Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie.

22.05.12, 13:10
Jestem nowo narodzoną singielką (mam dwoje dzieci). Swoją drogę opisałam w wątku Intercyza mnie gryzie.
Rozstaliśmy się z niedoszłym mężem.
Mija drugi tydzień. Znalazłam dodatkową pracę, kolejna już się czai na horyzoncie. Emocjonalnie jeszcze się nie pozbierałam, ale gdzieś w głowie postanowiłam już zawsze być sama, wolna i niezależna. Uznałam, że skoro drugi związek się posypał przez moje lęki przed zaleznością to może się do związków zwyczajnie nie nadaję. Teraz z ex zaczęliśmy ze sobą pisać. I on chciałby być ze mną, ale slub może kiedyś, nie wyklucza go. Takie rozwiązanie nawet by mi pasowało.
Ale: te dwa tygodnie nawet nie były złe. (pomijając że były okropne) I zastanawiam się czy nadal być z nim w takim związku bez może przyszłości. Problemy które nas poróżniły nie znikną magicznie. Mogłabym kiedyś gdzieś związać się z kimś nowym, ale po co powtarzać traumę rozstania i złamanego serca. Brrr
I pytanie do osób żyjących samodzielnie (nie koniecznie samotnie). Jak to jest? Z czym bywa trudno? Co jest dobre? Czy budzi was czasami lęk przed samotnoscią? starością? Brakiem przynalezności? A co z potrzebą bycia kochanym adorowanym? Co z weekendami? Jak spędzacie czas? Czy ktoś z was wybrał samotność? Tak świadomie i intencjonalnie?
    • fajnajozia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 15:11
      I pytanie do osób żyjących samodzielnie (nie koniecznie samotnie). Jak to jest? Z czym bywa trudno? Co jest dobre? Czy budzi was czasami lęk przed samotnoscią? starością? Brakiem przynalezności? A co z potrzebą bycia kochanym adorowanym? Co z weekendami? Jak spędzacie czas? Czy ktoś z was wybrał samotność? Tak świadomie i intencjonalnie?

      Pytanie do singielek, ale ja Ci odpowiem, mężatka z 20 letnim stażem, wciąż lubiąca towarzystwo swojego męża. Bardzo doceniam, to co mam teraz, bo już wiem, że nie należy chcieć więcej - w każdej chwili mogę stracić wszystko a Ty zyskać, albo bardziej przewrotnie: mogę zyskać ja a Ty stracić to, co masz teraz:) Na to nie mamy wpływu. Zatem nie deliberuj za bardzo, zajmij się dziećmi i weź się za robotę:)
    • yoko0202 Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 15:12
      afazjologia napisała:

      > Czy ktoś z was wybrał samotność? Tak świa domie i intencjonalnie?

      TAK, mój były tak mi dał w kość, że jestem sama bodajże czwarty rok, i wciąż jest zaje****ście
      no nie cały czas i nie każdej nocy od 4 lat jestem sama
      za jakieś 2 lata może zacznę się rozglądać :)

      > Z czym bywa trudno? Co jest dobre? Czy budzi was czasami lęk przed samotnoscią
      > ? starością? Brakiem przynalezności? A co z potrzebą bycia kochanym adorowanym?
      > Co z weekendami? Jak spędzacie czas?
      Lęków nie mam, adoracja przypadkowo-imprezowo-sąsiedzko-koleżeńska mi wystarczy - w sensie bez ciągu dalszego, wiem że się podobam i ok :)
      spędzam czas tak, że modlę się o wolną chwilę, jak mam jeden wieczór w tygodniu wolny na kąpiel z pianką z książką, maseczki i depilację to jest święto. Weekendy z rodziną/znajomymi. Nie wiem gdzie tu niby wcisnąć faceta.

      Ja nie twierdzę, że to jest lepsze. Mnie po prostu to na razie pasuje. Znam i takie kobiety, które w mojej sytuacji strzeliłyby sobie w łeb.
    • amancjuszka Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 15:13
      Raczej nikt nie wybiera samotnosci swiadomie, ale uwierz bez faceta mozna zyc. Skoro w innym watku sie tak chwalilas jaka to jestes niezalezna i masz swietna prace, a teraz piszesz ze dodatkowej szukalas....Akurat mi to obojetne, ale po co tak klamiesz....I sie stawiasz jako niby taka samodzielna, a za chwile w innym watku placzesz jak to Ci zle bez faceta...
      • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 16:57
        Amancjuszka
        Mam świetną pracę i jestem samodzielna. Ale skoro zostałam sama to po co siedzieć w domu i myśleć skoro mogę zabić myśli i przy tym zarobić jeszcze trochę? Nie potrzebuję już czasu na faceta, poprawianie urody, dzieci czasem u swojego taty, czasem na zajęciach to wziełam kolejny kawałek.
        Jestem samodzielna w sensie materialnym. Ale nie jestem pewna czy w emocjonalnym i społecznym też.
        Ja nie płaczę że mi źle bez faceta. Bo znalezienie faceta to mały problem. Tyle, że ja nie chcę powtórzyć starych błędów.
        Dlatego zastanawiam się jak to jest być samemu? Czy podołam?
      • swiete.jeze Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 17:15
        amancjuszka napisała:

        > Raczej nikt nie wybiera samotnosci swiadomie, ale uwierz bez faceta mozna zyc.

        Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru podobno.
    • mozambique Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 15:32
      nie jestes singielką samotną matką z 2 dzieci na utrzymaniu

      jasne spojrzenei parwdzie w twarz od samego początku tylko ułatwi ci zycie
      • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 16:59
        Nie czuję się samotną matką. Czuję się samodzielną matką, a z utrzymywaniem dzieci nie mam problemów. Ja źle nie zarabiam, ex termionowo płaci więc dajemy rade.
        • kitek_maly Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 17:48
          Czuję się samodzielną matką, a z utrzymywaniem dzi
          > eci nie mam problemów. Ja źle nie zarabiam, ex termionowo płaci więc dajemy rad
          > e.

          Ale co terminowo płaci? Skoro dwa tygodnie nie jesteście razem, to co też on już zdążył tak napłacić?
          • lady-z-gaga Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 09:38
            > Ale co terminowo płaci? Skoro dwa tygodnie nie jesteście razem, to co też on ju
            > ż zdążył tak napłacić?

            Ale to ojciec dzieci płaci alimenty, a nie facet, o ktorym jest wątek. :P :D
    • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 17:03
      Mi nie chodzi o pieniądze (to kwestia zaradności) czy o trudy samotnego macierzyństwa (mam fajne, zdrowe i mądre dzieciaki więc nie mam kłopotów). Tyko o pozostawanie bez pary. Jak to jest. Co się wtedy czuje? Kiedy emocje się stabilizują?
    • berta-death Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 18:03
      Ja tam nie widzę żadnych cieni bycia singlem, same blaski. Przede wszystkim masz święty spokój a to wartość nadrzędna. Nie wyobrażam sobie konieczności dzielenia z kimś kuchni, łazienki, o pokoju i łóżku nawet nie wspomnę. Do tego jeszcze dochodzi znoszenie cudzych fanaberii, cudacznych zwyczajów, niekompatybilnego trybu życia. Albo ci taki szwenda się po domu i hałasuje wtedy kiedy ty chcesz spać, abo śpi akurat wtedy kiedy tobie chce się pohałasować. A jak jeszcze się trafi jakiś czepiający się i kłótliwy. Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
      Skoro żyjemy w XXI wieku, gdzie nie ma przymusu posiadania męża, to ciężkim grzechem byłoby z tego nie skorzystać.
      • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 18:32
        Dzięki :*
        Tego mi trzeba było przeczytać :D
      • astrofan Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 20:49
        >berta-death napisała:

        > Ja tam nie widzę żadnych cieni ...

        a emocje, uczucia, ludzkie relacje, znasz z książek,
        nie bierzesz udziału w życiu, i nie wykorzystujesz danego Ci czasu,
        dzisiejsza pozorna wygoda, jest jutrzejszą tragedią :)

        • iluminacja256 Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 09:57
          > a emocje, uczucia, ludzkie relacje, znasz z książek,

          Fascynujące, nie wiedziałam, że jedyna osoba, która wywołuje uczucia, LUDZKIE RELACJE i emocje to facet...Współczuję ubogiego życia osobistego.
          • tatibi Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 10:42
            Podpisuje sie pod tym. Nie słyszałam o przypadku zgonu z powodu braku chłopa.
            • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 13:09
              Skoro tak to czemu stare panny maja opinie zgorzkniałych, złosliwych, dziwnych itp?
              • raohszana Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 14:26
                No bo jakby taka przyszła i zgarnęła misiaczka paniusi? To lepiej nie zapraszać, a czemu nie zapraszać? "Nooo, misiuniu, ta Krysia to bez chłopa taka wredna, złośliwa, zazdrosna".
                Poza tym osoby pozostające bez partnera często się izoluje od towarzystwa w ogóle, no bo na co Krysię zapraszać, skoro ona nie ma takich cudów jak my? A jak się towarzycho odwróci to smutno.
                Zresztą, obadaj sobie wątek Suellen - akurat o dzietności, ale tak samo robi się singlom.
      • vandikia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 20:52
        a kochałaś kiedyś?
        bo jak się kogoś kocha, to to co opisałaś bywa przyjemnością, a nie koniecznością czy przykrością i to chyba dla większości
      • sznupkowie Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 28.05.12, 23:40
        berta-death napisała:

        > Ja tam nie widzę żadnych cieni bycia singlem, same blaski. Przede wszystkim mas
        > z święty spokój a to wartość nadrzędna. Nie wyobrażam sobie konieczności dziele
        > nia z kimś kuchni, łazienki, o pokoju i łóżku nawet nie wspomnę. Do tego jeszcz
        > e dochodzi znoszenie cudzych fanaberii, cudacznych zwyczajów, niekompatybilnego
        > trybu życia. Albo ci taki szwenda się po domu i hałasuje wtedy kiedy ty chcesz
        > spać, abo śpi akurat wtedy kiedy tobie chce się pohałasować. A jak jeszcze się
        > trafi jakiś czepiający się i kłótliwy. Przykłady można mnożyć w nieskończoność
        > .
        > Skoro żyjemy w XXI wieku, gdzie nie ma przymusu posiadania męża, to ciężkim grz
        > echem byłoby z tego nie skorzystać.

        Brzmi jak pieknie wyuczona regulka..:)Natury się niestety nie oszuka..:)Ne powiem,zycie singielki jest bardzo fajne,ale to zawsze okres przejsciowy,bo czlowiek nie jest nauczony zyc w pojedynke,zawsze bedzie szukal swojej drugiej polowy.Ja tam uwazam,ze halasuje sie najlepiej we dwojke..;)
        • kseniainc Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 29.05.12, 16:25
          sznupkowie-o to, to;-)
    • cich-awoda Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 18:58
      większość z nas to jednak istoty potrzebujące bliskości, przynależności, już nie mówię o miłości. jeśli bez tego potrafisz żyć, to dasz radę. jeśli wystarczy Ci milość dzieci czy przynależność do rodziny czy grupy przyjaciół to też
      w ogóle do wielu rzeczy można się przyzwyczaić, do samotnego życia też.na pewno nie warto być z kimś z kim nie jesteś szczęśliwa. ale podejrzewam, że jak ochłoniesz po rozstaniu to za jakiś czas będziesz tęsknić za jakąś fajną relacją z facetem. albo wrócisz do byłego, bo chyba wielkiej krzywdy Ci nie zrobil;)
    • see.berja Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 20:14
      afazjologia napisała:

      >Czy ktoś z was wybrał samotność? Tak świa
      > domie i intencjonalnie?

