Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow kilka

27.05.12, 12:43
tak mi sie przypomniało przy okazji zwrócenia uwagi pewnej forumowiczki na czesty błąd w okreslaniu roku.

Otż nie śledziłam na bieząco propozycji "hymnu" na Euro 2012. Prawdę mówiąc po raz pierwszy zanucił mi mój partner :) - gosc z piłką nożną mający tyle wspólnego, co ja z wypełnianiem PIT-u czyli nic :)
Pi prostu wpadło mu w ucho. Mnie też się podoba - łatwo wpada w to ucho włąsnie, proste słowa itd.
Ostatnio siedzimy na spotkaniu czysto towarzyskim i leci własnie "Koko koko " . Ja, mój eks i partner podspiewujemy radośnie, kolezanki 2 - też. Na to kolega oburzony, ze jak nam moze się takie badziewie podobać i ze on nie podejrzewał nas o taki brak gustu i umiłowanie kiczu, szczególnie zaś mego eksa i mnie ( z racji zawodu chyba). Wygłosił, że w takich rzeczach gustują ludzie ze wsi, bezguscia itp. On, jako człowiek wykształcony (podkreślił to hehe) nie moze tego słuchać. Dodam, ze skończył on dosc oklepany kierunek, na dośc podrzednej uczelni :) Mój eks, absolwent ("stary" bo skończył w końcówce lat 90. ubiegłego wieku, polonistyki na starej, renomowanej uczelni (nie licząc pokrewnych podyplomówek)) uśmiechnął się i stwierdził, że widocznie jesteśny głupi i bez gustu i w dodatku nam to odpowiada:) Gosc zaczał się tłumaczyć, ze po prostu poprzedni hymn mistrzostw w Austrii w dwutysiecznym ósmym roku...Nie zdzierżyłam i mówię mu, ze jak na goscia rzekomo tak wykształconego to nie umie sie poprawnie wysłowić w ojczystym jezyku, a jak na "miastowego" to stanowczo za krótko nim jest, zeby tak krytykować "wiejskosc" Koko Koko (kolega "imigrant" ze wsi własnie:)). Chyba sie lekko obraził, bo naburmuszył się :) Ale co tam ...

Pewnie, ze ta pioseneczka nie jest wysokich lotów, ale właśnie taka powinna być: z łatwą melodią, wesołą i wpadającą w ucho i nieskomplikowanymi słowami. To jest do śpiewania na stadionie, w stefach kibica, przez telebimami, a nie w filharmonii i na powaznych koncertach.
Nawiasem mówiac zwykle te piłkarskie hymny w innych krajach - organizatorach kolejnych mistrzostw są w podobnym tonie, czyli nie są najwyzszych lotów ani literacko, ani muzycznie, za to łatwo się ich nauczyć, choćby nucić i o to chodzi.
    • princess_yo_yo Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 12:46
      poprosze o linka, zeby dyskutowac musze najpierw wysluchac i zobaczyc
    • my_favourite_axe Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 12:49
      > Gosc zaczał się tłumaczyć, ze po prostu poprzedni
      > hymn mistrzostw w Austrii w dwutysiecznym ósmym roku...Nie zdzierżyłam
      > i mówię mu, ze jak na goscia rzekomo tak wykształconego to nie umie sie poprawn
      > ie wysłowić w ojczystym jezyku, a jak na "miastowego" to stanowczo za krótko ni
      > m jest, zeby tak krytykować "wiejskosc" Koko Koko (kolega "imigrant" ze wsi wła
      > snie:)). Chyba sie lekko obraził, bo naburmuszył się :) Ale co tam ...

      Mam nadzieję, że w tej rozmowie nie używałaś słowa "snobiźmie"
      • kora3 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 12:53
        nie, ale czesto zdarzają mi się literówki i wszyscy o tym wiedzą. Niemniej dzięki za zwrócenie na to uwagi, bo ktoś mógłby uznac, ze tak ma być :)
        • my_favourite_axe Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 12:55
          kora3 napisała:

          > nie, ale czesto zdarzają mi się literówki i wszyscy o tym wiedzą. Niemniej dzi
          > ęki za zwrócenie na to uwagi, bo ktoś mógłby uznac, ze tak ma być :)

          Kolega o którym piszesz z takim oburzeniem też pewnie często się myli i wszyscy o tym wiedzą. Te same standardy wypada stosować :)
          • kora3 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 12:57
            no nie te same, bo kolega upierał się:), ze mówi się własnie tak, jak on mówi i nie podziękował, tylko się naburmuszył :)
            • six_a Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:01
              > no nie te same, bo kolega upierał się:), ze mówi się własnie tak,
              a o tym to już akurat nie było w opowieści wyjściowej. ale zawsze przecież można uzupełnić. to będzie długi wątek.
              • my_favourite_axe Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:05
                six_a napisała:

                > > no nie te same, bo kolega upierał się:), ze mówi się własnie tak,
                > a o tym to już akurat nie było w opowieści wyjściowej. ale zawsze przecież możn
                > a uzupełnić. to będzie długi wątek.
                >
                >

                Warto też wspomnieć o tym jak był ubrany i jaką mimiką okrasił tę obrazoburczą wypowiedź. Na tym etapie automat chyba obetnie post, ale zawsze można szybko na niego odpowiedzieć i dokleić brakującą część.
            • my_favourite_axe Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:07
              kora3 napisała:

              > no nie te same, bo kolega upierał się:), ze mówi się własnie tak, jak on mówi i
              > nie podziękował, tylko się naburmuszył :)

              w internecie nie ma co się upierać, 10 sekund i jest link do słownika. pozostaje tylko linia obrony pt. literówki :)
              • six_a Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:13
                >pozostaje tylko linia obrony pt. literówki
                o których WSZYSCY wiedzą :D
              • kitek_maly Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 15:41

                > w internecie nie ma co się upierać, 10 sekund i jest link do słownika. pozostaj
                > e tylko linia obrony pt. literówki :)

                Nom, akurat w tym miejscu się trafiła 'literówka'. :D
        • tabeletka Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:40
          Literówka (Wikipedia) – błąd powstały w trakcie maszynowego przepisywania tekstu (np. na maszynie do pisania lub klawiaturze komputera), a niegdyś (w czasach zecerstwa) także błąd składu. Do literówek zaliczamy tylko czysto mechaniczne błędy typu: pominięcie znaku, powtórzenie, wstawienie niewłaściwego, wstawienie wielkiej litery zamiast małej itp.
          Jedną z odmian literówek jest błąd, który doczekał się nawet swojej nazwy gwarowej – tzw. czeski błąd (przestawienie liter).
          Do literówek nie zaliczamy błędów powstałych w wyniku niewiedzy osoby piszącej lub przepisującej.

      • six_a Re: a znasz bajkę o romantyźmie? ;) 27.05.12, 12:56
        roman, tyź mie stówę ukrat.

        hahahahhaa, dziś chyba dzień pióryzmu i piórnonsensu. dwa w jednym.
        • stephanie.plum Re: a znasz bajkę o romantyźmie? ;) 27.05.12, 16:53
          ja znam: "roman, tyź mie dzieko zrobił!!!"
    • six_a Re: snobizmie 27.05.12, 12:53
      nt
    • berta-death Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 12:54
      Czym innym jest utwór lekki, łatwy, przyjemny i szybko wpadający w ucho a czym innym żenujący.
      • kora3 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:01
        wiesz, czy coś jest zenujące to jest kwestia odbioru oczywiscie, ale wg mojej oceny ta piosenka zenująca nie jest.
        Moze siękomuś nie podobac oczywiscie, ale oczekiwanie, że taki piłkarski hymnik bedzie przypominał najwyzszych lotów dzieło muzyczne i literackie, jest moim zdaniem nieporozumieiem.

        A propos zenujących piosenek to poszukaj sobie w sieci takiej piosneczki dla dzieci majacej na celu zniecheceniu ich do lania w majtki i na materacyk. Idzie tak "Bój sie bój, mocz nadchodzi Twój, żółtych kropel rój, chroń materac swój":) Jak mi to siostra zaśpiewała, to byłam pewna, ze zartuje i taka piosenka nie istnieje, ale myliłam się :)
        • simply_z Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:03
          przecież większość z nas pochodzi ze wsi albo ma takich przodków;) o co ten raban?
          a piosenka nawet w porządku.
          • good_morning generalnie to dawno dawno temu 27.05.12, 15:12
            wszedzie byla wies
            wiec o co chodzi
            nie rozumiem
        • berta-death Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:11
          A jak zerkniesz sobie do ludowej twórczości to dopiero kwiatki tam znajdziesz. I pod względem linii melodycznej i tekstu. Co nie znaczy, że nie jest to żenujące skoro jest tak bardzo zakorzenione w sztuce ludowej.
          • kora3 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:46
            Dobra - ale twórczosc ludowa, na ogół jest oparta na czymś starszym - linii melodycznej np.
            Posłuchaj sobie starych kolęd polskich - niektóre są bardzo naiwne i co z tego? :)
            • simply_z Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:52
              koko spoko jest oparte na starej przyśpiewce ludowej sprzed wielu lat:)
              • kora3 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:56
                tak też mysłałam :)
              • stedo Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 16:33
                Tak, jest to stara melodia ludowa. Chyba nie jest tak znowu banalna, prymitywna, skoro zainteresował się nią W. Kilar i opracował dla zespołu Śląsk nadając jej tytuł Kogut:
                www.youtube.com/watch?v=GG9fYoKWtqg
                • grassant Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 28.05.12, 09:20
                  Sorry, something went wrong.

                  A team of highly trained monkeys has been dispatched to deal with this situation.

                  If you see them, show them this information:

                  g6TV9qpGtiP4VENuHDlU2dDON3IoJ4Q0gO8sdFXUg4E2ARx2BkqkCe-5IhnF
                  NTyciP2iRPx3ejfftgR9_2WlUBVVNwRNYp7HUCCTUsw6fsk-_9LRMI82uFAg
                  2ZMoLXyKg9jNdKsYJ5mwWp84C4yX_QXNIGPlzBHg4RZ2P6jp_Vg1Ufe8NAh7
                  kFeof21IOHnCMkGQVhM-J7lzAc2AHdKQ8reskE2PwuWOmxXRE9fgsD0Ce0lz
                  7R4F4VgxoP4pEGySGQq_9Cs0n1lxlGLU_9paNmfDcP3ASZ59uJfhcEEe9Zaa
                  2uVVdIcTsNlyq2XUUq2Wa4sQU6vnykHP5ElrYoknQYsb-MwtHq2UZGtUVOqj
                  4E99H1cDpAhgY-kNZudrTxGB8A6aB0awtXkmASNBZ7ee6WF4mB0nOKUstFaV
                  KyMP7OGW8qu6tBSd3OSUf43Q-NdlW82GaRJWjzR_HiT2a3SXcQFK7KvLDAQl
                  pUEiU9OM_n5CPh7VfqhHTsMYTx-I3f5dtdrLs8FqQXRPwdSGKQPLs6wp4O2i
                  3HGIDbbQFmM1sv157SfvcJS2oY_fMMkQSDfQcizpXH9BUYHJ-pk8rBtNFLHt
                  oOdj_rfpBummLfKqLJEoYyLStvf4VfE5OwF6ySGkFnunZygdCSpmFjmje8J5
                  X8WkDvc2Y_YB6JvxYZLRI7Zqk7RWof_xYO1VvKGCmBMo62RVizjY5j1g0v0a
                  MfC4rxPdtXpSu4oeFGZunX2NSL5mqfu5liNSz-BbmSuCAWJHIdOpD2pGvUt5
                  bbtB75E9P8-__MBpIiT7l4wwv_cWXXAy3Q3L2vcZgB5ZKGBypfNlPSSJsjka
                  I6JraRh2rRvRqqz0neaZGmuQHzVBEEpmGmAAOnOjT0NsBnIv4IqIF5NCZNvg
                  UOcMSVrP2wu0pUyVINfpWAl7gfa8RaYvsHAx0aDRKAWzF6rc4XYH30jiYJJD
                  PPhtGa1FCOepbzlKWGZWP-yq-233J5kBAsJRo-rzxJ9qWQt1od5YQyr0XQHS
                  drwbzy-yh5XX0aF1iKJal5jwsLLH558SrktWAVDSIQOb17jjp2XeG0g8WW8C
                  0rFV0DPda8Xx2uASWbzSLrau3nh8J6jpWp1BtY7CCIOpp0VmadbuK8itxDQS
                  4Kf5G31f5qe5IetdKo9nZim7-0yragjJfcZLzVlpIl4eHkakoiXByTdsYaJK
                  lpjBz99n8ZjkKiARu-GmcbYIfMl3CpZqHqLUUV0QjeSyago87Nxuah-86hUy
                  pdZ7uDMEE_1WskjiLzcQocNWmE-ONuN3Tb0Z7qyXhpG_CxD5-3FzooX4KNEc
                  -WWTnrHERtfgGQnOvugEIXXLpik2pwP1_qwXi-OGH_R9dtlnwixFVRopa4QU
                  5m6nFKMeU17bCz8be2oi5cNV0OXHyGYb15tltGaCt0e4Is7i2GidOXWWif2D
                  3C1c721DAmNh5W3bQSzgcvVtfr-QrkvSMcmq88Pfl1CMAYWDLaJcu8rIUpi8
                  c7hwdo_b1lQXzGya2x6iV2AEc494ltmA9T2pZHVxSSBVBSoJlqVdmY7D0303
                  CTmuSZIzIFAGQxECripVqQjMKYeNhaByW5bPB0mS
    • rekreativa Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:08
      Właśnie przed chwilą pierwszy raz wysłuchałam i uważam, że jest "spoko".
      Niektórzy nadęci swoim intelektualizmem i wyższą kulturą zapominają chyba, że to nie miała być produkcja na konkurs poezji śpiewanej tylko hicior do nucenia stadionowego. Coś wpadającego w ucho od jednego posłuchania, z prostą melodią, rytmicznego, żeby można było poklaskać i pogibać się. "Koko" te wymogi spełnia.
      Ponadto jest to rzecz zabawna, z elementami folkloru, zatem patriotycznie i jeszcze niesie pozytywny przekaz, że nawet starsze panie ze wsi mogą zrobić hit.
      Toteż, kochani, wyjmijcie na chwilę kije z waszych siedzeń i gibajcie się do Jarzębinek.
      • kora3 No dokładnie :) 27.05.12, 13:49
        Włąsnie o to chodzi, ze to nie na konkurs powaznej pieśni - choćby i partriotycznej, tylko do pośpiewania na stadionie itp.

        A nawiasem mowiąc - zauwazam, ze zawsze najbardziej psioczą na "wiejskośc" jakiś imprez, piosenek, dań ludzie ze wsi pochodzacy i swego pochodzenia sie wstydzacy.
    • magnusg Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:09
      Ten koles pewnie pod prysznicem tez to nuci,no ale publicznie udaje "elyte",wiec nie moze sie przyznac.
      Ja uwazam,ze koko spoko bedzie hitem i najpozniej po 2 piwach cala Polska to bedzie spiewala.
      2 miesiace po Euro o piosence i zespole kazdy zapomni i taki jest wlasnie sens tych pilkarskich hymnow.Maja poprawic humor i atmosfere na imprezie i odejsc w zapomnienie.
    • kadfael Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:12
      A czy piłka nożna to jakaś elitarna dyscyplina sportu? Wszak to rozrywka plebejska. I koko jest jak najnardziej adekwatne. Owszem była jedna piosenka "piłkarska", która mnie drazniła i nie pasowała mi. Mianowicie ta spiewana operowym głosem przez Torzewskiego.
      I żeby nie było - nic nie mam do plebejskości i piłki noznej. Nie ogladam, bo w ogóle nie lubie oglądać imprez sportowych - nudzi mnie to. Jak sport to brac udział, nie ogladać ;)
      • kora3 Miałam takie same odczucia co do tej piosenki 27.05.12, 13:55
        i jej aranżacji - ni przypiął, ni przyłątał. Ani tekst nie za bardzo do pośpiewawania razem, ani melodia jakaś wpadająca w ucho, ani wykonanie. Klapa, jak hymn w wydaniu Górniak:)
    • leniwy_pierog Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:13
      Koko jest spoko, ale ukraiński hymn Euro jest dużo fajniejszy.
      • kora3 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:52
        :) słyszałam raz w wykonaniu na zywca przez Ukraińców i kilka razy nie na zywwca i potwierdzam, ze fajny:) Ukraińcy w ogóle muzykalny naród :) A te ich dumki łapią za serce i rozmarzają nawet jesli się jezyka, jak ja nie zna (poza paroma zwrotami)
        • simply_z Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:54
          bo w ogóle są bardzo muzykalni .żaluję ,że w Polsce nie ma takich tradycji wspolnego muzykowania ,gry na roznych instrumentach.
          • kora3 27.05.12, 13:57
            simpli, są tylko moze nie tak powszechne, ale jeśli dobierze się takie towarzystwo - wiem coś o tym :)
    • kochanic.a.francuza Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 13:56
      Tez nie cierpie takih snobow. Jak mu to koko spoko nie pasuje to w czym problem; niech se zakada na uszy sluchawki z Chopinem i tak oglada mecze.
      Ze snobami jest tak, Ze jak juz poczuja jakas wyzsza kilture to nie przyjmuja do wiadomosci, ze jest sa tez nizsze, czy jak je nawzwac i kazdy sobie wybiera co lubi, bo kazdy jest inny, sytuacje sa inne.
      • kora3 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 14:04
        przede wszystkim sytuacje Kochanico.
        Byłam raz na weselu kolezanki - jazzowym. Ogólnie lubię jazz, raczej tradycyjny niż ten nowoczesny, ale na koncercie jazzowym, do posłuchania w jazzowej knajpie, na kameralnej imprezie miłośników jazzu. A to wesele to była kompletna klapa. Ludzie, poza młodą parą i dwoma innymi, bawili się w przerwach, gdy puszczano muzyke taneczną z płyt.
        Raz byłam też na balu branżowym w zamcxzysku pewnym, gdzie kwartet wygrywał zrecznie menuety, polonezy i temu podobne. Fajne to byłoby, jako okraszenie imprezy i nawiazanie do miejsca, ale nie na bal dla współczesnych :) Sytuacja taka sama - ludzie bawili sie w ...przerwach, przy muzyce puszczanej, jako przerywnik. Po jakiś dwóch godzinach organizator załąpał i kwartet zaczął grać w przerwach.
        • narfi Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 14:18
          .....no moze ja jestem starej daty,ale koko spoko jest zenujace,a moze to tak tylko wyglada z punktu widzenia starego emigranta,a moze z przyzwyczajenia do troche innej muzyki.

          www.youtube.com/watch?v=EiBNdQtJdDE&feature=related
        • raduch Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 14:41
          No to w sprawie koko spoko tez weź pod uwagę okoliczności. Pamiętasz kiedy odbywał się konkurs? Oglądałem, nie głosowałem, bo zasiadając do % wyłączam telefon. Obserwując jednym okiem tv miałem wrażenie, że być może jestem w tym zwyczaju odosobniony. Ale nie, to nie to. Jeśli się miało okazję posłuchać też propozycji kontrkandydatów, to dzięki, ale ich "patriotyczne" zadęcie też robiło niezłą wiochę. W sumie nie dziwne, że wygrała Jarzębina. ;)
        • kochanic.a.francuza Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 15:06
          przede wszystkim sytuacje Kochanico.

          To co Ty opisujesz to sa przyklady braku doswiadczenie lub/i braku zdonosci organizacyjnych. Rownie dobrze mozna by na balu dla dzieci zapodac marsze pogrzebowe.
          Ale ludzie tez sa rozni i nie nalezy sie wysmiewac z ludzkich gustow. Jak ktos sie nie rozwinal muzycznie, bo nie mial warunkow to nie jest powod do smiechu i do wywyzszania sie. Tean sam kaliber braku kultury co wysmiewanie ludzi w okularach czy bez wyksztalcenia.
      • good_morning Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 15:13
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Tez nie cierpie takih snobow. Jak mu to koko spoko nie pasuje to w czym problem
        > ; niech se zakada na uszy sluchawki z Chopinem i tak oglada mecze.

        to ci sie udalo, musze przyznac
        szopen i mecz :D
        • kochanic.a.francuza Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 15:20
          :)
          Akurat sie delektowalam koncertem, ktory Chopin napisa dla niespelnionej milosci- Konstancji.
          Jak to kiedys ludzie kochalo, moj boze. Ciekawe czy Doda czasem slucha m. powaznej.
    • koham.mihnika.copyright czebabylo mu powiedziec, ze trenujecie przed 27.05.12, 15:02
      nastepno wersjo Pjoseńki Bjesiadny. A moze on sie chce ze zwionsku urwac?
    • georgia241 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 15:13
      O matko i córko! Chcesz być elokwentna a robisz tyle wysiłku, żeby zakreskować "z" w końcówce, której się nie kreskuje?
    • stephanie.plum Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 27.05.12, 16:58
      chłe, chłe!
      muszę wreszcie kiedyś posłuchać tego utworu, albowiem nie słyszałam go jeszcze.

      sądzę, że mi się spodoba.

      a za bardzo ekscytować się nie ma czym, każdy czegoś tam nie umie,

      jeden odmienić liczebnika porządkowego przez przypadki,
      inny odmienić słowa "snobizm" przez przypadki.

      ja nie umiem majonezu zrobić, zawsze żałosna ciapa wyjdzie.
      :~D
    • fuks0 Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 28.05.12, 01:39
      > łatwo wpada w to ucho włąsnie
      > , proste słowa itd.

      Co nie zmienia tego, że jest żenująca.

      > To j
      > est do śpiewania na stadionie

      Kpisz sobie?

      > a jak na "miastowego" to stanowczo za krótko ni
      > m jest, zeby tak krytykować "wiejskosc"

      A to trzeba mieć jakiś staż w innej grupie, żeby móc krytykować poprzednią? A ja głupi myślałem,, że można krytykować i obecną...

    • gram.w.zielone Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 28.05.12, 03:27
      Piosenka mnie wcale w ucho nie wpada, tekst jest glupi i nawet sie dobrze nie rymuje, a wykonanie tez pozostawia wiele do zyczenia. Wiele osob teraz stara sie pokazac jacy to oni sa cool, bo im sie ten wiejski badziew podoba. Mnie sie nie podoba.
    • szpilka_du Re: Koko koko Euro spoko, czyli o snobiźmie słow 28.05.12, 08:53
      Wydaje mi się, że snobizm prezentuje raczej autorka wątku, wyśmiewając wykształcenie swojego kolegi i podkreślając wyższość renomowanej uczelni eksa. Swoją drogą, ciekawy tok rozumowania - czy kończenie polonistyki na starej uczelni gwarantuje wyrobienie muzycznego smaku? Pal licho "literówki", koleżanka z ojczystym również ma problem.

      Wiejskość może być dobrze zaaranżowana, czego przykład ostatni raz dał Ciechowski na płycie "ojDADAna". Bez rumieńców wstydu można było tego słuchać. Koko spoko jest straszne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja