niemonogamiczny
22.06.04, 16:35
Mężczyźni (i nie tylko) mają mocne implikacje do zdrady. Tłumaczy się ich
postępowanie chęcią rozsiewania genów...
Jednakże ostatnio kobiety coraz mocniej przeciw zdradzie protestują. Przez
miliony lat cicho siedziały, ale już nie muszą dłużej tego znosić. Nie godzą
się na zdradę i odbierają ją jako złamanie zaufania, jako powód do rozstania.
Fakt, że z wiekiem i wzrostem ogranczeń (dom, dzieci, samochody...)
radykalizm działania rośnie, to na poziomie ogólnym, makrospołecznym jest
coraz więcej rozwodów z powodu zdrady.
Tylko, czy jeśli coraz więcej kobiet stanowczo reaguje to czy nie oznacza to,
że z czasem sukces reprodukcyjny będzie udziałem głównie wiernych samców?