enaka
23.06.04, 09:22
wyobrazcie sobie: macie 30-40 lat, mieszkacie ze swoim chlopakiem/dziewczyna
bez slubu, jestescie juzustatkowana, powazna osoba
jak w takim wypadku mowicie oficjalnie o swoich ukochanych? np gdy w urzedzie
maja cos dla Was zalatwic i uprzedzacie urzednika, ze .... przyjdzie to za
Was zalatwic
albo na spotkaniu w firmie macie przedstawic swojego....
no wlasnie; kogo?? chlopaka/dziewczyne? konkubenta/konkubine?
mi zadne z tych okreslen sie nie podoba:-(
co w takich wypadkach mowicie??