alienka20 24.05.12, 15:13 wo.blox.pl/2012/05/O-umowach-smieciowych.html Bierzcie i czytajcie z Tego wszyscy :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
raohszana Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 15:18 Cóż, prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 16:16 Dawno się z Tobą nie zgadzałem, bo rzadko zgadzam się z kobietami które mają wąsy, ale tym razem mam zdanie takie jak Twoje :) Odpowiedz Link Zgłoś
i.am.girl Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 21:17 Józek, przecież lubisz takie nieogolone :) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 21:53 Tak, zwłaszcza na plecach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 26.05.12, 13:34 Czcionka (kolor) zbyt wali po oczach by to czytac:/ Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 15:24 mnie najbardziej śmieszą opinie "ekspertów" neoliberalnych pokroju Balcerowicz, ale nie tylko... którzy bronią umów śmieciowych pomimo iż żaden z nich na takowych nie pracuje ani w przeszłości nie pracował :) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 16:38 jan_hus_na_stosie napisał: > mnie najbardziej śmieszą opinie "ekspertów" neoliberalnych pokroju Balcerowicz, > ale nie tylko... którzy bronią umów śmieciowych pomimo iż żaden z nich na tako > wych nie pracuje ani w przeszłości nie pracował :) > > Hus, rzadkie to niezwykle zjawisko, ale zgadzam się z Tobą prawie w całości, tylko zamiast śmieszą ja wstawiłabym oburzają. > Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 15:56 "W ostateczności za śmieciowe umowy zapłaci społeczeństwo, bo zaludniać je będą śmieciowi obywatele - pozbawieni ustawowego prawa do rozwoju i wypoczynku, nie mający czasu ani środków na czytanie książek czy chodzenie do kina. Życie społeczne zastąpi im sport i plotki o celebrytach." No tak, a zatrudnienie na etacie generuje potrzeby wyzszego rzedu, zapewniajac jednoczesnie czas i srodki na ich realizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Do najgorszych prac często dają umowy o pracę 24.05.12, 16:19 Bo wiedzą, że inaczej mało kto by chciał te prace wykonywać. Kasjerka w biedronce ma duża cięższą pracę niż kasjerki w innych marketach, ale jakoś każdy pracownik w biedronce umowę o pracę ma Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Do najgorszych prac często dają umowy o pracę 24.05.12, 16:36 chyba nie chodzi i to, czy kasjerka w B pracuje ciężej niż ta T(esco), CZY L(idlu);-p Uważam,że to draństwo zatrudniać kogoś i na umowie pisać 1500zł, a na rękę w kopercie dostaje taki pan/pani np 3000zł. I przy staraniu się o skredytowanie w banku otrzymują odmowną decyzję.Zarabia nie mało, ale udokumentowane ........ Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Do najgorszych prac często dają umowy o pracę 24.05.12, 19:12 A co w tym widzisz drańskiego? Jeżeli już to jest to rodzaj oszustwa, oszustwa popełnianego przez pracodawcę wespół z pracownikiem. Sądzę, że większość pracodawców nie miałaby nic przeciwko gdyby pracownik zgodził się zrezygnować z części wynagrodzenia, które dostaje do ręki/na konto na rzecz tego, by mieć w papierach rzeczywistą kwotę wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 16:33 Na pewno zapewni poczucie stabilności. Bez tego społeczeństwo nie będzie się rozrastać. Mamy dramatyczną sytuację demograficzną, jeżeli nie zauważyłaś. Ponadto, jeżeli kolega mając umowę o pracę zarabia dwa razy więcej w tej samej pracy, mając weekendy wolne bez szkody dla pensji, a do podstawy dorobi prowizją, niż ty chodzący świątek piątek i niedziela do pracy na 12 godzin, bez prawa do urlopu czy przerwy w trakcie wykonywania pracy, bo zleceniobiorcę g., obchodzi, że chcesz do łazienki, chcesz pić, jeść, szybko zmieniłabyś zdanie i w te pędy pobiegła do inspekcji pracy skarżąc się na nieludzkie traktowanie i wyzysk. O książce po powrocie do domu nawet byś nie myślała. Takie traktowanie obniża wydajność i motywację. Wiem, bo przeżyłam na własnej skórze, całe szczęście mam to za sobą. Na sam koniec odwalałam chałturę i w końcu rzuciłam z dnia na dzień słysząc wyrzut, że "to nieładnie tak się zwalniać z dnia na dzień", chociaż pozwalała mi na to umowa. Odpowiedni cytat z jej postanowień zamknął im skutecznie usta. Mój facet póki co, chwali sobie pracę w Wielkiej Brytanii, bo nie zarzyna się tak jak tu za śmieszną minimalną krajową i ma normalną umowę o pracę. Stać go na wyjście do restauracji ze znajomymi, szef też funduje pizzę dla wszystkich. W Polsce głupich bonów świątecznych nie chcieli mu dać. Masz coś jeszcze do dodania? Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 16:51 Przestancie juz z tym dramatyzowaniem! Na czym polega ow dramat demograficzny? Otworzmy granice na imigracje ze wschodu to bedza rece do pracy i platnicy ZUS. Ja pracowalam na um. cywilnoprawnych i byl to okres moich najwiekszych dochodow, wiec wiem o czym mowie. Nie mialam potrzeby latania do inspekcji pracy, natomiast jak pracowalam na etacie to przepisy BHP istnialy tylko na papierze. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:02 Zawsze można było PIP po cichu, anonimowo wezwać ;) A Ty jesteś prawnikiem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
anten_ka Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:59 Czy to, że chcemy się rozwijać zawodowo zależy od tego jaka mamy umowę? Śmieciowa umowa czy zwykła....jak człowiek jest ambitny i chce się rozwijać to będzie to robił bez względu na rodzaj umowy. A umowy są w Polsce takie jakie są. Ponad połowa naszych pensji jest oddawana do Zus, na zakup marmurowych posadzek- bo zapewne pozbyliście się złudzeń, że kasa idzie na nasze emerytury :-), niewielu z nas dożyje tak sędziwego wieku, zwłaszcza w dobie Raków i innych chorób ! Jestem bardzo ciekawa czy jeżeli pracodawca dawał by pracownikowi całość, czyli pensję brutto to pracownik lekką ręką szedł by do ZUS i oddawał z tego ponad połowę, czy jednak wolałaby być zatrudniony na umowę śmieciową i dostawać więcej kasy??? Niestety drobni przedsiębiorcy, którzy dają przeszło 50% miejsc pracy w Polsce, płacą takie podatki i inne daniny, że jedynie w "taki" sposób mają możliwość zatrudniać ludzi (czyli na umowy śmieciowe). Firmy państwowe jak widać trzymają się w naszym kraju najlepiej bo to my z naszych podatków płacimy za utrzymywanie urzędników i niepotrzebnych pracowników na stołkach. Tam oczywiście są umowy o pracę. Duże koncerny zagraniczne, które przez łapówki wbijają się do Polski, dostają od razu przywileje, zwolnienia z Vatu itd.... a potem znikają lub cały kapitał jest przepompowywany do ich macierzystych krajów. Tam też są umowy o pracę. Pytanie tylko co się stanie kiedy te małe przedsiębiorstwa padną bo nie dadzą rady zatrudniać na umowy o pracę i płacić tak masakrycznych podatków. Wtedy te ponad 50% społeczeństwa pójdzie na bezrobocie, wyjedzie z kraju lub otworzy własne firmy, do czego tak gorliwie namawia rząd próbując ukryć przed nami, że to tak naprawdę oni są winni temu, że coraz liczniej ludzie są zatrudnieni na śmieciowych umowach. Niestety złość jest kierowana nie tam gdzie powinna, to nie wina przedsiębiorców, że zatrudniają ludzi na śmieciówki, to niestety wina polityki podatkowej naszego państwa. Dopóki ludzie nie zrozumieją kto jest ich prawdziwym wrogiem i nie zrozumieją, że zwykły przedsiębiorca zmaga się z takimi samymi problemami jak pracownicy, dopóty będą takie bezmyślne wypowiedzi, jaką wygłosił autor wątku. Koło się zamyka a cierpią na tym zwykli ludzie, którzy chcąc nie chcąc, wylądują na bezrobociu i to bez prawa do zasiłku, bo państwo nie będzie im wstanie zapewnić ani pracy ani kasy Już teraz firmy plajtują, jedna po drugiej i będzie się tak działo nadal. Jeżeli "góra" coś z tym nie zrobi to będzie nieciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 18:08 Ryba się psuje od głowy i tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:24 Ale społeczeństwo psuje się od dołu. ci którzy są na górze wywodzą się spośród tych na dole. Jeżeli ci "na dole" ludzie złodziejami, oszustami, łapówkarzami, to ci na górze także będą. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:26 poprawka: > Jeżeli ci "na dole" są złodziejami, oszustami, łapówkarzami, to ci "na górze" > także będą. Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 11:23 Dużo masz racji. Nie zgadzam się jednak, że to "góra" powinna "coś z tym zrobić". Imo góra powinna się jak najmniej wtrącać w to co robią przedsiębiorcy i jak najmniej im nakazywać. I mam tu na myśli także prawo pracy, które traktuje ich raczej opresyjnie (chociażby: okres wypowiedzenia obowiązuje obie strony taki sam, ale tylko pracodawca musi uzasadniać zwolnienie pracownika, podczas gdy ten drugi może odejść nie podając powodu). W ogóle myślę, że ludzie nie są tacy głupi za jakiś się ich uważa i potrafiliby doskonale zadbać o swoje interesy gdyby ktoś im na to pozwolił a nie "dbał" za nich w rzeczywistości wyrządzając im krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:29 Najpierw musi być ta praca i w ludzkich warunkach. Po co nam emigranci ze Wschodu do pracy, skoro swoim nie możemy jej zapewnić? Oni jeszcze bardziej popsują i tak nędzny rynek pracy. Naprawdę nie mówię tylko ze swojej perspektywy - mój kolega prawnik, z dobrą pracą w urzędzie i wszelkimi benefitami jest otwarty i wrażliwy na ten problem, propaguje go gdzie się tylko da w swojej działalności społecznej. Dlaczego w innych krajach da się zbudować jakiś dobrobyt społeczny, a u nas nie? Dlaczego płaca minimalna pozwala tam spokojnie żyć, a u nas starcza ledwo na wegetację przy wysokich cenach żywności? Bo mamy niski poziom odpowiedzialności społecznej wśród właścicieli firm. Nie sztuka zagarnąć wszystko od państwa dla siebie, sztuką jest danie coś społeczeństwu, inwestycja w rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Szkoda, że takie rzeczy muszę tłumaczyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:40 To po co nam wiecej dzieci skoro tym, ktore sa nie bedziemy w stanie zapewnic zatrudnienia? Skad sie bierze praca, jak sadzisz? Zaloz firme i wykaz sie wysokim poziomem odpowiedzialnosci spolecznej. A potem zdaj nam relacje jak Ci idzie biznes i na jakim poziomie zyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:48 W naszych złodziejskich realiach raczej ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:22 No tak, od innych to wymagać, a samemu, to: < W naszych złodziejskich realiach raczej ciężko. To jest właśnie przeciętna opinia Polki/Polaka. Inni mają mi zapewnić pracę, lekką z wysoką (!) pensją a ja może łaskawie ją wykonam. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:58 Wiesz, porównując brytyjskie realia prowadzenia działalności oraz pracy na etacie z polskimi, nasze są zdecydowanie złodziejskie. Wiem, co mówię, bo siedzę również w tym temacie. Nie wszyscy dadzą radę założyć firmę ze względów finansowych, albo nawet osobowościowych (nie nadają się do prowadzenia, nie pilnują terminów). Jeśli wszyscy założą własne firmy i zaczną się cenić, aby zapewnić sobie godziwy dochód za dobrze wykonany produkt, to albo nie znajdą klientów i splajtują, albo obniżą ceny i też splajtują, gdy koszta przewyższą uzyskany przychód. A tu ZUS na głowie i urząd skarbowy, dostawcy i cała reszta problemów. Nie wszyscy mogą być przedsiębiorcami, ktoś musi być robolem, a żeby mu się chciało dobrze pracować musi móc zaspokoić potrzeby pierwszego rzędu Ponadto pracownik, który zarabia nędznie na śmieciówce, ani nie kupi nic za gotówkę, ani nie pożyczy tych pieniędzy z banku. Nie ma dochodów, nie kupi mieszkania, bankowiec nie będzie miał prowizji, deweloper, nie będzie miał zamówień itd... Wyjdź czasem poza pewien horyzont myślenia. U mnie dwie osoby wyleciały za kradzieże. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:18 > Wiesz, porównując brytyjskie realia prowadzenia działalności oraz pracy na etac > ie z polskimi, nasze są zdecydowanie złodziejskie Dlaczego? > Nie wszyscy dadzą radę założyć firmę ze względów finansowy > ch, albo nawet osobowościowych (nie nadają się do prowadzenia, nie pilnują term > inów). Pewnie. > Jeśli wszyscy założą własne firmy i zaczną się cenić, aby zapewnić sobie > godziwy dochód za dobrze wykonany produkt, to albo nie znajdą klientów i splaj > tują, albo obniżą ceny i też splajtują, gdy koszta przewyższą uzyskany przychód Dlatego też to nigdy się nie ziści. . A tu ZUS na głowie i urząd skarbowy, dostawcy i cała reszta problemów. > Nie wszyscy mogą być przedsiębiorcami, ktoś musi być robolem, a żeby mu się chc > iało dobrze pracować musi móc zaspokoić potrzeby pierwszego rzędu . Pracodawcy musi się to opłacić, pracownikowi także. Jeżeli pracownik godzi się na płacę oferowaną przez pracodawcę (a także rodzaj umowy), to znaczy że obaj uważają, że jest to umowa dla nich korzystna. > Ponadto pracownik, który zarabia nędznie na śmieciówce, ani nie kupi nic za got > ówkę, Kupi, nędzne zarobki nie powodują jeszcze tego, że niczego nie kupi. > Wyjdź czasem poza pewien horyzont myślenia. U mnie dwie osoby wyleciały za > kradzieże. Ależ ja wychodzę, ale Ty raczej nie. Jeszcze raz: pracodawcy mu się opłacić zatrudnić pracownika. W chwili obecnej umowa o pracę znacznie ogranicza elastyczność zatrudnienia. Jeżeli pracodawca nie może elastycznie dobierać liczby pracowników zależnie do tego ile ma zleceń, wyniki finansowe, to ma do wyboru: - zaryzykować i przyjąć iluś tam ludzi na umowę o pracę, tylko że może wszystko wziąć w łeb i nie tylko będzie musiał zwolnić tych, których zatrudnił by realizować dodatkowe zlecenia, ale wszystkich. Wynik w przypadku niepowodzenia: wielu ludzi bez pracy. - nie ryzykować i zostać przy obecnej liczbie pracowników. Efekt: brak rozwoju firmy, a o za tym idzie szansy na to, że więcej ludzi będzie u niego pracować (i być może nieźle zarabiać) - zatrudnić na śmieciówkę, dzięki czemu w razie kłopotów finansowych (albo generalnie kłopotów z danym pracownikiem) może pożegnać się bez większych konsekwencji (tak finansowych i prawnych) Więc pracodawcom to przede wszystkim daje możliwość rozwijania firmy bez ponoszenia dużego ryzyka (czy też jak kto woli: tak dużego jakie by było bez śmieciówek). Co zyskuje pracownik? Przede wszystkim pracę, której w przypadku braku śmieciówek mógłby nie mieć w ogóle. >Nie ma dochodów, nie kupi mieszka > nia, bankowiec nie będzie miał prowizji, deweloper, nie będzie miał zamówień it > d... Nie mając pracy tym bardziej nie kupi mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:34 ZUS, moja droga, ZUS, poza tym w UK masz 3 miesiące na rejestrację firmy i w ciągu trzech miesięcy masz możliwość sprawdzić, czy firma będzie w ogóle przynosić dochód i od tego dochodu płacisz składki na ubezpieczenie społeczne. U nas od razu 400 zł haraczu, nie ważne, czy zarobiłeś, czy nie. Ludzie by tam chyba wyszli na ulice, gdyby ktoś im kazał 400 funtów miesięcznie oddawać z tego co zarobili. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:43 Na pewno nie "droga". > masz 3 miesiące na rejestrację firmy i w ci > ągu trzech miesięcy masz możliwość sprawdzić, czy firma będzie w ogóle przynosi > ć dochód i od tego dochodu płacisz składki na ubezpieczenie społeczne. Takie rozwiązanie rodzi nadużycia. Poza tym, to po 3 miesiącach działalności nie ponosi się już ryzyka? > Ludzie by tam chyba w > yszli na ulice, gdyby ktoś im kazał 400 funtów miesięcznie oddawać z tego co za > robili. I sami sobie europejczycy wychodzą na ulicach biedę. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 11:41 W każdym systemie są szanse na jakieś nadużycia. A ich system sprawdza się widać lepiej niż nasz. Mają w dodatku jeden urząd do ubezpieczeń i podatków, w którym możesz większość spraw załatwić przez internet i telefon. Naprawdę, to, że przyzwyczaiłaś się do polskiej beznadziei, nie znaczy, że musisz ją popierać, bo nie wyobrażasz sobie innych rozwiązań. Nasz system też nie zapewni nam bogactwa na starość, bo się załamuje, jak sama zauważyłaś i państwo musi dopłacać. Ostatnio porównywałam koszty wstępne założenia działalności w Polsce i tam. Jak myślisz, gdzie było taniej? Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 12:12 > Nasz system też nie zapewni nam bogactwa na starość, bo się załamuje, jak sama > zauważyłaś i państwo musi dopłacać. To co nasz system zdecydowanie zapewnia, to przekonanie wszystkich że im się z definicji należy i system powinien zapewnić. A mnie sie wydaje, że każdy powinien zapewniać sobie sam bogactwo na starość, a system jedyne co powinien robić to nie przeszkadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 12:48 Dlatego składki powinno się płacić od dochodu rzeczywistego, a nie - jak obecnie - czy prosperity, czy przestój stała kwota a w przyszłości nędzna emerytura. W innych krajach odkładanie na starość przy dobrych dochodach to oczywista oczywistość, u nas ponadludzki wysiłek, biorąc pod uwagę, że jakoś na ten ZUS zarobiliśmy i z czego by tu opłacić resztę. Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 13:17 Zgadzam się z tym, że ZUS jest dziurą bez dna, że składki sa duże i, z naszego punktu widzenia, średnio-sensowne. Uważam, że lepiej by było gdyby każdy zarabiał więcej (choćby o wartość tej składki) i mógł sam decydować co z tymi pieniędzmi zrobi. A osoby nieodkładające na starość poniosłyby bardzo nieprzyjemne skutki (chociaż z drugiej strony myślę, że nikt nie były na tyle lekkomyślny gdyby od samego początku każdy wiedział, że polega na sobie a nie na systemie). Tylko oczywiście w tej chwili są jeszcze ludzie, którzy całe lata żyli wierząc, że dostaną tę emeryturę i z tą myślą odprowadzając składki. I to jest pewien problem bo im te emerytury zapewnić przecież trzeba. A skąd na to brać pieniądze, jak nie ze składek obecnych pracowników? Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 23:43 > A ich system sprawdza się widać lepiej niż nasz. Mają w dodatku jeden urząd do > ubezpieczeń i podatków, w którym możesz większość spraw załatwić przez internet > i telefon. Dlaczego twierdzisz, że sprawdza się lepiej? > Naprawdę, to, że przyzwyczaiłaś się do polskiej beznadziei, nie znaczy, że musi > sz ją popierać, bo nie wyobrażasz sobie innych rozwiązań. A w którym miejscu napisałem, że polskie prawo jest idealne, czy nawet że je - ogólnie - popieram? A rozwiązania jak najbardziej sobie wyobrażam, ale nie zamierzam ich jednocześnie bezrozumnie kopiować z innych krajów. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 23:47 > Nasz system też nie zapewni nam bogactwa na starość, bo się załamuje, jak sama > zauważyłaś i państwo musi dopłacać. Nie zapewni o ile nie zostaną wprowadzone odpowiednie zmiany w nim. Gdyby ludzie dostawali tyle emerytury ile proporcjonalnie wpłacali składek przez swoje życie, to problemu by nie było. A że niektórzy wpłacają grosze w porównaniu z tym co później pobierają, to jest jak jest. > Ostatnio porównywałam koszty wstępne założenia działalności w Polsce i tam. Jak > myślisz, gdzie było taniej? Zapewne tam gdzie usiłujesz udowodnić, że jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 12:09 Zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 03:11 >Mamy dramatyczną sytuację demograficzną, jeżeli nie zauważyłaś. Ja nie zauważyłem, żeby w Polsce był jakikolwiek problem z demografią , o dramatyzmie nawet nie wspominając. Rozrastanie się społeczeństwa nie jest równoznaczne z jego dobrem. Każdy, potrafiący myśleć w sposób logiczny, jest w stanie zauważyć, że żadna populacja ( w tym i populacja Polski ) nie może powiększać się w nieskończoność. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:15 Przeczytałam i zdania nie zmieniłam. Dobrze, że są różne formy umów. Mnie umowy cywilnoprawne bardzo odpowiadają. Rozumiem, że komuś mogą nie odpowiadać. Ale nie chciałabym, żeby różni uszczęśliwiacze na siłę mi wmawiali co jest dla mnie dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:23 Jednak jeśli jest stosunek pracy to pracodawca nie ma prawa nie zapewnić pracownikowi umowy o pracę. Umowa, niezależnie od tego jaką ma nazwę jeśli spełnia odpowiednie warunki jest umową o pracę Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:26 Na szczęście ja miewam różne stosunki, ale nigdy to nie jest stosunek pracy;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:35 leniwy_pierog napisała: > Na szczęście ja miewam różne stosunki, ale nigdy to nie jest stosunek pracy;) Na szczeście i ja miewam różne stosunki, ale nigdy w pracy;-) Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:36 A gdzie Ty widzisz w mojej wypowiedzi to "w"?;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:52 leniwy_pierog napisała: > A gdzie Ty widzisz w mojej wypowiedzi to "w"?;) W Twoim poście nigdzie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja A stosunki analne bez związku miewałaś? :P 24.05.12, 17:42 Takie pytanie na pewno zadam swojej dziewczynie :) Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: A stosunki analne bez związku miewałaś? :P 24.05.12, 17:48 Ale w pracy?:) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: A stosunki analne bez związku miewałaś? :P 24.05.12, 17:59 Tylko w tej na czarno :) Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:36 A moim zdaniem takie umowy są dobre dla osób z własną działalnością i wolnych zawodów, a nie dla zwykłych-szeregowych pracowników. Masz firmę - ty się staraj o zlecenia, pracownik ma tylko wykonać zamówienie przy taśmie, etc.. Za godziwą płacę, w godziwych warunkach, reszta go nie obchodzi. W innych krajach jakoś to rozumieją, w naszym nie. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:39 Ale związkowcy najchętniej za jednym zamachem zabraliby możliwość takiej pracy też freelancerom. Bo przecież wiedzą lepiej, co komu potrzebne do szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:44 Oni akurat błędnie rozumują :) Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 17:52 A związki pracodawców najchętniej rzuciłyby zleceniobiorcy-pracownikowi 200 zł na stół z sugestią wypchania się żądaniami podwyżki, bo płaca minimalna ich nie obowiązuje przy umowie zlecenie/o dzieło, jednocześnie śrubując ceny swoich produktów. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 18:28 Dokładnie! Od przynajmniej dekady ceny idą w górę a płace w dół. A konsekwencje złej sytuacji ekonomicznej warstwy społecznej najbardziej produktywnej niesie poważne konsekwencje. Bo kto zapłaci podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:28 > a płace w dół. Żyjesz w jakiejś alternatywnej rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 05:13 www.finanse.egospodarka.pl/63182,Wzrost-plac-a-inflacja,1,48,1.html przeczytaj to. Może zrozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 06:20 Chyba sam człowieku nie rozumiesz co piszesz. Napisałeś, że i płace maleją i ceny idą w górę, a później dajesz linka potwierdzającego że jednak tak nie jest (inflacja w górę i wynagrodzenia w górę) :) Co więcej podałeś linka, w którym jest przedstawiony wykres, z którego wynika że inflacja jest niższa (poza krótkimi okresami w 2009) od wskaźnika wzrostu płac, czyli płace realne rosną. Kompromitujesz się kompletnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anten_ka Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 18:10 alienka20 napisała: W innych krajach jakoś > to rozumieją, w naszym nie. A powiedz mi w jakim innym kraju to rozumieją? Niestety umowy o pracę i inne instytucje chroniące pracownika i dające mu przywileje powstały w czasach kiedy to dla każdego kto kończył szkołę było zapewnione miejsce pracy, dla dziecka miejsce w przedszkolu itd. Teraz czasy są inne, i albo to w końcu zrozumiemy i się dostosujemy, albo trzeba będzie wyjeżdżać za granicę i nie sądzę, że tam będzie nam lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 18:19 Mój facet w UK jakoś nie narzeka, stać go na więcej, w dodatku ma dni wolne na umowie o pracę, a jak chce więcej, to bierze płatne nadgodziny. Takich dziwnych tworów, z jakim się spotkał w Polsce, tam nie stosują. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:19 Gospodarka UK coraz bardziej zaczyna coraz bardziej kuleć, za nią zacznie kuleć i poziom życia. Gdyby nie te 'dziwne twory", to w Polsce było zauważalnie gorzej od tego co jest obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:33 Głodny chyba jestem... Gospodarka UK coraz bardziej zaczyna kuleć, a za nią zacznie kuleć i poziom życia. Gdyby nie te 'dziwne twory", to w Polsce byłoby zauważalnie gorzej od tego co jest obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:07 Ale ja bym chciała mieć takie ceny produktów spożywczych, w odniesieniu do zarobków, jak u nich. Dostaniesz u nas 30 jajek za 3 zł? U nich dostaniesz za 3 funty - pół godziny pracy za najniższą stawkę godzinową, u nas 2h. O innych cenach już się nie będę wypowiadać. Nic dziwnego, że tyle dzieci w Polsce jest niedożywionych, skoro rodzice tak nędznie zarabiają. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:21 > Ale ja bym chciała mieć takie ceny produktów spożywczych, w odniesieniu do zaro > bków, jak u nich. Dostaniesz u nas 30 jajek za 3 zł? U nich dostaniesz za 3 fun > ty - pół godziny pracy za najniższą stawkę godzinową, u nas 2h Nidzie nie twierdzę, że obecnie w UK nie jest lepiej niż w Polsce. Twierdzę jedynie, że przy obecnej polityce władz UK, poziom życia w UK będzie spadał. >Nic dziwnego, że tyle dzieci w Polsce jest niedożywionych I te niedożywione dzieci wyrzucają jedzenie - które dostali w szkole - do koszów... Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:28 Nie wiem, gdzie ty to widziałaś....Może tej nielicznej grupki, które zarabiają tyle, że stać na kino dla dziecka, McDonalda raz na jakiś czas itd. Moja znajoma nie pamięta, kiedy była w kinie z dziećmi ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:33 Wśród podobno biednych ludzi na mazowieckim zadupiu. > Moja znajom > a nie pamięta, kiedy była w kinie z dziećmi ostatnio. To jeszcze nie jest dowód na biedę. Poza tym raczej ciężko znaleźć społeczeństwa bez biednych ludzi czy też bezdomnych. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:34 > Wśród podobno biednych ludzi na mazowieckim zadupiu. ... biednych ludzi, których nie stać na jedzenie dla dzieci, i których dzieci są niedożywione. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:42 Widzę, że na prawdę nie sięgasz dalej niż poza czubek własnego nosa. Muszą istnieć biedni ludzie, ale nie całe województwa, jak mazowieckie, warmińskie, podlaskie, lubelskie i podkarpackie. Warszawa na Mazowszu się nie liczy. Poza tym te dziwne feudalne przywiązanie meldunkiem, jak chłopa do ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:48 > Widzę, że na prawdę nie sięgasz dalej niż poza czubek własnego nosa. Muszą istn > ieć biedni ludzie, ale nie całe województwa, jak mazowieckie, warmińskie, podla > skie, lubelskie i podkarpackie. Warszawa na Mazowszu się nie liczy. Poza tym te > dziwne feudalne przywiązanie meldunkiem, jak chłopa do ziemi. Droga alienko przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, tym razem proszę z nieco większym zrozumieniem czytanej treści. > Muszą istn > ieć biedni ludzie, ale nie całe województwa, jak mazowieckie, warmińskie, podla > skie, lubelskie i podkarpackie. A to wszyscy są w tych województwach biedni? Czy ludzie zamieszkujący te województwa są przywiązani meldunkiem do ich obecnego miejsca zamieszkania jak chłopi do ziemi, że nie mogą zmienić miejsca zamieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 21:17 > > A to wszyscy są w tych województwach biedni? Czy ludzie zamieszkujący te wojewó > dztwa są przywiązani meldunkiem do ich obecnego miejsca zamieszkania jak chłopi > do ziemi, że nie mogą zmienić miejsca zamieszkania? zmienic moga tylko pytanie na co_ bo z pracą tak latwo nie jest ,a koszty zycia w wiekszym miescie wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 11:27 Jeżeli najwyższy poziom bezrobocia w warmińsko-mazurskim uważasz za przejaw dobrobytu, no to grzecznie wycofuję się z dalszej dyskusji. Niby można zmienić, ale trzeba dopełnić tej bzdurnej formalności, jaką jest meldunek, bez tego nie jesteś zaliczany w poczet mieszkańców miasta i podatki zamiast iść do gminy, w której faktycznie mieszkają, idą do tej, w której są zameldowani, bo nikomu nie chce się biegać po urzędach i tego zgłaszać (dwa, że tego meldunku nikt im nie da). Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 23:40 > Jeżeli najwyższy poziom bezrobocia w warmińsko-mazurskim uważasz za przejaw dob > robytu, no to grzecznie wycofuję się z dalszej dyskusji. A gdzie ja coś takiego napisałem? > Niby można zmienić, ale trzeba dopełnić tej bzdurnej formalności, jaką jest mel > dunek, > bez tego nie jesteś zaliczany w poczet mieszkańców miasta i podatki zami > ast iść do gminy, Od roku mój "meldunek" różni się od stanu faktycznego i ... nic się nie stało. Ba! nawet moje podatki poszły/pójdą do gminy/powiatu w której/ym obecnie mieszkam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 18:06 leniwy_pierog napisała: > Mnie umowy > cywilnoprawne bardzo odpowiadają. brak płatnych urlopów i brak okresu wypowiedzenia na znalezienie nowej pracy w przypadku zwolnienia ci odpowiadają? a to ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 18:14 Cóż, każdy ma swoje preferencje seksualne. Do takiej roboty miałam stosunek analny na sam koniec. Gdyby jeszcze chociaż traktowali jak człowieka, a nie jak robocopa, może bym się starała, a tak odwalałam chałturę, przykładając się do tego, za co mieli mi lepiej zapłacić. A na każdy telefon, czy przyjdę do pracy, bo jest taka potrzeba,w zastępstwie za kogoś, trzaskałam słuchawką. Wczoraj złożyłam oficjalne wypowiedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:40 Właściciel sklepu też nie dostaje pieniędzy za czas, gdy sklep jest zamknięty. Robię sobie urlop wtedy, kiedy chcę i uznam, że mogę sobie na to pozwolić. Odpowiada mi to, że nie muszę tak jak niektórzy etatowcy uzależniać swoich planów od widzimisię szefa, który urlop mi da wtedy, kiedy będzie mu pasowało. Płatny urlop nie jest mi do niczego potrzebny, bo ta kasa to ochłap biorąc pod uwagę wszystkie wady wiążące sie z urlopem przysługującym etatowcom. Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 12:21 Dodam jeszcze, że niektóre firmy zatrudniające na "śmieciówki" oferują swoim pracownikom płatne dni wolne:) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 12:59 Jest to mniejszość Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 13:19 To prawda. Ale mniejszość pokazująca, że pracodawcy to nie potwory tylko rozsądni ludzie, którzy sami, nijak nie zmuszeni przez prawo, także potrafią zadbać o swojego pracownika. Szkoda, że nie mają za bardzo takiej szansy. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 13:35 Jeśli jest stosunek pracy, to umowa niezależenie jak się nazywa nosi znamiona umowy o pracę. Potem można swoich praw dochodzić w sądzie pracy Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 15:16 Wiem co mówi kodeks pracy. I mówię, że według mnie lepiej by było dla gospodarki gdyby go nie było:) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 16:12 Ludzie by wtedy robili za niewolników, a pan pracodawca by był panem i władcą. Jeśli bezrobocie byłoby to duże to ludzie by się godzili pracować za 700.00 zł miesięcznie, byleby cokolwiek mieć Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 17:08 Jeśli by się na to godzili, to czemu im tego zabraniać? Ja bym wolała pracować za 700zł niż w ogóle nie mieć pracy. Za to bezrobocie na pewno nie byłoby duże bo pozbawieni opresyjnych przepisów pracodawcy zaczęliby zatrudniać więcej ludzi i rozwijać swoje przedsiębiorstwa. A i nowych bardziej by przybywało. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 17:21 A dla mnie pracodawca co zatrudnia kogoś na umowę zlecenie lub o dzieło i płaci mu za 160 godzin miesięcznie 700-800 zł to ZŁODZIEJ Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 17:23 A jeżeli jakość pracy oferowana przez tę osobę jest taka, że to najbardziej adekwatna stawka? Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 17:26 Masz oczywiście do tego prawo i nikt Cię nie zmusza do pracy u takiego pracodawcy. Ja tylko bym chciała, żeby ktoś kto woli uczciwie zarobić 700-800zł na miesiąc miał taką szansę bez kombinowania i obchodzenia prawa. Bo jeżeli ja mam ochotę tak pracować to nikomu nic do tego, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 18:24 Inna sprawa, że wypracowanie 160 h na umowie zlecenie za 800 zł przy obecnych cenach urąga jakiejkolwiek ludzkiej przyzwoitości, bo nie da się z tego wyżyć, ani nigdzie dorobić. Po przyjściu do domu padasz na przysłowiowy ryj i nie chce ci się już nic robić. Moja była szefowa zajeżdżała się pracując na trzy etaty mając w sumie miesięcznie 6 tysięcy złych, w tym połowa ze spokojnej pracy na etacie. Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 19:00 Jasne. Ale jak sama mówisz: to inna sprawa. Możemy uważać, że to złodziejstwo i urąganie ludzkiej godności, możemy sobie mówić - jak pan z którym miałam okazję się zetknąć - że bez minimum socjalnego w postaci 15.000/miesiąc on palcem nie ruszy. Pozwólmy tylko każdemu decydować za siebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 23:36 Z tym wyżyciem już nie przesadzajmy, 1 osoba jest za to w stanie przeżyć, na kiepskim poziomie, ale jednak. Z tym, ze się nie da nigdzie indziej dorobić tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 17:16 To niech ludzie dochodzą tych praw, kto im nie daje? Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 18:29 Obawa, czy znajdą nową pracę, bo pseudo-pracodawca powie swoim kolegom z branży to i owo. Oczywiście nie zostanie przez nich potępiony, ale spojrzą na niego z uznaniem, że przed takim kłopotliwym pracownikiem/zleceniobiorcą/wykonawcą dzieła chce ich uchronić. Umowa na czas określony też jest możliwa, nie trzeba od razu na nieokreślony podpisywać, jeżeli boisz się o przychody w dłuższym okresie czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 18:34 Bo jak wiadomo przed zatrudnieniem kasjerki do supermarketu robi się szczegółowy wywiad, a menedżer z Tesco co weekend gra w golfa z menedżerem z Biedronki;) Daj spokój, na śmieciowych stanowiskach ze śmieciowymi umowami to jakaś abstrakcja jest. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 18:53 Przejdź się do pierwszego lepszego Carrefoura (najlepiej hipermarketu), ta abstrakcja nabierze realnego wymiaru :). Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Kodeks pracy mówi jasno: 25.05.12, 19:00 Pracowałam w hipermarkecie, więc wiem trochę na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:10 Wystarczy dać pracodawcy możliwość normalnego zwalniania osób zatrudnionych na umowę o pracę bez konieczności likwidacji stanowiska, odpraw itp. Od razu duża część umów "śmieciowych" zniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 19:22 Dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:21 A nie lepiej obniżyć koszty ZUS i podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:39 ZUS nie bardzo, i tak dopłacamy rokrocznie kilkadziesiąt miliardów do obecnych emerytów. Podatki można, o ile obniży się oczywiście wydatki. Niemniej nijak nie zastąpi to elastyczności w zatrudnianiu pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:44 Bo z czego płacić ten ZUS? Z umowy o dzieło? Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:52 > Bo z czego płacić ten ZUS? Z umowy o dzieło? Jak się zmieni prawo (o czym chodziły słuchy), to jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 11:44 Uwierzę, gdy to zobaczę. Poza tym lata przepracowane na śmieciówkach nie liczą się do stażu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 24.05.12, 20:55 Moim zdaniem jest to coś zupełnie innego i nie jest wymienne. Jeśli zmniejszymy klin podatkowy (składki, ZUS) to pracodawca zatrudni więcej pracowników. Ale nie sprawi to, że w czasach gdy będzie miał dobra sytuacje to zwiększy zatrudnienie, bo będzie się bał gorszych czasów, kiedy to i tak nie da rady pracowników zwolnić, a jeśli już to ogromnym kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
damka9 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 09:31 alienka20 napisała: > wo.blox.pl/2012/05/O-umowach-smieciowych.html > Bierzcie i czytajcie z Tego wszyscy :) wszyscy mądrzy i cwani, i nie ma problemu - zawierajcie sobie umowy o prace skoro tak bardzo tego pragniecie, ale bierzcie pod uwagę, że składki na zus/ ubezp. itd sami sobie opłacicie, nie rozumiem dlaczego z powodu widzimisię pracownika te wszystkie kozsty miałyby ciążyć na pracodawcy ? Pracownik chce by mu przysługiwały wszystkie przywileje zawierające się w tym rodzaju umowy, to niech sobie ich koszty pokrywa sam. A przykłady na to jak taki 'pracownik' wydymał brzydko mówiąc swojego pracodawcę można by mnożyć w nieskończoność. Od PEŁNOPŁATNYCH zwolnień lekarskich zaczynając. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 09:55 bzdury gadasz ,od razu widac damka ,ze prowadzisz jakas pseudo dzialanosc. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 11:18 Jeżeli pracodawca mnie dyma, to ja jego też. To działa w dwie strony. Tylko niech potem nie płacze, że traci klientów, bo jego zleceniobiorca odwala chałturę nie mając motywacji do tego odchodzi z dnia na dzień i zostawia cię z robotą do wykonania na wczoraj. Ponadto z osobami z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności umowy o pracę dziwnym cudem nie boi się zawrzeć, mimo tych strasznych obowiązków pracowniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 23:27 > Jeżeli pracodawca mnie dyma, to ja jego też. Pamiętaj o zabezpieczeniu... > Tylko nie > ch potem nie płacze, że traci klientów, bo jego zleceniobiorca odwala chałturę > nie mając motywacji do tego odchodzi z dnia na dzień i zostawia cię z robotą do > wykonania na wczoraj. To już problem pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 11:08 Przepraszam bardzo, ale mnóstwo, za przeproszeniem, bzdur jest w tym artykuliku. Odpowiedz Link Zgłoś
marimari123 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 12:06 Cała prawda! Kiedy nie mogłem znaleźć pracy, brałem cokolwiek za marne pieniądze i umowę o dzieło, żeby nabyć doświadczenie :/ Jasne, takie umowy powinny istnieć dla freelancerów i charakteryzować się bardzo krótkim czasem trwania, ale zlitujmy się - ludzie bez doświadczenia powinni mieć lepszy start niż umowa o dzieło za 500zł miesięcznie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 12:24 Dlaczego "powinni"? Może lepiej niech sami decydują co im odpowiada, a co nie... Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 23:17 > Cała prawda! Kiedy nie mogłem znaleźć pracy, brałem cokolwiek za marne pieniądz > e i umowę o dzieło, żeby nabyć doświadczenie :/ Rozumiem, że wolałabyś nie mieć możliwości podjęcia pracy (choćby i za kiepskie pieniądze) i zdobycia doświadczenia? Wolałabyś siedzieć w domu i czekać aż spadnie Ci pod nogi złota gwiazdka z nieba? Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 18:02 wyborcza.pl/magazyn/1,126179,11686719,Zegnaj_nam__etacie__Na_zawsze.html zainwestuj 1,99 zł w rozum i przestań rozpowszechniać te lewackie bzdury Orlińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Cellary majaczy jak jełop 25.05.12, 18:15 Dla mnie to kretyn, co nie szanuje ludzkiej godności Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Cellary majaczy jak jełop 25.05.12, 18:17 Akurat sporo sensownych rzeczy mówi w tym tekście. O ile pamiętam to w tym wywiadzie było o tym, że jak ktoś wybiera studia, o których z góry wiadomo, że rynek ich nie potrzebuje to powinien sam ponosić odpowiedzialność tej decyzji. I coś jeszcze było, że jak chce się uważać za człowieka wykształconego to nie można oczekiwać, ze pracodawca będzie jednocześnei opiekunek i gwarantem bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Cellary majaczy jak jełop 25.05.12, 23:14 > O ile pamiętam to w tym wywi > adzie było o tym, że jak ktoś wybiera studia, o których z góry wiadomo, że ryne > k ich nie potrzebuje to powinien sam ponosić odpowiedzialność tej decyzji. I co > ś jeszcze było, że jak chce się uważać za człowieka wykształconego to nie można > oczekiwać, ze pracodawca będzie jednocześnei opiekunek i gwarantem bezpieczeńs > twa. I tak powinno być, każdy powinien ponosić konsekwencje własnych wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 14:01 Tyle, że nikt nie jest jasnowidzem i nie jest w stanie przewidzieć, czy dobrze wybrał, na jaki zawód będzie zapotrzebowanie, np. jak skończy studia. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 14:12 Jasne, było absolutnym zaskoczeniem, że osoby kończące dziś socjologię, filozofię czy politologie mają problem ze znalezieniem pracy. Po prostu rąbnął meteoryt i rozwalił miejsca pracy, które na nich czekały i biedactwa są zaskoczone teraz. Bo za nic w świecie nie dało się tego przewidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 14:25 Nie miałam na myśli akurat ich, miałam na myśli absolwentów prawa, budownictwa czy automatyki. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 14:29 Absolwenci prawa? Wystarczyła prosta arytmetyka. To są dane ogólnie dostępne. Każdy może sprawdzić, w ilu szkołach wyższych można studiować prawo i ile jest miejsc. A następnie zastanowić się, jak taka liczba prawników ma się do rynku pracy. Ina rzecz, że spora liczba absolwentów bardzo różnych kierunków jest tak słaba, że powinni być wdzięczni, jak ktoś ich przyuczy do machania łopatą. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 14:39 Jak ja szłam na studia, to nie było tylu studentów prawa, co teraz. A potem było za późno na wycofanie się. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 14:47 10 lat temu na studia obowiazywala jeszcze selekcja ,a dzisiaj kolejne kierunki wyrastają jak grzyby po deszczu.Jesli w tym kraju nie ma przemyslu ,to jak absolwent moze przewidziec co bedzie sie oplacac? Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 15:47 To kiedy zaczynałaś studia? Przed 95? Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 16:42 Nie, ale problemy z nadprodukcją prawników zaczęły się wraz z Lex Gosiewski i nową maturą. Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Cellary majaczy jak jełop 26.05.12, 15:04 W większości przypadków było wiadomo już przed ich rozpoczęciem, że będą problemy później ze znalezieniem pracy zgodnej z ich kierunkiem. Jeżeli tak nie było, to trzeba się postarać o bycie lepszym od pozostałych absolwentów danego kierunku, albo znaleźć sobie inne zajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 18:17 Narzekaj dalej na jakość kształcenia przez nauczycieli na umowach o dzieło i zlecenie, obskakujący wszystkie możliwe szkoły i uczelnie, żeby mieć jak najwięcej zleceń i jak największy dochód. To jak łapanie dziesięciu srok za ogon i studiowanie 4 kierunków naraz.... Nie wszyscy mogą być freelancerami. Mam założyć działalność gospodarczą, żeby obsługiwać klientów w hipermarkecie? Zejdź z obłoków. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przeco 25.05.12, 18:07 Smutny wniosek z tej dyskusji się wyłania, że rodacy są najzwyczajniej w świecie zawistni a zarazem naszczuci przeciwko sobie. W Europie da się zapewnić i wyegzekwować godziwe warunki pracy pomijając już samą instytucję Unii Europejskiej a biorąc pod uwagę suwerenną politykę zatrudnienia, a my nie mamy nic przeciwko dymaniu siebie nawzajem....Dodam tylko, że koleżanka w Irlandii zawsze terminowo dostawała wynagrodzenie, a gdy raz się zdarzyło opóźnienie z wypłatą przeprosinom nie było końca. U nas strach pójść się upomnieć, bo zaraz dostaniesz łatkę człowieka konfliktowego. Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji EOT Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Dla entuzjastów umów śmieciowych - głos przec 25.05.12, 23:10 > Smutny wniosek z tej dyskusji się wyłania, że rodacy są najzwyczajniej w świeci > e zawistni a zarazem naszczuci przeciwko sobie. W Europie da się zapewnić i wy > egzekwować godziwe warunki pracy Ja widzę co innego: przeciętny człowiek nie potrafi analizować faktów ani związków przyczynowo-skutkowych, nie zna chociażby podstaw makroekonomii i błędnie zakłada, że "godziwe warunki zatrudnienia", wysokie nakłady na świadczenia socjalne stale poprawią jego dobrobyt. Otóż poprawią, ale tylko w krótkim okresie czasu. W dłuższym okresie czasu jednak wszyscy obywatele za to zapłacą obniżeniem poziomu życia, i zwiększonym bezrobociem (czy też nie-zmaleniem na miarę potencjału danego okresu gospodarczego). Tak się dzieje obecnie min. w Irlandii, UK, Grecji czy Hiszpanii. > Dodam tylko, że koleżanka w Irlandii zawsze termi > nowo dostawała wynagrodzenie, a gdy raz się zdarzyło opóźnienie z wypłatą przep > rosinom nie było końca. Ja w Polsce także. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja A może leczenie raka tylko dla tych co ich stać? 26.05.12, 12:45 Panowie i panie liberałowie. A może okroić państwową opiekę zdrowotną np. z drogich zabiegów, leczenia raka i przeszczepów narządów? Niech każdy płaci sam za siebie? Jak go stać to niech leczy raka, a jak go nie stać to niech umiera, w końcu sam doprowadził do tego, że nie ma kasy? W końcu po części taki jest wasz tok myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: A może leczenie raka tylko dla tych co ich st 26.05.12, 13:23 A kto broni ludziom ubezpieczyć się prywatnie? Ale po co. Na ochlaj mają, na fajki mają, ale żeby się ubezpieczyć to nie. Żeby regularnie chodzić do lekarza i o siebie trochę zadbać też nie, bo po co - niech najlepiej za nich państwo myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: A może leczenie raka tylko dla tych co ich st 26.05.12, 13:45 Z tego co wiem to w USA nie każdego stać żeby ubezpieczyć się na wypadek zachorowania na raka albo konieczności przeszczepu Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: A może leczenie raka tylko dla tych co ich st 26.05.12, 14:45 Żeby regularnie chodzić do lekarza i > o siebie trochę zadbać też nie, bo po co - niech najlepiej za nich państwo myś > li. moja znajoma zachorowala na raka pomiedzy jednym ,a drugim badaniem ,wg ciebie nie dbala o siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: A może leczenie raka tylko dla tych co ich st 26.05.12, 14:46 Wiedziałam, że będą takie argumenty:) Wiesz, mycie zębów nie gwarantuje, że nie będzie próchnicy, ale dziwnym trafem ci co ich nie myją mają z zębami większe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś