lubicie sie kims opiekowac?

26.06.12, 17:52
Bo ja bardzo. Taka ze mnie mama kwoka. Dzieci juz dorosle opedzaja sie czesto od nadmiernej troski. Maz nie powiem, lubi jak go dopieszczac :). Taka moja babska natura. Chyba juz tak mi zostanie. Zreszta nie pora zmieniac swoich przyzwyczajen.
    • samuela_vimes Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 18:02
      nie, ale będę musiała się tego nauczyć jak dziecia zniosę. Mam nadzieje, że przylezie to to instynktownie.
      • samuela_vimes Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 18:18
        hyh i opieka wobec dziecia, bo niemąż sprawny człowiek i dwie rączki posiada jeszcze :-)
      • cocochanel1234 Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 19:08
        co za bełkot. Widzę ciąża zabiera zabiera część szarych komórek
        • samuela_vimes Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 19:12
          możesz łaskawie uzasadnić?
    • kbjsht Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 18:16
      no niestety nie podzielam Twego zachowania;)
    • wicehrabia.julian Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 19:16
      zielony-chic napisała:

      > Dzieci juz dorosle opedzaja sie czesto o
      > d nadmiernej troski.

      to powinno się leczyć, zajmij się czymś pożytecznym
    • 83kimi Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 20:31
      zielony-chic napisała:

      > Bo ja bardzo. Taka ze mnie mama kwoka. Dzieci juz dorosle opedzaja sie czesto o
      > d nadmiernej troski. Maz nie powiem, lubi jak go dopieszczac :).

      Współczuję Twoim dzieciom.
      • vandikia Re: lubicie sie kims opiekowac? 27.06.12, 14:46
        bez przesady, współczuć to można dzieciom, których matki mają je centralnie w.. gdzieś.
        można współczuć dzieciom, które nigdy nie uświadczyły matczynego ciepła i troski, lub które wychowywały się w patologicznej rodzinie

        jeden lubi czuć się zaopiekowany inny nie, jeden lubi się opiekować kimś, inny nie ale współczuć nie ma tutaj czego, bo żadna krzywda się nikomu nie dzieje
    • berta-death Re: lubicie sie kims opiekowac? 26.06.12, 20:57
      Nie cierpię, za leniwa jestem na to. Wszyscy moi podopieczni muszą być samowystarczalni. A jak masz nadmiar instynktów opiekuńczych to pomyśl o zostaniu rodzicem zastępczym, zaangażuj się w wolontariat w jakiejś świetlicy środowiskowej, albo poopiekuj się bezdomnymi zwierzakami. Tylko nie dręcz dorosłych dzieci i męża.
      • vandikia Re: lubicie sie kims opiekowac? 27.06.12, 14:48
        "mąż lubi jak go dopieszczać" - to się nie kwalifikuje pod dręczenie
    • leniwy_pierog Re: lubicie sie kims opiekowac? 27.06.12, 14:43
      Tylko małymi zwierzątkami:)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: lubicie sie kims opiekowac? 27.06.12, 14:57

      > Bo ja bardzo. Taka ze mnie mama kwoka. Dzieci juz dorosle opedzaja sie czesto o
      > d nadmiernej troski. Maz nie powiem, lubi jak go dopieszczac :). Taka moja babs
      > ka natura. Chyba juz tak mi zostanie. Zreszta nie pora zmieniac swoich przyzwyc
      > zajen.

      Pewnie że nie pora. Oczywiście trzeba z umiarem, ale jak i ty jesteś zadowolona i bliscy, to wszystko ok.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: lubicie sie kims opiekowac? 27.06.12, 15:03
      ja lubię gotować dla innych, dla samego siebie nigdy mi się za bardzo nie chciało :)

      w sumie z tym gotowaniem to dopiero się rozkręcam, ale całkiem dobrze mi to idzie, a najważniejsze, że sprawia mi to przyjemność :)

      dziś barszcz ukraiński jakby ktoś reflektował ;)
    • stephanie.plum Re: lubicie sie kims opiekowac? 28.06.12, 00:12
      ja lubię, wyżywam się na psie, kocie, ogródku oraz dziadkach.
      okazjonalnie na nieletnich bratankach.

      mąż się nie daje!
      :~)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja