jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne?

23.06.04, 09:22
wyobrazcie sobie: macie 30-40 lat, mieszkacie ze swoim chlopakiem/dziewczyna
bez slubu, jestescie juzustatkowana, powazna osoba

jak w takim wypadku mowicie oficjalnie o swoich ukochanych? np gdy w urzedzie
maja cos dla Was zalatwic i uprzedzacie urzednika, ze .... przyjdzie to za
Was zalatwic
albo na spotkaniu w firmie macie przedstawic swojego....

no wlasnie; kogo?? chlopaka/dziewczyne? konkubenta/konkubine?
mi zadne z tych okreslen sie nie podoba:-(
co w takich wypadkach mowicie??
    • lena_zienkiewicz Re: sąsiad? ;-) n/t 23.06.04, 09:23
    • lena_zienkiewicz Re:narzeczony!ładnie brzmi. n/t 23.06.04, 09:30
      • enaka Re:narzeczony!ładnie brzmi. n/t 23.06.04, 09:32
        brzmi ladnie, ale nie wchodzi w gre, bo narzeczony to ktos, z kim jestem
        zareczona, a ja mowie o tzw. "wolnym zwiazku", bez slubu czy zareczyn
        • lena_zienkiewicz Re:narzeczony!ładnie brzmi. n/t 23.06.04, 09:35
          jasne, ale nie musisz się z tego faktu tłumaczyć przed urzędnikami :-) tak wię,
          skoro "narzeczony" podoba ci się to używaj tego określenia i tyle.
          • j_u Re:narzeczony!ładnie brzmi. n/t 23.06.04, 16:56
            A jesli nie podoba mi sie takze "narzeczony"?
            • lena_zienkiewicz Re:to już twój problem n/t 23.06.04, 17:08
              • j_u Re:to już twój problem n/t 23.06.04, 17:11
                Nie tylko moj. Poza tym "narzeczony" to klamliwe i glupie okreslenie na
                konkubenta.
                • lena_zienkiewicz Re:to se nazywaj kochankiem j_u n/t 24.06.04, 11:29
                  • j_u Re:to se nazywaj kochankiem j_u n/t 24.06.04, 12:17
                    To tez klamliwe. Kochanek to fecat z ktorym sypiasz, okreslenie to nie
                    implikuje mieszkania razem i wspolnoty majatkowej.
                    • lena_zienkiewicz Re:to se nie znajduj takiego n/t 24.06.04, 12:58
                      • j_u Re:to se nie znajduj takiego n/t 25.06.04, 00:14
                        Jakiego mam se nie znajdowac???
                        • lena_zienkiewicz Re:żadnego n/t 25.06.04, 08:45
                          to unikniesz rozważania na temat-tak mi się nie podoba
                          • j_u Re:żadnego n/t 25.06.04, 08:51
                            Dziwne rozumowanie. Mam zatem nie jesc, zeby nie musiec zastanawiac sie, co mam
                            ochote dzis skonsumowac na obiad?
                            • lena_zienkiewicz Re:żebyś nie musiała dyskutować 25.06.04, 08:54
                              • j_u Re:żebyś nie musiała dyskutować 25.06.04, 08:55
                                A dlaczego zakladasz, ze dyskusja i rozwazanie roznych mozliwych rozwiazan dla
                                problemow to cos przykrego, zlego lub meczacego?
                                • lena_zienkiewicz Re:dla mnie cholernie męczące..................... 25.06.04, 08:57
                                  .......dyskutować z kimś, komu nic się nie podoba.
                                  • j_u Re:dla mnie cholernie męczące.................... 25.06.04, 08:58
                                    Nie nic, tylko nieprecyzyjne okreslenia.
                                    • lena_zienkiewicz Re:dla mnie cholernie męczące.................... 25.06.04, 09:02
                                      czyli która z odpowiedzi jest dla ciebie precyzyjna?
                                      • j_u Re:dla mnie cholernie męczące.................... 25.06.04, 09:04
                                        W najwiekszym stopniu - partner, ale nasz jezyk wlasciwie chyba nie ma w pelni
                                        precyzyjnego okreslenia nie nacechowanego negatywnie na ten rodzaj ludzkiej
                                        koegzystencji.
                                        • lena_zienkiewicz Re:dla mnie cholernie męczące.................... 25.06.04, 09:23
                                          nasz jezyk wlasciwie chyba nie ma w pelni
                                          > precyzyjnego okreslenia nie nacechowanego negatywnie na ten rodzaj ludzkiej
                                          > koegzystencji.

                                          Hehe, racja.
                                          • j_u Re:dla mnie cholernie męczące.................... 25.06.04, 09:50
                                            No to co sie dziwisz, ze jestem w tej kwestii ciagle nieusatysfakcjonowana :)
                                            • lena_zienkiewicz Re:dla mnie cholernie męczące.................... 25.06.04, 09:53
                                              no bo pomimo twojego nieusatysfakcjonowania musisz jakiegoś wyboru dokonać i
                                              tyle ;-)
                                              • j_u Re:dla mnie cholernie męczące.................... 25.06.04, 09:56
                                                Dokonalam, i tyle :)
      • lukrecja8 Re:narzeczony!ładnie brzmi. n/t 23.06.04, 13:22
        tak, tak, mi sie bardzo podoba: narzeczony. jak mój mąż był moim narzeczonym to
        z wielką przyjemnością wszędzie wyrażałam sie o nim per narzeczony! :)
        niestety nie trwało to długo ;( mąż to takie banalne :))
        -A jak pan sądzi, co oznacza św. Szymon Słupnik jako symbol? Ten jego słup?
        Facet wciąż zajęty tym swoim słupem? Przecież to jasne! Studiował pan chyba
        Freuda, nie?
        Boris Vian
    • indiaaa Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 23.06.04, 09:36
      proponuje po prostu "partner"
      • j_u Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 23.06.04, 16:58
        Wlasnie tak mowie, ale sa sytuacje, w ktorych takie okreslenie moze pozostawiac
        niejasnosci (partner w interesach?). "Konkubent" - to slowo ma zly oddzwiek
        spoleczny. W zasadzie chyba nie ma dobrego rozwiazania.
    • Gość: Zawodowiec sympatia, lub towarzyszka zycia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 10:00
    • tralalumpek Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 23.06.04, 10:16
      w wieku 30-40 lat to juz raczej ani chlopak dziewczyna, ani sympatia .....
      najprosciej jest chyba nazwac "ta druga osobe" - partner
      oficjalnie jest to konkubent
      troche takim smiesznym dla mnie jest nazywanie kogos przyjaciel, przyjaciolka
    • kamcia_79 Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 23.06.04, 13:15
      Ja w sytuacji, kiedy wiem ze nikt nie jest w stanie tego zweryfikowac czyli np
      w urzędzie, u lekarza itp mówie: mąż, a jesli go komus przedstawiam to uzywam
      okreslenia: niemąż
      • agnie_szka9 Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 23.06.04, 13:17
        dobre :-))) niemąż :-))) uśmiałam się
    • nonloso Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 23.06.04, 18:15
      najlepszy przyjaciel
    • camerthon Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 23.06.04, 18:18
      Po prostu Przyjaciel. I w nosie mam czy ktos wnika jaki to konkretnie stopien
      przyjacielstwa.
    • mijaczek nawleczony? n/txt 23.06.04, 18:25

    • byhanya moj ukochany 23.06.04, 18:46
      moj kochany albo mniej oficjalnie moj luby
    • undyna Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 24.06.04, 10:52
      ...ja mówiłam żartobliwie: "mój chłopak przyjdzie tu i ...", a co 30cha nie
      może mieć chłopaka:)), moja Ciocia ma ok. 60tki i jej chłpak też, mówi o nim
      mój narzeczony, chciaż od lat są razem i nie zamierzają się pobrać:)
      • Gość: radek Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 11:06
        My się oficjalnie przedstawiamy przyjaciel/przyjaciółka albo po imieniu lub
        imieniu i nazwisku bez określania powiązań.

        Czasem żartobliwie współlokator/współlokatorka.
        Bardziej odjazdowo (tylko wśród znajomych) kochanek/kochanka.

        W banku i urzędach (mamy wzajemne upoważnienia) przedstawiamy się
        pełnomocnik/pełnomocniczka.

        Nigdy nie przedstawiamy się chłopak/dziewczyna, bo to wg nas brzmii infantylnie.
        Ani narzeczony lub mąż, bo po co kłamać.
        Nie używamy tez określeń mój mężczyzna/moja kobieta bo brzmii to jakoś
        przedmiotowo.
        • undyna Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 24.06.04, 11:31
          mój chłopak i moja dziewczyna ,est okresleniem infantylnym, wtedy kiedy się to
          mówi w sposób infantylny, można to tak powiedzieć, że jest to śmieszne, zabawne
          i z poczuciem humoru:))
          • Gość: radek Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 11:56
            Wg mnie określenie 30 letniego mężczyzny chłopakiem zawsze brzmii infantylnie.
            • undyna Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? 24.06.04, 12:22
              w porządku, zdarza się
              • Gość: max Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? IP: *.pilzno.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 16:31
                poprostu ,,moj facet,,moja kobieta,,:)
    • Gość: mandaryna Re: jak nazywacie oficjalnie chlopaka/dziewczyne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 16:39
      domownik.........
Pełna wersja