Telewizor w sypialni

22.06.04, 10:30
Kiedys sobie postanowilam,ze u mnie w domu nie bedzie telewizira w sypialni.
Zalozylam soie,ze przed snem koniecznie trzeba sie wtulic w partnera i miec
czas zeby porozmawiac o calym dniu przed snem.
Jednak mam tv w sypialni i stwierdzilam,ze on nie przeszkadza w tym co sobie
zalozylam.Czesto to bardzo wygodne obejrzec jakis dobry film w objeciach
ukochanego w cieplym lozeczku.
Ale ciekwa jestem jak to jest u was.A moze sie traci z tv w sypialni.
Zaden to problem zeby zalozyc watek. Tak mi po prostu przyszlo do glowy.
Bo jakby nie bylo tv odgrywa wielka role w naszym zyciu /niestety/
Pozdrawiam
    • klara-klara Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 10:32
      Ja bym wcale nie chciała mieć w swoim domu odbiornika telewizyjnego.
      • Gość: Lena Re: Telewizor w sypialni IP: 80.48.96.* 22.06.04, 10:55
        Trudno byłoby mi żyć bez TV choć na ogół niewiele oglądam. Staram się zawsze
        zobaczyć jakiś Dziennik lub Wiadomości, jesli nie mogę zobaczyć to nagrywam
        7 Dni-Świat, nie opuszczam Plus minus,jakiiś Puls biznesu, Biznes
        perspektywy,Dobre książki /ostatnio bez Szczuki ale za to z Dunin/,
        czasem /coraz rzadziej posiadzenia parlamentarne/.
        Nigdy jednak nie wstawiłabym TV do sypialni. Tak sobie założyliśmy z mężem i
        coraz bardziej jesteśmy przekonani o słuszności takiego założenia. Nawet gdy
        bywam chora i więcej oglądam niż czytam to "zalegam" salon.
        • klara-klara Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 10:57
          Ja myślę, że mogłabym bez niego żyć, i wydaje mi się, że byłabym szczęśliwsza...
          • Gość: Lena Re: Telewizor w sypialni IP: 80.48.96.* 22.06.04, 11:21
            A ja myslę, że byłabym szczęśliwsza z telewizorem ale bez komputera :))))))))
            PS. Komputera również nie wstawiłabym do sypialni. Do sypialni /z "gadżetów"/
            wstęp mają jedynie gazety i książki.
            • klara-klara Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 11:26
              No właśnie, każdy ma swoje "uzależnienia"(?) :)
              Myslę, że w moim domu komputer również nie miałby miejsca w sypialni...ale ogólnie to tak, ale może bez dostępu stałego do internetu??:))
              Pozdr.
    • tralalumpek z definicji wykluczony/nt 22.06.04, 10:52

    • lunatica Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 10:58
      miałam podobne założenia, i je zrealizowałam - w sypialni NIE MA telewizora!
      nawet nie ma gniazdka antenowego, żeby można było takowy podłączyć! jestem z
      siebie niezywkle dumna... ponieważ generalnie jestem maniakiem telewizyjnym! a
      jednak udało się!
    • jazz_b Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 11:17
      W porzadku! Super sprawa,ze wam sie udalo.
      Ale co na to wasi faceci? Bez mrugniecia okiem sie zgodzili? A moze jednak nie
      bylo tak latwo przeforsowac pomysl?
      Jak w takim razie wygladaja wasze zasniecia?
    • triss_merigold6 Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 11:20
      Wykluczone. Mieszkając z rodzicami nie miałam telewizora w pokoju (jakoś nigdy
      nie potrzebowałam), potem na własnym tv został umieszczony w salonie i jest
      dość rzadko używany. Sypialnia to sypialnia: nie ma tam radia, komputera czy
      telewizji. Dziękuję swoim rodzicom za wychowanie bez włączonego telewizora non-
      stop, za brak tego potwornego nawyku w domu.
    • chooligan Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 11:24
      Ja mam tv w sypialni a kobita ma tv w kuchni i jest po równo :)))
    • Gość: kohol Re: Telewizor w sypialni IP: *.crowley.pl 22.06.04, 11:45
      Planujemy telewizor w sypialni. Oczywiście jak już sobie kupimy kinowy, płaski
      32' do "salonu" :) Teraz ceny sprzetu nagle poleciały w dół i tak się
      zastanawiamy...
      A tv w sypialni - moim zdaniem fajna sprawa, moi rodzice mają i wiem, że to się
      czasem przydaje. Ha ha, podobnie jak dwa magnetowidy :D
      • Gość: Lena Re: Telewizor w sypialni IP: 80.48.96.* 22.06.04, 12:28
        Tu chyba nie chodzi o posiadanie dwóch telewizorów /prawie każdy oprócz
        odbiornika lub dwóch TV ma kartę TV do komputera lub większej ilości komputerów
        w domu/ i w razie potrzeby każdy obejrzy swój program. TV w sypialni w pewnien
        sposób narzuca obecność osób trzecich w tym miejscu, właściwie sam się narzuca
        by go włączyć. Wszyscy którzych znam z odbiornikiem TV w sypialni zasypiają
        przy TV i jesli tylko nie idą do pracy to wączają TV po otwarciu oczu.
        I ja i mąż zgodnie nie chcemy mieć telewizora w sypialni choć mój mąż zaraz po
        przyjściu z pracy potrafi włączyć jeden TV w salonie, drugi w bibliotece na
        górze /mamy taki pokój z książkami, TV, komputerami moim i męża i ma służyć do
        pracy/ i kursować między nimi. Gdybym ich nie wyłączała - grałyby całe
        popołudnie i wieczór. Na wczasach, gdy mamy TV w pokoju mąż załącza po wejściu,
        po otwarciu oczu choćby cały dzień "leciały" wiadomości na CNN lub DW /a nawet
        Al Dżazirę/ to ich będzie słuchał. Sam jest świadom, że wyniósł to z domu i tak
        robi, wiec w naszej sypialni TV nie chce. Ja, gdy jestem sama w domu lubię
        ciszę lub trochę muzyki. Sypialnia dla mnie ma być oazą ciszy. Wieczorem możemy
        coś poczytać na głos, porozmawiać, wypić lampkę wina w łóżku, zapalić zapachowe
        świeczki, rano, gdy można poleżeć zwykle planujemy sobie dzień, wypijamy kawę w
        łóżku, pogadamy, żartujemy.
        • Gość: kohol Re: Telewizor w sypialni IP: *.crowley.pl 22.06.04, 12:36
          Póki co mamy jeden telewizor (i dwa komputery, ale bez kart TV). Zgadza się, ze
          zasypiamy przy telewizji - stąd pomysł, żeby zamiast przenosić sypialnię na
          dół, przenieśc telewizor do sypialni :) Poza tym - no cóż, czasem by się to nam
          przydało po prostu.
          A coś co u nas ciągle gra - to radio w kuchni :)
    • sipilitka Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 11:59
      ja owszem mam w sypialni telewizor i jestem zadowolona szczególnie jak jestem
      chora albo w weeckend kiedy lubie wypic kawke w lóżku i zalegać troche w wyrku.
      Mój małzonek ma swoje ukochane radio i jest po równo
      pozdrawiam
    • undyna Re: Telewizor w sypialni 22.06.04, 13:40
      rozumiem, że mieć TV w sypialni może być fajne, dla kogoś, jednak ja nie mam
      wogóle TV i mam nadzieję, że nie będę miała
      • Gość: siwa Re: Telewizor w sypialni IP: 217.20.201.* 22.06.04, 14:20
        telewizor stoi w salonie. to byla decyzja meza, ktora przyjelam z entuzjazmem.
        przed telewizorem stoi wygodna kanapa, na ktorej mozemy sie rozlozyc, przytulic
        i wspolnie ogladac telewizje. przynajmniej nie ma problemu, ze jedno chce spac,
        a drugie ogladac, a temu pierwszemu telewizor przeszkadza.
    • Gość: Ida Re: Telewizor w sypialni IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 22.06.04, 21:10
      Ja mam swoją oddzielną sypialnię,bo mój mąż postanowił mnie ukatrupić "kinem
      akcji";)))))To by było na tyle.Pozdrawiam.Ida
      • jazz_b Re: Telewizor w sypialni 23.06.04, 09:34
        Wyciagam wnioski,ze to facetom jest potrzebny do zczescia telewizor w sypialni!
        Moze mnie ktos oswieci dlaczego!!!!
        • Gość: re Re: Telewizor w sypialni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 10:56
          Bo faceci to wzrokowcy...(znam takich co nazywają TV subsytutem kochanki..ja
          raczej czułabym się zdradzana) no i lux, ale telewizor w sypialni to tandeta...
          Jak już ktoś wcześniej pisał - usypia się przy tym i rano wyłącza...ja tam nie
          mam w domu TV i mi go nie brakuje. Jedynie czasami bym miała ochotę popatrzeć
          na lico naszego prezydenta czy jakiegoś ministra,ale trudno...same plusy (nie
          mam koszmarów nocnych). Pozdrwawiam:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja