O seksie z ex rozmowa z nastapca

16.05.12, 22:25
Moja siostra twierdzi, ze to wielki nietakt w ogole pytac partntera o bylych partnerow, w szczegolnosci o ich pozycie seksualne. Z kolei moja ulubiona zona ex-przyjaciela pamietam twierdzila cos odwrotnego, ze 'normalni ludzie' musza wiedziec o sobie takie rzeczy i znac co najmniej podstawowe info ale lepiej z detalami nt pozycia seksualnego partnera z jego/ jej bylymi partnerami.
To sa dwie opcje skrajne, a gdzie jest srodek, blizej tu czy tam?
    • funny_game Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 22:30
      Pomiędzy tu i tam.
      • kropidlo5 Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 22:35

        funny_game napisała:

        > Pomiędzy tu i tam.
        >


        tzn moge zapytac 'a do ust bralas' ale juz nie moge 'jak czesto' ?
        :D

        ps mialo byc 'nastepca' a nie 'nastapca'.

        • funny_game Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 22:50
          Nastąpcy to się chyba mówi "Nastąp się!" ;F
          • grassant Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 15:09
            mówi "Nastąp się", a postaw się :P
            • xolaptop Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 20:36
              eh, "Nastąp się" mówi się, gdy już stoi, bo zakładamy, że stoi, prawda?
    • gram.w.zielone Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 22:48
      Ja nic nie chce wiedziec ani nie udostepniam zadnych informacji. Bylo minelo.
      • poezja1983 Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 12:04
        a ja tam uważam że o upodobaniach seksualnych należy rozmawiać z partnerem,,
        ale żeby zaraz z next o tym co było z ex to przesada- troche tajemnicy każy musi mieć
        • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 12:56
          A jak z eks był seks na pierwszej randce?
          • kseniainc Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 13:00
            No to co?Ona jest dziwka, a on dziwkarzem?
            • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 13:06
              Nie. Ale może to być dla mnie po prostu przerażające
              • kseniainc Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 13:21
                Ludzie się zmieniają. To ,że jakaś pani kiedyś nie była przykłądem do naśladowania, nie oznacza , że obecnie jest tak samo niemoralna;-p
                Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr;-)
                • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 15:39
                  A jak facet był kryminalistą?
                  • kseniainc Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 15:47
                    Chodzi o ewentualny seks we więźniu?;-p
                    • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 15:55
                      Pisałem to w kategorii ogólnej przeszłości :)
    • leniwy_pierog Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 22:50
      A po co? Nie chciałabym, żeby mój ex informował kolejne partnerki o moich upodobaniach. Dyskrecja to jedna z większych zalet dżentelmena:)
      • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:11
        Ale już liczbę partnerów kobiety chciałbym poznać. O tym co robiła z poszczególnymi partnerami nie chciałbym wiedzieć. Jednak wolałbym również wiedzieć czy chodziła do z facetami łóżka w związku czy nie, czy przypadkiem nie poszła z partnerami do łóżka zbyt szybko do łóżka, czy miała przygody, czy zdradzała, czy spała z zajętymi, czy robiła to za pieniądza, czy miała aborcję
        • josef_to_ja Liczbę partnerów kobiety wolałbym poznać 16.05.12, 23:12
          W końcu to istotne ;)
          • irmina_anastazja Re: Liczbę partnerów kobiety wolałbym poznać 16.05.12, 23:17
            A jeśli partnerka będzie chciała w rewanzu poznać szczegóły z twojego zycia erotycznego a tu lipa- żadnego życia erotycznego nie było? :P nieładnie, naciagasz na pikantne opowieści a sam swoich nie opowiesz, bo nie masz o czym
            • josef_to_ja Re: Liczbę partnerów kobiety wolałbym poznać 16.05.12, 23:34
              Nie będę się z prawictwem ukrywał. Szczerość za szczerość
        • leniwy_pierog Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:17
          Gdyby mi facet zadał te wszystkie pytania to na pewno do jego łóżka bym nie trafiła:)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:23
            leniwy_pierog napisała:

            > Gdyby mi facet zadał te wszystkie pytania to na pewno do jego łóżka bym nie tra
            > fiła:)

            A czy przed trafieniem do łóżka spytała być faceta czy ma żonę/dziewczyną lub dzieci?
            • leniwy_pierog Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:29
              Nie sypiam z facetami, których nie znam, więc nie muszę o to pytać, zwykle jakoś to naturalnie wychodzi.
              • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:39
                Co muszę zrobić, żebyś mi po koleżeńsku zwierzyła się z liczby partnerów? :P
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 11:05
                leniwy_pierog napisała:

                > Nie sypiam z facetami, których nie znam, więc nie muszę o to pytać, zwykle jako
                > ś to naturalnie wychodzi.

                Takie rozsądne i życiowe podejście to oszustwo w internetowej dyskusji :D :D
            • irmina_anastazja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:31
              zona lub dzieci należą do teraźniejszości i mogą się niespodziewanie objawić rano. Co byłoby pewną komplikacją :p Byli partnerzy seksualni to przeszłość i jak znikli raz znikli z życia, to mozna liczyć na brak komplikacji z ich strony.
          • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:35
            Można pytać jak już łóżko będzie zaliczone ;)
            • leniwy_pierog Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:39
              Wtedy to ja śpię, a nie biorę udział w przesłuchaniach:)
              • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:52
                Chodziło mi ogólnie o to, że już i tak związek będzie skonsumowany, więc nawet jak dziewczyna odejdzie po pytaniach, to ja będę i tak miał ją "odfajkowaną" :P
                • kseniainc Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 11:01
                  josef_to_ja napisał:

                  > Chodziło mi ogólnie o to, że już i tak związek będzie skonsumowany, więc nawet
                  > jak dziewczyna odejdzie po pytaniach, to ja będę i tak miał ją "odfajkowaną" :P

                  Oberzydliwe;-p
                  • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 11:39
                    Dla mnie najważniejsza jest teraz utrata prawictwa, jest to ważniejsze niż związek
            • irmina_anastazja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 16.05.12, 23:41
              hmm, ja nigdy nie pytalam. w sumie mam optymistyczne zalozenie ze jesli chlopak jest w zwiazku to nie pojdzie to lozka ze mna, dzieki czemu nie bede miala problemu ze wscieklymi, zdradzonymi dziewczynami pozniej :p
    • swiete.jeze Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 09:17
      kropidlo5 napisał:

      > Moja siostra twierdzi, ze to wielki nietakt w ogole pytac partntera o bylych pa
      > rtnerow, w szczegolnosci o ich pozycie seksualne. Z kolei moja ulubiona zona ex
      > -przyjaciela pamietam twierdzila cos odwrotnego, ze 'normalni ludzie' musza wie
      > dziec o sobie takie rzeczy i znac co najmniej podstawowe info ale lepiej z deta
      > lami nt pozycia seksualnego partnera z jego/ jej bylymi partnerami.
      > To sa dwie opcje skrajne, a gdzie jest srodek, blizej tu czy tam?

      Nie wystarczy jak ci w zębach wyniki badań na obecność wirusów przyniesie?
      • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 11:40
        A jak dziewczyna np. robiła to za kasę to facet nie powinien wiedzieć i jak badania OK to hop i do przodu? A gdzie kwestie moralne?
        • swiete.jeze Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 11:54
          Jak robiła to za ekstra kasę bez gumy, to może być istotne.
          • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 12:12
            Strasznie ironizujesz...
    • anna_sla Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 09:30
      > To sa dwie opcje skrajne, a gdzie jest srodek, blizej tu czy tam?

      zwykle środek znajduje się PO ŚRODKU :D. Trochę to nietakt, a trochę przydatne ;)
    • minasz Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 09:34
      ale kobiety kłamia to po co je wypytywac -prawie kazda powie ze loda to poprzedniemu nie robiła ani na analu z nim nie jechała hehe
      • josef_to_ja Niestety :( 17.05.12, 11:41
        Dla mnie to wcale zabawne nie jest, dla mnie to tragiczne :(
      • grassant Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 15:10
        ale powie, że to lubi hehe ;)
      • leniwy_pierog Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 19:36
        A to lodzik to już seks jest? Myślałam, że takie drobiazgi to się nie liczą
    • koham.mihnika.copyright jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co sie dzi 17.05.12, 10:57
      dzieje.
      Mlode panienki mowia bez krepacji, ale starsze matacza.
      • rekreativa Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 11:12
        Ja i mój chłop rozmawiamy o swoich przeszłych doświadczeniach erotycznych, ale bardziej ogólnie, na zasadzie: Kiedyś mi się zdarzyło uprawiać seks na ławce w parku.
        Albo: pewnego razu, jak sie kochałem z dziewczyną, to stało się to i to.
        Nie podajemy danych osobowych, kto to był, kiedy, jak wyglądał, ile miał lat, bo jest to kompletnie nieistotne, a wypytywanie o takie rzeczy byłoby zwykłym wścibstwem.
        Liczbę swoich byłych partnerów znamy, powiedzieliśmy sobie o tym bodajże na pierwszej randce. Z obu stron jest to liczba raczej skromna, więc nie było powodu ściemniać.
        • josef_to_ja Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 11:42
          Ale niektórzy mają powody by ściemniać. W u was kto ma bujniejszą przeszłość, jeśli można zapytać? ;)
          • rekreativa Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 11:51
            Można zapytać: mój mąż.
            Ja wiążąc się z nim technicznie byłam dziewicą.
            • swiete.jeze Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 11:57
              rekreativa napisała:

              > Ja wiążąc się z nim technicznie byłam dziewicą.

              Co to znaczy?
              • sundry Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 12:14
                Może miała błonę zachowaną w całości?
                • swiete.jeze Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 12:17
                  Że zaczęła tak od dupy strony?
                  • rekreativa Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 12:22
                    Może powinnam raczej uzyć zwrotu, że "medycznie" byłam dziewicą, czyli posiadałam błonę, ponieważ nie odbywałam wcześniej stosunków seksualnych.
                    Natomiast dopuszczałam się "innych czynności seksualnych", zatem nie byłam niewinną leliją.
                    O to rozróżnienie mi chodziło.
                    • minasz Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 17.05.12, 23:17
                      czyli byłas podwórkowa lodziarą?
                      maz napewno byłm zachwycony ze poznał dziewcze biegłe w tym fachu hehe
            • josef_to_ja Zazdroszczę Twojemu mężowi ;) 17.05.12, 12:10
              Ja jestem 100% prawiczkiem, na dziewicę już raczej nie trafię :(
              • xolaptop Re: Zazdroszczę Twojemu mężowi ;) 17.05.12, 20:40
                Na świecie przestały się rodzić dziewczynki? To straszne.
                • josef_to_ja Re: Zazdroszczę Twojemu mężowi ;) 17.05.12, 22:19
                  Nie szukam dziewicy, ale fajnie by było jakby moja wybranka miała możliwie najskromniejszą przeszłość ;)
      • kochanic.a.francuza Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 20.05.12, 14:53
        Mlode panienki mowia bez krepacji, ale starsze matacza.

        No ba: bez krepacji o jednym czy dwoch z ktorymi byy w kinie mozna gadac, ale im dluzsze doswiadczenie zyciowe, tym bardziej trzeba uwazac na meska psychike, ktora nie zniesie tyle doswiadczen;)
        • josef_to_ja Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 20.05.12, 15:14
          Trzeba tak postępować, by się nie wstydzić swojej przeszłości :)
          • kseniainc Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 21.05.12, 13:23
            josef_to_ja napisał:

            > Trzeba tak postępować, by się nie wstydzić swojej przeszłości :)

            Z przeszlości nikt z ziemskich nie bedzie mnie rozliczac.Ważne co jest teraz,a potem co później-po co się uwsteczniac;-p
            • josef_to_ja Re: jestem blizej tej pani, lubie wiedziec, co si 21.05.12, 13:47
              Przeszłość i tak jest ważna :P
    • twojabogini Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 11:41
      Uważam, że to nietakt wypytywać o byłych partnerów. To naruszenie intymności, zarówno partnera od którego oczekuje się "spowiedzi", jak i jego byłych partnerów seksualnych.
      Z drugiej strony udawanie prawiczka, dziewicy jest bez sensu - dlaczego miałabym się wstydzić swojej seksualnej przeszłości, tego, że byłam szczęśliwa?
      Środek? To rozmowy o charakterze ogólnym, bardziej anegdoty i ciekawostki: pierwszy raz, najzabawniejsze wydarzenie, zabawne miejsce, fantazje erotyczne z młodości, najbardziej erotyczne doświadczenie nieseksualne. Bez nazwisk, szczegółów i raczej jeśli akurat temat "się zejdzie", niż na zasadzie odpytywania partnera. Jeśli partner na takie opowieści reaguje wypominaniem i wyrzutami - trzeba ich zaniechać. Najwyraźniej nie radzi sobie z zazdrością.
      • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 11:44
        A co z liczbą partnerów? Ja wolę wiedzieć z kim się wiążę. Tak samo wolałbym wiedzieć czy kobieta zdradziła. Oczekuję jednak od swojej partnerki pewnych standardów moralnych
        • twojabogini Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 12:19
          josef_to_ja napisał:

          > A co z liczbą partnerów? Ja wolę wiedzieć z kim się wiążę. Tak samo wolałbym wi
          > edzieć czy kobieta zdradziła. Oczekuję jednak od swojej partnerki pewnych stand
          > ardów moralnych

          Józiu, Józiu... Nic ci nie da wiedza o liczbie partnerów - chyba, że prowadzisz statystyki. Kobiety, podobnie jak mężczyźni potrafią na jednych etapach swojego życia żyć rozwiąźle, po to by na innych jego etapach żyć w związku monogamicznym lub świadomie wybranym celibacie. Zatem możesz trafić na partnerkę z bogatą przeszłością seksualną, która będzie ci wierna i na dziewicę, która przyprawi ci rogi jeszcze zanim dojdzie do siebie po defloracji.
          Gdy chcesz poznać czyjeś standardy moralne, raczej nie sugeruj się jego liczbą partnerów (to częściej wypadkowa tego jak kobieta była pilnowana przez rodziców, ile miała okazji, na ile była śmiała, na ile miała poczucie własnej wartości). Standardy moralne ocenisz obserwując daną osobę, rozmawiając z nią - czy dotrzymuje słowa, jak traktuje innych ludzi?

          Poza tym osoba ze swobodnym podejściem do seksualności, gotowa do nowych przeżyć i eksperymentów nie jest osobą o "niższym" standardzie moralnym. Osobą o niższym standardzie moralnym może być np. osoba, która używa seksu do manipulowania ludźmi, lub traktuje ich przedmiotowo (jako ciała służące do zaspokojenia własnego pożądania), nawet jeśli robi to w stosunku do zaledwie paru osób lub nawet jednej.
          • josef_to_ja Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 17.05.12, 13:05
            moralności nie jest.Poza tym ja jestem prawiczkiem i do tej, która miała wielu partnerów mógłbym po prostu nie pasować. Ja w sumie grzeczny chłopiec jestem, a panie które miały wielu partnerów i przygody na pewno wolą śmiałych i bardzo pewnych siebie twardzieli, którzy od razu umieją się brać do rzeczy. Nie skreśliłbym kobiety za przygody i niemałą liczbę partnerów, nie uważam tego za niemoralne. Natomiast seks za kasę, zdrady i romanse z zajętymi (świadome, bo czasem kobieta może nie wiedzieć że jej partner to poligamista i np. ma już żonę) raczej by były ciężkim orzechem do zgryzienia. Duża liczba partnerów może być co najwyżej przerażająca. Sam potrafię się przyjaźnić z dziewczyną, która miała przygody i super partnerów i uważam ją za cudowną przyjaciółkę i bardzo wartościową kobietę
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 17.05.12, 13:24
              Przez chwilę chciałem poważnie odpowiedzieć...

              Ale szkoda tuszu.
              • josef_to_ja Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 17.05.12, 14:42
                A co ja niepoważnego napisałem?
            • josef_to_ja Bogini, poza tym ja jestem prawiczkiem 19.05.12, 16:02
              Weź to pod uwagę
            • alienka20 Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 20.05.12, 12:37
              Józek, rzuć to świństwo i idź na podryw! Skąd ty wiesz, co wolą wszystkie kobiety? Jeżeli facet ma dobre podstawy teoretyczne i jest otwarty na sugestie swojej partnerki, to seks z nim może być super, mimo, że dla niej pierwszym razem nie jest. Poza tym od jakiegoś czasu zastanawiam się, co jest takiego przyjemnego dla facetów w defloracji kobiety? Widok, że ją boli, że się boi i spina? Widok krwi na prześcieradle? W wacka się w takim razie urżnijcie, żeby było po równo tej wątpliwej przyjemności i afrodyzjaku :P. Zresztą może być tak, że ten doświadczony jest kompletną lebiegą i seks jest tak nudny, że w trakcie instruujesz brata przez telefon, jak się robi naleśniki, a ten właściwie poinstruowany prawiczek sprawi, że uśniesz zaraz po z błogą miną :). Wyluzuj poślady i ruszaj na podryw :).
              • josef_to_ja Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 21.05.12, 11:33
                Tu nie chodzi o dziewictwo, a na podryw w ogóle nie mam żadnej fazy
                • alienka20 Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 21.05.12, 13:01
                  Sorry Gregory, masz za dużo kompleksów, żeby sobie z jakąkolwiek przeszłością drugiej połówki poradzić, także lepiej dziewicy szukaj. Człowiek pewny siebie nie patrzy na takie pierdoły, jak czyjaś przeszłość seksualna, a czy puszczała się po dyskotekach albo za kasę to można szybko wyczuć, choćby patrząc jak laska się zachowuje, jak się ubiera, jakie są jej ulubione rozrywki. Jeżeli między podanym źródłem utrzymania i sposobem życia istnieje duży rozrzut, to już wiesz skąd może brać kasę na ciuchy i imprezy :).
                  • josef_to_ja Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 21.05.12, 13:05
                    Seks za kasę nie jest aż tak częsty, natomiast nawet miłym i sympatycznym, niewyzywającym dziewczynom zdarzają się przygody
                    • alienka20 Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 21.05.12, 14:14
                      Fakt, zdecydowanie częstsza jest prostytucja małżeńska :).

                      > natomiast nawet miłym i sympatycznym, niew
                      > yzywającym dziewczynom zdarzają się przygody

                      Dlatego najlepszym targetem dla Ciebie będą dziewice :). Nie miały przygód, nie będziesz się pocił ze strachu, czy się nie puszczała po dyskotekach. Z doświadczoną osiwiejesz ze zmartwienia, czy aby na pewno powiedziała ci prawdę :P.
                      • josef_to_ja Re: Sorry, ale jak kobieta zdradzała to wzorem... 21.05.12, 16:44
                        Podejrzewam, że może nie być łatwo o dziewicę ;)
    • wez_sie ej jozek ma pare pytan. blagan odpowiedz. 17.05.12, 12:22
      czy ciebie podnieca teoretyzowanie na temat przeszlosci przyszlej niedoszlej partnerki? oraz wytykanie jej ewentualnych wad, ewentualnego doswiadczenia i ewentualnych nawykow?
      czy piszesz te posty jedna reka?
      czy takie gledzenie spelnia twoje potrzeby seksualne?
      czy byles juz u psychiarty/psychologa/seksuologa?
      czemu sie nie przyznasz, ze jestes gejem?
      • josef_to_ja Re: ej jozek ma pare pytan. blagan odpowiedz. 17.05.12, 14:41
        Nie podnieca mnie to, ale kiedyś miałem taka fantazję że dziewczyna mi się przyznaje do przeszłości, a jej wtedy mówię sayonara. Nie jestem gejem, po prost unie jestem podniecający seksualnie dla kobiet. Mam też mnóstwo kompleksów
    • maly.jasio Pravda cie wyzwoli. 17.05.12, 13:08
      pamietaj o tym.
    • mirtillo25 Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 13:35
      Pytanie facetów o przeszłość dotyczącą seksu nie ma sensu, bo zawsze koloryzują, żeby obecnej partnerce "zaimponować umiejętnościami".
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 14:52
        mirtillo25 napisała:

        > Pytanie facetów o przeszłość dotyczącą seksu nie ma sensu, bo zawsze koloryzują
        > , żeby obecnej partnerce "zaimponować umiejętnościami".

        Kobiet też nie bo zawsze się wyświęcą :D...
      • leniwy_pierog Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 19:39
        Są tacy, którzy się przyznają do braku doświadczenia, bo wiedzą, że to żaden wstyd.
        • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 22:21
          Są kobiety co za bycie prawiczkiem potrafią skreślić faceta. Dla mnie to jednak jest wstyd i mi głupio z tego powodu
    • olewka100procent Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 14:11
      twoja siostra ma racje, co za buractwo pytać swojego faceta jak bzykał swoją byłą, porażka poza tym miło ci będzie słuchać jak robił jej dobrze ???
    • stephanie.plum Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 16:51
      CUDOWNIE.
      to jest problem, którego NIE MAM.

      przynajmniej jeden odpada!
      :~)
      • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 17:34
        Mąż to Twój pierwszy partner? ;)
        • stephanie.plum Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 18:39
          miałam w liceum chłopaka, ale wtedy ów obecny mąż był mi najbliższym przyjacielem, któremu się ze wszystkiego zwierzałam... i vice wersal... wszystko zostało w rodzinie.

          zresztą już kiedyś mnie o to pytałeś. może jakieś notatki rób, czy co?
          • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 18:56
            Przepraszam, mam słabą pamięć. Gratuluję udanego małżeństwa na solidnych fundamentach :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 19:37
            stephanie.plum napisała:

            > miałam w liceum chłopaka, ale wtedy ów obecny mąż był mi najbliższym przyjaciel
            > em, któremu się ze wszystkiego zwierzałam... i vice wersal... wszystko zostało
            > w rodzinie.
            >

            Czyli jednak da się z przyjaciela na męża awansować:D
            • stephanie.plum Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 19:42
              chyba często tak bywa... ?
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 19:50
                stephanie.plum napisała:

                > chyba często tak bywa... ?

                No co ty? Często to bywa tak że owszem - zwierza się jednemu, ale sypia z innymi. A przyjaciel jest zbyt "cenny" aby na partnera przeznaczać. A on cierpi... :D
                • stephanie.plum Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 19:59
                  "zbyt cenny żeby na partnera przeznaczać" - dobre!
                  :~)
    • akle2 Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 18:57
      I tak Ci każdy/a powie, to co chcesz usłyszeć, więc jakie to tak naprawdę ma znaczenie?
      • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 19:24
        Moim zdaniem bardzo chamskie jest zaniżanie przez kobiety liczby partnerów. Jak kobieta nie chce mówić to niech nie mówi wcale, a nie kłamie :(
        • leniwy_pierog Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 20:38
          A zawyżanie?:)
          • josef_to_ja Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 17.05.12, 22:20
            Lubisz się czepiać słówek ;)
    • kora3 Głupota, głownie babska, ale nie zawsze 17.05.12, 21:18
      Rację ma Twoja siostra - nie tylko dodam wielki to nietakt, ale takze ogromna głupota. I pytać i odpowiadać :) Już spieszę wyjaśnic - dlaczego. Otóż na ogół bedąc w zwiazku wcześniej czy później dowiaduje sie człowiek czegoś o byłych związkach partnera/rki. Zwykle o tych poważnych. Nawet czasem nie pytając wcale dowiaduje się o powodach rozstania. Ale pytania o seks są głupie i sensu nijakiego nie mają. Bo przecież nikt z mózgiem, czy to facet, czy kobieta nie powie aktualnemu wybrankowi/wybrance, ze z kimś innym było mu/jej lepiej w łożku. Więc kiedy mówi: "Z Tobą jest najlepiej" istnieje spore ryzyko, ze mówi co chce usłyszec pytający/a.
      Facici mniej mają taką manierę, ale kobitki lubią niemozebnie w ogóle, takze pozaseksualnie drążyć temat byłych: a czy ładna była, a czy ją kochałeś itd. Jeśli chłopina przyzna, ze ładna i ze kochał, zaraz jest dochodzenie czy łądniejsza od aktualnej i czy bardziej kochał :) Jeśli dla swietego spokoju pokaze jakieś fot. bedzie drązenie dlaczego fote byłej posiada, choćby wygrzebał ją z zakurzonego, zapomnianego na strychu albumu. I tak dalej, dalej, dalej ....,
      Tematu byłych płci obojga to dotyczy drązyc na żadnym polu nie należy, a już szczególnie we wspomnianym temacie. Do niczego to nie prowadzi
      • olewka100procent Re: Głupota, głownie babska, ale nie zawsze 17.05.12, 23:18
        no dokładnie, im mniej wiemy tym lepiej śpimy
        • kora3 Re: Głupota, głownie babska, ale nie zawsze 18.05.12, 10:06
          Wiesz, nie chodzi o takie załozenie, ze oto mamy niczego nie wiedzieć na temat. Przecież zdarza sie, że wiemy b. dużo nie pytając o szczegóły.
      • josef_to_ja Ale ja mam prawo wiedzieć, czy kobieta zdradziła 20.05.12, 14:30
        Zdrada jest wbijaniem noża w plecy
        • kseniainc Re: Ale ja mam prawo wiedzieć, czy kobieta zdradz 20.05.12, 14:34
          Znam takich , co się szczerze zdradą brzydzili, a potem ją popełniali;-p
          • kora3 Też :) 20.05.12, 14:52
            dlatego z całuym szacunkiem dla tych "obrzydzonych":, ale nie ufam osobom oceniającym tak jednoznacznie.
          • josef_to_ja Re: Ale ja mam prawo wiedzieć, czy kobieta zdradz 20.05.12, 14:58
            Zbyt moralny jestem żeby zdradzić :)
            • kseniainc Re: Ale ja mam prawo wiedzieć, czy kobieta zdradz 20.05.12, 15:02
              Nigdy nie mów nigdy;-)Życie pisze różne scenariusze;-p
              • kora3 Re: Ale ja mam prawo wiedzieć, czy kobieta zdradz 20.05.12, 15:06
                ano, ale wiesz, kupa ludzi nim zrobi prawko zarzeka sie, ze oni to by nigdy predkosci nie przekroczyli, nie i nie. A potem hehe
        • kora3 Józek, teoretycznie masz prawo 20.05.12, 14:50
          i zapewne są osoby, które szczerze podadzą także taki powód swego rozstania z eks, jak włąsna zdrada. Ale temat pt. "dlaczego sie rozstaliście" to jednak temat inny niż "jak ci było w łozku z eks" nie?
          A tak naprawde, jesli kogoś nie znasz wcale, ani nie masz znajomych w kregu jego znajomych to masz na poczatku znajomosci szczególnie nikłe szanse zweryfikowanie tego, co ci przekazuje o sobie, swoim dotychczasowym życiu, w tym powodach rozstania z eks itd.
    • nowy_w_masle Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 20.05.12, 13:14
      Co kto lubi. Ja na przykład chciałem poznać pewne zdarzenia z przeszłości mojej pani ze szczegółami i mimo początkowych wahań i oporów udało mi się. W zamian byłem gotów na podobną szczerość. W niczym nam to nie zaszkodziło a wręcz przeciwnie.
      • jan_hus_na_stosie Re: O seksie z ex rozmowa z nastapca 20.05.12, 14:38
        i co, było tak jak się domyślałeś czy nie? ;)
    • gocha033 pytac wolno - tylko nie ma obowiazku odpowiadania 20.05.12, 15:49
      bo to nie przesluchanie w sadzie.

      kazdy ma tu inne wyczucie przyzwoitosci.

      a ten Zloty Srodek - to naszkicowanie swoich upodoban.
      w koncu chodzi o to, by teraz bylo dobrze, a nie jak bylo z kims innym kiedys.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja