Co mam zrobić z lesbijką?

    • stokrotka_a Lepiej zastanów się... 06.06.12, 08:33
      co masz zrobić z heretykami. jest ich więcej, więc i problemów z nimi więcej.
    • king.james Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 09:34
      A czy orientacja seksualna w ogóle ma znaczenie przy przydzielaniu pokojów? Nie możesz przydzielić tak, jak gdybyś nie wiedziała ni chu o orientacji kogokolwiek?
      • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 09:46
        Nie, bo znamy swoje orientacje seksualne.
        • king.james Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:36
          A czytać umiesz? Wiem, że znacie, tylko czy musi mieć to znaczenie? Po co w ogóle rozpatrywać kwestie orientacji przy przydzielaniu pokojów?
          • hermina5 Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:43
            W ogóle nie rozpatrywać. To naprawdę niejednokrotnie pochlebianie sobie, z e osoba innej orientacji umieszczona w pokoju z nami, nagle namiętnie sie na nas rzuci, albo w wersji dyskretnej, będzie sie oblizywać i podgladać :P
            • king.james Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:51
              Otóż to.
    • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 09:46
      Maci tutaj wielką uciechę, bo w PL praktycznie homo i bi "nie ma" (w sensie nie ujawnili się) ale w krajach w których się ujawnili nie ja pierwsza natykam się na ten problem.
      www.shybi-guys.com/forum/index.php?showtopic=5583
      • six_a Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 09:54
        problem to chyba mają tylko ci, którzy nie odróżniają pracy od okresu godowego.
        aaaaaaaaaaaalcusz.
        • king.james Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:57
          :D
      • kitek_maly Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 09:56
        A jakie spojrzenie mają na to andaluzyjscy przyjaciele? Przecież jesteś taka otwarta i andaluzyjska, nie powinnaś więc mieć żadnego dylematu.

        PS. Jedziesz z dzieckiem?
      • princess_yo_yo Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:00
        przeczytalas chociaz co w tym linku napisano i z jakiej perspektywy? a moze udajesz ze nie rozumiesz ze to sie nijak ma do twojego wymyslonego problemu?
        • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:11
          Tak, przeczytałam. Czy perspektywa ma znaczenie? W tamtym watku problem ma żona biseksualisty z nocowaniem męża w pokoju, ale niżej pisał facet, którego żona tez by miała taki problem, bo facet ma na koncie zdradę, wiec żona ma ograniczone zaufanie. Nie ważne kto i zjakiego powodu nie chce spać z osobą o tej samej orientacji seksualnej. Ważne, że problem istnieje, a jego negowanie i wyśmiewanie w imię TOLERANCJI jest no cóż... niskie.
          • kora3 Chyba o odmiennie orientacji? 06.06.12, 10:18
            Bo o tej samej to raczej problemu nie widzę :)
          • princess_yo_yo Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:23
            serio nie widzisz roznicy? perspektywa zony ktora nie ma zaufania do meza (podpowiem, jakby dzielil pokoj z kobieta tez by miala problem) a perspektywa pracownika/cy ktory dzieli pokoj z kolezanka/kolega bo tak sie zlozylo?
            co to za firma? gdzie daja prace ludziom ktorzy maja podstawowe problemy z logika i wnioskowaniem? i na dodatek nie potrafia rozwiazac podzialu pokoi bez konsultacji z polskim forum?
            • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:27
              A może mąż tej dziewczyny, która nie chce spać z lesbijką ma właśnie taki problem? Moze babka tak naprawde jest bi i kiedyś była z kobietą ale się nie chwali? Ja nie wnikam DLACZEGO ta kobieta nie chce spac z lesbijką. Nie chce to nie i nie będę wypytywac. Ja też nie chcę i napisałam dlaczego nie, z resztą mam parę. To nie ma znaczenia jaka jest przyczyna, ważne jest to, że się zrobił z tego problem.
              • princess_yo_yo Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:33
                no to rozwiaz ten problem bo to twoja praca, podejmij decyzje madra albo glupia i wez za nia odpowiedzialnosc zamiast rozstrzasac problem lesbijek wiadomych i ukrytych, zadrosnych zon, mezow i innych wyimaginowanch konfirguracji.
                • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:44
                  ależ mnie nie obchodzi jaka jest przyczyna "odrzucenia" lesbijki. łażę po necie w poszukiwaniu rozwiązania i natykam się na rożne historie różnych ludzi, linkuję jako ciekawostkę wyłącznie.
              • six_a Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:45
                >A może mąż tej dziewczyny,

                a kogo to obchodzi przy rozdzielaniu pokoi?
                albo zamawiasz same dwójki i ci, którzy się nie podobierali dostają przydział przymusowy. albo uwzględniasz sympatie/antypatie (a nie ORIENTACJĘ, bo chyba reszta nie podobierała się wg orientacji tylko wg lubienia/nielubienia) i dla niedobranych bierzesz jedynki.
                • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:49
                  Tak, dziewczyny się podobierały same.
                  Jesli wezmę jedynki, muszę to porządnie uargumentować przy rozliczaniu, albo pozwolić jedynkowym dziewczynom dopłacić do pokojów. Mogę bez problemu zaproponowac to tej, ktora powiedziała NIE, ale co zrobić z lesbijką?
                  • kalllka Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 11:12
                    sue,
                    mam nadzieje, ze pracujac w korporacji sama potrafisz wyszukac link z domeny uk- gov. (odnosnik karty praw obywatelskich UE , segregacja )
                    i po przeczytaniu 'zamilknac po polsku'.
                    dzieki z gory
                    • sueellen Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 11:18
                      No i jak to rozwiąże zaistanialy problem Twoim zdaniem?
                      • stokrotka_a Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 11:21
                        sueellen napisała:

                        > No i jak to rozwiąże zaistanialy problem Twoim zdaniem?

                        Problem jest w twojej głowie. Pozbądź się uprzedzenia, to problem zniknie.
                        • sueellen Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 11:24
                          Acha, czyli nie ma problemu w głowie tej co nie chce spać z lesbijką tylko jest w mojej o nie chcę sie zamienić i rezygnować ze swojej pary?
                          • stokrotka_a Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 11:26
                            Nie napisałam tego. Problem jest nie tylko w twojej głowie, ale ty możesz go rozwiązać, ponieważ jesteś odpowiedzialna za organizację tego "spania" o i le dobrze zrozumiałam.
                          • hermina5 Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 11:40
                            >Acha, czyli nie ma problemu w głowie tej co nie chce spać z lesbijką

                            Przecież PONOĆ jej nie pytałaś dlaczego nie chce z tamtą spać? Nie pytałaś w ogóle o kwestie orientacyjne, co napisałaś powyżej
                            • sueellen Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 11:58
                              Nie pytałam, ale się domyślam. Innego wyraxnego powodu nie widzę. Konfliktu w pracy nie ma.
                          • kalllka Re: Co mam zrobić ze soba. 06.06.12, 12:14
                            z moich doswiadczen wynika, ze nie mogac uporac z tzw 'cudzym' problemem, najprosciej naradzic z przelozonym. jak wiesz angole cenia sobie wywazone dyskusje,
                            takze deputy powinien wystarczyc , jesli nie- wal executive.
      • marguy Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 14:06
        sueellen,
        no i wyszlo szydlo z worka!
        Pancia czuje sie lepsza, bo mieszka w Londynie i zajmuje stanowisko, ktore daje jej malutka wladze przydzielania noclegow.

        Zdziwilabys sie, dziewczyno, wiedzac ile z nas stuka spoza Polski o ktorej wiesz bardzo malo.
        To twoja zasciankowa mentalnosc stoi w miejscu i jak kazdy niezbyt intelektualnie sprawny osobnik sprowadzasz swiat do wlasnych zawezonych horyzontow.
        • kora3 No ten post tchna czymś takim :) 06.06.12, 21:28
          Swoją drogą troszkę się kłocił z logiką - skoro w Anglii to takie powszechne, ze homo otwarcie mówią o swej preferencji, to skąd u osoby tam mieszkającej takie hallo i konspiracja, ze wie o trzech :) Skoro to jawne, to raczej wszyscy wiedzą :)

