drugie dziecko, a kryzys małżeński

21.05.12, 10:35
niedawno mieliśmy z mężem bardzo ciężkie chwile w małżeństwie. Podejrzenia o zdradę, brak zaufania, zazdrość, brak zrozumienia... prawie doszło do jego wyprowadzki z domu. Tak było jeszcze niedawno, teraz wszystko jakby wróciło od normy. Były wyjaśnienia i przeprosiny. Do zdrady nigdy nie doszło, więc nie było czego wybaczać. Ale zadra pozostała, na pewno we mnie, ale myślę, ze i on mimo wszystko nie czuje się najlepiej. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś będzie tak jak dawniej, ale chcę nad tym pracować. Kocham męża, jestem pewna, że i on mnie kocha. Jeszcze przed tym kryzysem rozmawialiśmy o drugim dziecku, przestałam brać pigułki. Mamy 5 letnie dziecko, już naprawdę czas na kolejne, ale... zaczęłam się bać. Mąż mimo wszystko chce mieć teraz drugie, powiedział, że i tak przecież w końcu będzie, to po co to odkładać. No niby tak... ale to przez co ostatnio przeszłam, to był koszmar... i boję się, że chociaż teraz jest naprawdę ok, to później to wróci, a ja albo będę w ciąży, albo z dwójką małych dzieci.
Zawsze byłam przeciwniczką ratowania związku dzieckiem. Niby u mnie nie ma czego ratować, bo jak na razie nic się nie zepsuło, ale przez chwilę moja rodzina wisiała na włosku.
Kocham męża, chcę mieć z nim drugie dziecko, ale boję się. I nawet nie umiem dokładnie nazwać swojego strachu.
    • pani_frig Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 10:57
      > Zawsze byłam przeciwniczką ratowania związku dzieckiem.

      i tego się na razie trzymaj!!! dopóty dopóki nie odbudujesz więzi emocjonalnej z mężem i zaufania. Dobrze by też było zagłębić się w przyczyny waszego kryzysu, bo z opisu widać, że chwilowo sytuacja między wami została pięknie zapudrowana.
    • georgia241 Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 11:16
      To zdaje się po niego do pracy jechali twoi rodzice?
      Idź po nowe tabsy. To na pewno nie jest moment na dziecko.
    • georgia241 Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 11:21
      To będzie twój wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,135893860,135893860,maz_chce_mnie_zostawic_.html
    • cherry-cherry Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 12:32
      Wlaczyl Ci sie instynkt samozachowawczy, nie ignoruj go. Niby nic sie nie stalo, jak piszesz, ale stracilas do faceta zaufanie, nie podchodzisz juz do niego tak bezkrytycznie i bez zastrzezen. Pewnie nawet nie przegadaliscie porzadnie problemu, tylko zamietliscie pod dywan w ramach odbudowywania zwiazku na ktorym obojgu wam zalezy, bo dziecko, rodzina itp.
      Nie chce wyrokowac, ale najprawdopodobniej jeszcze sobie kiedys pogratulujesz, ze nie wkopalas sie w drugie dziecko z panem od kryzysow. Takie ciezkie malzenskie doly nie biora sie zazwyczaj z powietrza. Jesli chcecie to pracujcie nad zwiazkiem, ale oczy miej otwarte i nie daj sie zaplodnic, przynajmniej na jakis czas, dopoki nie bedzie wiadomo na 200 % ze miedzy Wami wszystko gra i to na dluzsza mete. A tylko czas to pokaze.
      • miszmasz18 Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 13:26
        problem był obgadany. Cała ta sytuacja była mocnym wstrząsem dla naszego związku, czasami myślę, że to nam było potrzebne. Teraz jest tak, jak dawniej, jakbyśmy oboje się obudzili i zauważyli, że nasze małżeństwo było na bardzo ostrym zakręcie. Tylko, że ja mam cały czas obawy, że on nagle zadzwoni albo wróci do domu i zacznie się od nowa - zarzuty, pretensje, wyciąganie śmieci z przeszłości. Nie dam rady przejść przez to po raz drugi i może dlatego wciąż się boję, że to się powtórzy.
        Czas na dziecko... bo już dawno to zaplanowaliśmy. Z pracą się uspokoiło, psychicznie też już jestem gotowa, wszystko się dobrze układało między nami... dlatego czas na drugie. Tylko, że teraz nie mogę na 100% powiedzieć, że między nami zawsze będzie się dobrze układało.
        • reniatoja Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 13:34
          Nie.

          Proste pytanie: A jeśli Twoje obawy się sprawdzą?

          więc nie, dopóki nie zyskasz pewności, ze się nie sprawdzą.

          Zapewniam Cie, że nawet 12 letnia róznica wieku między dziećmi to nie jakaś tragedia, wrecz przeciwnie.

          Wiec jeszcze raz: Nie.
        • ewi80 Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 14:42
          Radzę odczekać. Ciąża sama w sobie to jednak często przyczyna problemów małżeńskich (szczególnie ta z komplikacjami, czego absolutnie nie życzę), bo sporo się zmienia w związku. Sama chociażby burza hormonalna może dać nieźle w kość obojgu. Ewentualne trudności finansowe (np. koszty prywatnego lekarza i badań, wyprawka dla dziecka) czy też przeorganizowanie życia rodzinnego to dodatkowe punkty zapalne.
          100% pewności to chyba nigdy nie ma (zwłaszcza po poważnych kryzysach) ale lepiej odczekać aż wszystko się unormuje. Echa tej całej sytuacji mogą do Was jeszcze kilka razy wrócić, więc lepiej to obgadać na spokojnie, bez dodatkowej presji drugiego dziecka.
          Postaraj się wytłumaczyć mu na spokojnie swoje obawy, porozmawiajcie o prawdziwych przyczynach ostatniego kryzysu i spróbujcie znaleźć jakiś sposób reakcji, gdyby pojawiło się ponowne zagrożenie.
    • pamana Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 13:12
      Już czas na drugie dziecko ?? a to jest jakaś reguła 5 letnia ?

      myslalam, że czas jest jak jest w domu dobrze i stabilnie pod kazdym względem.
      p.
    • martishia7 Re: drugie dziecko, a kryzys małżeński 21.05.12, 13:59
      Tylko moim skromnym zdaniem, urodzenie męźczyźnie dziecka to jeden z największych aktów zaufania. Nie rzucaj pereł przed wieprze.
      • good_morning amen ;)/nt 21.05.12, 14:38

Inne wątki na temat:
Pełna wersja