A z tymi smsami to jak jest

23.05.12, 11:31
u Was? w sensie w Waszych konkubinatach:P/małżeństwach?

piszecie do siebie codziennie (zwłaszcza jak się nie widzicie) czy wręcz przeciwnie - wolicie "rozmawiac" na żywo, a zbędne smsy sobie odpuszczacie? (bo szkoda kasy, nie lubicie pisać o byle czym itp.).
    • jolzby Re: A z tymi smsami to jak jest 23.05.12, 11:38
      u nas po paru latach zwiazku sms ciagle sa w cenie moze juz nie sa tak czeste jak na poczatku zwiazku ale sa rownie gorace i mile
    • wez_sie Re: A z tymi smsami to jak jest 23.05.12, 11:43
      ja pisze sms, gdy informuje, ze bede pozniej
    • fomica Re: A z tymi smsami to jak jest 23.05.12, 11:58
      Poznalismy sie w czasach, gdy jeszcze komórki były rzadkością, więc nigdy, a zwłaszcza na poczatku znajomości, sms-y nie były u nas znaczącym sposobem komunikacji. Wysyłam wiadomość gdy mam coś istotnego do zakomunikowania, a zbędne i o niczym sobie odpuszczam.
    • kora3 więc jest tak, że 23.05.12, 19:10
      ja nie cierpię pisać smysów:) Po prostu nie i już. Napisze jesli muszę, a i tak ograniczam się do OK, bez względu na yo z kim toczy się "korespondencja". Mój facet też raczej nie jest fanem smysowania. Jeśli pisze to na ogół wówczas, gdy nie moze odebrac, coś w rodzaju "zadzwonię za godzinę". Dzwoni czesto i czesto bez żadnej potrzeby, co mnie osobiscie dośc wqrza, szczególnie wówczas, gdy nie jest w delegacji, ani ja i po pracy się widzimy. No niestety tak ma, że lubi zadzwonić, jak ma wolną chwilę. Ja nie lubię gadać prywatnie przez tel. chyba, ze z konieczności (z rodzicami, siostrą, przyjaciłółmi z mego dawnego miejsca zamieszkania)
    • soda_w_oko Re: A z tymi smsami to jak jest 23.05.12, 19:16
      U mnie - dzwonie, gdy jest taka potrzeba, bo martwie sie, ze nie dociera. A na smsy skzoda mi pieniedzy.
      • soda_w_oko Re: A z tymi smsami to jak jest 23.05.12, 19:17
        Nastolatki ciągle SMS-ują. 26 latki sa bardziej ustabilizowane emocjonalnie. Wszystko mija:///
    • mocno.zdziwiona Re: A z tymi smsami to jak jest 23.05.12, 21:08
      My wysyłamy sobie może z 5 smsów rocznie. Czasami z jakiegoś b. głośnego koncertu, że wiadomo że rozmowa będzie niemożliwa albo z bardzo nudnego seminarium. Ale jak wspomniałam, kilka rocznie, pewnie nawet mniej niż 5 :)
      A dzwonimy so siebie w miarę często, kilka razy na tydzień, ale większość telefonów wynika z realnej potrzeby a nie stęsknienia. Trudno się mocno stęsknić jak się z kimś mieszka i codziennie jada wszystkie posiłki wspólnie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja