kibic.zalogowany
27.06.12, 14:56
...mając cały koszyk zakupów i gdy za nimi stoi w kolejce kilka osób usłyszą jaką kwotę mają w kasie zapłacić, to dopiero wtedy zapala im się czerwona lampka i zaczyna się...
- impuls idzie do "mózgu" i informacją, że trzeba spojrzeć na rękę czy w niej znajduje się portfel,
- ręka jest pusta a więc kolejny impuls, że widocznie musi być gdzieś indziej,
- po ok. 3 sekundach zaczyna się ruch w kierunku kieszeni, chociaź wiadomo że żadna kobieta portfela w kieszeni nie nosi,
- i tu zonk! w kieszeni zużyte chusteczki higieniczne, ale oczywiście trzeba taką wyjąć z kieszeni i ją zobaczyć czy czasem to ona nie jest portfelem, równocześnie pokazując ją innym oczekującym w kolejce,
- po kolejnych 4 sekundach zaczyna tlić się myśl, że portfel może być w torebce (hmmm... w torebce?? dziwne...)
- nastepnie ściąga się torebkę, kładzie na ladę i zaczyna się walka z zepsutym zamkiem,
- po jakiś 10 sekundach i udanym otwarciu bębna losującego, zaczyna się losowanie w przegrodach i bocznych kieszeniach,
- oczywiście na ladę trzeba wyłożyć: notes, parasol, kosmetyczkę itp., aż wreszcie na dnie znajduje wymarzony portfel!!!
- pani ekspedientka prosi o 97,46 ale oczywiście taka przykładowa klyentka rzucając setkę na ladę musi zaznaczyć, że znajdzie 7,46 i rozpoczyna się szukanie i liczenie żółtych co trwa kolejne 13 sekund!
- rzecz jasna kończy się niepowodzeniem i końcówki nie udaje się znależć, a więc wpada na genialny pomysł, że zapłaci kartą bo akurat dzisiaj mija termin transakcji bezgotówkowej, dzięki której w inteligo co miesiąc nie płaci za obsługę konta,
- oczywiście zaczyna się szukanie karty, łapanie za terminal chociaż to karta debetowa itp. itd...
można jeszcze by dalej ciągnąć historię, ale zlituję się i zadam jedno zasadnicze pytanie!
dlaczego podchodząc do kasy nie jesteście przygotowane do płacenia z kasą w ręku, tylko wasze umysły są na poziomie autystycznego dziecka?????