zapłata za zle wykonaną robotę

05.06.12, 08:27
Potrzebowalam dwa pisma przetlumaczyc na jez.obcy,dałam ogloszenie,było kilku chetnych,wybralam tą z doktoratem,przetlumaczyla mi pisma bardzo szybko,nawet do pracy mi te dokumenty przywiozla,wziela pieniadze.Poprosilam kolezanke aby przeczytala czy wszystko ejst wporzadku,niestety nie jest.W tych pismach(a wysylam je do zagranicznych urzedow)jest duzo błedow.Jak mam sie zachowac?Co robic?Zapłacilam jednej a teraz kolezance tez bede musiala zaplacic za ich poprawianie?Jak sie zachować wobec tamtej dziewczyny,co mi tlumaczyła je?Doradzcie
    • wicehrabia.julian Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 08:32
      dusza8282 napisał(a):

      > Co robic?

      nauczyć się angielskiego i przestać zawracać d.pę innym
      • dusza8282 Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 08:41
        Nie napisalam,ze to jez.angielski.Jak masz tak odpowiadac,to nie udzielaj sie w ogole.Nabijaj sie z kogos innego!
        • wicehrabia.julian Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 08:58
          dusza8282 napisał(a):

          > Nie napisalam,ze to jez.angielski.Jak masz tak odpowiadac,to nie udzielaj sie
          > w ogole.Nabijaj sie z kogos innego!

          jak zlecasz tłumaczenie, to zlecaj tłumaczowi z dyplomem, a nie jakimś niezgułom
          • annajustyna Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 20:25
            Moj drogi, zebys Ty wiedzial, co wyrabiaja czasem tlumacze z dyplomem...
      • triismegistos Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 09:47
        Julek, właśnie osiągnąłeś kolejny poziom chamstwa i idiotyzmu wypowiedzi.
        • ciastko_z_kota Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 16:26
          Oj no weź, stać go na więcej.
        • my_favourite_axe Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 20:30
          triismegistos napisała:

          > Julek, właśnie osiągnąłeś kolejny poziom chamstwa i idiotyzmu wypowiedzi.

          wolałam kiedy latał po wątkach jak cieć wołając: toż to niezgodne z tematem forum!
    • wez_sie Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 08:48
      a co, angielskiego w szkole nie uczyli?
      • dusza8282 Odp. 05.06.12, 08:55
        Te pisma nie sa przetlumaczone na jez.angielski!!!
      • anaisanais96 Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 13:47
        Ooo, a od kiedy w szkole uczą angielskiego na takim poziomie że można sobie samemu tłumaczyć pisma? Z tego co wiem po szkole potrafisz powiedzieć Dzięń dobry i jak się masz
    • kitek_maly Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 08:54
      A skąd pewność, że koleżanka ma rację?
      Jak masz do niej takie zaufanie, to jej trzeba było dać do tłumaczenia.
    • triismegistos Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 09:55
      Kitek ma rację, skąd pewność, że przetłumaczone pisma naprawdę zawierają błędy? A jeżeli tak jest jak najbardziej powinnaś usługę reklamować i jeszcze wyrobić tłumaczowi wyrobić opinię.
      • baba67 Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 10:02
        A jaki interes mialaby kolezanka w tym zeby ja oszukiwac?No chyba ze jej poziom jest "uzytkowy".Jesli jest prawdziwym fachowcem, po co bylo szukac tlumacza gdzie indziej?Dla osob ktore znaja jezyk tyle o ile wersja formalna moze wydawac sie dziwaczna.
    • yoko0202 Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 10:39
      skąd masz pewność, że tłumaczenie jest złe?
      koleżanka też jest tłumaczem?

      i płaci się raczej po sprawdzeniu tłumaczenia a nie przed,
      ewentualnie możesz przedstawić tłumaczce uwagi koleżanki, poprosić o zwrotny komentarz i jeżeli nie będzie potrafiła się wybronić to prosisz o zaproponowanie jakiegoś rabatu.
    • good_morning cos krecisz 05.06.12, 10:39
      to w koncu kolezanka jest lepsza w tym jezyku?
      wiec po co szukalas tlumacza?
      dla mnie to zachowanie zgola irracjonalne
    • twojabogini Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 10:47
      Istnieją profesjonalne biura tłumaczeń. Część z nich jest naprawdę dobrej jakości (warto sprawdzić opinie w necie). Są droższe niż oferty z rynku nieprofesjonalnego, ale też oferują jakość.

      Choć z tym też rożnie bywa i trzeba uważać. Tłumacz przysięgły współpracujący z instytucjami rządowymi przetłumaczył kiedyś "gods law" jako "prawo boże" (dla nieznających niuansów prawniczego bełkotu - gods law należałoby przetłumaczyć jako siła wyższa). Normalnie mi szpilki spadły. Kasy pewnie wziął więcej niż ta twoja doktorantka. A potem się dziwić, że zamiast dyrektyw implementujemy jakieś głupoty.
      • yoko0202 zdecydowanie popieram 05.06.12, 10:57
        twojabogini napisała:

        > Istnieją profesjonalne biura tłumaczeń. Część z nich jest naprawdę dobrej jakoś
        > ci (warto sprawdzić opinie w necie). Są droższe niż oferty z rynku nieprofesjon
        > alnego, ale też oferują jakość.

        trzeba było samemu zrobić mały research w necie, zgłosić się kilku firm o wycenę itp.
        tymczasem autorka sama dała ogłoszenie i wybrała ofertę.
        chciałam uprzejmie zauważyć, że dobry tłumacz najprawdopodobniej jest zazwyczaj zawalony robotą 24/7 i nie ma czasu przeglądać ogłoszeń osób prywatnych i na nie odpowiadać.

        > Choć z tym też rożnie bywa i trzeba uważać. Tłumacz przysięgły współpracujący z
        > instytucjami rządowymi przetłumaczył kiedyś "gods law" jako "prawo boże" (dla
        > nieznających niuansów prawniczego bełkotu - gods law należałoby przetłumaczyć j
        > ako siła wyższa). Normalnie mi szpilki spadły. Kasy pewnie wziął więcej niż ta
        > twoja doktorantka. A potem się dziwić, że zamiast dyrektyw implementujemy jakie
        > ś głupoty.
        o przysięgłych opinie są coraz gorsze, dotychczas nie wyrobiłam sobie papierów i na razie rezygnuję - kiedyś to był prestiż, dzisiaj to po prostu tłum dzieciaków po lingwistyce, dla których właśnie gods law to prawo boże, no bo jak inaczej:) kiedyś dostałam do korekty dokument, który w zasadzie musiałam w większości od nowa przetłumaczyć, myślałam na początku, że to wyszło z jakiegoś translatora, i jak zobaczyłam pieczątkę przysięgłego to dosłownie ręce i nogi mi z cichym szelestem opadły.
        • twojabogini Re: zdecydowanie popieram 05.06.12, 11:22
          He, he - fajnie, że ktoś jeszcze zna to niepowtarzalne "uczucie czytania tłumaczeń tłumaczy przysięgłych" :))))
      • spawacz.drewna Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 14:22
        Istnieją profesjonalne biura tłumaczeń. Część z nich jest naprawdę dobrej jakości (warto sprawdzić opinie w necie). Są droższe niż oferty z rynku nieprofesjonalnego, ale też oferują jakość.

        znam tylko jedna osobe (a spotkalem ich sporo w zyciu) ktora lepiej tlumaczy i mowi po angielsku niz anglicy - jest to moja ex hehe
        zreszta ja jestem zdania i nie tylko ja ze jak ktos nie zyl w kraju ktorego jezyka sie uczy to sie go nigdy nie nauczy a tylko wyszkoli jak to cos uzywac
    • alpepe Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 10:58
      taka dykteryjka sprzed kilkunastu lat. Anglia. Jedziemy samochodem na pole. Ja obok farmera, za nami siedzą inne osoby. Na półce przede mną czasopismo sadownicze. Przeglądam je, a farmer: Jak tak dłużej poczytasz, to będziesz wiedziała wszystko o sadownictwie. On się śmieje, ja się śmieje. Osoba z tyłu, kiedy już z auta wysiedliśmy: O czym rozmawialiście? On ci powiedział, że nie znasz angielskiego, prawda? Ja: ? -No tak, mówił, że nie znasz angielskiego. Ja: Nie, mówił, że będę wszystko wiedziała o sadownictwie, jak przeczytam to czasopismo. Osoba z tyłu mi nie uwierzyła, a słabo dziamała po angielsku, tylko yes i no.
      Może to twoja koleżanka nie zna tak świetnie języka. A zresztą, papiery oficjalne daje się przysięgłemu. Oni też robią błędy, ale możesz się z nimi sądzić.
      • kalllka Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 20:47
        ehh,zawsze sie mnie implementacja z sadownictwem ( bledow) kojarzyla

        'sila wyzsza' to jakby nie patrzec' palec bozy' nomenomen- jego_Boginiu:)
    • dusza8282 Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 13:27
      Juz odpowiadam Wam.Kolezanka nie miala czasu mi przetlumaczyc ale obiecala,ze przeczyta i poprawi bledy jak beda.No i sa.Wiec pytam byscie mi doradzili,co mam zrobic i jak sie zachowac wobec tej dziewczyny z doktoratem,co kase wziela i bledow narobiła?Pisma do urzedow jez.hiszpanski.
      • alpepe Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 15:56
        co do doktoratu, to on nie świadczy o znajomości języka. Kiedyś miałam zajęcia z doktor filologii, która była tak cienka językowo, że jej opiekun powiedział: Pani .... niech Pani to pisze po polsku. I tak się stało.
      • mocno.zdziwiona Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 16:56
        Reklamuj usługę. Ja też jestem tłumaczem hiszpańskiego, dodatkowo mieszkam w Hiszpanii i spotykam się czasem z absolwentami iberystyki, którzy ledwo dukają i robią podstawowe błędy (np. różnica między "ser" a "estar"). Jeśli tekst jest tragiczny i trzeba go robić od podstaw to wystąp o zwrot pieniędzy i daj do przetłumaczenia komu innemu.
    • mocno.zdziwiona Re: zapłata za zle wykonaną robotę 05.06.12, 13:29
      Jeżeli tłumaczenie rzeczywiście zawiera błędy to zwróć się do tłumacza z poleceniem korekty i z prośbą o rabat. A błędy może zawierać, znam absolwentki filologii, które mylą najprostsze słowa i pojęcia, o biegłości wypowiedzi ustnej w ogóle nie wspominając. I to absolwentki UW i UJ a nie prywatnych szkółek w Pciumiu Dolnym.
      Z drugiej strony upewnij się czy te błędy rzeczywiście tam są - może koleżanka nie zna branży albo nie ma na tyle biegłości językowej żeby to stwierdzić.
      Domyślam się dlaczego autorka nie zleciła tłumaczenia koleżance - czasem kumple robią to za darmo i powstaje niechciany "dług wdzięczności" albo po prostu nie mają czasu na drobnicę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja