poznalam go przez internet

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 18:59
Mam 35 lat, jestem ladna, nie spotkalam jednak jeszcze tego , ktorego
chcialabym zostac zona mimo, iz nigdy nie bylam sama, sprobowalam szalenstwa.
Zamiscilam swoje zdjecie na tronach internetowych, tam gdzie ludzie sie szukaja
i znalazlam. Dostalam 90 odpowiedzi lecz wybralam jednego. Nie jest z Polski
lecz nie tak daleko. Zadzwonil i od tej pory, a bedzie to juz dwa tygodnie
dzwoni do mnie codziennie na komorke i rozmawiamy przez godzine, a czasami
dzwoni dwa razy dziennie i wtedy to sa dwie godziny rozmow, do tego maile. Za
miesiac przyleci, jest bardzo uczuciowy, wyznal mi milosc, tak, przyleci na
tydzien a potem do mnie nalezy decyzja czy spedzic miesiac wakacji razem, poza
Polska, czy nie. On nie nalega, do mnie namezy decyzja, lecz tydzien razem
tutaj to za krotko zeby zdecydowac sie na taki krok zwlaszcza kiedy poznalo sie
kogos przez internet. Wiem jednak gdzie pracuje, bo tam dzwonilam nie raz.
Zastanawiam sie robic i co mi radzicie???
    • Gość: oszukana Re: poznalam go przez internet IP: *.icpnet.pl 13.03.02, 19:18
      Podzielę się moim" doświadczeniem"
      Również poznałam faceta przez internet.Na poczatku (póki mnie nie zdobył)było
      ładnie i pięknie.Często dzwonił.Po jakimś czasie się spotkaliśmy .Nieżle
      bajerował,(ze się dałam na to nabrać!!!)Po jakimś czasie dowiedziałam się,że
      nie tylko mnie wyhacza przez internet.Interesowało go tylko łóżko.Szkoda że nie
      był szczery na początku.Teraz nie potrafię nawiązać w ten sposób znajomosci( on
      był pierwszymm poznanym przez internet)Byłam bardzo tolerancyja, przymykałam
      oko na jego niedoskonalośći(niechlujny ubiór itp.)Teraz ,owszem spotykam sie z
      facetami zapoznanymi przez internet ,ale kończy sie to na pójściu na kawę,
      Stałam sie bardzo wymagająca(sama jestem atrakcyjna).
      Nie wiem co się ze mną stało,a byłam kiedyś taka otwarta,wyrozumiała....
      Czuję sie bardzo oszukana przez tego pierwszego...
      Może coś jeszcze dopiszę ,na razie to tyle-pozostała gorycz i żal.
      • robeert1 Re: poznalam go przez internet 13.03.02, 20:35
        Dopiszę się ,żeby pokazać męskie doświadzczenia w tym temacie.Poznałem kobietę
        na forum jakiś czas temu.Ma podobne problemy jak ja .Nieudane
        związki .Zaczęliśmy rozmawiać o tym przez sieć.Jedno i drugie chciało się
        wygadać.I stało się.Jestem całkowicie pogrążony.Jak szczeniak.Nie rozmawiałem z
        nią jednak jeszcze w cztery oczy.Trochę się tego boję.Przecież to tylko literki
        na monitorze.To nie jest realny świat.Na pewno nie do końca.Bardzo obawiam się
        konfrontacji z rzeczywistością.Czy ona zaakceptuje mnie na dobre i .. .Niestety
        obiekt moich westchnień jest daleko stąd,w dalekich Włoszech i jakiś czas
        przyjdzie mi jeszcze rozmyślać w samotności.I niepewności.Nawet jednak jak
        sończyło by sie tylko na przyjażni to ta internetowa znajomość jest
        najpiękniejszym wydarzeniem mojego dotychczasowego zycia.Robert
        • robeert1 Re: poznalam go przez internet 13.03.02, 20:44
          Przed chwilą zadzwoniłem do niej.To było przeżycie!Byłem zdenerwowany,ona chyba
          też.Dawno nie czułem takiej telepawki.Ale takiej miłej.Ciekawe co będzie gdy
          zgodzi się na spotkanie?A jak się nie zgodzi?:(
    • kombinator2 Re: poznalam go przez internet 13.03.02, 20:38
      Rany julek, to sa jeszcze tacy ludzie na swiecie?


      > Mam 35 lat, jestem ladna, nie spotkalam jednak jeszcze tego , ktorego
      > chcialabym zostac zona mimo, iz nigdy nie bylam sama, sprobowalam szalenstwa.
      > Zadzwonil i od tej pory, a bedzie to juz dwa tygodnie
      > dzwoni do mnie codziennie na komorke i rozmawiamy przez godzine, a czasami
      > dzwoni dwa razy dziennie i wtedy to sa dwie godziny rozmow, do tego maile. Za
      > miesiac przyleci, jest bardzo uczuciowy, wyznal mi milosc, tak, przyleci na
      > tydzien a potem do mnie nalezy decyzja czy spedzic miesiac wakacji razem, poza
      > Polska, czy nie. On nie nalega, do mnie namezy decyzja, lecz tydzien razem
      > tutaj to za krotko zeby zdecydowac sie na taki krok zwlaszcza kiedy poznalo sie
      >
      > kogos przez internet. Wiem jednak gdzie pracuje, bo tam dzwonilam nie raz.
      > Zastanawiam sie robic i co mi radzicie???

      Radzimy..... uwazac!!!!!!!!!!!!!


      ( UFFF! O swieta naiwnosci!)
      • robeert1 Re: poznalam go przez internet 13.03.02, 20:47
        Dlaczego radzisz uważać?Może podpowiesz coś koledze po ..płci.No bo jesteś
        facetem?
        • kombinator2 Re: poznalam go przez internet 13.03.02, 21:09
          robeert1 zapytał(a):

          > Dlaczego radzisz uważać?

          To proste: jesteli ktos w takim wieku (35 lat) nie ma ustabilizowanej sytuacji
          partnerskiej typu malzenstwo, staly zwiazek, wolnosc z (PRAWDZIWEGO!) wyboru, to
          znaczy, ze cos z nim nie tak.
          Albo ma pryszcza pod plaszczykiem (ciemne sprawki na sumieniu), albo jest
          nieciekawym nudziarzem (podbarwiającym się w wirtualnej rzeczywistości, co
          występuje na chatach, mailach i w telefonach najczesciej) albo... jest
          niedojrzaly emocjonalnie (druga z najczestszych mozliwosci).
          Zastanow sie - dlaczego facet wspomniany przez autorke watku, taki wspanialy,
          inteligentny, zapewnie bogaty itd. itp.....nie znalazl sobie dotychczas
          partnerki? Odpowiedz jest prosta: bo jest interesujacy tylko witrualnie, w REALU,
          czyli rzeczywistosci, gdzie go wszyscy JUZ znaja jest jakims nieudacznikiem,
          ktoremu mimo przezycia tylu lat nie udalo sie zalatwic jednej z najwazniejszych
          dla czlowieka rzeczy - zbudowania zwiazku.
          Nie wierze w wirtualne milosci. Sa tak nieliczne, ze te udane pisywane sa przez
          gazety lub pokazywane w reportazach.

          PS:
          To, co napisalem powyzej, nie dotyczy mlodziezy. Dla nich chat to jeden z wielu
          SKUTECZNYCH sposobow nawiazywania znajomosci.
          • Gość: robeert1 Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 23:05
            Dzięki Kombinator za zimny prysznic.Ja jednak poczekam na swoją...(nie
            wiem).Nie będę żałował ,że nie dałem sobie szansy
          • iwona31 Re: poznalam go przez internet 13.03.02, 23:07
            Kombi, trochę uogólniasz sprawę, choć wiele w tym racji.
            Faktem jest, że jeśli ktoś PRZEZ DŁUGI CZAS nie potrafi sobie zorganizowac
            zycia osobistego to ma z tym widocznie jakies problemy.
            Ale nie sprowadzaj wszystkich do jednego mianownika - popaprańców i tym
            podobnych.
            Autorka wątku powinna miec się na baczności i być czujna jak ważka!!!!
            Jeśli ktoś wyznaje miłość przez komórkę nie widząc drogiej osoby... to ja
            bardzo przepraszam, ale z MIŁOSCIĄ to ma naprawde nie wiele wspólnego.
            Pozdrawiam
            • Gość: marek Re: poznalam go przez internet IP: *.client.attbi.com 14.03.02, 07:07
              Przecie ona zamiescila zdjecie w internecie wiec ja widzial, a co zlego jest
              poznac kogos przez internet?
              Czy bezpieczniej jest poznac kogos w kawiarni, kinie czy u znajomych?
              Decyzje o ewentualnym kontynuowaniu znajomosci powinno sie podjac po lepszym
              poznaniu czlowieka a nie po tym gdzie sie go poznalo
              • dzyt Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 07:49
                masz rację, że poznanie kogoś w innym miejscu niż internet nie gwarantuje
                wcale, że znajomość ta przyniesie coś więcej...

                a Ty chciałbyś się bliżej poznać z kimś przez interek???
                i chceałbyś przerodzić to w coś więcej???
                :)))
                • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: 212.160.147.* 14.03.02, 08:49
                  Z uwaga czytam wszystkie komentarze i z serca dziekuje. Dodam, ze widzial duzo
                  moich zdjec i ja widzialam tez jego. Mowiac kocham, tj. najpierw to napislal,
                  powiedzial ze nie zdawal sobie sprawy ze jest to mozliwe zakochac
                  sie "korespondencyjnie", mowi ze zakochal sie w moim glosie... Pytal sie czy
                  rodzicie moi wiedza jak go poznalam i czy nie uwazam ze powinnam im powiedziec.
                  On byl wczesniej w zwiazku z kobieta ktora sie rozwodzila i miala dzieci, przez
                  6 lat. Ja mam 35 lat i bardzo pozno dojrzalam do woli bycia z kims w
                  malzenstwiei nigdy do tego naprawde nie dazylam chociaz zawsze z kims bylam.
                  Teraz bardzo pragne miec rodzine.
                  • dzyt Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 08:58
                    to nic złego, że chcesz założyć rodzinę i że poznaliście się przez internet

                    uważaj tylko, abyś nie była nastawiona zbyt opty!
                    ja nie twierdzę, że będzie źle, ale ostrożność jest wskazana
                    :))
              • dzyt Marku !!! 15.03.02, 11:17
                Podaj mi swój numer telefonu (mail`em)
                coś jest nie tak albo z adresem albo z serwerem...
                wysyłałam do Ciebie 3 wiadomości i nic nie przeszło :(
                :)
          • Gość: nina Re: poznalam go przez internet IP: *.telocity.com 25.03.02, 23:59
            Nie moge sie z Toba zgodzic w 100%....choc pewnie i Ty
            masz racje. Ale sa ludzie, dobrzy, madrzy, uczciwi,
            kochani..a nawet bogaci, ktorzy nie potrafia znalezc
            sobie milosci, zbudowac zwiazku. Dlaczego? Odpowiedzi
            jest tysiace...a moze nic nie robi, tylko pracuje na to
            bogactwo?...moze jest pochloniety praca i nie jest w
            stanie dostrzec, ze jest jeszcze cos innego niz praca..
            moze nie umie bajerowac, podrywac.... moze dotychczas
            lecialy na niego babki, tylko z powodu kasy, nawet nie
            probujac dostrzec jakim jest czlowiekiem... moze jest
            niesmialy..... moze to marzyciel szukajacy tej
            jedynej.
            Pewnie, ze w internecie jest duzo, a moze i wiekszosc
            takich co szukaja seksu...co chca oszukac,
            wykorzystac...ale czy nie ma ich w realu? Czy czlowiek
            nie potrafi uszukiwac w oczy...spotykajac sie
            codziennie z innym czlowiekiem....tak samo moze klamac
            jak w internecie. Ile kobiet, mezczyzn po slubie, mowi,
            to jest zupelnie inny czlowiek? Dlaczego tak jest?
            PRzeciez poznawali sie w realu, czyz nie tak? A to
            dlatego, ze czlowiek zawsze i wszedzie moze klamac,
            oszukiwac... i wydawac sie innym niz jest.
            Ja poznalam swojego meza przez internet.Nie z
            ogloszenia tylko na czacie. Mial wtedy 27lat.. i tez
            wielu znalazloby sie, ktorzy by powiedzieli, ze to
            nieudacznik, skoro nie umie znalezc sobie kobiety w
            realu... Ale tak nie bylo. On po prostu byl na
            obczyznie, w Stanach, zajety praca...I pisalismy do
            siebie listy, rozmawialismy przez telefon. Czy mogl
            mnie wtedy oszukiwac? Mogl, pewnie, ze tak...ale tak
            samo jak kazdy inny real-facet...Tylko, ze ja czulam,
            ze on tego nie robi...A dzieki tym tysiacom miali wiemy
            o sobie o wiele wiecej niz niejedna para spotykajaca
            sie w realu. Dlaczego? Bo w liscie jest duzo latwiej
            powiedziec o wszystkim....bo mozesz podzielic sie
            doslownie kazda swoja mysla, bo jest latwiej...I dzieki
            tym listom, wiem o nim prawie wszystko....choc
            oczywiscie nie da sie wiedziec o kims wszystkiego...a
            on poznal mnie doskonale....bo w koncu facet sluchal co
            mowie, a nie patrzyl na mnie i myslal o zupelnie innych
            sprawach..
            Choc musze Ci przyznac, ze i tutaj jest ogormne grono
            oszustow.. Ale nie mozna mowic, ze 35letnia osoba, musi
            byc nieciekawa, czy miec jakis feler, tylko dlatego, ze
            jest samotna. Nie kazy lapie okazje, tylko dlatego, ze
            moze sie nie powtorzyc. ZEby nie byc samotnym, trzeba
            kochac, bo samo bycie z kims, nie oznacza wyjscie z
            samotnosci. Nie mozna budowac zwiazku, z kims do kogo
            nie ma sie uczuc...i tylko dlatego, ze ma sie juz iles
            tam lat....bo taki zwiazek jest bezsensowny.
      • Gość: ja Do kombinatora2 IP: *.ots.utexas.edu 23.03.02, 07:00
        Zapewniam Cie, ze fakt, ze ktos ma 35 lat i nie jest mezem/zona tudziez nie
        mieszka z partnerem/partnerka wcale nie swiadczy o tym, ze jest jakims
        popaprancem czy nudziarzem.
        Czasami po prostu nie spotkal "swojej polowki" a czasami po prostu tak wyszlo...
    • Gość: zula Re: poznalam go przez internet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 09:45
      Ja przez internet poznałam kilku facetów. Wszystkim w głowach była tylko jedna
      myśl - przelecieć, no może były wyjątki. Ale wśród nich znalazł się ten, na
      którego na początku nie zwracałam uwagi. Napisał nie jako pierwszy nie jako
      ostatni. Byłam zrażona wcześniejszymi doświadczeniami z internetowymi
      znajomościami. Lecz kiedy po jego naleganiu, po kilku miesiącach pisania, bez
      wymiany zdjęć, spotkaliśmy się, to było jak grom z jasnego nieba. Po pierwszym
      spotkaniu, nie mogliśmy się doczekać następnego... Nie potrafiliśmy bez siebie
      istnieć.... Do tej pory nie wierzyłam w miłość od pierwszego spojrzenia,... ja
      poczułam to po trzecim naszym spotkaniu, on jak mówi po pierwszym...
      wedzieliśmy że chcemy być tylko ze sobą i już niedługo będzie rok jak
      jesteśmy... mieszkamy razem, planujemy wspólną przyszłość... czasami warto
      zaryzykować...
      • liloom Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 10:13
        Kurcze ta ona jest rzeczywiscie zbyt opty. Ale moze akurat jej sie uda?
        Chociaz moja kolezanka wlasnie sie nabrala, ale jakos nie wpadlo zadnej z nas
        do glowy, ze przyczyna mogloby byc chec zalaczania wielu dziewczyn...
        Hm... Z drugiej strony jak facet przyjezdza, zaprasza, dzwoni non stop i wysyla
        smsy, to ile kasy musi wydac i czasu zainwestowac, zeby "obskoczyc" wiele bab.
        A moze obsakakuje po kolei?
        • agick Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 10:22
          liloom napisał(a):

          > Kurcze ta ona jest rzeczywiscie zbyt opty. Ale moze akurat jej sie uda?
          > Chociaz moja kolezanka wlasnie sie nabrala, ale jakos nie wpadlo zadnej z nas
          > do glowy, ze przyczyna mogloby byc chec zalaczania wielu dziewczyn...
          > Hm... Z drugiej strony jak facet przyjezdza, zaprasza, dzwoni non stop i wysyla
          >
          > smsy, to ile kasy musi wydac i czasu zainwestowac, zeby "obskoczyc" wiele bab.
          > A moze obsakakuje po kolei?


          ciężko stwierdzić, jak to jest.. równie dobrze takiego pana można poznać nie
          przez internet.. pełno jest takich czekających na okazję..:)
          no powie mi ktoś w końcu adres na internecie, gdzie można wpaść w szpony faceta..?
    • agick Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 09:58
      a gdzie to miejsce w internecie...??
      • Gość: zula Re: poznalam go przez internet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 10:05
        ja przez Ahoj - rok temu jeszcze istniał, dziś nie wiem, bo już tam nie
        zaglądam...
        • agick Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 10:10
          Gość portalu: zula napisał(a):

          > ja przez Ahoj - rok temu jeszcze istniał, dziś nie wiem, bo już tam nie
          > zaglądam...

          szkoda...
          no cóż - może ktoś da znać..

          • liloom Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 10:32
            A ty agik nie podpuszczaj, adresow nie zna hehe, jeszcze ich nam podbierzesz i
            bedziemy cie musialy pocieszac:)))
            • agick Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 10:35
              liloom napisał(a):

              > A ty agik nie podpuszczaj, adresow nie zna hehe, jeszcze ich nam podbierzesz i
              > bedziemy cie musialy pocieszac:)))


              liloom... nie bądź taka..:))
              no nie znam..
              słowo skauta - nie będę rozpaczać.. jakby co..
              no dawaj ten adres..:))
              • liloom Re: poznalam go przez internet 14.03.02, 11:19
                a ja co? agencja matrymonialna? :)))))))))
    • Gość: andzia Re: poznalam go przez internet IP: *.abo.wanadoo.fr 14.03.02, 11:57
      Gość portalu: ona napisał(a):

      > Mam 35 lat, jestem ladna, nie spotkalam jednak jeszcze tego , ktorego
      > chcialabym zostac zona mimo, iz nigdy nie bylam sama, sprobowalam szalenstwa.
      > Zamiscilam swoje zdjecie na tronach internetowych, tam gdzie ludzie sie szukaja
      >
      > i znalazlam. Dostalam 90 odpowiedzi lecz wybralam jednego. Nie jest z Polski
      > lecz nie tak daleko. Zadzwonil i od tej pory, a bedzie to juz dwa tygodnie
      > dzwoni do mnie codziennie na komorke i rozmawiamy przez godzine, a czasami
      > dzwoni dwa razy dziennie i wtedy to sa dwie godziny rozmow, do tego maile. Za
      > miesiac przyleci, jest bardzo uczuciowy, wyznal mi milosc, tak, przyleci na
      > tydzien a potem do mnie nalezy decyzja czy spedzic miesiac wakacji razem, poza
      > Polska, czy nie. On nie nalega, do mnie namezy decyzja, lecz tydzien razem
      > tutaj to za krotko zeby zdecydowac sie na taki krok zwlaszcza kiedy poznalo sie
      >
      > kogos przez internet. Wiem jednak gdzie pracuje, bo tam dzwonilam nie raz.
      > Zastanawiam sie robic i co mi radzicie???

      Zaryzykuj! Mam podobna historie , z tym ze to maja mama przez biuro
      matrymonialne wyslala do NIEGO moje foto.Z kilku ofert wybral wlasnie mnie.
      Z odpowiedzia na JEGO list zwlekalam dlugo.To bylo dla mnie w pewnym sensie
      upokarzajace ze ja, taka gwiazda , z firma i dobrym statusem materialnym mam
      decydowac sie na taki uklad? A moze to zboczeniec, psychpata, maniak ?
      Przeciez ;normalny; facet nie szuka zony przez agencje /internet/. Ciekawosc
      zwyciezyla . Przez ok 4 miesiace telefonowal, potem przyjechal, duzo
      rozmawialismy i zrozumialam jak fatalne jest polozenie Polakow emigrantow
      mieszkajacych poza krajem.Jest sie skazanym na samotnosc i jezeli nie wyjdzie
      sie samemu na poszukiwania ,mozna pozostac samotnym do konca.Dodam ze on ok 5 lat
      byl klientem biur w Polsce i nie wspomina tych poszukiwan najmilej.Ogloszenie na
      ktore odpowiedziala moja mama bylo jego ostatnim.Od roku jestesmy szczesliwym
      malzenstwem i zalujemy ze nie poznalismy sie wczesniej.Zaryzukuj!
      • Gość: Pom Re: poznalam go przez internet IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 12:05
        Andziu, wyjechałaś do Niego, czy on przyjechał do Polski?
        • Gość: BlueEyes Re: poznalam go przez internet IP: 213.241.11.* 14.03.02, 17:18
          A na jakich stronach mozna poznac sensownych ludzi?
          • Gość: Lola Re: poznalam go przez internet IP: *.man.polbox.pl 14.03.02, 17:58
            a ja mam wrazenie, ze randki internetowe do niczego nie prowadza
            ot, spotykamy sie, ogladamy w realu, a potem do ... zobaczenia, bo moze trafi sie
            cos lepszego

    • Gość: julia Re: poznalam go przez internet IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.03.02, 19:11
      Witaj.Ja swojego przyszlego meza tez poznalam przez internet.Przyslal mi swoje
      zdjecia,ja mu wyslalam swoje.Okazalo sie ze mieszkamy od siebie niespelna
      godzine samochodem zaprosilam Go do siebie.Sama wychowuje coreczke, bo tatus
      sie ulitnil bardzo szybko (ale moze i to dobrze).Przyjechal z pieknymi
      rozami,moimi ulubionymi czerwonymi,pamietal o malej i dla niej przywiozl
      maskotke.Pozniej sie okazalo ze jestem Jego pierwsza miloscia.Przez prace nie
      mial czasu znalesc swojej milosci.Po miesiacu oswaidczyl mi sie.Bylam w szoku,
      ale serce moje mowilo ze Go kocham.W tej chwili przygotowujemy sie do
      slubu.Jestesmy szczesliwi.Po zareczynach zamieszkalismy razem.Malutka
      zaakceptowala Go,a wszystkim mowi ze to Jej tatus.Tworzymy wspanila rodzine,ale
      zamierzamy miec jeszcze Nasze wspolne dziecko.Jego mama troche byla
      niezadowolona z powodu dziecka.Zaakceptowala Nas i widzi ze my naprawde
      Jestesmy szczesliwi.Posluchaj co Ci mowi serce i czy to jest TEN jedyny.Ja
      jestem szczesliwa i wiem ze bede do konca zycia szczesliwa.Ale trzeba tez
      uwazac,bo sa i tacy ktorzy mysla tylko o lozku a nie o niczym innym.Zycze Ci
      powodzenia.
      • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 19:35
        Droga Julio,

        Ciesze sie ze tobie sie udalo. Widac nie ma na to reguly. On tez pracuje duzo
        bo od 9 do 21 a nawet w soboty, ma wszystko oprocz tego najwazniejszego i mowi
        ze to zrozumial. Za tydzien dostane od niego pierwszy list gdzie jak mowil mi
        dzis przez telefon wyslal zdjecia swojej rodziny i pieska. Mowil ze jeszcze
        nigdy nie pisal listu tak dlugo bo przepisywal go dziesiec razy zeby mi sie
        jego pismo spodobalo :o)i ze chyba nie wytrzyma do maja (ja taki termin sobie
        wymyslilam bo w laju jest juz ladnie)... Nie zamierzam z nim isc do lozka. Tak,
        oczywiscie jak milosc zakwitnie i jak w swoim czasie. Mojemu sercu kazalam
        milczec, bo nie potrafie juz byc jak kiedys spontaniczna.
    • Gość: Lena Re: poznalam go przez internet IP: 62.121.128.* 15.03.02, 10:34
      mmmmmmm Poznałam go na czacie, po godzinnej rozmowie przeszliśmy na gg i odtąd
      tozmawiamy już codziennie, mmmmmm a nawet jesteśmy razem. przed spotkaniem nie
      wwidziałam jego zdjęcia i wolałam raczej nie wyobrażać sobie go. I może dlatego
      nie rozczarowałam się. Cóż rozmawialiśmy jakie mamy oczekiwania wobec siebie,
      chociaż różnimy się bardzo. Nie myślę o założeniu jeszcze rodziny ważniejsze są
      studia, praca chęć ciągłego poszukiwania o on myśli o ciepłym kątku ze mną.Nie
      wiem jak długo będziemy razem czy mamy szansę ale dobrego człowieka można
      znaleść wszędzie w necie też!!!!!!:)))))))
      • Gość: Alenka Re: poznalam go przez internet IP: *.saint / 10.1.1.* 15.03.02, 17:24
        No cóż. Ja nie przez net, ale telefon. I też były dłuuuuugie rozmowy, z jego
        strony jakieś nieśmiałe wyznania. Dziwne mi się to wydawało, ale pomyślałam - a
        może? No i spotkaliśmy sie. Jejku!!!! Po 3 godzinach myślalłam tylko jak
        zakończyć to spotkanie. Nie ma normalnych facetów po 30tce!!! Bo jakby byli
        normalni to byliby zajęci!! Nie przeczę, że może czasami jaiś się zdarzy, ale
        to naprawdę wyjątki. Uważaj ONA.
        Pozdr.
        A.
        • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 21:07
          Widze ze naprawde BYWA ROZNIE wiec trudno mi sie zdecydowac na tak lub na nie.
          Musze po prostu zobaczyc go na zywo. Dzisiaj oczywiscie znow dzwonil i
          przyjezdza w maju ale zaproponowal, ze skoro przyjezdza na tydzien to zebysmy
          moze wyjechali do sanatorium tj. np. mysle sobie do Dusznik itp. , on nie zna
          Polski . Ja powiedzialam ze moze tak i trzeba by sie bylo zastanowic, ale ze w
          takim wypadku kazdy bedzie mial osobny pokoj i kropka. On na to ze dobrze.
          Rzecz jasna jesli kocha to pozada albo tylko pozada. Tutaj trzeba by bylo
          wyczuc. Chce mnie miec i probuje. Z jednej strony o to normalne ale jesli to
          tylko to, to dziekuje z gory.
          • alennka Re: poznalam go przez internet 15.03.02, 21:12
            Ale czy naprawdę wierzysz, że można zakochać się przez telefon? Był zreszta juz
            taki watek "Czy można zakochać się w głosie". I tak jak tu - opinie były różne.
            Ten facet, którego ja poznałam mógłby czytać mi po chińsku książkę
            telefoniczną, taki miał głos, a poza tym :-((((((((

            Nie nastawiaj sie na nic, ale oczywiście - spróbuj. I życze Ci powodzenia.

            Pozdr
            A.
            • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 21:17
              Alenka, nie nastawiam sie na nic, chce go po prostu zobaczyc i po paru
              chwilach, godzinach a moze dniach sama stwierdze ale szkoda by bylo rezerwowac
              wczesniej podroz do tzw. kurortu, ale czym ja sie matwie , przeciez wszystko
              mozna zawsze odwolac. Musze zobaczyc i tyle. W kadzym razie bede was
              informowala na biezaco o przebiegu wydarzen.
              • alennka Re: poznalam go przez internet 15.03.02, 21:25
                papatki :-)))
                A.
                • ja_nek Re: poznalam go przez internet 15.03.02, 22:20
                  Poznałem Ją w necie. Rozmawialiśmy przez pocztę elektroniczną, nie wymienialiśmy
                  zdjęć. Nawet nie traktowałem tego tak, że coś z tego ma być. Po jakichś dwóch
                  miesiącach spotkaliśmy się.
                  Dla mnie to był grom z jasnego nieba. I los udowodnił mi, że można znaleźć kogoś
                  wspaniałego przez net i zakochać się od pierwszego wejrzenia.
                  Nie było dane być nam razem. Szkoda.
                  Ale zawsze będę miał dla Niej ciepłe miejsce w sercu. Jeśli to czyta, to
                  pozdrawiam Ją.

                  Pozdrawiam
                  Janek
              • Gość: kobieta Re: poznalam go przez internet IP: *.icpnet.pl 15.03.02, 21:30
                nie powinnas sie decydowac na wyjazd.wtedy latwiej ulec,a chyba nie o to ci
                chodzi(wiesz ,winko kolacja,czule slowka)
                facet moze należec do tych co szukaja przygód(miej nadzieje że jest inaczej)nie
                to jest wazne ,że on przyjezdza z daleka (nie mysl że to poswiecenie z jego
                strony i trzeba mu ten pobyt uprzyjemnic i uproscic)
                na poczatek niech zamieszka w hotelu ,pensjonacie
                jak mu bedzie zalezało,wszystko zniesie;-)
                zresztą możesz doznać szoku widzac go ,i co wtedy?
                wspolny wyjazd bylby miły?
                pozdrawiam
                • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 22:43
                  Droga kobieto, mysle ze tak ja piszesz bedzie najlepiej i czuje to w glebi
                  serca. Zniosl juz wiele w tym fakt ze jeszcze miszkam z bylym, z ktorym juz nie
                  jestem, jak i to jak wylalam na niego wszystkie szczere watpliwosci co do tego
                  naszego internetowego zwiazku. Prawda o mieszkaniu zaszokuje niektorych, on
                  powiedzial ze to bylo mu trudno zrozumiec ale ze przyjal te prawde, choc jest
                  trudna ale ze ma do mnie zaufanie.
    • Gość: ketom Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 16:57
      Mogę powiedzieć tylko jedno, zajrzyj na www.republika.pl/demi_i_ketom
      Takie historie się zdarzają i mają szczęśliwe zakończenia, ale na pewno
      odrobina ostrożności nie zaszkodzi :)
      Pozdrawiam i życzę Ci tak szczęśliwego zakończenia.
      • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.02, 19:22
        Drogi Ketom!

        Powiedzial, ze nie jest w stanie tak dlugo czekac i przyjedzie na poczatku
        kwietnia a potem w maju drugi raz. Prosil mnie tylko jeszcze zebym wreszcie
        przestala go uwazac za seryjnego gwalciciela i morderce bo moze trudno mi jest
        w to uwierzyc ale jest normalny i ze inaczej ani listownie ani przez telefon
        nie moze mi tego udowodnic :o)
        • Gość: ketom Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 19:36
          Gość portalu: ona napisał(a):

          > Drogi Ketom!
          >
          > Powiedzial, ze nie jest w stanie tak dlugo czekac i przyjedzie na poczatku
          > kwietnia a potem w maju drugi raz. Prosil mnie tylko jeszcze zebym wreszcie
          > przestala go uwazac za seryjnego gwalciciela i morderce bo moze trudno mi jest
          > w to uwierzyc ale jest normalny i ze inaczej ani listownie ani przez telefon
          > nie moze mi tego udowodnic :o)

          :)
          Naprawdę z całego serca życzę szczęścia
          Pozdrawiam Tomek
          • Gość: Pom Re: poznalam go przez internet IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.02, 21:06
            Dołączam się do życzeń!:) Oby wszystko zakończyło się dobrze, obojetnie jak!
    • Gość: zakochan Re: poznalam go przez internet IP: *.pppool.de 17.03.02, 21:08
      Droga Ona, nie martw sie czarnym widzeniem. My spotkalismy sie po dwoch
      miesiacach codziennych spotkan przez inrenet. Zyjemy na dwoch ogleglych
      miejscach swiata a spotkalismy sie jeszcze gdzieindziej. Bylo pieknie i jest
      pieknie nadal. Nie kazdy musi byc gwlacicielem i jakby mu tylko na "tym"
      zalezalo nie trudzil by sie akurat do ciebie. Na miejscu tez moze miec.
      Chetnych jest duzo. Tylko, jesli myslisz powaznie, to ureguluj sprawe z
      mieszkaniem z ex. To jest troche glupio i ty wygladasz niepowaznie w tej calej
      sprawie. Jesli chcesz byc powaznie traktowana, musisz i ty powaznie podchodzic
      do sprawy.
      Zycze ci wspanialego spotkania. Nie oczekuj tylko za duzo, co bedzie to bedzie
      i nie rozczarujesz sie przykro, tylko milo. Uszy do gory!!! Do odwaznych swiat
      nalezy.
      • Gość: Abc Re: poznalam go przez internet IP: 217.11.142.* 19.03.02, 12:41
        A ja poznalam swojego przyjaciela właśnie przez internet.Na początku pisaliśmy
        do siebie .Ale ponieważ mieszkamy w tym samym mieście postanowiliśmy się
        spotkać.Pewnie,że brałam pod uwagę ,ze może to być jakiś cwaniaczek.Ale
        postanowilam spróbować.Spotkaliśmy się w kawarni.Znamy sie już,a może dopiero
        cztery miesiące.Spotykamy się codziennie dlatego mogę powiedzięc ,ze już nieźle
        się znamy.Jest wspaniałym człowiekiem i jestem szczęśliwa ,ze Go poznałam.Życzę
        Ci ,żeby Twoj nieznajomy okazał się tak samo wspaniałym ,czułym i kochanym
        mężczyzną jak mój.
        • Gość: aanniiaa Re: poznalam go przez internet IP: 157.25.122.* 19.03.02, 13:59
          a ja poznałam w internecie faceta, który tam szukał nowych kochanek... o czym
          oczywiście na początku nie wiedziałam
          ma rodzinę, dzieci, dobrze zarabia, ma nawet stałą kochankę ale to za mało,
          musi szukać nowych znajomości, seksu

          mnie nie zaliczył, bo ja się nie nadaję do takich układów, poza tym jestem w
          szczęśliwym związku a w interencie lubię rozmawiać z nowymi ludźmi, czegos sie
          od nich uczyć... mój znajomy zaczął mi się zwierzać i to co wyłoniło się z tych
          zwierzeń nie bylo pogodne, jakaś mroczna strona przykładnego ojca i męża

          jedno co mogę powiedzieć to to że jeśli jakaś kobieta szukała nowego związku, a
          wybierał często nieszcześliwe, po przejściach albo te ktore wprost nazywałay
          swoje potrzeby - łatwo było mu ulec

          pięknie pisał, formulował myśli, prawił komplementy i było milo poczuć się kimś
          niezwykłym...

          nawet się spotkaliśmy (zaspokoiłam swoją ciekawość) choć wiem ile mogłam
          starcić! okazał się zwykłym facetem, tylko mniej cierpliwym niż w mailach i
          bardziej narzucającym swoją wolę, potem podjęłam decyzję że wiecej sie nie
          spotkamy w realu i tu stało się cos dziwnego

          mój znajomy się zwyczajnie wściekł i zakończyl znajomość

          :) nie potrzebował przyjaźni a liczył że mnie urobi i przeleci, rozczarowanie
          zabolało

          każdy w tej kwestii bierze swoje własne ryzyko!
          nikt nie jest w stanie pomóc bo nie spotkasz już tych wspaniałych facetów o
          których tu pisano, bo oni już nie szukaja znajomości w internecie
          przynajmniej teoretycznie

          pozdrawiam
          ania
          • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: 212.160.147.* 22.03.02, 11:12
            Postanowlilismy juz dluzej nie czekac i spotkamy sie za tydzien...
    • Gość: rikitiki Re: poznalam go przez internet IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 11:33
      historia nasza jest moze dobrym przykladem wiec posluchajcie. Oboje jestesmy
      dojrzalymi ludzmi- ona 36 ja 38, obydwoje po "przejsciach", obydwoje w miare
      atrakcyjni i wyksztalceni. Poznalismy sie na czacie.Godziny przed kompem i
      tysiace e-maili. Potem byly rozmowy tel., sms-y (mieszkalem wtedy w Niemczech)
      Rekordowy miesiac to: 500 SMS, 2200DM rachunku tel. Nie liczac godzin w sieci.
      W koncu doszlo do 1,2,3 spotkania. Teraz mieszkamy juz razem.... powodzenia!
    • agniecha27 Re: poznalam go przez internet 22.03.02, 11:43
      Osobiście znam wspaniałych ludzi - małżeństwo, którzy poznali się na ircu. On
      spotykał się z kilkoma dziewczynami (znajomościami internetowymi) przed swoją
      małżonką, ale to nie było to. Wreszcie ona - najpierw internet, sms, telefony,
      emalie, a potem... jeździł co weekend z W-wy do Katowic. Od roku są
      małżeństwem, a w czerwcu spodziewają się dzidziusia.
      Życzę Ci takiego happyendu.
      Pozdrawiam
      • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: 212.160.147.* 22.03.02, 12:28
        Super! I ja sobie tego zycze. Opowiedzcie troche jak wygladalo pierwsze
        spotkanie i czy od razu sie wam spodobal/a?
        • Gość: rikitiki Re: poznalam go przez internet IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 12:31
          Widzac ja pierwszy raz w realu trzaslem sie ze zdenerwowania jak sztubak.
          Wlasciwie wszystko zostalo juz wczesniej miedzy nami powiedziane, ale jednak...
          Oczywiscie podobala mi sie od razu, nie mialo to jednak zbyt duzego znaczenia,
          chociaz stanowi do dzis dodatkowa atrakcje zwiazku.
    • Gość: Goska_30 Re: poznalam go przez internet IP: *.ots.utexas.edu 23.03.02, 06:54
      To wszystko zalezy od czlowieka. Ja akurat mam "takie sobie" doswiadczenia
      chociaz o malo nie poslubilam Belga poznanego w sieci.
      Wiec... Strasznie dobrze nam sie pisalo w sieci, jeszcze nigdy nie czulam, ze z
      kims mnie tyle laczy, wygladalo, ze "plyniemy na tej samej fali" itd. Szybko
      zaczelismy ze soba rozmawiac przez telefon i ICQ , moglismy gadac godzinami.
      Znalam jego telefon do domu, pracy (on tez). Czulam, ze sie zakochalam na dobre
      (on jeszcze bardziej). Zapewnienia o milosci, czule slowka, codzienne smsy,
      niespodzianki... Po jakis 2 miesiacach postanowilismy sie spotkac przekonani,
      ze jezeli nasze wyobrazenia "sieciowe" sa takie same jak rzeczywistosc
      to "znalezlismy druga polowke". Niestety oboje nie moglismy wziasc wtedy
      dluzszego urlopu wiec on przylecial do Warszawy na 4 dni. I choc mial troche
      wiecej kilogramow jak na zdjeciu (ale wciaz w normie) - bylo naprawde super.
      Dosc powiedziec, ze pod koniec pobytu zareczylismy sie. I
      Potem ja polecialam na tydzien do Brukseli i... pojawily sie pierwsze znaki
      zapytania w mojej glowie...- Jak to jest, ze facet, ktory uwielbia czytac ma w
      domu "3 ksiazki na krzyz" i nie kupuje zadnych gazet? Jak to jest, ze facet,
      ktory ponoc uwielbia gotowac (to akurat jest bez znaczenia ale chodzi mi
      o "prawdomownosc") nie ma w domu nawet lodowki za to caly stos "szybkich
      kubkow" i zawsze jemy na miescie? Gdzie sa narty, rower? (odpowiedz: wlasnie
      sprzedalem, musze kupic nowe)itd. itp. Ale w natloku zdarzen (m.in. wizyta u
      rodzicow i dziadkow - szalenie sympatycznych, cieplych, inteligentnych, ktorzy
      polubili mnie "od pierwszego wejrzenia" ) nie myslalam o "niesmialych znakach
      zapytania" w mojej glowie. Tyle tylko, ze po wyladowaniu w Warszawie "juz nie
      bylam tak pewna"...I postanowilam "przemyslec wszystko", wyjechac razem na
      wakacje i "zobaczyc" .... Co bylo dalej - nie bede pisac.... dosc powiedziec,
      ze "moja intuicja" (pozna... ale zawsze) mnie nie mylila....
      • Gość: syblima Re: poznalam go przez internet IP: *.biaman.pl 23.03.02, 21:47
        Ja właśnie doszlifowuje moją znajomość internetową. Facet nie był absolutnie w
        moim typie. prawie dwukrotnie starszy z brzuszkiem. Pierwsze spotkanie -
        motylki w brzucsku, drugie... to samo. trwa ti juz (albo dopiero 5 miesięcy a
        ja mam wrażenie jakbym go znała całe zycie. czy to jest mozliwe? chyba w końcu
        znalazłam swoja połówkę.
        niewiem co będzie dalej, zdaje sobie sprawę ze wywoła on burze w całej mojej
        rodzinie ale chrzanie to kocham go i chce być z nim mimo wszystko....nigdy bym
        w to nie uwierzyła, mało tego dalej w to nie wierzę nie wierzę że to dzieje się
        naprawde
        • asiulek1 Re: poznalam go przez internet 24.03.02, 08:23
          Syblima,

          Jestem dokladnie w takiej samej sytuacji jak Ty...tylko ze u mnie rodzinka
          poooowoli musi sie przyzwyczajac.
          • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 20:05
            Droga Syblimo, ja powiedzialam mamie i nie doznala szoku, mowila ze widziala
            relacje takich par, ewentualnie juz malzenstw w telewizji, poradzila mi tylko
            zebym duzo z nim rozmawiala i dobrze go poznala zeby wiedziec jakie ma cele,
            jaki charakter itd. Powiedziala mi tez ze moge go zaprosic do domu, zeby go
            mogli zobaczyc, oczywiscie nie od razu, choc moja mama jest bardzo ciekawa i
            chcialaby od razu :o)Wydaje mi sie ze ja mam tolerancyjnych rodzicow, czasami
            mysle ze az za bardzo.
    • Gość: nina ja tez poznalam Go przez internet IP: *.telocity.com 25.03.02, 23:42
      Droga ona!
      Mysle, wiem, ze musisz sie z nim spotkac. A to czy
      spedzisz z nim wakacje, to juz sama musisz zdecydowac.
      Mysle, ze po tym tygodniu serce Ci podpowie, co masz
      robic....i bedziesz wiedziala, czy jechac czy tez nie.
      Ja swojego meza poznalam przez internet..ale nie z
      ogloszenia tylko na czacie. Pisalismy do siebie i on
      dzwonil do mnie przez poltora roku... a potem, ze
      wzgledu na to, ze ja dysponowalam wolnym czasem
      (3miesiace wakacji) a on nie- bo praca... zdecydowalam
      sie przyleciec do Niego....do Stanow (on Polak)... i
      tak sie zaczelo. Teraz mija juz 3 rok naszej
      znajomosci, w tym 1,5 roku tylko zwiazku na
      odleglosc.. i jeszcze roku rozlaki, bo wrocilam na rok
      do kraju....a w tamte wakacje wzielismy slub...To jest
      najwspanilszy mezczyzna na swiecie.....dla mnie.
      Mysle, ze nie warto rezygnowac...a moze to wlasnie
      Twoja milosc? Spotkaj sie z nim....a potem Twoje serce
      juz Ci podpowie, co masz robic..
      Zycze powodzenia
      • zazah cos nowego? 26.03.02, 00:05
        wiecie co, ja zauwazylam, ze nagle te pierwsze kryteria wyboru w realu wrazenia
        wizualne wrazenia oraz wiek, przestaja byc jakos wazne... i ze ci, co nigdy nie
        zetkneli sie z internetem czesto tego nie rozumieja.
      • asiulek1 Re: Do Niny 03.04.02, 07:17
        Nineczka:),

        Nie wiem czy jestes ta nineczka z ktora rozmawialam kiedys na chacie na
        wizazu...w kazdym razie bylas 1 osoba ktora miala identyczna sytuacje w jakiej
        ja sie teraz znajduje(facet poznany na necie,tel. przez 2 lata,potem jego
        przyjazd,teraz ja jade do niego rowniez za ocean no i pobieramy sie w
        wakacje:)))Fajnie ze nie jestem sama:) i wtedy po rozmowie z toba nina jakos
        tak sobie zdalam sprawe ze trzeba dzialac,ze nie mozna zrywac wszystkiego
        tylko dlatego ze miedzy dwojgiem ludzi jest ogromna odleglosc(czasami
        nachodzily mnie chwilowo takie mysli ze przez odleglosc i moje studia w polsce
        to nie ma sensu).Wszystko jest do pokonania....ona,ciesze sie razem z Toba ze
        tez tak Ci sie uklada z Twoja miloscia poznana na necie:).
        • Gość: nineczka Re: Do Niny..do Asiulek IP: *.telocity.com 03.04.02, 20:02
          Tak to ja! :)
          Pewnie, ze nie mozna zaprzepascic milosci tylko dlatego,
          ze ta druga osoba jest tak daleko. Ja tez mialam, mam
          studia w kraju. Zostal mi jeszcze rok.... na razie mam
          urlop i pewnie wezme jeszcze jeden. Ale jak sobie pomysle
          ile problemow mialam aby tu przyleciec....wiesz, wiza,
          potem jeszcze facet na lotnisku sie czepial...to az mnie
          sciska, ze mogloby cos w tym przeszkodzic. No i pamietam
          ten czas, gdy przylecialam do Polski, po prawie trzy
          miesiecznym tutaj pobycie....i to byl okropny okres.
          Kiedy tu przyjezdzasz, do jakiego stanu, do jakiego
          miasta? Kim jest ten facet? Jak dlugo tu jest? Jest
          Polakiem? Co tutaj porabia? Jestem bardzo ciekawa.
          Odezwij sie.
          I powodzenia.
        • Gość: nina Re: Do Niny..do Asiulek IP: *.telocity.com 03.04.02, 20:04
          Asiulek, a czy to przypadkiem nie jedziesz do Kanady?
          Tak sobie teraz przypomnialam, ze byla (to pewnie Ty)
          dziewczyna, ktora mowila o starszym od siebie facecie z
          Kanady. Jesli to Ty..to jak rodzice? Czy rodzice
          pogodzili sie z tym wyjazdem? Czy poznali go, jak byl w
          Polsce?
    • Gość: ona Re: poznalam go przez internet IP: 212.160.147.* 02.04.02, 14:21
      Przyjechal. Padlismy sobie w ramiona, planujemy slub. Reszte opowiem wam
      pozniej.

      Bardzo szczesliwa ona :O))))))))))))))))))
      • Gość: asiulek1 Re: Do Niny IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 04.04.02, 07:54
        Nina,
        Tak to ja:)))))...jezeli mozesz podaj mi swojego maila,mozesz go wyslac na
        skrzynke asiulek1@poczta.gazeta.pl,wtedy wszystko Ci opisze co u mnie,fajnie
        ze sie odezwalas:)))))).
        • asiulek1 Re: Do Niny 04.04.02, 08:39
          Ja mam do Ciebie Nina mnostwo pytan ale wszystko napisze w mailu:)))),tak wiec
          czekam na twoj adres mailowy.
          Pozdrawiam-Asia
    • asia3 do ona :) 04.04.02, 10:41
      sledze twoj watek od poczatku i ciesze sie ze ci sie udalo :) pisz jak bedzie
      dalej i podziel sie adresem tej strony internetowej :))
      powodzenia
      • Gość: Małpka Re: do ona :) IP: 195.117.18.* 04.04.02, 11:48
        Ja tez śledzę ten wątek i życzę Ci powodzenia Ona!!!!!!! Dużo szczęścia i
        miłości i pisz jak się wszystko dale j toczy. No i pdaj ten adres strony ,
        dzięki której tak dużo zawdzięczasz!!!!:-)
        • Gość: nina Re: gdzie ich poznac IP: *.telocity.com 04.04.02, 20:03
          Dziewczyny mysle, ze nie ma znaczenia storna...bo
          pewnie wszedzie kryja sie oszusci i uczciwi. Ja
          poznalam swojego meza na czacie wp.pl. Ale jesli
          chcecie konkretne adresy to najlepiej wejsc na
          www.google.com i wpisac matrymonialne ogloszenia albo
          randki albo cos w tym rodzaju, a na pewno wyswietli sie
          duzo stron.
          powodzenia
          ps. ona napisz koniecznie cos wiecej....napisalas
          "slub" ale kiedy, gdzie? Gdzie zamierzacie mieszkac? No
          i jak pierwsze wrazenia..... jak wyglada ten on :)... i
          jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie.
          • Gość: ona Re: gdzie ich poznac IP: 212.160.147.* 05.04.02, 10:52
            Wygladal inaczej niz na zdjeciu, z niedowierzaniem przygladalismy sie sobie, on
            nie sadzil ze jestem taka ladna a ja nie sadzilam ze on jest bardziej drobny.
            20 min. drogi taksowka, gdzie zlapal mnie za reke i patrzyl non stop na mnie.
            Wyszlismy z taksowki, zlapal mnie w talii i calowalismy sie na srodku ilicy
            przez 5 minut, bardzo goraco. Jak poczulam jego ramiona o ktorych marzylam
            przez miesiac stopnialam zupelnie. Jest troche wyzszy ode mnie, ciemne wlosy,
            delikatnie oszronione, piekne i czule rece..., oczy wpatrzone we mnie. Padal ze
            zmeczenia... Oj opowiem wam wszystko, bo duuuuuuuzo mam do opowiedzenia.

            szczesliwa, bardzo szczesliwa ona

            P.S. Stron bezplatnych matrymonialnych jest bardzo duzo i nie ma znaczenia na
            ktorej sie oglasza. Ja ze 100 ogloszen wybralam jedno, on tez dostawal duzo
            odpowiedzi i wybral mnie. Byli tacy ktorzy tylko chcieli pisac w nieskonczonosc
            (np. chcial pisac ksiazke o naszym spotkaniu). Dajcie sobie szanse, adres
            strony nie ma znaczenia. Ja jednoczesnie mialam swoje ogloszenie na trzech
            stronach.
            • Gość: ona Re: gdzie ich poznac IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 16:28
              No wiec nie byl zbyt podobny do siebie na lotnisku, poznalam go po kolorze
              spodni i po tych samych oczach co na zdjeciu. Na zdjeciu jest sie zupelnie
              innym, lecz nie to bylo najwazniejsze, szczegolnie gdy po wyjsciu z taksowki
              zlapal mnie w talii i tak mocno pocalowal i tulil ze stopilam sie ze szczescia.
              Wszystko co powiedzielismy sobie przez telefon przez miesiac i wielka tesknota
              zawazyla bardziej niz cokolwiek, byla juz wiez silniejsza niz doznania
              wzrokowe. Spodobal mi sie ktos inny na zdjeciu a w realu spodobal mi sie
              jeszcze ktos inny ale to wciaz byl on. Nie uwierzycie ale przez pierwsze cztery
              godziny, tak cztery, bylismy w swoich ramionach i przygladalismy sie sobie,
              swoim rekom, wlosom, ustom, temu o czym marzylismy przez caly dlugi miesiac. Z
              jednej strony bylismy niesmiali ale z drugiej strony instynkt sam zadzialal. Od
              razu zadzwonil do swojej mamy, i ja z nia rozmawialam. potem zadzwonilismy do
              mojej mamy o on z nia rozmawial. Wczesniej zastanawialismy sie oboje co zrobimy
              jesli ta druga osoba nam sie nie spodoba ale oboje nie przewidzielismy co
              zrobimy jesli sie bardzo zakochamy i bedzie musial wyjechac o 4 dniach. Czas
              minal bardzo szybko i juz w przedzien jego wyjazdu oboje plakalismy, a juz w
              dzien jego wylotu lzy nam ciekly po policzkach jak dzieciom. Historia jak
              wyjeta z Harlekina lecz prawdziwa. Teraz dzwoni do mnie jeszcze czesciej niz
              przedtem choc na prozno obiecywalismy sobie oszczednosci w rachunkach za
              telefon. W maju polece do niego na tydzien, on przysle mi bilety. A potem...
              checemy byc juz tylko razem ale ja musze tu wszystko zostawic, prace itd. On
              chce jak najszybciej lecz ja sie oczywiscie boje bo za granica bede juz tylko
              na jego utrzymaniu, przynajmniej na poczatku zanim nie bede miala obywatelstwa.
              Wiec teraz oboje myslimy jak to zrobic...i kiedy.

              Szczesliwa Ona
              • Gość: sublima Re: gdzie ich poznac IP: *.biaman.pl 09.04.02, 22:14
                powodzenia ona
                zycze Ci dużo szczęścia
                ja mężczyznę swego życia poznałam też przez internet. I teraz wiem już, że to
                jest ten jedyny.... mam nadzieje ze spędzę z nim reszte mojego życia
                trzymaj tak dalej
                Zyczę duzo szczęscia

Inne wątki na temat:
Pełna wersja