czarnulka_5
17.05.12, 16:43
no wlasnie jest to ale. Oboje jestesmy po rozwodzie, po 30 , on ma 2 dzieci, ja jedno.
Zawsze chcialam miec wiecej dzieci, ale w miare uplywu czasu jakos mi przechodzi. Chociaz wiem ze to dla mnie ostatni dzwonek. Wiem ze gdybym byla z innym facetem na pewno bym sie zecydowala. Niestety moj facet na 2 dzieci placi przeszlo 2 tys. miesiecznie. Nie ukrywam ze ta sytuacja mnie troche przerosla, wiec mimo ze na poczatku mowil ze bardzo chcialby miec ze mna dziecko zdecydowanie odmowilam.
Mimo tego nie bralam tabletek, nie wiem dlaczego, moze sama nie wiem czego chce do konca.
Ale dzisiejszy dzien dal mi do myslenia i chyba czas podjac decyzje.
Dzis rano powiedzial ze mial straszny sen. Spytalam co mu sie snilo. A on na to ze snilo mu sie ze zakomunikowlam mu ze jestem w ciazy.
Troche to dziwne, bo po pierwsze nigdy nie gada o zadnych snach, po drugie mialam plodne dni o ktorych wiedzial, a po trzecie czemu mi gada ze to taki straszny sen jezeli tak bardzo chcial miec dziecko.
Przyszlo mi do glowy ze moze mnie podszedl i chcial wybadac co ja o tym mysle.
Troche dziwne ta jego opowiesc z tym snem, bo ja dokladnie myslam o tym jak sie z nim kochalam ze mam plodne dni i ryzykuje.
Z drugiej strony on tez o tym wiedzial i moze stad taki sen.
Moze rzeczywiscie chcialby tak jak ja ale boi sie co przyniesie rzeczywistosc.