          W Polsce, jako i w innych krajach (pewnie są bardziej i mniej tolerancyjne w temacie niż Polska) zależy zwykle od srodowiska, czy gej czy les mówi wprost o swej orientacji. W pewnych kregach odmienna orientacja to zupełnie nic zaskakującego, ani powód do plot, czy domysłow, w pewnych - lepiej sie nie zdradzać.
    • kora3 Wychodzisz z błednego załozenia Suellen 06.06.12, 10:07
      Mianowicie z takiego, ze jesli ty miałabyś obiekcje dzielić z nią pokój, to "kazdy tak ma". Byc moze Cię teraz zaskoczę, ale tak samo, jak nie kazdy gej leci na kazdego napotkanego faceta, nie kazdy hetero facet na kazdą napotkaną babkę i odwrotnie, tak i nie kazda lesbijka leci na kazdą kobietę. Miałąm w zyciu 3 znajome les i zadna nie była nachalna wobec zadnej kobiety oraz zadna nie narzucała się kobiecie nie wykazującej zainteresowania. Zdecydowanie prym w takich zachowaniach wiodą wobec kobiet hetero panowie, na drugim miejscu obstawiłabym hetero panie wobec panów:)

      Faktem jednak jest, ze nie byłoby fair przydzielać jakąs panią pani les do pary pokojowej, bo mozna trafić na kogoś z twym podejsciem, kto zrobi z tego hallo i obu stronom bedzie nieprzyjemnie. Ja bym na poczatku zaproponowała samodzielne dobranie się w pary pokojowe i już. Moze pani les ma bliską kolezankę w firmie, która wcale się nie boi zmolestowania przez nią ?:)
      Jesli to nie podziała trzeba pomysleć nad innym delikatnym rozwiazaniem.
      • sueellen Re: Wychodzisz z błednego załozenia Suellen 06.06.12, 11:12
        > Faktem jednak jest, ze nie byłoby fair przydzielać jakąs panią pani les do pary
        > pokojowej, bo mozna trafić na kogoś z twym podejsciem, kto zrobi z tego hallo
        > i obu stronom bedzie nieprzyjemnie. Ja bym na poczatku zaproponowała samodzieln
        > e dobranie się w pary pokojowe i już.

        No własnie o tym piszę. Lesbijka się nie sparowała, bo potecjalna wspołspaczka powiedziała NIE, a reszta kobiet ma pary.

        Moze pani les ma bliską kolezankę w firmi
        > e, która wcale się nie boi zmolestowania przez nią ?:)

        Nie wiem czy ma w firmie, nie ma na wyjeździe.

        > Jesli to nie podziała trzeba pomysleć nad innym delikatnym rozwiazaniem.

        no i właśnie o tym piszę.
        • kseniainc Re: Wychodzisz z błednego załozenia Suellen 06.06.12, 11:23
          ten wyjazd to ma być także integracja tak?I zabawa?Może zbyt poważnie podchodzicie wszystkie do sprawy.Wypisałabym wszystkie imiona, wrzuciła do "urny" i każda by sobie wylosowała drugą-problem wtedy?Jaki?;-p
          • kora3 A ja bym za tym nie była 06.06.12, 12:15
            z dwóch powodów:
            1. Taki wyjazd to ma być przyjemnośc jednak, a nie katorga, a zadna to przyjemnosc być w pokoju z kimś kogo się np. nie znosi (pomijam tu kwestię orientacji), bo wszak wskutek losowania mogłoby sie tak zdarzyć
            2. Jesli osoba, która wylosowałaby panią les narobiłaby cyrku, owej pani les miło by nie było.

            Uwazam, ze ta pani, która odmówiła bycia z nią w pokoju powinna sama się wytłumaczyć przed szefostwem z powodów, dla których nie chce. Niech ma odwagę powiedzieć:)
        • kora3 W zaistniałej sytuacji 06.06.12, 12:12
          proponuję wygospodarować pani jedynkę, albo zakwaterować ją w pokoju dwuosobowym samą. Jesli szefostwo zapyta o powód - podać prawdziwy, czyli jedyna osoba, która mogłaby byc z tą panią w pokoju być nie chce i niech ta pani się wytłumaczy - dlaczego, bo ostacznie to owa pani "bojąca sie" ma jakiś problem, a nie ta druga, nie?:)
          • sueellen Rozwiązało się 06.06.12, 12:18
            Już rowiązałam. NIe mówilam kto z kim nie chce i dlaczego, wysłałam dyrowi tylko wiadomosć n priv żeby zgodził się dwie jedynki bo same dwojki MOGĄ BYĆ konfliktogenne. Nie pytał, nie dociekał. Zgodził się i tyle.
            • kora3 No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 13:01
              oczywiscie, jesli nie jest zbyt osobiste

              Napisałaś, ze Ty czułabyś się niezrecznie dzieląc a tą panią pokój. Zaintyeresowało mnie całkiem na serio: dlaczego?

              Nie odbieraj pytania, jako złosliwe. Całkowicie rozumiem, ze człowiek może czuć się niezrecznie dzieląc pokój z kimkolwiek znajomym z najrózniejszych przyczyn. Np. ja nie zgodziłabym sie na takowe dzielenie z kimś kogo nie lubię, a jesli, to b. niechetnie. Przyczyny są w takim przypadku dosc oczywiste, ale zaintrygowało mnie, jakie sa w Twoim?

              Rozumiem, ze pani nikogo nie napastuje, a zatem co byłoby przyczyną niezrecznego samopoczucia? Sama swiadomośc, ze dzielisz pokój z kimś, kto może (bo wszak wcale nie musi) być Tobą nawet teoretycznie tylko zainteresowany seksualnie?

              Pytanie jest całkiem serio i naprawde nie odbieraj go źle. Po prostu mnie to zainteresowało, jako, ze miałam okazję szczególnie w młodości dzielić pokój na róznistych wyjazdach z róznistymi ludźmi, zwykle w szkole i na studiach - z chłopakami. I nie miałam takich oporów. Ale oczywiscie to zaden wyznacznik, tylko wydaje mi się, ze jesli na takim wyjeździe integracyjnym ludzie dowolnej płci i orientacji dzielą pokój, to raczej nikt nie biega nago z załozenia przy kazdym, czy takiż nie wychodzi spod prysznica, takze nago nawet jesli lubi, nie spi. Nie wiem na dobrą sprawe co to za róznica pokazać sie w pizamie (koszlu nocnej) kolezance hetero, kolezance les, czy koledze.
              • sueellen Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 14:36
                Napisałam już chyba z 5 razy, ale powtórze specjalnie dla Ciebie.
                czułabym się niezręcznie z dokladnie tego samego powodu dla którego czułabym się niezręcznie z totalnie aseksualnym dla mnie facetem.
                • kseniainc Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 14:45
                  Niezręcznie z koleżanką z pracy w pokoju hotelowym na wyjeździe firmowym?
                  Dziwna jesteś.Serio
                  Pod prysznic idąc nie zapomnij żelu do mycia zamiast mydła.....;-p
                  • kseniainc Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 14:47
                    aaaaaa zapomniałabym i nie otwieraj prońcie boziu lodówki-tam tez może się schować jakaś lesbijka;-p
                • kora3 Ale bez złości plisss:P 06.06.12, 16:16
                  Nie czytałam całego wątku - wiec nie znałąm odpowiedzi.

                  Dla mnie twa postawa dziwna, ale masz do niej prawo.
              • sueellen Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 15:14
                Sama swiadomośc, ze dzielisz pokój z kimś, kto może (bo wszak w
                > cale nie musi) być Tobą nawet teoretycznie tylko zainteresowany seksualnie?

                Dokładnie tak. Sypialnia, choćby w pokoju hotelowym to miejsce intymne, w którym powinno się czuć komfortowo i bezpiecznie. Wyjazd slużbowy już sam w sobie jest w jakimś stopniu stresogenny. Obce miejsce, z dala od domu, cały dzień na nogach. Nawet podczas zabawy ze wspołpracownikami trzeba sie jednak trzymać nieco na baczności żeby nie powiedzieć o jedno slowo za dużo, nie wypić o jednego drinka za dużo, nie powiedzieć zbyt sprośnego czy polityczni niepoprawnego żartu. Nie jest to jednak to samo co spotkanie z przyjaciółmi, czy wyjazd z rodziną gdzie mozna pokazać to gorsze oblicze, strzelić gafę, a i tak zostanie wybaczone. Do tego jesli dochodzi dzielenie z kimś pokoju to już wolałabym dzielić ten pokój z osobą najbardziej zaufaną z otoczenia pracowniczego, niż kolezanką z pracy o której mało wiem poza tym, że jest lesbijką.

                Nie wiem jakie ma przyzwyczajenia, czy jest nocnym stworzeniem, czy dziennym i czy nie będziemy sobie przeszkadzać. Pewnie chciałabym zadzwonic wieczorem do partnera i dziecka i sobie pogadać o dupie maryni i niekoniecznie mialabym ochotę aby ona tego słuchała. I nie wiem czy jak przypadkiem dowie się że "palę marychę" (nie twierdzę, że palę) to nie powtórzy tego na zebraniu jak to zrobił pewien pan na antenie calkiem niedawno pewnej prowadzącej program. Bo nie mam ochoty słuchać jak sobie płucze gardło, bo trzeba uważać, by przypadkiem nie pierdnąć pod kołdrą. A do tego dochodzi kolejny argument na nie, bo ona może (nie musi) na mnie lecieć i to też w jakimś stopniu dodatkowo stresuje.

                Po prostu mnie to za
                > interesowało, jako, ze miałam okazję szczególnie w młodości dzielić pokój na ró
                > znistych wyjazdach z róznistymi ludźmi, zwykle w szkole i na studiach - z chłop
                > akami. I nie miałam takich oporów.

                Ja też za czasów licealnych i studenckich spałam w rożnych dziwnych miejscach z różnymi ludźmi w różnych konfiguracjach i nie bylo problemu. Ale to były inni ludzi i inne czasy.

                Ni
                > e wiem na dobrą sprawe co to za róznica pokazać sie w pizamie (koszlu nocnej) k
                > olezance hetero, kolezance les, czy koledze.

                Zadna, poza tym że to wyjazd służbowy a nie impreza studencka. W piżamie nie wygląda sie dośc profesjonalnie

                Reasumując, po latach wyjazdów służbowych i spania w hotelach zrobilam się wygodna i nie mam ochoty na dzielenie sie pokojem z nikim innym, no chyba że z dobrą koleżanką.
                • kseniainc Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 15:19
                  całe życie w nieustającym stresie;-p Rozchorujesz się od tego.
                  A kiedy czas na wyluzowanie?Choć trochę dystansu nawet;-p
                • kora3 Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 16:25
                  sueellen napisała:
                  >
                  > Dokładnie tak. Sypialnia, choćby w pokoju hotelowym to miejsce intymne, w który
                  > m powinno się czuć komfortowo i bezpiecznie.


                  No owszem, ale bez przesadyzmu. Rózne sytuacje sie zdarzaj, a jesli sie nie jest ze tak powiem
                  "gwiazdą" wieczoru nalezy liczyć sie z niedogodnosciami typu np. kiepski widok z okna :)

                  Wyjazd slużbowy już sam w s
                  > obie jest w jakimś stopniu stresogenny.


                  Mozliwe, nie zauwazyłam :)


                  Obce miejsce, z dala od domu, cały dzie
                  > ń na nogach.


                  Dla mnie zwyczajna sprawa powiem ci.

                  . Nie jest to jednak to samo co spotkanie z przyjaciółmi, czy wyjazd z ro
                  > dziną gdzie mozna pokazać to gorsze oblicze, strzelić gafę, a i tak zostanie wy
                  > baczone.


                  A mówiłam, ze nalezy zachowywać zasady kultury w kazdym miejscu i gronie, to się nie bedzie musiało mieć na baczności?:)

                  Do tego jesli dochodzi dzielenie z kimś pokoju to już wolałabym dzieli
                  > ć ten pokój z osobą najbardziej zaufaną z otoczenia pracowniczego, niż kolezank
                  > ą z pracy o której mało wiem poza tym, że jest lesbijką.


                  Ale o innych zakładam równie mało wiesz, przynajmniej o niektórych. Jasne, ze podczas takiego wyjazdu fajniej dzielić pokój z kimś znajomym blizej, niż dalej, to oczywiste. Do tego lepiej z lubianym, ale sytuacje sa rózne.
                  >
                  > Nie wiem jakie ma przyzwyczajenia, czy jest nocnym stworzeniem, czy dziennym i
                  > czy nie będziemy sobie przeszkadzać.


                  Ok, ale dam głowe, ze to samo mozesz powiedzieć o innych kolezankach, z którymi dzielenia pokoju nie okresliłaś jako niezreczne:)

                  Pewnie chciałabym zadzwonic wieczorem do p
                  > artnera i dziecka i sobie pogadać o dupie maryni i niekoniecznie mialabym ochot
                  > ę aby ona tego słuchała. I nie wiem czy jak przypadkiem dowie się że "palę mary
                  > chę" (nie twierdzę, że palę) to nie powtórzy tego na zebraniu jak to zrobił pew
                  > ien pan na antenie calkiem niedawno pewnej prowadzącej program. Bo nie mam ocho
                  > ty słuchać jak sobie płucze gardło, bo trzeba uważać, by przypadkiem nie pierdn
                  > ąć pod kołdrą. A do tego dochodzi kolejny argument na nie, bo ona może (nie mus
                  > i) na mnie lecieć i to też w jakimś stopniu dodatkowo stresuje.


                  jak wyzej - zapewne tak samo masz z kazdą inną mniej znaną ci osobą z firmy :)
                  >
                  >
                  > Zadna, poza tym że to wyjazd służbowy a nie impreza studencka. W piżamie nie wy
                  > gląda sie dośc profesjonalnie


                  no owszem, ale wszak chodzi o nocleg w pokoju , a nie o wystąpienie na bankiecie. :) Gdyby dla wszystkich to było takie trudne, to wszyscy musielibyście spać w tych jedynkach :)
                  >
                  > Reasumując, po latach wyjazdów służbowych i spania w hotelach zrobilam się w
                  > ygodna
                  i nie mam ochoty na dzielenie sie pokojem z nikim innym, no chyba że
                  > z dobrą koleżanką.


                  No i ok. Ja mam podobnie - tylko, ze nadal nie wiem dlaczego ta kobita mało znana jest "niezsreczna" bardziej niż inne:)
                  >
                  • sueellen Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 17:35
                    bo oprócz tych wszystkich innych wad dzielenia pokoju ma dodatkową - preferencję seksualną, o której wiem i która dodatkowo powiększa tę niezręczność.
                    • kseniainc Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 17:46
                      No tak właśnie mówią, że głupota nie boli;-p
                    • kora3 Re: No i widzisz :) a ja mam pytanie jesli mogę 06.06.12, 18:42
                      szanuje Twój pogląd, ale nie podzielam :)
    • grassant Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:18
      umieść ją razem ze śniadą.
      • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:06
        Nie ma śniadej jest czarna i to czarna wlasnie taka nietolerancyjna i nie chce z nią spać :P
        • princess_yo_yo Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:28
          nalezy wiec wrzucic wszystkie imiona do kapelusza, po czym wybrac pary do pokoi losowo, zawsze ktos bedzie pokrzywdzony, ktos bedzie musial dzielic pokoj z lesbijka, czarna, eastern european itd. pasuje?
          • kseniainc Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:31
            pasuje;-) Nie wyjeżdzają chyba na 3 lata.Nie rozumiem podejścia zupełnie-więcej luzu;-pSztywniackie towarzystwo jakieś, to i problemy z organizacją, to i wyjazd do bani.Trudnych osób nie zadowoli;-p
    • przeciez.wiem Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 10:22
      To żart taki, prawda?
      • ciastko_z_kota Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:09
        przecież wiesz.
    • hermina5 Temat zaraz będzie na glównej, jak nic! 06.06.12, 10:40
      Szczerze? Możesz mieszkać w Londynie, ale w głowie to masz jak w najgorszym ukraińskim ( bo nawet nie polskim) grajdole ! Przepraszam, ale musiałam tak napisać, bo problem jest wyssany z brudnego palucha!

      Skąd w ogóle pomysł, ze ta dziewczyna-lesbijka ma zamiar się do Was przystawiać, co? Bo chyba tylko to może być problemem, prawda? Jedziecie na wyjazd integracyjny czy na seks? Moze od lat ma stała partnerkę? Co za bzdura!

      Piszesz, ze nic do niej nie masz. To dlaczego TY NIE WEZMIESZ z NIĄ DWOJKI?
      • sueellen Re: Temat zaraz będzie na glównej, jak nic! 06.06.12, 10:46
        Bo mam już swoją wspospaczke z którą się najlepiej dogaduję i nie chcę spać z tamtą. Co za różnica dlaczego nie?
        • stokrotka_a Re: Temat zaraz będzie na glównej, jak nic! 06.06.12, 10:51
          To doskonała okazja do pozbycia sie twojego uprzedzenia. Spędź noc z lesbijką w jednym pokoju i przekonaj się, że nie jest potworem. ;-)
          • sueellen Re: Temat zaraz będzie na glównej, jak nic! 06.06.12, 11:05
            Alez co mnie będziecie zmuszac do spania z jakąs tam babką w celach terapeutycznych. Taka terapia przymusowa moze wywołać traumę i jest niehumanitarna :P
            • stokrotka_a Re: Temat zaraz będzie na glównej, jak nic! 06.06.12, 11:23
              sueellen napisała:

              > Alez co mnie będziecie zmuszac do spania z jakąs tam babką w celach terapeutycz
              > nych. Taka terapia przymusowa moze wywołać traumę i jest niehumanitarna :P

              Nikt cię nie zmusza, ale gdybyś posłuchała dobrej rady, to rozwiązałabyś problem dla dobra zespołu. ;-) Dałabyś też dobry przykład swoim koleżankom z pracy. Pielęgnując swoje uprzedzenie, przyczyniasz się do tworzenia sytuacji kofliktowych.
              • sueellen Re: Temat zaraz będzie na glównej, jak nic! 06.06.12, 12:06
                eee tam, to wyjazd służbowy a nie obóz karny. Załatwiłam już dwie jedynki.
        • kseniainc Re: Temat zaraz będzie na glównej, jak nic! 06.06.12, 11:04
          dawaj-jaki to hotel?bierz dwójkę i ja się nie boję;-p Spokojnie mogę zostać z nią w pokoju-chyba ze ma wściekliznę i jest nie dzczepiona;-p
    • jowita771 Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:30
      Normalnie z kobietą w pokoju, orientacja nie ma tu nic do rzeczy.

      > Ja nie chcę,
      > choć do niej nic nie mam, ale czułabym sie bardzo niezręcznie dzieląc z nią po
      > kój.

      Zgodnie z tą pokrętną logiką, dzielenie pokoju z mężczyzną homoseksualnym nie powinno Ci przeszkadzać.
      • lady-z-gaga Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:44
        > Zgodnie z tą pokrętną logiką, dzielenie pokoju z mężczyzną homoseksualnym nie p
        > owinno Ci przeszkadzać.

        bingo :D
    • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:56
      Sprawa się rozwiązała. Góra dała mi pozwolenie na dwie jedynki. Uargumentowałam bardzo ogólnie, że parowanie wszystkich może być konfliktogenne. Zgodzili się bez szemrania. Lesbijce powiedziałam, że hotel dał nam dwie dwojki i dwie jedynki wiec wypadła jej jedynka. Jaka jest prawda wiemy tylko Czarna i ja :) no i Wy, ale Wy nikomu nie powiecie, prawda? :P
      • stokrotka_a Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:58
        Sprawa rozwiązana, ale problem w twojej głowie pozostał. Dziecinny problem. ;-)
      • six_a Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 11:59
        pamiętaj, że byłam pierwsza i zawsze najlepiej doradzam, jakby jakieś problemy z orientacją, to wal jak w dym;)
        • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 12:03
          Ok, z następnym nietypowym problem zwrócę się bezpośrednio do Ciebie :P
      • my_favourite_axe Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 16:29
        sueellen napisała:

        > Sprawa się rozwiązała. Góra dała mi pozwolenie na dwie jedynki. Uargumentowałam
        > bardzo ogólnie, że parowanie wszystkich może być konfliktogenne. Zgodzili się
        > bez szemrania. Lesbijce powiedziałam, że hotel dał nam dwie dwojki i dwie jedyn
        > ki wiec wypadła jej jedynka. Jaka jest prawda wiemy tylko Czarna i ja :) no i W
        > y, ale Wy nikomu nie powiecie, prawda? :P

        Fajną masz robotę, planowanie wyjazdu, siedzenie na forum i rozgryzanie przez 24 godziny szczegółów preferencji seksualnych współpracowników.
        • sueellen Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 17:36
          no i do tego jeszcze nieźle mi za to płacą. Żyć nie umierać :P
          • my_favourite_axe Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 17:40
            sueellen napisała:

            > no i do tego jeszcze nieźle mi za to płacą. Żyć nie umierać :P

            no nie wiem, taki trochę magiel zaściankowy, ale co kto lubi..
          • six_a Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 17:41
            a co to jest "dzieciem"?
            :)
            • swiete.jeze Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 18:58
              six_a napisała:

              > a co to jest "dzieciem"?
              > :)
              >

              Jakbyś była bardziej światowa, to byś wiedziała :]
      • swiete.jeze Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 18:59
        sueellen napisała:

        > Jaka jest prawda wiemy tylko Czarna i ja :) no i W
        > y, ale Wy nikomu nie powiecie, prawda? :P

        Jesteś pewna, że czarna wie? Przecież nawet jej nie spytałaś.
    • good_morning kolejny problem z....eee... andaluzji wziety 06.06.12, 12:01
      zwlaszcza, jesli rzecz dzieje sie w uk
      chyba, ze ja mieszkam w innym uk i nie zdazylam jeszcze zauwazyc
      p.s. gratisowa rada do autorki;
      twoje poglady nie pomoga ci w promocji bloga, chocbys nie wiem ile watkow zakladala i nie wiadomo jak dlugo je ciagnela. moze na onecie ;P
    • light_in_august Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 13:47
      Pff, to oczywiste, że musisz lesbijkę odizolować. Może umieść ją w piwnicy albo na strychu hotelu , albo w jakimś innym odosobnionym miejscu, żeby nie zagrażała normalnym ludziom i moralności publicznej.

      <sarkazm>
    • irmina_anastazja Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 18:27
      cholera, ja drugi rok dziele pokój ze współlokatorką-heteryczką, która wie o mojej orientacji i jakoś jej to nie przeszkadza. Chyba mam dziwną współlokatorkę... :p
      • my_favourite_axe Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 18:36
        irmina_anastazja napisała:

        > cholera, ja drugi rok dziele pokój ze współlokatorką-heteryczką, która wie o mo
        > jej orientacji i jakoś jej to nie przeszkadza. Chyba mam dziwną współlokatorkę.
        > .. :p


        o, widzisz sueleen - wywołałaś wilka z lasu :D
        uciekaj jeśli ci cnota miła!!
        • irmina_anastazja Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 18:42
          Nie smiej się ze mnie, właśnie zastanawiam się jak powiedzieć współlokatorce że jest dziwna i nie powinna chcieć ze mną dzielić pokoju...
    • 83kimi Re: Co mam zrobić z lesbijką? 06.06.12, 18:51
      Spałam kiedyś z lesbijką w jednym pokoju i nie był to dla mnie żaden problem. Nic mi się nie stało.
      Za to kumpela lesbijka opowiadała mi jak na wyjeździe służbowym zakwaterowali ją z nieznajomą dziewczyną, która bez skrępowania chodziła przy niej w samych majtkach, i moja kumpela nie czuła się z nim najlepiej. Też bym się nie czuła dobrze. A ta druga laska wcale nie była lesbijką, więc wiesz... zagrożenie może przyjść z każdej strony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja