1parenteza
23.05.12, 09:54
Prośbę o radę kieruję do specjalistów ds. prawa pracy oraz doświadczonych bezrobotnych.
Wkrótce mój pracodawca będzie chciał się mnie pozbyć. Nie ma zastrzeżeń co do mnie jako pracownika, ale parę osób wysoko postawionych w hierarchii mnie znielubiło ostatnio. Sądzę, że zaproponują mi rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Jeśli się zgodzę to:
Stracę prawo do 2 dni na poszukiwanie pracy i prawo do zasiłku dla bezrobotnych przez pierwsze 3 mce bezrobocia. Za to będę miała prawo do legalnej pracy na śmieciówkach.
Jeśli nie zgodzę się na porozumienie stron, to pracodawca da mi wypowiedzenie ze strony pracodawcy. Będzie musiał wpisać jakiś powód na świadectwie pracy. Powód będzie nieprawdziwy, bo zastrzeżeń do mojej pracy nie ma. Oczywiście w ciągu 7 dni idę do Sądu Pracy, żeby zakwestionować świadectwo i czeka mnie kilkumiesięczny proces o odszkodowanie (maksymalnie 2 wynagrodzenia miesięczne, jeśli wygram). Poza tym dostaję 2 dni wolnego na poszukiwanie pracy i prawo do zasiłku na 6 mcy. Ale jak się trafi jakaś śmieciówka, to oficjalnie nie będę mogła pracować, bo będę pobierać zasiłek.
Co mi radzicie?