      Ja. Ale jeden taki był nieugięty i cały plan diabli wzięli .
    • moonogamistka Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 20:31
      Nigdy-wiecej-faceta-na stale-w domu :))))
      Ale ja mam juz 41, pare zwiazkow za soba i moge sobie pozwolic na takie decyzje:-)))
      I zeby nie bylo mam faceta i regularny seks:-)))
    • jakatomelodia666 Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 20:45
      Naprawdę nie rozumiem pytania jak to jest żyć bez faceta. Czy naprawdę całe dotychczasowe życie spędziłaś wędrując za rączkę ze swoim misiem? Bez faceta czy z facetem, żyje się tak samo. Spędzać czas można nie tylko z chłopem, ale też samemu albo ze znajomymi. Można mieć swoje zajęcia, a nie być uzależnionym od drugiej osoby. Trochę samodzielności!
      • alikate Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 20:52
        afazjologia npisała:
        "Bo znalezienie faceta to mały problem."

        Znalezienie może i tak. Ale zatrzymanie... próbuj, próbuj;)
        • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 21:35
          No z zatrzymaniem to byłby problem Moi ukochani (ostatnich dwóch) strasznie chciało zmieniać moje życie. Pogłam się podporządkować to by zostali. Ale ja nie umiałam.
      • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 21:33
        No tak. Odkąd skończyłam 15 lat to zawsze jakiś miś był. Tzn najpierw pierwsza i długa miłość. Potem roczny przelotny związek, potem małżeństwo, potem trochę cierpienia i potem już mój obecny ex. Ale wtedy to nawet nie przychodziło mi do głowy, że mogę być już zawsze sama. Wiedziałam że zawsze jakiś facet będzie mnie zdobywał a ja pewnie któregoś wybiorę.
        Teraz też pewnie jacyś będą się kręcić. I mogla bym jakiegoś wybrać. Tylko po co?
        Dopiero teraz jestem na tyle świadoma, że dopuszczam że mogę żyć bez faceta. Nie dlatego że muszę tylko dlatego że chcę. I zastanawiam się jak to jest.
    • vandikia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 20:48
      my się w związku z różnymi wydarzeniami i innymi rzeczami staliśmy patologią, spędzamy ze sobą właściwie cały czas prócz pracy zawodowej
      do pracy jeździmy razem, z pracy razem, zakupy razem, wieczory razem, noce też :P
      ogólnie jak ja wychodzę do koleżanek, to mój mąż nie może sobie miejsca znaleźć, a jak on był raz w pracy do późnych godzin wieczornych, to ja też czułam się "łyso".
      w zasadzie jakoś się od siebie uzależniliśmy i kompletnie nie wyobrażam sobie życia bez niego
      • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 21:38
        vandikia napisała:
        > w zasadzie jakoś się od siebie uzależniliśmy i kompletnie nie wyobrażam sobie ż
        > ycia bez niego
        Moja przyjaciółka też tak ma.
        Ja z moim ex yeż tworzyliśmy wydawało się związek symbiotyczny. A potem to jakby Ci ktoś wyrwał serce z naczyniami.
        I dlatego nie chcę więcej ryzykować. Boję się. Wydaje mi się że faceci to dranie. A Ci porządni w związkach. I baby ich trzymają.
        • vandikia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 21:40
          wiesz, nie ma ryzyka nie ma zabawy ;)
      • tezee Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 09:46
        vandikia napisała:

        > my się w związku z różnymi wydarzeniami i innymi rzeczami staliśmy patologią, s
        > pędzamy ze sobą właściwie cały czas prócz pracy zawodowej
        > do pracy jeździmy razem, z pracy razem, zakupy razem, wieczory razem, noce też
        > :P
        > ogólnie jak ja wychodzę do koleżanek, to mój mąż nie może sobie miejsca znaleźć
        > , a jak on był raz w pracy do późnych godzin wieczornych, to ja też czułam się
        > "łyso".
        > w zasadzie jakoś się od siebie uzależniliśmy i kompletnie nie wyobrażam sobie ż
        > ycia bez niego

        Ale Ci zazdroszczę , ja też bym najchętniej nie rozstawała się z moim mężem ,taki układ jest dla mnie idealny ,
        nas niestety od kilku lat życie dyma w związku z czym spędzamy ze sobą mało czasu
        i to jest coś co jest dla mnie najbardziej dołujące obecnie.
    • khadroma Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 22.05.12, 21:07
      Z facetem jest fascynująco. Bez faceta też świetnie. :)
    • gisja gdzie watek 23.05.12, 00:10
      o intercyzie
      • afazjologia Re: gdzie watek 23.05.12, 10:50
        Intercyza mnie gryzie forum męzczyzna
    • raohszana Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 09:27
      Nieposiadanie faceta nie oznacza samotności, więc lęk przed samotnością nie jest obecny.
      Trudniej się mieszka samemu niż z kimś - budżet dzielony na dwa to jednak ułatwia życie i gospodarowanie pieniędzmi. I za wszystko odpowiada się samemu, więc jak się gdzieś zasiedzi i nie kupi ziemniaków, to nie ma szans, że ktoś tam po nie skoczy do zieleniaka pod blokiem.
      Przynależność? Hę? Co to, jak nie ma faceta to urywa od tego rodzinę, przyjaciół czy cuś? No problemo.
      Świadomie nie mam faceta, wcale nie jestem samotnym osobnikiem. Chwilami to mam aż za mało czasu dla wszystkich i na wszystkie aktywności.

      W ogóle nie rozumiem problemu.
    • lady-z-gaga Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 09:45
      Uznałam, że skoro drugi związek się po
      > sypał przez moje lęki przed zaleznością to może się do związków zwyczajnie nie
      > nadaję.

      ???
      Przeczytałam Twoj poprzedni wątek i odniosłam inne wrażenie.
      Drugi związek posypał się przez to, że Twojemu facetowi odbiło. A może po prostu pokazał swoją prawdziwą twarz. Ja bym po takich propozycjach (ograniczenie praw biologicznemu ojcu dzieci bez powodu, tylko po to, aby nowy pan poczuł się pewniej, no i pozostałe "kwiatki", równiez kuriozalne) podziękowała na stałe, a nie zastanawiała się nad kontynuowaniem związku.
      • afazjologia Re: Jak Dwygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 23.05.12, 10:49
        Dzięki za poswięcenie czasu i uwagi.
        Tzn ex ma swoje powody dlaczego chce ograniczyć prawa mojemu byłemu męzowi. I jego znaniem ja te powody bagatelizują a on wyolbrzymia. Były mąż używa czasami dzieci zeby utrudnić mi funkcjonowanie tzn nie oddaje ich o czasie, nie wyraża zgody na zagraniczne wycieczki, chodzi do wychowawczyń i pedagogów opisujac jak się martwi że ja manipuluję dziećmi itp. To jest prawda. Ale to są działania wymierzone przeciwko mnie. Ale wobec dzieci jest ok. tzn odbiera ich co tydzień, spędza z nimi czas, dużo rozmawia, chodzą do muzeum, kina, wspinają się. Dzieci za nim tęsknią i czekają na te spotkanie. Ja śmiało moge powiedzieć, że były mąż jest duzo lepszym ojcem niż był w małżeństwie. Staram się oddzielać to co jest między mną a mężem a to co jest między nim a dziecmi.
        A dla mojego ex to jest cały czas pozostawanie byłego męża na orbicie, emocje jakie we mnie wzbudza jego zachowanie, pisanie w sprawach dzieci. On się boi że w przyszlości mąż przez dzieci zniszczy nasz zwiazek.
        Generalnie matka z dziećmito produkt wiązany i w pakiecie zawsze jest ich ojciec.
    • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 26.05.12, 22:42
      Mam kolejny blask i cień bycia bez faceta :)
      Jadę do Rzymu leczyć złamane serce, bo mam ochotę - to blask.
      Cień - mam ujemną orientację w przestrzeni i terenie więc jest spora obawa że będę się wszędzie gubić.
      Blask - poznam pewnie jak zwykle fajnych ludzi pytając bez przerwy o drogę :D
      Cień -będzie jmi smutno chodząc po romantycznym miescie w którym miałam brac ślub.
      No i ciągle remis:remis
    • torado łomatko jedyno znowu ten wątek n/t 26.05.12, 22:45

    • piataziuta Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 27.05.12, 00:38
      Przede wszystkim będąc sama polegasz tylko na sobie, więc to jest jedyna sytuacja w której masz prawdziwe poczucie bezpieczeństwa.
      Nikomu nie powierzasz siebie, więc nie jesteś narażona na to, że ktoś cie będzie zawodził.
      Nie musisz się z nikim szarpać, ani ze sobą, zastanawiając, czy dobrze że się w tamtym momencie uniosłaś, czy powinnaś już może ustąpić, albo czy to co on zrobił to już poważne przegięcie, czy może jesteś przewrażliwienia skoro ci tak przykro itd.

      Mówię to z perspektywy związku.
      Brak mi równowagi. Kiedy byłam sama, miałam ją.
    • 2szarozielone Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 27.05.12, 16:38
      Moim zdaniem nad tym się można zastanawiać, kiedy ten "facet do ewentalnego mieszkania z nim" nie jest abstrakcyjnym bytem, tylko kims konkretnym, kogo się kocha, pożąda, potrzebuje, zna... Ja mogłabym uznać, że się nie nadaję do związku - bo do większości typowych układów na pewno nie pasuję. Ale zakochałam się w facecie, który mi pod każdym względem, nawet najbardziej nietypowym, pasuje. Pewnie gdyby nie to, że poznałam właśnie jego - byłabym singielką, mieszkającą sama, z przelotnymi flirtami i seksem. I nie byłoby mi źle.

      Nie rozumiem jak można postanowić, że się z kimś zwiąże - i dopiero potem szukać na siłę tego kogoś. Albo postanowić, że się będzie żyć samotnie - i na siłę odrzucić miłość, jak się pojawi. Nic dziwnego, że potem ludzie są nieszczęśliwi...
    • mijo81 Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 27.05.12, 17:27
      Znowu to samo. Kolejna została na lodzie i mamy jej podać jakieś argumenty na to że samotnej też może być dobrze. Nie martw się, nigdy nie będzie dobrze. Jeszcze świat nie widział samotnej szczęśliwej kobiety.
      • wersja_robocza Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 29.05.12, 21:14
        W sumie jakby przeanalizować całą życzliwość płynącą żywym strumieniem z twoich postów można by przyjąć, że jesteś nieszczęśliwą, sfrustrowaną, samotną kobietą. Nic tylko współczuć i doradzić kupno kota.
        • mijo81 Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 29.05.12, 21:26
          Raczej nie moża tak przyjąć, bo nieszczęśliwa, sfrustrowana, samotna kobieta nie dołowałaby samej siebie
    • bez_przekazu Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 27.05.12, 17:49
      afazjologia napisała:

      > > Ale: te dwa tygodnie nawet nie były złe. (pomijając że były okropne)

      to sie zdecyduj. aha,i prosze, nie rodz wiecej dzieci, po co masz powiekszac i tak ogromna liczbe osob nieszczesliwych?
      ps. na takie dywagacje moze sobie pozwolic osoba JUZ bez zobowiazan, np. taka jak ja.
      • afazjologia Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 28.05.12, 23:14
        Dzieci nie zamierzam rodzić bo już mam.
        A na dywagacje sądzę, że moze sobie pozwolić każdy. Bez względu na wiek, rasę i pochodzenie.
        Zresztą nie rozmumiem po co ta złośliwość?
    • mirtillo25 Re: Jak wygląda życie bez faceta. Blaski i cienie 29.05.12, 16:14
      Nie wyobrażam sobie wrócić teraz do życia singla. Życie w samotności to nie życie. To wegetacja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja