Chce mieć dziecko ale..

17.05.12, 16:43
no wlasnie jest to ale. Oboje jestesmy po rozwodzie, po 30 , on ma 2 dzieci, ja jedno.
Zawsze chcialam miec wiecej dzieci, ale w miare uplywu czasu jakos mi przechodzi. Chociaz wiem ze to dla mnie ostatni dzwonek. Wiem ze gdybym byla z innym facetem na pewno bym sie zecydowala. Niestety moj facet na 2 dzieci placi przeszlo 2 tys. miesiecznie. Nie ukrywam ze ta sytuacja mnie troche przerosla, wiec mimo ze na poczatku mowil ze bardzo chcialby miec ze mna dziecko zdecydowanie odmowilam.
Mimo tego nie bralam tabletek, nie wiem dlaczego, moze sama nie wiem czego chce do konca.
Ale dzisiejszy dzien dal mi do myslenia i chyba czas podjac decyzje.
Dzis rano powiedzial ze mial straszny sen. Spytalam co mu sie snilo. A on na to ze snilo mu sie ze zakomunikowlam mu ze jestem w ciazy.
Troche to dziwne, bo po pierwsze nigdy nie gada o zadnych snach, po drugie mialam plodne dni o ktorych wiedzial, a po trzecie czemu mi gada ze to taki straszny sen jezeli tak bardzo chcial miec dziecko.
Przyszlo mi do glowy ze moze mnie podszedl i chcial wybadac co ja o tym mysle.
Troche dziwne ta jego opowiesc z tym snem, bo ja dokladnie myslam o tym jak sie z nim kochalam ze mam plodne dni i ryzykuje.
Z drugiej strony on tez o tym wiedzial i moze stad taki sen.
Moze rzeczywiscie chcialby tak jak ja ale boi sie co przyniesie rzeczywistosc.
    • mahadeva Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 17:27
      jaki osttani dzwonek!
    • georgia241 Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 17:31
      Jesteś zwyczajnie głupia. Może poprawi ci się za 20 lat.
      • czarnulka_5 Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 18:12
        Nie kwestionuje zes madrzejasza oe mnie, ale ciekawi mnie dlaczego tak myslisz
      • georgia241 Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 22:11
        "Wiem ze gdybym byla z innym facetem na pewno bym sie zecydowala."
        Po prostu to zdanie dowodzi, że nie jesteś usatysfakcjonowana związkiem z tym konkretnym mężczyzną a miałaś seks w dni płodne na "cały gwizdek". Na dodatek wiesz już, że on uważałby waszą wspólną ciążę za koszmar. Moim zdaniem to związek do rozwiązania w trybie natychmiastowym a nie do rozważania, czy mieć razem dziecko.
    • kseniainc Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 17:34
      Płaci dosc wysokie alimenty.Ale wątek nie o tym.Nie jest to taki ost dzwonek, ale temat do przedyskutowania-nie na forum, a z facetem.
      • czarnulka_5 Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 21:57
        Rozmawialismy o tym, twierdzil ze alimenty ktore placi nie sa dla niego problemem, ale ja widze zupelnie cos innego. Dlatego stwierdzilam, ze nie chce miec z nim dziecka. Moze zdziwilo go dlaczego nie biore tabletek w takim razie?
        • my_favourite_axe Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 22:05
          czarnulka_5 napisała:

          > Rozmawialismy o tym, twierdzil ze alimenty ktore placi nie sa dla niego problem
          > em, ale ja widze zupelnie cos innego. Dlatego stwierdzilam, ze nie chce miec z
          > nim dziecka. Moze zdziwilo go dlaczego nie biore tabletek w takim razie?

          Przyznasz chyba że to nieco dwubiegunowe podejście.
    • my_favourite_axe Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 22:04
      czarnulka_5 napisała:

      > Ale dzisiejszy dzien dal mi do myslenia i chyba czas podjac decyzje.
      > Dzis rano powiedzial ze mial straszny sen. Spytalam co mu sie snilo. A on na to
      > ze snilo mu sie ze zakomunikowlam mu ze jestem w ciazy.
      > Troche to dziwne, bo po pierwsze nigdy nie gada o zadnych snach, po drugie mial
      > am plodne dni o ktorych wiedzial, a po trzecie czemu mi gada ze to taki straszn
      > y sen jezeli tak bardzo chcial miec dziecko.
      > Przyszlo mi do glowy ze moze mnie podszedl i chcial wybadac co ja o tym mysle.
      > Troche dziwne ta jego opowiesc z tym snem, bo ja dokladnie myslam o tym jak sie
      > z nim kochalam ze mam plodne dni i ryzykuje.
      > Z drugiej strony on tez o tym wiedzial i moze stad taki sen.
      > Moze rzeczywiscie chcialby tak jak ja ale boi sie co przyniesie rzeczywistosc.


      Zawsze mnie to zastanawia przy takich wątkach: facet mówi coś niepokojącego i historia się urywa. Tracisz przytomność, pogrążasz się w rozmyślaniach i autokomunikacji, czy od razu siadasz do kompa żeby zapytać obcych co miał na myśli? Przecież to chyba normalne żeby się na bieżąco pytać o co chodziło? Może w tym śnie wielki potwór zeżarł jego dziecko i stąd trauma
    • kora3 Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 22:24
      powiem ci szczerze. Przecież dziecko to żywa istota, dokładnie taka sama, jak Ty. Czy fajnie czułabyś się ze swiadomoscią, ze przyszłaś na ten swiat, bo matka czuła, ze to ostatni dzwonek, a ojciec, który matce dobrym kandydatem nań się nie wydawał, śnił koszmary o Twoim nadejsciu? To chyba już lepiej być dzieckiem z wpadki kochających sie ludzi.
      Ty dziecka nie chcesz ze wzgledów pragmatycznych (finanse), Twój partner z jakiś innych, albo tego samego powodu, ale też nie chce najwyraźniej. Tobie chodzi tylko o spełnienie sie raz jeszcze jako matka, a zegar tyka. Dla mnie to chora motywacja, sorry
      • my_favourite_axe Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 22:27
        kora3 napisała:

        > powiem ci szczerze. Przecież dziecko to żywa istota, dokładnie taka sama, jak T
        > y. Czy fajnie czułabyś się ze swiadomoscią, ze przyszłaś na ten swiat, bo matk
        > a czuła, ze to ostatni dzwonek, a ojciec, który matce dobrym kandydatem nań się
        > nie wydawał, śnił koszmary o Twoim nadejsciu? To chyba już lepiej być dzieckie
        > m z wpadki kochających sie ludzi.
        > Ty dziecka nie chcesz ze wzgledów pragmatycznych (finanse), Twój partner z jaki
        > ś innych, albo tego samego powodu, ale też nie chce najwyraźniej. Tobie chodzi
        > tylko o spełnienie sie raz jeszcze jako matka, a zegar tyka. Dla mnie to chora
        > motywacja, sorry
        >

        Jakbyśmy wszyscy znali kulisy naszego poczęcia to nie byłoby za wesoło. Błogosławiona nieświadomość w tym wypadku jest zupełnie powszechna i uzasadniona.
        • kora3 Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 22:36
          Ja akurat kulisy swego znam :) ale mniejsza o to:)
          • my_favourite_axe Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 22:40
            kora3 napisała:

            > Ja akurat kulisy swego znam :) ale mniejsza o to:)

            Miałam na myśli aspekt generalny. Nie mówi się dzieciom: mamusi i tatusiowi się chciało, ale gumek nie było bo pieniądze poszły na fajki i tak oto powstałeś.
            Jeśli w ogóle się mówi o poczęciu, to raczej wybiera się te pozytywne szczegóły.
            • kora3 Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 22:42
              Pewnie tak, ale mnie chodziło raczej bardziej o swiadomosc swej motywacji niż o wtajemniczanie dziecka w szczegóły:)
              • my_favourite_axe Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 22:59
                kora3 napisała:

                > Pewnie tak, ale mnie chodziło raczej bardziej o swiadomosc swej motywacj
                > i niż o wtajemniczanie dziecka w szczegóły:)

                Ok, ale pisałaś o świadomości dziecka co do jego poczęcia.
                Tak czy owak szczerze mówiąc nie widzę nic złego w motywacji: chcę się spełnić jako matka. Na etapie abstrakcyjnego planowania chodzi tylko o pragnienia rodziców które brzmi: chcę mieć dziecko. Idąc dalej można by stwierdzić, że odkładanie decyzji o dziecku np. ze względów zawodowych czy jakichkolwiek innych jest przedmiotowym traktowaniem dziecka.
                • kora3 Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 23:05
                  No nie przesadzajmy :) Moim zdaniem sprowadzanie na swiat dzieci, którymi nie jest sie wstanie zaopiekować porzadnie ( wielu aspektach) dopiero jest uprzedmiotowieniem i egoizmem. Chce mieć, wiec bede mieć, a jak mu bedzie mi lata ...
                  Tu oczywiscie nie z takim czymś mamy do czynienia, ale to w odpowiedzi stricto na Twój post
                  • my_favourite_axe Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 23:08
                    kora3 napisała:

                    > No nie przesadzajmy :) Moim zdaniem sprowadzanie na swiat dzieci, którymi nie j
                    > est sie wstanie zaopiekować porzadnie ( wielu aspektach) dopiero jest uprzedmio
                    > towieniem i egoizmem. Chce mieć, wiec bede mieć, a jak mu bedzie mi lata ...
                    > Tu oczywiscie nie z takim czymś mamy do czynienia, ale to w odpowiedzi stricto
                    > na Twój post

                    A tak bardziej na temat: jakie są dopuszczalne powody posiadania dziecka? Chęć posiadania drugiego wg Twoich kryteriów odpada..
                    • kora3 Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 23:10
                      ale to było a propos Twego postu jedynie. Niespecjalnie widze, zeby przykład z odkladaniem poczecia dziecka z pow. zdrowotnych był w temacie wątku na temat :)
      • czarnulka_5 Re: Przeraża mnie takie coś 17.05.12, 22:50
        Mysle ze nie masz racji albo mnie nie rozumiesz. Mialam 19 lat jak urodzilam corke i nie robilam z tego problemu ani moj maz. Oczywiscie wpadka. Ale oboje bylismy bez jakich kolwiek zobowiazan. Szczesliwi i beztroscy.
        Jednak teraz to jest zupelnie inna sytuacja. I nie chodzi tu o milosc bo czuje ze jest.
        Ą co jest zlego w tym ze zawsze chcialam miec wiecej nic jedno dziecko?? Ale na pewno nie mam na to parcia i dlatego to rozwazam. Chociaz rozum mowi ze to chyba nie bylby dobry pomysl, a serce co innego.
        • kora3 Ale ja nie ocenima Ciebie Czarnulko 17.05.12, 22:57
          tylko motywację. A ta mi wygląda tak: chcę mieć wiecej dzieci, bo ..chcę (w domysle - spełnić się), a jednocześnie: to ostatni dzwonek, kocham go, ale płaci wysokie alimenty i w dodatku wychodzi, ze nie chce mieć kolejnego dzicka, ale mnie tyka zegar.

          Jedyne co w tej sytuacji rozsadne to rozmowa z partnerem na temat i jeszcze raz wspólne przemyslenie tematu
    • gr.eenka Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 23:06
      o to tak samo jak ja, też chcę, ale ...
      • facettt Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 23:17
        gr.eenka napisał:
        > o to tak samo jak ja, też chcę, ale ...

        chetnie pomogie.
        bo wiem, ze Polakow malowato.
        a dzieci robi sie przyjemnie.
        niestety, z wlasnymi nie daje sobie finansowo rady.
        wiec z alimentami - to nici.
        ale dzieci to ogolnie lubie - gdyby co.
        • gr.eenka Re: Chce mieć dziecko ale.. 17.05.12, 23:20
          no widzisz, to mamy sporo wspólnego :)
          ja też lubię dzieci, ale finansowo to mnie na nie nie stać
    • jak.z.nut Re: Chce mieć dziecko ale.. 18.05.12, 10:16
      Ja też uważam, ze w Twoim wieku to już wręcz nie wypada mieć dzieci:) za stara jesteś a optymalny wiek do rodzenia to 19rż.
      • czarnulka_5 Re: Chce mieć dziecko ale.. 18.05.12, 16:39
        Moze przesadzilam z tym ostatnim dzwonkiem, ale mam 35 lat wiec za 5 lat czterdziecha.
        • kseniainc Re: Chce mieć dziecko ale.. 18.05.12, 16:56
          Poczkaj, czy Tobie do mienia dziecka potrzebny akurat ten facet?Czy po prostu chcesz dziecko, bo już pora(ostatni dzwonek)?
    • brms Re: Chce mieć dziecko ale.. 19.05.12, 10:17
      Mnie dziwią takie gierki w związkach. Nie chcesz mieć dzieci, ale antykoncepcji nie stosujecie. On żeby się dowiedzieć, co sądzisz o danej sprawie prowokuje cię jakimś snem, żeby cię podejść i wybadać...
      To raczej poważna decyzja i chyba powinniście usiąść i porozmawiać. A może to ja jestem zbyt racjonalna.
      • marguy Re: Chce mieć dziecko ale.. 19.05.12, 15:33
        brms,
        no to jest nas juz dwie takie racjonalne.
        Nie wyobrazam sobie jak mozna nazwac zwiazkiem uklad w ktorym nie rozmawia sie swobodnie i szczerze z partnerem.
        Do doopy taki zwiazek, no chyba, ze to taki sam zwiazek jak radziecki czyli kolos na glinianych nogach.

        ps. dorosla, odpowiedzialna kobieta nie ryzykuje zajscia w ciaze tylko dlatego, ze nie umie rozmowic sie z partnerem. Lamentable !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja