kruvka5
15.06.12, 21:45
Mam koleżankę. Z wyglądu bardzo przeciętna szara myszka. Całkowicie niewyzywająca. Uważana przez kobiety za średnio atrakcyjną, mało efektowna. Na mężczyznach robi jednak piorunujące wrażenie, nie raz byłam świadkiem jak faceci dostawali małpiego rozumu. Z kumpelami omawiałyśmy ostatnio jej przypadek i starałyśmy się rozgryźć w czym rzecz, bo dziewczę przeciętne do bólu. Przyglądając się jej na spotkaniach towarzyskich doszłam do wniosku, że ona ma w sobie jakąś niezwykłą zmysłowość, w ruchach, sposobie mówienia. Nie wiem czy do końca nieświadomą.
Czy tu chodzi o feromony?Czy to jest to słynne "coś"?