okruszek_a
21.06.12, 22:04
Ona 30 lat, jedno dziecko 4 letnie, rozwódka, mieszkanie na kredyt, skromna urzędniczka, w miarę ładna.
On 61 lat, rozwodnik, bezdzietny, na stanowisku, zarabiający kilkukrotność jej pensji, dysponujący domem, w którym chętnie widziałby ją i dziecko, średnio atrakcyjny fizycznie.
Czy każdy w tym wypadku pomyśli, że ona poleciała na kasę, łatwiejsze życie u jego boku?
Czy niemożliwym jest zakochanie się w facecie sporo starszym, który imponuje doświadczeniem, zaradnością, opiekuńczością?