, takie tematy zawsze działają dość 'chłodząco' ;)
        • bez_przekazu Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 15:17
          "zakrztusilam", gląbie.

          male_pytanie napisała:

          > stedo napisała:
          >
          > > "czuje sie jakbym miała za chwile isc pod nóż conajmniej."
          > > Też myślę, że tzw. rżnięcie" się szykuje. Przecież to już trzecia randka
          > więc c
          > > zas najwyższy;))
          >
          >
          > zaksztusiłam sie kawa :P
          > ale nie nie, nie planuję rżnięcia. ja sie musze z nim najpierw oswoić.
          > ale co bedzie jak on mnie bedzie kciał pocalować? o dzizas.
          > chyba pojde po jakies wino i zaczne pić zanim przyjedzie :P
        • khadroma Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 16:06
          No to Małe Pytanko, życze udanej randki. Ja też zaraz lece na moją.
          Baw sie dobrze. :)
          • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 21:00
            khadroma napisała:

            > No to Małe Pytanko, życze udanej randki. Ja też zaraz lece na moją.
            > Baw sie dobrze. :)

            ooooooo, bawilam sie dobrze :D :D
            nawet nie przypuszczałam ze bede sie bawic taaaak dobrze :D
            oszczedze wam szczegółow, w sumie nic takiego nie było, ostre rżnięcie zostawiam sobie na pozniej, ale powiem tak, ze.... ten pan ma potencjał :D
            opierałam sie troche, zeby nie było, ale pozniej dalam sie pouwodzić :P
            i wcale ale to wcale nie pomyslalam o byłym :P
            i imion nie pomyliłam :)
            i musialam go wyprosic bo bym go przeleciala tak ze wiory by lecialy, ale mam nadzieje ze wroci jutro :P
            • stedo Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 21:53
              hi, hiii, czyli mało brakowało??;))

              'musialam go wyprosic bo bym go przeleciala "
              No to jak wróci, to lataj i bzykaj;))
              • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 22:32
                stedo napisała:

                > No to jak wróci, to lataj i bzykaj;))

                ej, ale musze troche pozorów zachowac :) nie moge tak od razu. co on sobie pomysli, ze jak mnie zabrał na kolacje i do kina to ja go do sypialni wpuszcze :P
                generalnie czuje sie tak jak wtedy gdy mialam z 16 lat i szykowalam sie na randkę :)
                Nawet jesli on został zeslany przez modlitwy tych ktorzy juz nie mogli słuchac o byłym i ma mnie tylko "wyprostować" to niech prostuje :P
        • princess_yo_yo Re: male pytanie poszło na randkę... 13.05.12, 11:34
          serio, przespij sie z niem a noz bedzie fajnie. chyba ze zupelnie nie chcesz to oczywiscie nie ma sie co zmuszac.
          mozesz mu powiedziec wprost ze traktujesz go jako 'rebound' jesli masz skrupuly i uwazasz ze w innym przypadku bedziesz nie w porzadku i ciesz sie z tego. jestem pewna ze nie bedzie mial z tym problemu, gdyby tak bylo po pierwszej randce by sie nie odezwal - wspominanie na pierwszej randce o skomplikowanych sytuacjach z bylym odstraszy kazdego kto nie szuka tylko niezobowiazujacego romansu.
        • koham.mihnika.copyright Re: male pytanie poszło na randkę... 14.05.12, 01:25
          ale co bedzie jak on mnie bedzie kciał pocalować? o dzizas.

          zapytaj sixe, jak to sie robi, dzisiejsza mlodziez, sama wiesz. Albo najedz sie cebuli i czosnku przed randka, ze niby probowalas cos upichcic na rozluznienie.
          • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 14.05.12, 12:28
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > ale co bedzie jak on mnie bedzie kciał pocalować? o dzizas.
            >
            > zapytaj sixe, jak to sie robi,

            juz po fakcie :P
            a co!
            całuje calkiem calkiem przyjemnie :P
            chcialabym mu ulec bardziej ale musze trzymac fason poki co :P
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: male pytanie poszło na randkę... 14.05.12, 12:31

              > juz po fakcie :P
              > a co!
              > całuje calkiem calkiem przyjemnie :P
              > chcialabym mu ulec bardziej ale musze trzymac fason poki co :P

              A gotuje dobrze? :D
              Zresztą pewnie mniejsza z tym...

              Szkoda tylko że to nie były :P
              • koham.mihnika.copyright Graf, teraz kibicujemy nowemu napastnikowi ;) 14.05.12, 12:38
                zdaje sie, ze do przerwy bedzie czy zero, a pozniej?
                Jak sie pierwsze lody przelamia, bedzie wesele.
                • male_pytanie Re: Graf, teraz kibicujemy nowemu napastnikowi ;) 14.05.12, 12:42
                  koham.mihnika.copyright napisał:

                  > Jak sie pierwsze lody przelamia, bedzie wesele.

                  ej, to była 3 randka :P
                  nie wyjezdzaj mi tu z weselem, poza tym ja nie z tych weselnych.
                  teraz na tydzien wyjechalam na delegacje wiec moze troche ochlone :P
                  • koham.mihnika.copyright bedzie wesele ma wiecej niz jedno znaczenie 14.05.12, 12:49
                    zaczynasz szalec na wyjazdach?
                    • male_pytanie Re: bedzie wesele ma wiecej niz jedno znaczenie 14.05.12, 12:57
                      koham.mihnika.copyright napisał:

                      > zaczynasz szalec na wyjazdach?

                      nie no co Ty :)
                      ja tam jezdze partnerów biznesowych szukac a nie szalec :)
                      • koham.mihnika.copyright no dobra, teraz podrecznik angielskiego - pol godz 14.05.12, 13:04

                        • male_pytanie Re: no dobra, teraz podrecznik angielskiego - pol 14.05.12, 13:08
                          od 11 siedze nad angielskim :P
              • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 14.05.12, 12:39
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                >
                > Szkoda tylko że to nie były :P
                >

                nie, nie zupełnie nie szkoda :D
                tego mi było potrzeba :P
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: male pytanie poszło na randkę... 14.05.12, 12:41

                  > nie, nie zupełnie nie szkoda :D
                  > tego mi było potrzeba :P

                  W takim razie życzę jak najlepiej. Oby tak dalej...
                  Następnym razem pojedź do niego gotować. Wypijcie wino, nie będzie jak wrócić... ...
      • ognista.potwora Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 18:47
        stedo napisała:
        > Też myślę, że tzw. rżnięcie" się szykuje.

        Rżnięcie to jakby się w tartaku spiknęli.
    • bez_przekazu Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 15:16
      nie wnikam w twoje zycie osobiste, bo mi wisi, ale wiem, ze zaloba po kazdym zwiazku powinna trwac 2 lata. czy ty naprawde potrafisz kochac?
    • kobietabyc Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 15:53
      Moim zdaniem nie jesteś jeszcze gotowa na nowy związek. Dopóki nie uporządkujesz sobie wszystkiego wewnętrznie, nie przestaniesz kochać byłego, nie oprzytomniejesz i nie dotrze do Ciebie, że z byłym wszystko skończone - to nie warto zaczynać czegokolwiek nowego. Nie wyjdzie i na pewno ktoś ucierpi. Szkoda by było ranić fajnego faceta.
    • cich-awoda Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 18:35
      wiem co czujesz i wiem też, że jeszcze długa droga przed Tobą do nowego związku. dopóki liczysz na to, że ex się opamięta i wróci - tego nowego będziesz traktować na pół gwizdka i właśnie tak jak piszesz, że czujesz jakbyś szła pod nóż - będziesz się zmuszać - żeby się z nim spotkać, zadzwonić, gdzieś wyjechać, na myśl o pocałunku będziesz chciała uciec, aż w końcu go rzucisz albo on się zniechęci
    • ognista.potwora Re: male pytanie poszło na randkę... 12.05.12, 18:54
      Z tego, co piszesz, koleś jest miłym towarzystwem i nie męczysz się z nim jak na torturach. Nie patrz na niego jak na ewentualnego zamiennika eksa, po prostu się spotykaj. Dla zabicia czasu, rozrywki, dla oderwania się od myśli o byłym. Nawet jeżeli to znajomość nie przekształci się w nic poważnego to przynajmniej coś się zaczęło dziać i widzisz, że jest jakieś życie poza bagienkiem, w którym utknęłaś z byłym.
    • princessjobaggy Re: male pytanie poszło na randkę... 13.05.12, 11:12
      O czym bedzie ciag dalszy tej wciagajacej opowiesci?

      Niech zgadne - czy przed nastepna randka z panem zapchajdziura zrobic na ci.pce pasek waski czy szeroki?

      Zrob waski. Nie ma za co.
      • wez_sie Re: male pytanie poszło na randkę... 14.05.12, 12:38
        srednioszeroki
    • akle2 Re: male pytanie poszło na randkę... 13.05.12, 16:39
      Odkochasz się w byłym, jak były także się od Ciebie odseparuje i zacznie robić to samo.
      Teraz to kuj żelazo... chyba, że chcesz, żeby były wrócił.
      • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 13.05.12, 18:44
        akle2 napisała:

        > Odkochasz się w byłym, jak były także się od Ciebie odseparuje i zacznie robić
        > to samo.
        > Teraz to kuj żelazo... chyba, że chcesz, żeby były wrócił.

        po wczorajszym to juz tak bardzo nie chce :P
        generalnie ja sie z byłym rozstalam rok temu tylko mamy taka sytuacje ze razem pracujemy i spedzamy czas, bo mamy wspolnych znajomych i nie potrafilismy oddzielic tego ze sie rozstalismy od przywiazania, przyzwyczajenia, nawyków. Rozstalismy sie z rozsadku a nie z przyczyn jakis dramatycznych czy odkochania sie w sobie - po prostu zwiazek do niczego nie prowadził nas, mielismy inne priorytety. kilka miesiecy temu w końcu udało nam sie przestac ze soba sypiac, ale i tak bylo ciezko.
        no i 3 tyg temu on mi zapowiedział ze sie w kims tam zadurzył, ale nie powie w kim, ja w akcie rozpaczy załozylam watek na FK ;) a potem na konferencji poznalam tego od TEGO wątku.
        nie mam pojecia co sie stanie i nie mam pojecia czy cos z tej znajomosci wyniknie, ale jesli miałoby mi to pomoc tylko w wyleczeniu sie z eksa, ktorego musze codziennie widywac to naprawde chce.
        • stedo Re: male pytanie poszło na randkę... 13.05.12, 20:02
          Tylko za wiele nie obiecuj temu tu, bo się napali a Ty w ostatniej chwili zwiejesz. Oni podobno TEGO nie lubią;)):
          kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107880,11705769,Czego_nie_lubia_mezczyzni_w_lozku_.html
          • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 13.05.12, 21:04
            stedo - oplułam monitor: Nie pocieraj lampy, jeśli nie chcesz się spotkać z dżinem.

            ja to rozumiem i naprawde mam zawsze poczucie winy jak wywijam taki numer, ale po prostu czasami wlacza mi sie czerwone swiatło :P
    • male_pytanie Re: male pytanie poszło na randkę... 18.05.12, 22:14
      zatem, wrociłam z delegacji, jutro kolejna randka :P
      umowilam sie z nim "na miescie" zeby mnie nie kusilo :P
      juz przynajmniej wiem czym ten miły przystojniaczek sie zajmuje w tym "urzedowaniu w panstwie". Jest ekhm.... calkiem znany jak sie okazało. :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: male pytanie poszło na randkę... 18.05.12, 22:21
        Agent tomek? :D
        • koham.mihnika.copyright odlozylem troche cebuli dla pytania 18.05.12, 23:56
          i zobaczymy kolazanke w tiwi!!! :D
    • qw994 Re: male pytanie poszło na randkę... 20.05.12, 08:51
      Postępujesz głupio. Daj sobie na spokój z tymi randkami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja