uzależnienie od fitnessu

30.05.12, 15:23
Od 3 miesięcy chodze do fitness clubu i czuję, ze coraz bardziej wciągam się w ćwiczenia. Na początku byłam 3 razy w tygodniu, teraz jestem codziennie często zostaję na 3 zajęciach z rzędu i potem jeszcze idę na siłownię. BOję się, że to za dużo... Chyab wpadłam w nałóg...
    • girl.anachronism Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 15:28
      ćwiczenia - samo zdrowie, ale radzę Ci trochę przystopować. taka częstotliwość to naprawdę objaw jakiegoś uzależnienia, lepiej byłoby gdybyś nie zaczęła zaniedbywać bliskich i pracy z powodu ćwiczeń. ale z doświadczenia wiem, że po początkowym szale następuje zwykle zmęczenie materiału i za miesiąc możesz już mieć dość.
    • varia1 Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 15:29
      ale to taki "zdrowy" nałóg
      może po prostu nie masz co robić poza tym?
      a może biegasz tam w nadziei spotkania jakiegoś faceta?;)
      • kokoszanel.1 Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 15:50
        Facet odpada, bo takowego mam :-), a poza tym chodze do fitness klubu tylko dla babeczek. W tym klubie jest jedna dziewczyna, która jak w amoku chodzi z jednych zajeć na drugie, do sauny, potem na siłownię.
        • simply_z Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 15:58
          ale to chyba zdrowe uzaleznienie:)
          mialam kiedys kolezanka ,ktora faktycznie troche zwariowala..ale z tego co wiem rekompensowala sobie cwiczeniami nudna prace i niespelnione ambicje sportowe.
        • greedex5 Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 16:00
          Może uzależnienie to jest, ale pomyśl że pewnie większość Twoich równieśników tyle samo czasu spędza na Fb i pupa im rośnie. Fitness jest super :) Może też bym tyle chodziła gdybym miała czas. Prawie codziennie jestem ale tak średnio to godzinę. No i ten Twój klub dla babek musi być fajny :). Ja się ostatnio ocknęłam sama wśród 20 mięśniaków...zerkających co robię :D A figurę tez pewnie masz już extra.
          • kokoszanel.1 Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 16:23
            Zawsze chodziąłm do klubu dla babeczek, więc nie wiem jak to jest ocknąć się wśród 20 mięśniaków :-). No musze przyznać, ze kondycję i figurę sobie wyrobiłam całkiem, całkiem - biorąc pod uwagę to że kiedyś byłąm typowym kanapowcem. Teraz świetnie czuję się sama ze sobą i to jest fajan sprawa!!!
            • greedex5 Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 18:54
              Tera
              > z świetnie czuję się sama ze sobą i to jest fajan sprawa!!
              Wiesz może po prostu w przyszłości zostaniesz instruktorka fitness, kto wie :) U nich taki wysiłek to norma. ja ćwiczę ciut dłużej ale jeszcze pamiętam zmiany. zalety:
              figura i rzeźbienie, nie tak jak przy diecie że równomiernie spada tłuszcz, czyli jak ktoś miał nieproporcjonalnie grube uda to będzie miał przy chudszej reszcie.
              - odstresowanie
              - poznanie nowych ludzi (masy)
              - lepsza kondycja (np turystyczna)
              - większe ochota na seks i większe możliwości fizyczne w urozmaicaniu owego
              - inwestycja w swoje zdrowie na przyszłość (bo ćwiczenia kardio, utrzymywanie masy mięśniowej itd)
              wady:
              A są - konieczność zainwestowania w szczuplejsze ciuchy
        • varia1 Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 18:38
          jeśli masz faceta, to może w ten sposób od niego się izolujesz;)
    • best.yjka Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 16:45
      Moja kumpela ma podobnie. Ćwiczy od 4 lat i dużo czytała na ten temat. Powinno się robić jeden dzień przerwy w tygodniu.

      Mnie kanapa nie gryzie ;)
    • grassant Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 17:43
      zostań profi.
    • public.static.void.main Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 18:15
      I dobrze. Ja wczoraj byłem na siłce, teraz łykam energetyka i jazda na rowerze stacjonarnym. Lepsze to niż gruba dupa i marudzenie, że "ja właściwie tyję od powietrza".
    • lady-z-gaga Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 18:44
      O boziu...a skąd masz tyle czasu? :)
      Tak, to jest uzależnienie, dziwne, że zaledwie po 3 miesiącach
      pogratulować kondycji :)
    • kbjsht Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 19:32
      a czy przypadkiem nie chcesz 'zaćwiczyć' jakiegoś problemu?;)
    • moniiiia Re: uzależnienie od fitnessu 30.05.12, 23:02
      ja też bardzo dużo chodzę na zajecia różnego rodzaju ale jakoś sie tym nie przejmuje że jestem uzależniona, mam natomiast problem z bólem dolnych partii nóg, często aż taki że nie moe w nocy spać dlatego zawsze po zajeciach stosuje veno pray piankę chłodzacą z mentolem i diosminą, natychmiast przynosi ulgę
    • aniazkrainyani Re: uzależnienie od fitnessu 31.05.12, 08:59
      Przeczytałam tytuł i poczułam...zazdrość!;)! Ja też chcę mieć takie uzależnienie, o tak. Staram się uzależnić o zdrowego jedzenie i ruchu, ale jakoś nie jestem podatna na ten nałóg;). Moja koleżanka, psycholożka, powiedziała, że powinnam się zmusić, bo właśnie ćwiczenia powodują wydzielanie hormonu szczęścia, a to uzależnia. Winszuję, szczęściaro:)
      • adamaszek333 Re: uzależnienie od fitnessu 31.05.12, 13:52
        A ja wykupiłąm karnet na pół roku i byłam tylko kilka razy :-((((. Kupa kasy poszła, a ja nie mogłąm się zmobilizować, mimo, że klub obok bloku mam. Nie dosć, że kasa poleciałą to jeszcze kilogramów mi przybyło. Zazdroszczę wszystkim osobom, które uprawiają fitness. Ja nie odnajduję się w tym, na zumbie czy TBC czułąm się okropnie i chciałąm, żeby to się wszystko skończyło. Koszmar jakiś!!!
    • qw994 Re: uzależnienie od fitnessu 31.05.12, 20:13
      Jeśli cię to niepokoi, to postaraj się przystopować i przyjrzeć swojemu życiu. Czy na przykład nie kompensujesz sobie w ten sposób jakichś braków.
    • anna_sla ale to jest taki fajny nałóg 01.06.12, 22:52
      i mam taki sam :D. Tylko ja chodziłam 6 razy w tygodniu, ale córka zaczęła psioczyć i teraz chadzam max 5x. Kiedyś potrafiłam nawet i 3 godziny szaleć, obecnie ze względów logistycznych i... nevermind.. tylko 2 godziny, rzadziej ciut więcej.
      • qw994 Re: ale to jest taki fajny nałóg 02.06.12, 08:24
        No nie żartuj, poświęcać 4 godziny dziennie na trening to jest "fajny nałóg"?
        • anna_sla Re: ale to jest taki fajny nałóg 02.06.12, 13:11
          a lepiej poświęcić te 4 godziny przed komputerem lub tv? Jeśli robi to z głową, nie przyczynia się do kontuzji i nie zaniedbuje partnera czy dzieci to czemu nie?
          • qw994 Re: ale to jest taki fajny nałóg 03.06.12, 08:47
            Nie da się nie zaniedbać czegoś przy takim trybie życia. Przecież nie ma się czasu na nic.
    • minasz Re: uzależnienie od fitnessu 01.06.12, 23:25
      ja wpadłem w nałóg kraulowy musze popływac conajmniej 4h w tygodniu
      • skrytapiromanka Re: uzależnienie od fitnessu 02.06.12, 02:13
        4 godz. tyg. to minimalne minimum, ale specu od kraula, poratuj! pływam żabą (bdb) i motylem (dst), a kraulem nie mogę się nauczyć:/ tzn. robię to beznadziejnie i mam jakąś blokadę psychiczną. da się to samemu przezwyciężyć, czy warto się wybrać do kogoś na lekcje?
        • minasz Re: uzależnienie od fitnessu 02.06.12, 10:58
          nie jestem specem:)
          www.naukaplywania.org/category/kraul/
          ja zrobiłem dzieki tej stronce duzy progres

          np sculling
          www.naukaplywania.org/technicznie/sculling-czyli-pierwszy-krok-do-nauki-kraula/
          odpowiednie ustawienie rak podczas betonowania wody "pływanie na boku" ruch nóg z biodra etc. co do trenera ja nie przepadam ale pewnie jest dobrze miec kogos kto zobaczy jakie błedy robisz-co do psychiki kraula trzeba pokochac:) wtedy jest fajnie a jakmasz w miare dobra technike to sie nie meczysz

          ps żabka nie pływam bo jest niezdrowa na kregosłup
          • skrytapiromanka Re: uzależnienie od fitnessu 02.06.12, 14:08
            dzięki, zerknę na to. ja jestem bardzo wytrzymała i pływam na kilometry, nawet bardzo szybko jak na miniaturkę kobiety, ale technicznie to właśnie mam dużo minusów, sama się uczyłam pływać i stąd braki, złe nawyki. poza tym, kiedy próbuję się uczyć pływać kraulem, zżera mnie wstyd:D bo naokoło wszyscy sobie tak świetnie radzą, a się plączę:D no i okropnie, okropnie mnie to blokuje. chyba jednak potrzebuję kilku lekcji od trenera.
    • komisario Re: uzależnienie od fitnessu 02.06.12, 11:06
      Kochana, to chyba lajtowe te cwiczenia jakies...jesli dajesz rade chodzic z jednych zajec na drugie...przeciez to totalny bezsens, nie robic przerw w treningach, robic najpierw kardio, silownie, a po wysliku fizycznym isc jeszcze do sauny...to NIEZDROWE. czytalas zasady korzystania z sauny? slyszalas o REGENERACJI miesni?
      pozdrawiam
      • minasz Re: uzależnienie od fitnessu 02.06.12, 11:09
        a kto dba o zdrowie hehe
        zobacz np jak ludzie zle biegaja- za długie dystanse,za duze zmeczenie etc
        maja powkładane do łba ze im wiecej tym lepiej
        a po wszystkim wpiepszaja duzobo przeciez moga bo duzo spalili hehe
        • komisario Re: uzależnienie od fitnessu 02.06.12, 11:11
          znam laske, ktora biega na czczo, "bo to najefektywniejsze na spalenie tluszczu" a pozniej je slodycze "bo zasluzyla"
          tak,ze tego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja