stephanie.plum
12.06.12, 14:54
koleżanka wyznała mi jak w tytule wątku tego. No okradła przyjaciółkę. Spokojnie: reputacja złodziejki, proces karny ani pobyt w więzieniu jej nie grożą. :) Przyjaciółka wcześniej jej nie okradła, ani w żaden poważny sposób nie skrzywdziła. Zwyczajnie - ta koleżanka miała ochotę na coś, co znalazła w mieszkaniu swojej przyjaciółki pod jej nieobecność, o owa rzecz nie była w żaden sposób zabezpieczona przed kradzieżą. Niczego nie ma na swoje usprawiedliwienie, bo dwóch lampek czerwonego wina za takowe uznać nie można :)
Możecie na mnie rzucić gromami, ale nie rzuciłam ja na nią. Raz się żyje :)