Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dziecku

24.05.12, 08:43
Wyglada okropnie ma 35 lat i zawsze byla laseczka a teraz? Szkoda slow - cialo opuchniete nalapala 25kg ale nie po ciazy ( przytyla wtedy tylko 4 kg) tylko po karmieniu. Okropnosc.
Ja urodzilam dziecko w tym samym miesiacu co ona ale juz nie ma sladu po ciazowych kg ( ile mnie to kosztowalo wysilku to tyylko ja wiem ale warto bylo) .
Ona nic tylko narzeka , ze ja kosci bola, stawy bola, nic jej sie nie chce. Glupio mi troche tak wyjechac na nia, ze powinna sie odchudzac , obrazi sie pewnie. Na dodatek ma 10 lat mlodszego przystojnego meza. Mowie wam az przykro na nia patrzec ale troche jest sama sobie winna ... jak byla u mnie to ciastka ze stolu wciagala jak odkurzacz.

Jak myslicie , pwoiedziec jej , ze gruba jest i pwinna sie odchudzac czy sie nie wtracac?
    • bana-nka Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:44
      zaznaczam, ze ona ur dopiero pierwsze dziecko a ja mam juz dwojeczke :)
    • georgia241 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:45
      Idź po poradę do psychiatry. Może da ci jakieś psychotropy i ochłoniesz.
      • bana-nka Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:48
        nie musze isc do psychiatry to ta kolezanka powinna isc do dietetyka.
        • georgia241 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:51
          No wybacz, ale do normalnych trudno cię zaliczyć.
    • kitek_maly Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:47
      jak byla u mnie to ciastka ze sto
      > lu wciagala jak odkurzacz.

      Nie dawać ciastek.
      Ale z Ciebie koleżanka...
      • bana-nka Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:50
        ale to nie tak... ja chce dla niej dobrze chce zeby byla szczupla bo sama wiem po sobie - jesczze niedawno bylam przy kosci i nie bylam szczesliwa :( a kolezanka sama mowi zeby jej zdejecia nie robic bo wyglada okropnie. :(
        • georgia241 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:53
          Idź na szczaw. Koleżanka była szczupła, więc zna się na diecie. Zajmij się swoimi dziećmi i chłopem, posprzątaj w domu.
          • bana-nka Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:59
            ale dzieci maja juz prawie rok a ona zamiast chudnac to tyje.
            w domu posprzatane a chlop w pracy :)
            • raohszana Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 14:13
              A Ty masz dwoje dzieci - to może się nimi zajmij, a nie rozliczaniem koleżanki?
            • alikate Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 26.05.12, 08:41
              bana-nka napisała:

              " ale dzieci maja juz prawie rok a ona zamiast chudnac to tyje. "

              No przecież napisałaś, że ona ma tylko jedno dziecko.
              Przejdź na dietę Dukana. Szybko schudniesz:)
          • olewka100procent Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 14:37
            tak bez złośliwości :) ja osobiście nie znam się na żadnej diecie, nigdy nie stosowałam, jestem szczupła z natury
        • anaisanais96 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 12:14
          No, ale co ty jej chcesz mówić? Przecież ona wie że jest gruba i że powinna się odchudzać. Jełśi tego nie robi to jej sprawa
    • wez_sie Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 08:54
      to zamiast ciastek daj jej bananka
      • bana-nka Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 09:05
        chyba tak musze zrobic ;)
        • wez_sie Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 09:11
          a pozniej przejdz sie do psychiatry
          • bana-nka Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 09:12
            :D
    • girl.anachronism Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 10:11
      po pierwsze: to nie twój biznes.
      po drugie: przecież nie musisz jej mówić, że jest gruba i że ma schudnąć. skoro się roztyła, to pewnie nie dba również o inne sfery (fryzura, makijaż, pielęgnacja). jak ci następnym razem powie, że okropnie wygląda, to spytaj ją, dlaczego nie zmieni czegoś w sobie skoro źle się ze sobą czuje. wyciągnij ją na zajęcia fitness (jak pójdziesz z nią to się nie połapie, że to o jej wagę chodzi), do kosmetyczki, do fryzjera. pokazuj jej nowe fajne kosmetyki. poleć jakiś portal, który pokazuje, jak wrócić do formy i dobrego wyglądu po dziecku. jest milion sposobów, nie trzeba od razu mówić "ej, gruba jesteś, schudnij".
    • marna_klucha Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 10:22
      "Ile mnie to kosztowalo wysilku to tyylko ja wiem ale warto bylo" .Przy dwojce dzieci musialas sie odchudzac wkladajac to jakis wysilek??? Cholernie ci wspolczuje i na pewno jest z Toba cos nie tak. Przy dwojce dzieci, choc to wcale nie duzo, jest taki aerobik, ze chudnie sie jak tralala. Wiem cos o tym. No, ale pewnie to rowniez uwarunkowania genetyczne do tycia. W takim razie wspolczuje ponownie, bo musisz bez przerwy kontrolowac wage i niestety, pewnie w niedalekiej przyszlosci znow bedziesz wygladala jak slon.
    • fajnajozia Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 10:32
      > Ja urodzilam dziecko w tym samym miesiacu co ona ale juz nie ma sladu po ciazo
      > wych kg ( ile mnie to kosztowalo wysilku to tyylko ja wiem ale warto bylo) .

      Jejku, jak fajnie, że jesteś taka cudowna, szczupła i ech, ach, och!
    • devilyn Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 10:38
      Zajmij się czubkiem własnego nosa...skoro przeszkadza Ci jej widok to odpuść sobie...może zachorowała po ciąży...nie twój biznes...
    • kora3 "fajna " z ciebie koleanka nie ma co 24.05.12, 10:51
      chyba napisałaś to tylko po to, zeby się pochwalić, ze Ty schudłaś z powodzeniem. W porzadku kolezanka zwyczajnie by jej dodała otuchy i wsparłą w ewentualnych wysiłkach w pracy nad sobą, a nie czestowała ją ciastakami - serio.
      Skoro dziewczyna zaczyna temat pt. "nie rób mi fot, bo wyglądam okropnie" to najwyraźniej zdaje sobie sprawę, jakie zmiany nastąpiły w jej wyglądzie.
      Może podczas ciązy na coś zachorowała, moze ma jakieś problemy z m,etabilizmem, moze w końcu zajada stres i patrzac na siebie mysli "już i tak mi nic nie pomoze to sobie zjem co mi tam".
      Organizmy róznych kobiet róznie reagują na ciąże i karmienie. Moja kolezanka urodziłą 1 dziecko w wieku 20 lat i ze szczupłej dziewczyny przemieniła się w szafę dosłownie. Lekarze odradzali kolejne dziecko przy jej już otyłosci, a nie nadwadze. Po 4 latach urodziła jednak drugie dziecko i zleciałą z wagi niemal "w oczach".
      Zamiast sie zachwycać sobą i patrezeć z góry na kolezankę pomóz jej, a jesli nie chcesz to chociaż daj jej spokój.
      PS. Nie jestem gruba i nie przytyłam w ciąży, bo w niej nigdy nie byłam :)
    • six_a Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 10:53
      >tylko po karmieniu.
      no, to przestań ją karmić ciastkami.
    • mirtillo25 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 12:24
      Skrytykować człowieka - można. Nie zgadzać się z jego sposobem na życie - można. Ale wtrącać się w cudze życie - nie można.
      Koleżanka jest dorosła. Zrobi jak zechce. I na pewno wie, że jest przy sobie. Tego akurat nie musisz jej mówić.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 12:29

      > Jak myslicie , pwoiedziec jej , ze gruba jest i pwinna sie odchudzac czy sie ni
      > e wtracac?

      Oczywiście że powiedzieć.
      W końcu nic tak nie działa na motywację jak Przyjaciółka która mówi że jesteś gruba...
      • marguy Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 13:08
        No i co, bananka?
        Samopoczucie sie poprawilo po tym jak cale forum sie dowiedzialo, ze jestes szczupla slicznioche, obiad zrobiony, dzieci masz dwoje i w domu posprzatane.
        A plazme masz? Bo bez plazmy niewazne!
        • zamysleniee Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 18:47
          marguy napisała:

          > No i co, bananka?
          > Samopoczucie sie poprawilo po tym jak cale forum sie dowiedzialo, ze jestes sz
          > czupla slicznioche, obiad zrobiony, dzieci masz dwoje i w domu posprzatane.
          > A plazme masz? Bo bez plazmy niewazne!

          padłam :D:D
          • margie Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 26.05.12, 09:53
            a jaka fura w garazu stoi????
          • 5th_element Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 19.06.12, 09:08
            zamysleniee napisała:

            > marguy napisała:
            >
            > > No i co, bananka?
            > > Samopoczucie sie poprawilo po tym jak cale forum sie dowiedzialo, ze jest
            > es sz
            > > czupla slicznioche, obiad zrobiony, dzieci masz dwoje i w domu posprzatan
            > e.
            > > A plazme masz? Bo bez plazmy niewazne!
            >
            > padłam :D:D

            ja tez :DD
    • kseniainc Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 13:43
      czy każdy musi być tak idealny jak Ty?
    • mamalgosia Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 13:43
      Jakoś inaczej rozumiem przyjaźń. Nie wyobrażam sobie, żeby w ten sposób i w tym tonie napisała o mojej Przyjaciółce
    • lazy.eye Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 13:50
      Waga kobiety po ciąży zależy od tego jak dzieciak w dupę daje. Jak płacze po nocach i kobieta jest stale niewyspana to nic dziwnego, że tyje.
      • headvig Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 13:52
        chyba nie. mam koleżankę, której dwoje dzieci daje w dupę i jest coraz chudsza i coraz bardziej niezdrowo wygląda. nie śpi prawie w ogóle.
      • jamesonwhiskey Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 11.06.12, 13:18
        > cach i kobieta jest stale niewyspana to nic dziwnego, że tyje.

        nie slyszalem zeby tylo sie od niewyspania
        ale moze to jakas nowa teoria
        • policjawkrainieczarow Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 19.06.12, 05:40
          jamesonwhiskey napisał:

          > nie slyszalem zeby tylo sie od niewyspania
          > ale moze to jakas nowa teoria

          owszem, tyje sie, bo z jednej strony sie je po tych nocach wiecej energetycznych rzeczy, zeby na pysk nie pasc, z drugiej organizm ma zaburzony rytm i przemiane materii.
    • calineczka_777 Ojej, szkoda tego meza. I do tego o 10 lat mlodszy 24.05.12, 15:00
      bana-nka napisała:

      > Wyglada okropnie ma 35 lat i zawsze byla laseczka a teraz? Szkoda slow - cialo
      > opuchniete nalapala 25kg ale nie po ciazy ( przytyla wtedy tylko 4 kg) tylko po
      > karmieniu. Okropnosc.

      Ojej, ojej, okropnosc...

      > Ja urodzilam dziecko w tym samym miesiacu co ona ale juz nie ma sladu po ciazo
      > wych kg

      Ojej, ojej, jaka ty cudowna i przepiekna jestes...

      > . Na dodatek ma 10 lat mlodszego przystojnego meza.

      Ojej, ojej, szkoda tego meza.. I do tego o 10 lat mlodszy... Pewnie ta gruba kolezanka przywiazala go do kaloryfera, zeby od niej nie uciekl do ciebie, takiej szczuplej slicznotki. Zrob akcje "Uwolnic meza", bo go szkoda dla grubej i starej kolezanki. Toz to on ciebie powinien zadawalac.
      • bana-nka Re: Ojej, szkoda tego meza. I do tego o 10 lat ml 24.05.12, 16:28
        a wlasnie, ze tak , mam sie czym pochwalicPo 6 mies diety i katorzniczych :( cwiczen wygladam tak,. ze mnie znajomi an miescie nie poznaja. A ona ma duza nadwage , ba! jest otyla! Powinna cos z tym robic bo to jest niebezpieczne dla zdrowia a ona wpie... az sie jej uszy trzesa . Przedostatnim razem widzialm ja na majowce byla gruba a wczoraj to koszmar, normalnie szafa 3-drzwiowa. Smutne , ale ma to na wlasne zyczenie.
        • georgia241 Re: Ojej, szkoda tego meza. I do tego o 10 lat ml 24.05.12, 18:26
          Idź się dzieciaku pouczyć ortografii.
          Pewnie bez słownika, to nawet możesz 100 razy swój post przeczytać, a błędu nie zobaczysz ;-)
        • lonely.stoner Re: Ojej, szkoda tego meza. I do tego o 10 lat ml 24.05.12, 18:47
          ja bym zaczela rozmowe tylko wtedy jakby sama zaczela narzekac na tusze.
          A poza tym- to mnie wkurzaja jakos takie otyle osoby ktore jeszcze na dodatek sie obzeraja a potem jecza nad tym jak kiepsko wygladaja. Niewiadomo co to ma byc??
          • rannie.kirsted Re: Ojej, szkoda tego meza. I do tego o 10 lat ml 24.05.12, 19:51
            nałóg.
        • devilyn Re: Ojej, szkoda tego meza. I do tego o 10 lat ml 24.05.12, 20:29
          I co zazdrościsz jej, że ona ja a Ty nic poza sałatą....ojej ojej biedulka...
        • 5th_element Re: Ojej, szkoda tego meza. I do tego o 10 lat ml 19.06.12, 09:08
          wspolczuje Twoim dzieciom takiego pancernego tłuka za matke. Nie dociera ze cale forum z Ciebie rechocze?
    • trusia29 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 16:42
      Mam wrażenie, że wątek jest po to, żebyś się mogła pochwalić, ze zrzuciłaś wagę po ciąży a koleżanka nie. I pewnie robisz to dlatego, że przedtem zazdrościłaś jej figury, powodzenia i tego przystojnego męża. A zazdrosna jesteś i teraz, tylko chcesz sobie nastrój poprawić.
      Żenujący wątek, naprawdę.
    • me-lissa Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 19:18
      Przytyła w ciąży 4 kilo? To ile ten dzieciak ważył po urodzeniu bo sama powiększona macica, wody płodowe i woda zatrzymana w organiźmie podczas ciąży to już parę kilogramów... W dodatku przytyła karmiąc, też dziw jakiś, ja karmiąc już dwa miesiące po porodzie ważyłam 3 kg mniej niż przed ciążą a nadwagi nigdy nie miałam
    • akle2 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 19:24
      Ja tam się w duchu cieszę, że moje rówieśniczki są grube i rozlazłe. Wiem, małpa ze mnie ale taka prawda.
    • varna771 Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 19:32
      okropna jesteś ! każdy odczuwa tylko swój ból, wiec może stawy ją bolą. Nie chciałabym być Twoja koleżanką.Jestes strasznie fałszywa, przynajmniej ja Ciebie tak odbieram na podstwie wątków , które zakładasz .... nie chce mi sie szukać, ale Ty chyba również jesteś autorka wątku o bezdzietnych, którzy zorganizowali impreze (jeżeli nie jesteś to z góry Przepraszam). Jak do mnie koleżanki przychodzą zwłaszcza te, które zostały niedawno mamami to się ciesze, że znalazły czas by mnie odwiedzić , fajnie jest wypić kawe , zjeść cistko , porozmawiać, a nie liczyć ile kto zje. Dla Ciebie kumpela nie musi być atrakcyjna , a skoro nic nie mówi o odchudzaniu to widocznie akceptuje siebie taką jaką jest i nic Ci do tego więc się nie wtrącaj!!!
      • monikate W temacie 24.05.12, 19:59
        film.wp.pl/idGallery,9875,idPhoto,313301,galeria.html?ticaid=1e81b
    • bez_przekazu Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 24.05.12, 20:05
      wal sie z bananem
    • yoko0202 nie do końca rozumiem najazd na autorkę 25.05.12, 09:41
      być może post jest napisany specyficznie, może dla niektórych zbyt bezpośrednio, ale dziewczyna pyta po prostu czy powiedzieć koleżance prawdę prosto w oczy i ewentualnie jak, a tu nagonka...

      sama znam takie kobity, dzieciak już w przedszkolu niemalże, ona wciąż ma nadwagę 30 kg ale OK no bo przecież rodziła... mężów żal i tyle.
      gdyby to była dobra koleżanka, to bym powiedziała, pewnie jakoś dyplomatycznie, ale zwróciłabym uwagę, zasugerowała może wspólne ćwiczenia 2-3 w tygodniu czy coś takiego.
      • mojemieszkanie24 Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 25.05.12, 10:08
        zauważyłam,że najwięcej problemu z otyłyi ludźmi i ludźmi mający nadawę maja ludzie szczupli. Nie wiem czemu...
        • alpepe Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 25.05.12, 10:19
          ze współczucia. Widzę na placu zabaw taką tłustą matkę, 90 kg na wadze przy 1,60, sama bez przerwy coś przeżuwa, a na przeciwko niej 3 dzieci, najstarsze monstrualnie grube, średnie z nadwagą, najmłodsze jeszcze w normie. Wszystkie WP>IEPRZAJĄ lody, chipsy i kratzeis.
        • leniwy_pierog Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 26.05.12, 14:15
          I w drugą stronę. Tylko posiadaczki trzęsących się zwałów tłuszczu mają czelność powiedzieć, że żal im mojego faceta, bo obija się o kości i w ogóle nie rozumieją, jak można za kobietę uznać kogoś tak płaskiego. W życiu nie spotkałam się z podobnym chamstwem od osoby o normalnych parametrach.
          • maitresse.d.un.francais Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 19.06.12, 20:43
            W życiu nie spotkałam się z podobnym chamstwem od osoby o normalnych parametrach.

            No wiesz, może to kwestia podobnych parametrów. Wszak musiałyby same siebie nazwać "kośćmi" i zasugerować, że to o ich własne kości ich partner się obija.

            Absolutnie nie wierzę w teorię, że tylko grubi są chamscy. ;-)

            Broń Boże bym tak żadnej osoby szczupłej nie nazwała.
      • kora3 Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 25.05.12, 10:25
        Wiesz Yoko - "najazd" to pewnie nie z powodu pytania czy powiedzieć, tylko z powodu stylu, w jakim autorka opisała kolezankę i przy okazji takze oczywscie siebie:)
        Nie czuć jakoś troski w tym poscie o kolezake, za to czuć bardzo o meza tejże. Mezów zal powiadasz...hmmm a nie przyszło ci do głowy, ze faceci też miewają wady, nie rodzac wcale takze miewają nadwagę i co? ich żon/partnerek nie zal?
        Są poza tym faceci, którzy lubią kobitki z nadliczbowymi kilogramami wyobraź sobie.

        Jasne, czesc kobiet w ciązy sporo przybiera na wadze, czesc nie. Tak samo czesc zrzuca wagę szybko i bez wysiłku, a czesc naprawde się katując dietami i cwiczeniami nie umie się pozbyć nadwagi, a jeszcze jakaś czesc po prostu je i tyje jeszcze bardziej i czesc.
        I owszem, mnie się zdarzyło powiedzieć komuś wprost, że jesli nie przestanie jesc to bedzie mieć w pasie półtora metra. I owszem była to moja przyjaciółka po ciązy własnie. Wczesniej była normalnej, sredniej budowy, w ciązy b. duzo jadła - "dziecko sie domaga", karmiąc synqa jeszcze wiecej - "dziecko potrzebuje odpowiednich skłądników w mleku", a po zakończeniu karmienia jadła dalej furę i jeszcze słodycze i tłustości - bo "musiała sobie odmawiać tyle w ciązy i karmiąc" . Dziewczyna złapała w sumie 35 kg, niby po dziecku, a tak naoprawde z obżarstwa. Oczywiscie nie uszło jej uwagi, ze "urosła" i biadoliłą pt. "nic prawie nie jem, a nadal tyje po dziecku" - dziecko miało uwaga - 5 lat. Powiedziałam jej w 4 oczy, wprost i bez ogródek po kolejnej opowieci o niejedzeniu niczego i "dziueciowym" tyciu: Nie pleć, jesz ilości jedzenia, którym najadłby się pułk żołnierzy na manerwach, w dodatku niezdrowo, słodko i tłusto. Jesli nie przestaniesz, bedziesz mieć wkrótce 1,5 metra w pasie. Przestań się zastawiać dzieckiem i ciązą sprzed 5 lat. Weź się za siebie, bo ta nadwaga nie tylko cię szpeci, ale też nadwereza ci zdrowie, a masz chyba motywację do zycia? No, to zamiast niczego w postaci pączków na śnaidanie, rogali na drugie, pizzy z colą na lunch i schabowego z kapustą na obiad oraz zapiekanki na kolację, zacznij jesc nic w postaci warzyw owoców, miesa z grilla i popijaj wodą mineralną. I idź do lekarza" Nie było to miłe, ale jakoś tam poskutkowało, kolezanka zrzuciła nieco, pod kontrola lekarską zresztą, nie wróciła do wagi sprzed ciązy, ale teraz ma ok. 5-6 wiecej kilogramów a nie 30.
        • yoko0202 Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 25.05.12, 10:51
          kora3 napisała:

          > Wiesz Yoko - "najazd" to pewnie nie z powodu pytania czy powiedzieć, tylko z po
          > wodu stylu, w jakim autorka opisała kolezankę i przy okazji takze oczywscie sie
          > bie:)
          tak, to rozumiem, i wyszło na to, że odpowiedzi były w podobnym stylu jak post główny, a dyskusji co do meritum brak, no ale to chyba uroki forum :)

          > Nie czuć jakoś troski w tym poscie o kolezake, za to czuć bardzo o meza tejże.
          > Mezów zal powiadasz...hmmm a nie przyszło ci do głowy, ze faceci też miewają wa
          > dy, nie rodzac wcale takze miewają nadwagę i co? ich żon/partnerek nie zal?
          > Są poza tym faceci, którzy lubią kobitki z nadliczbowymi kilogramami wyobraź so
          > bie.
          absolutnie tego nie neguję, może nieco skróciłam myśl, chodziło mi o takie totalne 'zakwoczenie' po urodzeniu, nie tylko waga, you know what I mean

          > I owszem, mnie się zdarzyło powiedzieć komuś wprost, że jesli nie przestanie je
          > sc to bedzie mieć w pasie półtora metra.
          no i z tego co piszesz zadziałało i super.
          o ile intencje autorki wątku są czyste, to mogłaby posłużyć się takim przykładem
          • solaris_1971 Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 25.05.12, 10:59
            A skad Ty tak dokladnie znasz jadlospis kolezanki ? A poza tym, nastepnym razem , jak Cie odwiedzi, poczestuj ja salatka owocowa, a nie ciastkami.

            Ja mam obecnie jakies 8-10 kg za duzo. Przy czym nie z obzarstwa, tylko pewien pan doktor przepisal mi leki, po ktorych przytylam 18 kg. Przyszlam do niego po 3 tygodniach, kiedy przytylam 10 kg, powiedzialam mu o tym, a on mi odpowiedzial, ze na pewno sie obzeram, bo tyje sie tylko od jedzenia a nie od lekow. Po kolejnych 3 tygodniach bylo nastepne 8 kg. Polowe zrzucilam, ale ta druga polowa nadal siedzi, musialam kupic sobie pelno nowych ciuchow. Nie jem slodyczy, wieprzowiny, masla, jem tylko chleb razowy. A te zbedne kilogramy nadal tkwia.

            Spotkalam kolezanke, dopiero co odchudzona, opowiedzialam jej o tym, a ta mi powiedziala
            " to moze cos z tym zrobisz ?". A co ja jeszcze moge zrobic ? Do fintess clubu nie chodze, ale codziennie jezdze na rowerze i plywam.

            Jesli dobrze zyczysz kolezance, to po prostu trzymaj gebe na klodke. Ona wie, jak wyglada. Moze ma stres , o ktorym nie wiesz i go " zajada ", moze jest na cos chora i bierze leki , po ktorych tyje.
            • bana-nka Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 26.05.12, 07:56
              nie jest chora ani nie bierze lekow, wiem to na 100% jest tylko LENIWA.

              Co do krytyki mojej osoby to pewnie robia to osoby pokroju moejj znajomej ktora obzera sie , tyje i mowi , ze zle wyglada.

              Co do meza to ten jej do mojego to nawet do piet nie dorasta.
              • kora3 Jak sie ktoś z Tobą nie zgadza to jest gruby i leń 26.05.12, 09:16
                tak?:)

                Dziewczyno - nawet jesli kolezanka jest leniwa, to póki co nie jest to nielegalne. Podobnie, jak karalne nie jest obżarstwo.
                Jasne, kolezanka sobie szkodzi i na urode i na zdrowie, ale naprawde z Twego postu pierwszego (ani innych) nie wyziera troska o nią bynajmniej. Ty ją po prostu obgadujesz sama dowartosciowując się tym sposobem. To też nie jest karalne, ale tak jak Ty masz prawo (za plecami akurat) krytykować kolezankę za jej wygląd i styl życia, tak inni tym razem otwarcie na forum, mają prawo krytykować Ciebie za postawe wobec bliźnich oraz leczenie kompleksów ich kosztem.

                Daruj sobie uwagi w stylu ze pewnie sama obzeram się i jestem gruba oraz leniwa:)
                Nie, nie jestem. Od zawsze jestem szczupła, m.in na pewno jest w tym zasługa genetyki, a takze tego, ze jestem z tych co jedzą zeby życ, a nie zyją żeby jesc.
                Ale jakoś nie mam inklinacji, zeby popisywac się tym stanem rzeczy. Nawet ostatnio mnie on zmartwił, jako, ze jesc odechciało mi się prawie w ogóle. Mozna i trzeba wesprzeć kogoś bliskiego, kto ma kłopoty z nadwagą i chce z nią powalczyć, mozna też kimś takim "potrząsnąć" mówiac mu brutalną prawde w oczy, ale naprawde jesli to ma służyć dowartowsciowaniu sie to żadna to przysługa, tylko zwyczajne ohydne leczenie kompleksów.
      • dmb41 Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 26.05.12, 08:35
        > być może post jest napisany specyficznie, może dla niektórych zbyt bezpośrednio
        > , ale dziewczyna pyta po prostu czy powiedzieć koleżance prawdę prosto w oczy i
        > ewentualnie jak, a tu nagonka...

        Koleżanka wątkodawczyni jest gruba, a nie ślepa i z pewnością jest też szczęśliwą posiadaczką lustra, więc nad czym tu debatować, czy powiedzieć kobicie coś co już wie?
      • nchyb Re: nie do końca rozumiem najazd na autorkę 27.05.12, 17:40
        > sama znam takie kobity, dzieciak już w przedszkolu niemalże, ona wciąż ma nadwa
        > gę 30 kg ale OK no bo przecież rodziła... mężów żal i tyle.

        dlaczego tak tych mężów żałujesz? Bywają tacy, którzy właśnie wolą te z nadwagą. Osobiście znam kilku facetów, dla których kobieta poniżej 100 to nie kobieta.
        Znam dwóch, którzy żony porzucili, gdy te z otyłości schudły. Takie gusta. Więc czemu ich tak żałujesz, sądzisz, ze wiesz lepiej, czego oni chcą?
    • wersja_robocza Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 26.05.12, 10:03
      Frau bananka poinformuj swoją koleżankę o nowym jej-twoim planie życiowym: ma schudnąć 30 kg, być słodką i szczęśliwą. Tego wymaga od niej otoczenie, to jej obowiązek. Nie wypada inaczej.
    • kochanic.a.francuza Re: Moja kolezanka okropnie sie roztyla po 1 dzie 26.05.12, 13:55
      Przede wszystkim jestes wredna kolezanka, nie przyjacioka.
      Przeciez ona mowi, ze ja bola stawy i kosci. Ty wiesz co to bol? W bolu nie da sie uprawiac sportow. Moze zachorowala na cos? Moze ma wykrzywionam miednice, to czeste po porodzie i skutkuje bolami w innych czesciach ciala, dlatego nie jest kojarzone z porodem.
      Zasugeruj jej najpierw rozwiazanie tego problemu z bolami. Jak sie wyleczy i przestanie ja bolec i sie dobrze poczuje, sama zainteresuje sie dietami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja