Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach

25.05.12, 16:35
Taka refleksja z mojej strony po ostatnich paru lekturach i analizach.

Zauwazylem, albo zdalem sobie sprawe, z rzeczy tak oczywistej ze niezauwazalnej (moze dlatego), ze w relacjach miedzyludzkich to co jest istotne to zaplecze. Zapleczem nazywam 'alternatywne wyjscia' z kazdej sytuacji. Zauwazylem, ze ja i ogolnie ludzie z problemami spolecznymi zupelnie przeoczaja ten aspekt, a on jest podstawa.
To jest tak jak w negocjacjach albo jak w pokerze- jak obstawiasz, to musisz miec pokrycie, a jak masz pokrycie to obstawiasz. W relacjach miedzyludzkich tym pokryciem jest mozliwosc odejscia, zmiany, reakcji, konsekwencji.

W relacjach z pracodawca, czy kochankiem, czy kolega- czesto albo zawsze cala przewaga psychologiczna i naduzycie bierze sie z tego, ze dominujaca strona wierzy, ze slaba strona nie ma zaplecza. Ze nic nie zrobi po prostu. Moze sobie pogadac, ponarzekac, postroszyc piroka, ale nic nie zrobi. A jak robi- pojawia sie zdziwienie a zarazem wolnosc.

Z tego wyjscia nie trzeba korzystac, wystarczy o nim wiedziec. Na przyklad relacje w pracy moga byc uzdrowione blyskawicznei przez sama te swiadomosc. I nie chodzi koniecznie o zmiane nastawienia innej osoby, ale wlasnego samopoczucia. Kiedy oprawca z taaaakiego wielkiego robi sie taki malutki i niegrozny.
    • solaris_1971 Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 16:37
      Podaj prosze jakis konkretny przyklad.
      • kropidlo5 Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 17:22
        solaris_1971 napisała:

        > Podaj prosze jakis konkretny przyklad.

        Ok, moze zbyt para-naukoway zargon, sprobuje proscie, na przykkladzie pracy.

        Jestes w pracy i zalozmy masz wrednego kierownika. Wyzywa sie na tobie- z jakiej racji, przeciez nie ma takiego prawa? On ma nad toba przewage, poniewaz zaklada (czesto slusznie) ze potrzebujesz tej pracy. W takim ujeciu ty nie masz zaplecza, za plecami tylko sciana, wiec godzisz sie na ponizanie.

        Pozornie sytuacja bez wyjscia, bo w istocie wyjscie jest- zwolnic sie. Zeby wplynac na zachowanie kierownka (albo na wlasne samopoczucie) jedynym wyjsciem jest faktycznie rozwazyc zwolnienie albo to zrobic. W wiekszosci sytuacji schemat jest taki, ze 'ona straszy ze sie zwolni a przeciez wiadomo, ze nigdzie nie pojdzie' i hulaj dusza piekla nie ma.

        Chodzi o to, ze jesli masz swiadomosc, ze masz prawo i mozliwosc do roznych opcji i ruchow, jest nie raz ze latwiej, to i dziala to jak samospelniajace sie proroctwo- bo ludzie to zauwazaja i zaczynaja sie dostosowywac. Bez zaplecza jestes w relacji z innym czlowiekiem jak wiezien i straznik albo jak niewolnik i pan- tylko tyle, ze w gre wliczone sa 'pozory', to znaczy niewolnik nie moze panu pyskowac, a ty mozesz popyskowac szefowi i go postraszyc.

        Ale to konwencja, bo te popyskowanie to jest taka cena jaka on placi za to by miec nad toba calkowita wladze. Dopoki nie ma radykalnych opcji w ukladzie- realnych- tak jest.

        Nie ze wszystkimi ludzmi i nie we wszystkich sytuacjach to zaplecze jest tak wazne, bo raz nie wszyscy ludzie maja sklonnosc taka sama do naduzyc a dwa, nie kazda sytuacja jest rownie wazna, ale generalna zasada taka jest.

        • bez_przekazu Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 18:35
          ja mam inna teorie. nie szukaj zaplecza tylko staraj sie tak postepowac,abys nie dawal innym powodow do roznych ,niefortunnych w skutkach dla ciebie,zachowan.
          ja tak robie w pracy i w zyciu osobistym. nie chce mi sie pisac na czym to polega,moze w moim mniemaniu na zwyczajnej uczciwosci i prawdomownosci,wowczas nikt ci niczego nie zarzuci.nie wiem, tak zostalam wychowana. inna sprawa,ze tego samego wymagam od innych, a "inni" sa rozni i tu sie zaczynaja problemy,ale dotycza one raczej relacji niz zagrozenia mojej pozycji.
          • kropidlo5 Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 19:35
            bez_przekazu napisał(a):

            > ja mam inna teorie. nie szukaj zaplecza tylko staraj sie tak postepowac,abys ni
            > e dawal innym powodow do roznych ,niefortunnych w skutkach dla ciebie,zachowan.
            >
            > ja tak robie w pracy i w zyciu osobistym. nie chce mi sie pisac na czym to pole
            > ga,moze w moim mniemaniu na zwyczajnej uczciwosci i prawdomownosci,wowczas nikt
            > ci niczego nie zarzuci.nie wiem, tak zostalam wychowana. inna sprawa,ze tego s
            > amego wymagam od innych, a "inni" sa rozni i tu sie zaczynaja problemy,ale doty
            > cza one raczej relacji niz zagrozenia mojej pozycji

            Ogolnie sluszne i zacne, ale mozna wpasc w pulapke, jesli sie nie uwaza. No i oczywiscie, zalozenie podstawowe jest- dobra wola drugiej strony. Ja wpadlem w taka pulapke w ostatniej pracy, bylem obowiazkowy, zaangazowany, myslalem ze to dobrze zanim sie zorientowalem, ze nagle polowanie obowiazkow lezy na mojej glowie, choc w zespole jest osiem osob. Zorientowalem sie za pozno, potem nie udalo sie juz tego odwrocic i musialem odejsc.

            Sprawa jest taka: kazdy czlowiek ma pewne zle tendencje, ktore w sprzyjajacych okolicznosciach sie uwidaczniaja (jak lenistwo, cwanakowanie, sklonnosci do szarogeszenia sie), wiec lepiej ich nie prowokowac- to jest etap numer jeden. Etap numer dwa to jest to, ze czesc ludzi ma te sklonnnosci wybujale i bez prowokowania je ujawnia- wtedy konieczny jest kontratak (albo obrona jak kto woli).



    • dzidzia.doc Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 16:38
      Nic nie rozumiem z tego.
      • wiosnanadziei Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 16:43
        A czego tu nie rozumiec,stara prawda,madrze powiedziane racja w 100%.
        Jest nawet przyslowie oddajace sedno-na pochyle drzewo wszystkie kozy skacza,pewnie znajdzie sie ich wiecej.
        • dzidzia.doc Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 17:16
          Tak, zwłaszcza przejrzysta jest ta propozycja (z ostatniego akapitu) uzdrawiania konfliktów w pracy przez samą świadomość tego zaplecza.
          • poprostu_basia Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 17:41
            Owszem, jest przejrzysta. Relacje z pracodawcą opierają się na negocjacjach, w których bardzo istotnym elementem jest tzw. BATNA (Best alternative to a negotiated agreement). Ogólnie sprowadza się to do tego, że im ktoś ma silniejszą alternatywę (czyli właśnie zaplecze) tym silniejszą pozycję w negocjacjach.
            • dzidzia.doc Re: Rola 'zaplecza' w kontaktach i zwiazkach 25.05.12, 18:02
              To dzięki za info, bo od razu zrozumiałam Twoją wypowiedź, a w wersji Kropidła nijak nie mogłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja