kasya34
16.05.12, 12:44
witam wszystkie Kobiety
Postanowiłam napisac na forum, to co mnie dręczy od dłuższego czasu
Mam 34 lata, od ślubu moneło 9 miecięcy, ja i mój małżonek zmamy sie niecałe 3 lata, (zarówno ja jak i on po przejściach). Biorąc slub wiedzieliśmy , że chcemy stworzyć rodzinę. Małżonek tez po przejsciach -2-ktotny rozwód matki, wychowywanie sie przez ojczyma, który nie był dla niego przychylny. W wieku 15 lat załącz opiekowac się młodszym rodzeństwem -ma 2 przyrodnie siosrty! jak sam podkręsla nieuzył jeszcze życia, bo i niebyło kiedy i niebyło za co !pisze o tym gdzyż, naprowadzi Was może na mój problem,
Chcę mieć dzieci i pełną rodzinę, niestyty mó mąż nie chce o tym słyszeć.!!!
jego argument taki, że niedawno odszedł od pieluch i ze nie ma na to siły aby znów bawić się w dzieci.
problem jest jeszcze w tym, iz jestem na wypowiedzeniu. Pracodawca "sugerował" iz niema miejsca w firmie i dobrze by było abym pomyślałam o dłuższym chorobowym (czytaj L-4 -ciąża)
niepomogło.
od 20 maja bede bezrobotna
zdobyłam się na szczerą roznmowe o powiekszenie rodziny, moje wypowiedzenie było pretekcstem, powiedziałam , że mam swoje lata i ze niemogę czekać w nieskończoność a chcę mieć dzieci
skończyło sie awanturą i tym iż małżonek wyprowadził się do pokoju obok-tam też śpi,
niewiem co mam robić , jestem załamama, niemogę słuchac jak to moje kolezanki bawią dzieci itp, mi sie po prostu w duszy przerwaca z goryczy! W tej chwili nie robie nic, nienaciskam męża, jednak jego postawa się nie zmieniła, ciągle mi powtarza, że dzieci miec niebędzie. nie teraz i tyle.
pomożcie i doradzcie.
niewiem co mam robić, myśle o rozwodzie jak się sytuacja przez najbliższe 12 miesięcy nie zmieni
pozdrawiam,