czy spełniłyście się w życiu ?

22.05.12, 23:47
Czy osiągnęłyście swoje zamierzone cele czy marzenia ? ( te jeszcze z dzieciństwa). Oczywiście wiem,ze jak osiągnie sie jakiś cel to ma się nastepny ale powiem na swoim przykładzie.

1. marzylam, by skonczyć studia i miec pracę- mam
2. marzyłam, by mieć kogoś kto mnie kocha- mam
3. marzę by mieć dzieci i dom - nie mam
4. marzę, by miec własne przedszkole- nigdy nie będę mieć...

O tym marzyłam od dziecka, jak widać część się spełniła a część nie...
    • mojemieszkanie24 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 22.05.12, 23:48
      ps. oczywiście mam też inne cele w życiu niż te cztery, bo zaraz ktoś powie że nie mam :P
      • marguy Re: czy spełniłyście się w życiu ? 22.05.12, 23:50
        Powiedz najpierw ile masz lat, ze juz zyciowy bilans robisz.
        Potem odpowiem.
        • mojemieszkanie24 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 22.05.12, 23:56
          no niedlugo stuknie 25 więc ćwierć wieku :P Jakiś bilans już trzeba zrobić :) Oczywiscie dopiero zaczynam swoje życie ale powiem szczerze,że w porównaniu do moich kolezanek które pozakładały rodziny myślę,że niewiele osiagnęłam. Pakowałam się wiecznie w jakiś beznadziejne związki ( wtedy widziałam w nich sens). Oj bylam glupia :)
          • kobieta.kierowca.bombowca Re: czy spełniłyście się w życiu ? 22.05.12, 23:58
            Jak 25, to za stara dupa jesteś aby się tu udzielać.
          • marguy Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 00:04
            hm... troche tej glupoty zostalo, bo jeszcze nie doszlas do tego, ze porownywanie sie z innymi to zrodlo niepotrzebnej frustracji.
            Owszem, w zyciu nalezy przec do przodu ale podstawowym motorem parcia nie powinno byc "inni maja" tylko "nam tak bedzie lepiej".

            Czesto czytam na forum 20-3030 najdalej 35 letnie wyrocznie twierdzace, ze nie ma to jak dlugotrwale planowanie. Nie wiedza jeszcze tego, ze naszym zyciem bardzo czesto rzadzi przypadek, o wiele czesciej niz nam sie to wydaje.

            Te starsze posiadly juz te wiedze i nie zawracaja sobie glowy duperelami, no chyba, ze wciaz jeszcze dojrzaly i nie spadly z drzewa samoswiadomosci.
            • zeberdee28 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 23:35
              Kiedy je dopadnie ów przypadek o którym mówisz to będą biadolić o wielkiej krzywdzie która je niesłusznie dopadła. Nie każdy umie się pogodzić ze złożnością, przypadkowością i zazwyczaj niesprawiedliwością(w naszym subiektywnym odczuciu) świata który nas otacza:) Jedni popchną swój pordzewiały i trochę brzydki wózek dalej i spróbują się cieszyć tym co mają próbując jednak coś poprawić, a inni zgniją za życia w swoich frustracjach.
            • my_favourite_axe Re: czy spełniłyście się w życiu ? 26.05.12, 11:32
              marguy napisała:

              > hm... troche tej glupoty zostalo, bo jeszcze nie doszlas do tego, ze porownywan
              > ie sie z innymi to zrodlo niepotrzebnej frustracji.
              > Owszem, w zyciu nalezy przec do przodu ale podstawowym motorem parcia nie powin
              > no byc "inni maja" tylko "nam tak bedzie lepiej".
              >
              > Czesto czytam na forum 20-3030 najdalej 35 letnie wyrocznie twierdzace, ze nie
              > ma to jak dlugotrwale planowanie. Nie wiedza jeszcze tego, ze naszym zyciem bar
              > dzo czesto rzadzi przypadek, o wiele czesciej niz nam sie to wydaje.

              możesz rozwinąć co jest nie tak w długotrwałym planowaniu? czy świadomość przypadku ma je wykluczać?

              > Te starsze posiadly juz te wiedze i nie zawracaja sobie glowy duperelami, no ch
              > yba, ze wciaz jeszcze dojrzaly i nie spadly z drzewa samoswiadomosci.
              >


              poczekaj na wpis starszej od ciebie pomstującej na twą młodą głupotę i ton wyroczni :)
              starszaki w podstawówce też się nie zadają z głupimi dzieciakami. jak widzisz wszystko jest względne, a dojrzałość można mierzyć tym czy zdajesz sobie z tego sprawę
    • alienka20 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 00:05
      1.50/50, ale wszystko przede mną :).
      2. Mam
      3. Jeszcze nie, ale też da się zrobić :).
      4. Dużo podróżować - również jeszcze przede mną, na razie wędruję sobie po Polsce :).
    • rudawredota Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 00:13
      Jeszcze nie!

      Studia i praca - zaliczone
      Ktoś, kto mnie kocha - mam!
      Dom, dzieci - zaliczone :-)

      Aleeeeeeeeeee.....
      zobaczenie Wielkiego Kanionu - przede mną.
      Lot szybowcem - może kiedyś.
      Nauczenie się choć podstawowych zwrotów w języku szwedzkim - pracuję nad tym :-)
      I chciałabym mieć kabriolet :P

      • mojemieszkanie24 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 09:17
        ja chciałabym pojechać na jakaś wycieczkę za granicę, na taki prawdziwy urlop ( 7+7 czyli 7 dni zwiedzania a 7 dni byczenia się na cieplutkiej plaży). Nigdy nie udało mi się wyjechać na takie wakacje. Teraz mam miesiąc wolnego ( w lipcu)i tez niestety nigdzie nie pojadę, bo remont mam na głowie,a od wczoraj widzę że telewizor się popsuł ( wszytsko jest rózowe...). Ale na następny rok objecałam sobie,że pojadę :) I na tych wakacjach będę się starac o dziecko :) he he
        • kitek_maly Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 09:21
          > I na tych wakacjach będę się starac o dziecko :)

          Masz na myśli wyjazd do kraju, w którym kwitnie handel dziećmi?
    • georgia241 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 09:32
      Poniekąd.
      1. Chciałabym mieć pasjonującą pracę, w której byłabym najlepsza na świecie i w dodatku zarabiała krocie.
      2. Chciałabym mieć idealnie dobry wzrok i zdrową tarczycę.
      Resztę mam!
    • fomica Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 09:33
      Jak na razie wszystko biegnie zgodnie z planem, nie było w moim zyciu żadnych spektakularnych porażek i rozczarowań. Wszystko udaje się zrealizować. Przed mną szykują się kolejne wyzwania, więc na końcowy bilans na łożu śmierci jeszcze dużo za wczesnie.
    • leniwy_pierog Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 09:44
      Marzyłam, żeby polecieć w kosmos - nie poleciałam
      Marzyłam, żeby walczyć w Legii Cudzoziemskiej - nie walczę
      Marzyłam, żeby zostać policjantką - nie zostałam i pewnie nie zostanę
      Marzyłam, żeby podróżować po całym świecie - trochę pojeździłam, reszta przede mną

    • przeciez.wiem Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 09:46
      Jeszcze do końca życia sporo czasu mi zostało, przyjdzie moment na podsumowania, jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem :).
    • twojabogini Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 12:13
      Fajny wątek :) Naprawdę w dzieciństwie marzyłyście o tym, żeby skończyć studia, założyć rodzinę i mieć dzieci? Ja w ogóle nie myślałam takimi kategoriami. Moje marzenia dotyczyły konkretnych sytuacji, przedmiotów.

      1. Marzyłam o tym, aby mieć kwiecistą sukienkę z powiewającego, prześwitującego, delikatnego materiału, z powiewającym trenem - zobaczyłam ją na wystawie, gdy miałam gdzieś 15 lat, pogadałam z panią żeby mi odłożyła, pojechałam do domu po kasę i sobie kupiłam (już raczej z przymrużeniem oka, jako spełnienie marzenia małej dziewczynki, ale i tak ją lubiłam).
      2. Marzyłam o czerwonej "sukience księżniczki", trochę błyszczącej, trochę powiewającej - tą znalazłam dopiero w wieku lat 25. Kupiłam od razu. Bardzo ją lubię.
      3. Marzyłam, żeby mój ojciec pozwolił mi coś robić w swoim warsztacie - w końcu pozwolił mi szlifować bursztyny.
      4. Jako starsza dziewczynka marzyłam o tym, żeby przez jakiś czas żyć jak Ania z Zielonego Wzgórza, w domku, na uboczu ładnej wsi, z dziećmi i mężem - przypomniało mi się, gdy wiosną weszłam na taras domu i zobaczyłam jak kwitną wiśnie, bzy i cała reszta (w tym roku wszystko kwitło w tym samym momencie) - i pomyślałam, że jest jak na Wyspie Księcia Edwarda. Spełniło się, hihi,
      5. Jako jeszcze starsza dziewczynka marzyłam o tym, aby być na koncercie metalliki, żeby zagrali nothing else matters, żeby podszedł do mnie nieznany mi chłopak, zatańczył ze mną przytulańca, potem mnie pocałował i sobie poszedł. Spełniło się, gdy byłam już dwudzietso paroletnią kobietą. Bardziej mnie to rozbawiło, ale gdyby przytrafiło mi się to jakieś 10 lat wcześniej oszalałabym ze szczęścia...
      6. Jako jeszcze starsza dziewczynka marzyłam (erotycznie zainspirowana sagą o ludziach lodu) o erotycznej przygodzie z dwoma mężczyznami przypominającymi anioły lub demony. Spełniło się. Też w czasach, kiedy już niemal o tym zapomniałam i też jakoś tak samo z siebie wyszło. Przypominali anioły, obaj byli wysocy, postawni, mieli jasne niemal lniane włosy, prawi nic nie mówili (albo i nic?jakoś sobie nie przypominam) - niesamowite, ale dokładnie takich sobie wyobrażałam. Stanęli za mną w tłumie na koncercie i jakoś tak się potoczyło...

      Mam jeszcze całą masę takich dawnych marzeń, a i obecnie mam dość nietypowe marzenia. Uwielbiam gdy się spełniają :)
      • gocha033 Trza zmienic tytul wontku na: konkurs marzen. 23.05.12, 12:48
        niech inne tez sie szybko dopisuja i bedziemy wybierac

        najlepsze marzenia nie do spelnienia.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 25.05.12, 22:00
        Bogini, normalnie podobny wniosek snułam - że marzenia się spełniają po czasie, jak już przestają mieć rangę marzenia;> Jak miałam 9 lat to marzyłam, żeby zadzwonił do mnie taki przystojniak klasowy, Tomek. Zadzwonił kilka lat później, tylko oczywiście nie po to, żeby się ze mną umówić na 2 ognie, ale żeby mnie umówić ze swoim tatą na lekcję jazdy (samochodem, bez głupich skojarzeń).

        I też nie marzyłam nigdy o dzieciach czy mężu.

        Marzyłam za to, żeby mieszkać w chatce w lesie, samotnie i potrafić rozmawiać ze zwierzętami. I nawet chciałam, żeby ludzie uważali mnie za "podłą". Nie wiem czemu, tak mnie ta podłość fascynowała - ale sądzę, że to marzenie było przepowiednią mojego wege-feminizmu i nerdyzmu;>

        Marzyłam, żeby być naprawdę wiejskim dzieckiem. Mieszkać na wsi, pracować w polu, tak się hartować, jak mi się zdawało, że robią wiejskie dzieci. - Na razie, jakoś przeszła mi chęć do zbierania kartofli i pielenia. Wątpię czy wróci. Choć może kiedyś zamieszkam na wsi, kto wie;) (razem z kozami, kotami, końmi wykupionymi z rzeźni, świnkami itd.)

        Saga o ludziach lodu też mnie erotycznie pobudzała. Był taki odcinek o Villemo i Królu Gór. Wyobrażałam sobie (w wieku lat 14-u chyba), że mój kolega to właśnie Król Gór, eh. Przyjemne marzenie;) (dziwne, że w ogóle nie pamiętałam odcinka z trójkątem, hmm...)

        A co do spełnienia marzeń, na szczęście nie spełniłam jeszcze wszystkich, bo wtedy to już trzeba umrzeć. No i obecnie mam takie infantylne i niespełnialne, na kandydatkę w wyborach Miss Polonia - pokój na ziemi, żeby wszyscy byli szczęśliwi - dzieci, zwierzęta, ludzie. Żeby nie było biedy, tortur, przemocy, frustracji.

        Normalnie Lennona se zapuszczę;)





    • light_in_august Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 13:10
      W tej chwili nie czuję się spełniona na żadnym polu. I dobrze, bo przynajmniej widzę sens dalszego życia, działania, starania się, próbowania, czekania itd.

      A wcześniej bywało, że się czułam. Po prostu cele były inne, a jeśli je zrealizowałam, to szukałam sobie kolejnych. Chyba własnie po to, żeby nigdy nie spocząć na laurach.

      Jeśli ktoś się czuje spełniony w wieku np. 25 lat, to... hmm, chyba coś jest nie halo ;)
    • gocha033 szczenka opada 23.05.12, 13:17
      mojemieszkanie24 napisała:

      > Czy osiągnęłyście swoje zamierzone cele czy marzenia ? ( te jeszcze z dziecińst
      > wa). Oczywiście wiem,ze jak osiągnie sie jakiś cel to ma się nastepny ale powie
      > m na swoim przykładzie.

      > 3. marzę by mieć dzieci i dom - nie mam
      > 4. marzę, by miec własne przedszkole- nigdy nie będę mieć...
      > O tym marzyłam od dziecka, jak widać część się spełniła a część nie...


      skoro masz latek 25 to do licha nic dziwnego, ze jeszcze nie masz dzieci - co ?

      A jak bedziesz miec wlasny dom - to mozesz zalozyc wlasne w nim przedszkole.
      gdzie problem ?
    • vandikia Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 13:24
      a wiesz, że ze 3 tygodnie temu stanęłam w progu mojej kuchni i pomyślałam "o kurczę, to jest jednak spełnienie moich marzeń"

      i zdziwiło mnie to, bo przez ostatnie 2-3 lata szukam coraz intensywniej nowego mieszkania i zupełnie nie zauważyłam jak moje zrobiło się takie przytulne i piękne i takie zaopiekowane

      a widok był taki, późnopopołudniowe promienie słońca oświetlały część blatów i szafek - nadając brązowym, drewnianym meblom dodatkowego ciepła, na parapecie na wysokości 20-30cm migały smagane wiatrem kolorowe kwiaty, za nimi kwitnące drzewo i zielona trawa (ta pierwsza zieleń, która jest jeszcze taka żywa i niewypalona słońcem)
      na jednej z szafek leżał kot, brzuchem do góry na który również świeciło słońce
      na blatach porozstawiane kolorowe słoiczki z przyprawami, różne rośliny, zioła, szczypiorek

      fajne uczucie takiego spełnienia

      mam też fajnego męża, rodzinę i przyjaciół

      reszta marzeń jest w fazie spełniania i wymyślania
    • kora3 tak 23.05.12, 13:40
      Choć nie zostałam tym, kim chciałam zostać jako mała dziewczynka - czyli tancerką. Potem w nastoletnim życiu zmieniły mi się pomysły z "zawodowa tancerka" na "dobra amatorska tancerka" + inżynier. Złamanie obu nóg przekreśliło moją ewentualną karierę "dobrej amatorskiej", wtedy nie to bołało bardzo, z perspektywy czasu uwazam, że to bzdet :). Inzynierem zostałam, ale po kilku latach zakochałam sie w innym zawodzie i uprawiam go do dziś. Lubię swoją pracę i to, że właściwie codziennie robię coś nowego, innego. Lubię też towarzyszącą jej andrenalinę.
      Związkowo też się spełniłam - mam faceta, którego kocham z wzajemnością, który mi imponuje i mnie nie ogranicza. Mam też kochane zwierzaki, a życia bez zwierzat nigdy sobie nie wyobrazałam. Kilkoro przyjaciół, wielu serdecznych znajomych. Widziałam też sporo miejsc na swiecie, które chciałąm zobaczyć. Przede mną Jukatan - może kiedyś znajde czas. Poza tym chciałabym przelecieć się F16, ale na razie nie widzę takiej mozliwosci :) jednakże kto wie ...
    • sumire Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 13:59
      owszem - spełniłam moje największe marzenie podróżnicze, mam fajny związek, mieszkam w fajnym mieście, zabieram się do realizacji paru ważnych planów. ogólnie jednak spełniona się nie czuję i uważam, że poczucie spełnienia w wieku 32 lat nie byłoby wcale fajne. za dużo jeszcze życia przede mną.
    • anna_sla Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 23:18
      z powyższych:
      > 1. marzylam, by skonczyć studia i miec pracę- nie mam
      > 2. marzyłam, by mieć kogoś kto mnie kocha- mam
      > 3. marzę by mieć dzieci i dom - mam
      > 4. marzę, by miec własne przedszkole- nigdy nie będę mieć...

      ja marzyłam by mieć dużo dzieci. Własnych. Poniekąd zrealizowałam swoje marzenie, swoich mam trójkę i do tego 5ka podopiecznych na kilka godzin dziennie każde ;). I już wiem, że nawet trójka to za dużo :D ale jedno za mało ;)

      Mam jeszcze kilka marzeń, ale to z czasem. Najważniejsze są spełnione.
    • berta-death Re: czy spełniłyście się w życiu ? 23.05.12, 23:58
      Te z dzieciństwa, zwłaszcza wczesnego to się nie spełniły i raczej się nie spełnią.

      1. Chciałam zostać archeologiem jak Indiana Jones. Nie zostałam. Chyba nawet jakbym została, to robota archeologa tak nie wygląda jak na tym filmie, więc też nie mogłabym nazwać tego spełnieniem marzeń.

      2. Marzyłam, żeby dowodzić misją na marsa. Nie mam zielonego pojęcia skąd mi taki pomysł strzelił do głowy. Pewnie tez z jakiegoś filmu, ale co to mógł być za film? To by się ewentualnie jeszcze spełnić mogło, ale póki co to chyba żaden sponsor nie ma w planie ładować kasy w takie przedsięwzięcie.

      3. Przez pewien czas chciałam też być aktorką albo piosenkarką, ale to pewnie większość dzieciaków z podstawówki chce. Nie zostałam.

      Natomiast czy to można nazwać marzeniami i celami? Ot, takie dziecięce fantazje bardziej niż marzenia. Marzenia i cele to bardziej w wieku licealno-studenckim się ma, kiedy trzeba zdecydować się na jakąś szkołę a potem studia. A wtedy to nie miałam żadnych sprecyzowanych planów co do przyszłości. Bardziej przypadek niż strategiczne plany decydowały i moim życiu. Może to i dobrze, przynajmniej człowiek nie ma frustracji spowodowanych brutalnym zderzeniem marzeń z rzeczywistością.
    • a_nonima Re: czy spełniłyście się w życiu ? 25.05.12, 13:07
      Ja czuję się spełniona na ten moment mojego życia. Tzn stuknęło mi 36.
      * mam stałą pracę, może nie wymarzoną, ale jest dobrze,
      * mam zajebistych przyjaciół na kt zawsze można liczyć,
      * dzieci, które czasami dobijają, ale kocham nade wszystko,
      * kota upierdliwca gadającego od rana do nocy,
      * realizuję pasje, choć nie w takim stopniu jakbym sobie tego życzyła
      Reszta przede mną.
      Jest kilka rzeczy, które mimo iż bym chciała nie nastąpią, ale raczej jestem z tym pogodzona.
    • wiu Re: czy spełniłyście się w życiu ? 25.05.12, 13:48
      I ... zrobił się wątek o marzeniach. Całkiem przyjemny.

      Jako mała dziewczynka: nie pamiętam dokładnie, ale coś o zwierzętach domowych (mam kota) i długich włosach (no powiedzmy że spełnione).
      Dobiegając 18-tki marzyłam o: zrobieniu prawa jazdy i jeździe samochodem, zdobyciu pracy i własnych pieniędzy. Spełniło się.
      A tak bardziej ogólnie-życiowo: marzyłam o Ukochanym Mężczyźnie, własnym lokum i w końcu dzieciach (spełniło się).
      Marzenia obecnie: być dobrą matką (?), zrewitalizowac swoje małżeństwo (?), podróżować z dziećmi, urządzić ogród, posiadać konia pod wierzch (konik polski) i kury (rasa chińska biała).
      A takie co się raczej nie spełnią: przelecieć małym samolotem nad Wisłą od źródła do ujścia, spędzić baaardzo długie wakacje w odległym egzotycznym kraju, mieć III dziecko, pisać książki (i zarabiać na tym), urodzić sn, mieć super figurę....
    • samuela_vimes Re: czy spełniłyście się w życiu ? 25.05.12, 22:36
      jest spoko, ale jeszczem za młoda by to stwierdzić
    • bombonierka99 Re: czy spełniłyście się w życiu ? 26.05.12, 10:49
      Nie ciesz się przed zachodem słońca... do 40tki to jeszcze 2 razy możesz się rozwieść haha
    • absolutnie_jezyna Re: czy spełniłyście się w życiu ? 26.05.12, 14:50
      Marzenia z dzieciństwa rzadko się spełniają, jak już tu ktoś słusznie zauważył, ale nie jest to powód do smutku, tylko fakt bytowania w innej rzeczywistości - takiej totalnie magicznej jak ma się te kilka lat.
      Ja chciałam być lekarzem - nie jestem, następnie policjantką, piosenkarką - to ostatnie spełniałam śpiewając w chórach i solo i dostając za nastolatkę jakieś tam nagrody. Marzyłam o wielkim mieście - spełnione, o skończonych studiach - zaliczone, nawet 3x. Chciałam być psychologiem i pracować w dziale HR - wydawało mi się to czymś fantastycznym - na szczęście nie jestem psychologiem ani nie pracuję w HR :-))). Moje ambicje sięgnęły kiedyś pragnienia pracy w kiosku - na studiach udało mi się je spełnić - co się naczytałam plotkarskich syfiastych gazet - to moje. Obsługując totolotka zdałam sobie sprawę, że wygrana 6 jest naaaprawdę bardzo mało prawdopodobna. Pamiętam, że jako nastolatka wyobrażałam sobie, że zarabiać 5 tys. zł to jest mega wielka kasa....dziś już tak nie myślę :-))), patrząc ot choćby na ceny żywności.

      Parę marzeń mi się spełniło - identycznie jak już wyżej wspomniałyście - po czasie, kiedy uświadamiałam sobie, że 'oto spełnia się moje marzenie' i nie czułam już tego dreszczyku ani wielkich emocji, po prostu pewnie radość, ale taką uspokojoną. Były to drobne marzenia typu posiadanie jakiś przedmiotów, wyjazd z facetem do hotelu itp. Jedno marzenie z czasów podstawówki się spełniło po latach - facet za którym szalałam został mi przedstawiony, a nawet pocałował w policzek, do dziś mamy sporadyczny kontakt i on nic nie wie o mojej platonicznej miłości:))), okazał się za to być najlepszym kumplem mojego obecnego mężczyzny z tamtych czasów. Ot losy.
      Moim marzeniem - a raczej już celem jest zrobienie prawka i jakaś samotna podróż (na początek niewielka, co bym na zawał z nerwów nie zeszła).

      W sumie to doskwiera mi brak takich 'fantazyjnych' marzeń, w większości są to pragnienia i cele, które staram się realizować pracując na sobą. Z marzeniami generalnie jest tak, że jak już się spełniają to cały ich czar, ta otoczka towarzysząca samym marzeniom pryska.
    • moonogamistka Re: czy spełniłyście się w życiu ? 26.05.12, 17:46
      Moje normy to, byc szczesliwa i zdrowa.
      Jakos ogarniam:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja