rola kobiety wzyciu mezczyzny;)

28.06.12, 10:07
no czytam sasiedni watek, na ktorym anna nie karenina ubolewa nad tym ze znalezc faceta zadbanego zaradnego itp itd nie umie i tak mnie naszlo by stwierdzic ze przeciez za tym jak ci faceci wygladaja w duzej mierze odpowiadaja kobiety. A to mama, a to siostra, a to przyjaciolka, zona czy kochanka. A Anna by chciala bez pracy od razu owoce zbierac. Facet z natury to len i wieczny chlopiec, portek se taki czasem nie podciagnie a co dopiero mowic o nalozeniu zelu na wlosy o manicure i pedicure nie wspomne. Wiec czego tu wymagac? Trza wziac sobie naturszczyka i z uporem ciosac, ciosac, ciosac;)No ale zawsze jest ryzyko ze taki naturszczyk po latach zmudnej pracy swojej kobiety nad jego image znajdzie sie w kregu zainteresowania takiej leniwej anny np co to by chciala kolacze od razu bez pracy... No i co wtedy?
Zapraszam do dyskusji;)
    • kora3 szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda czasu 28.06.12, 10:14
      byłoby, zeby tak ciosać:) Mam swoje kryteria wstepne, z których nie zejdę i już. Wyzelowanych gosci z tendencją do metroseksualnosci nie lubię (nie w sensie ludzi, tylko nie podobają mi się, jako mezczyźni), ale facet ma być zadbany.
      • simply_z Re: szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda cza 28.06.12, 10:16
        chcesz powiedziec Amando ,ze doroslego czlowieka trzeba uczyc nawet dbania o higiene i o porzadny stroj? O.o
        a potem kobiety dziwia sie z,e otaczaja ich maminsynki..
        • amanda-lear Re: szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda cza 28.06.12, 10:22
          nie dalej jak na tym wlasnie forum przeczytalam opinie ze faceci rozwijaja sie do 5 roku zycia a pozniej juz tylko rosna, najpierw wzdluz a potem wszerz;)
          • raduch Re: szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda cza 28.06.12, 10:29
            Słyszałem wersję, że do trzeciego, więc doceniam uprzejmość. ;) Z tym leniem co to sam nie naciągnie portek to chyba jednak ostro przerysowałaś. Jeśli nic nie robi to ciosanie próżny trud, bo i tak niczego sie nie nauczy? Rola kobiety jest np taka, że kiedy pytam jak wyglądam to znaczy konkretnie to co znaczy. I jak ostatnio usłyszałem od żony "ale koszulę to zmień na tę w paski, bo w białej wyglądasz jak kelner" to się nie obraziłem a podziękowałem i po prostu przebrałem.
            • amanda-lear Re: szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda cza 28.06.12, 10:42
              raduch napisał:

              > Słyszałem wersję, że do trzeciego, więc doceniam uprzejmość. ;)

              Cala przyjemnosc po mojej stronie;)

              Z tym leniem co to sam nie naciągnie portek to chyba jednak ostro przerysowałaś.

              Lubie gruba kreske;)

              Jeśli nic nie robi to ciosanie próżny trud, bo i tak niczego sie nie nauczy?

              To zalezy na jakim etapie rozwoju dany osobnik jest...Mlodego faceta, ktoremu na kobiecie zalezy mozna paru sztuczek nauczyc;)

              Rola kobiety jest np taka, że kiedy pytam jak wyglądam to znaczy konkretnie to co znaczy. I ja
              > k ostatnio usłyszałem od żony "ale koszulę to zmień na tę w paski, bo w białej
              > wyglądasz jak kelner" to się nie obraziłem a podziękowałem i po prostu przebrał
              > em.

              gratuluje zony...i dystansu do samego siebie:)
              • raduch Re: szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda cza 28.06.12, 11:12
                Najgorsze, że możesz mieć rację. To ja się rozejrzę za jakimś uniwersytetem trzeciego wieku.
      • amanda-lear Re: szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda cza 28.06.12, 10:19
        kora3 napisała:

        > byłoby, zeby tak ciosać:) Mam swoje kryteria wstepne, z których nie zejdę i już
        > . Wyzelowanych gosci z tendencją do metroseksualnosci nie lubię (nie w sensie l
        > udzi, tylko nie podobają mi się, jako mezczyźni), ale facet ma być zadbany.

        Korcia w pewnym wieku juz szkoda czasu na ciosanie...i ja to w pelni rozumiem;)
        Poza tym zawsze jest nadzieja ze na rynku wtornym ociosanych egzemplarzy wiecej jest...Sama swego czasu takiego ociosanego puscilam w drugi obieg;)
        • kora3 Ale ja tak miłam od zawsze :) nt 28.06.12, 10:36

      • samuela_vimes Re: szczerze - to mnie na naturszczyka szkoda cza 28.06.12, 11:03
        chciałam coś napisać, ale przeczytałam twój komentarz i doszłam do wniosku, że się podpisze. Nie wyobrażam sobie kogoś zmieniać i ustawiać na swoją modłę.
    • six_a Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:19
      >i tak mnie naszlo by stwierdzic ze przeciez za tym jak ci faceci wygladaja w duzej mierze odpowiadaja kobiety

      nieno, jasne, kobiety w ogóle odpowiadają za wszystko, absolutnie wszystko.

      >Facet z natury to len i wieczny chlopiec, portek se taki czasem nie podciagnie a co dopiero mowic o nalozeniu zelu na wlosy o manicure i pedicure nie wspomne. Wiec czego tu wymagac?

      sorry, ale to jest żałosne. miałaś takiego ojca czy mężów/partnerów?
      • mariuszg2 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:25
        > sorry, ale to jest żałosne. miałaś takiego ojca czy mężów/partnerów?

        oj tam oj tam wojowniczko niesforna... Pani chce pogadać a nie tam zaraz ojcowie, mężowie, koachnakowie....:*
        • six_a Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:27
          nie muv, że też nie umiesz sam gaci podciągnąć bez pomocy pani matki aka żona?
          • mariuszg2 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:36
            mantki umne..gorzej z podtarciem tyłka...:p brzuch ogranicza mi ruchy a w opiece spoleczny som same panowie... a nie chce zeby mi pan do tylka zagladal (jesteś juz po śniadaniu mam nadziej)
            • six_a Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:38
              niestety, jem kabanosa i popijam sokiem ananasowym. ale nie takie rzeczy czytałam, więc spoko.
              nie cofnę.
              • mariuszg2 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:42
                a spróbuj zagryźć śledziem marynowanym z białą czekoladą (?)
                • senseiek Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 30.06.12, 05:40
                  > a spróbuj zagryźć śledziem marynowanym z białą czekoladą (?)

                  mowi sie bialom czekoladom.. no kuzwa polskiego sie nie uczylo na polaku?? :)
          • senseiek sixa!gacie spadly!Choc tu pomoz biednemu misiowi.. 30.06.12, 05:38
            > nie muv, że też nie umiesz sam gaci podciągnąć bez pomocy pani matki aka żona?

            sixa! gacie mi spadly! Choc tu pomoz biednemu misiowi.. :)

            ps. Ale najpierw zajmij sie nim, tak jak to Ty potrafisz najlepiej.. ;)
      • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:28
        a po co Sisia te wycieczki personalne? to dyskusja a nie analiza mojego zycia wewnetrznego. Przyjelam pewne zalozenie i zaprosilam do wyrazenia swoich opinii. Kto jak kto ale tak wytrawna forumowiczka jak Ty myslalam ze zlapie o co mi chodzi;)
        • six_a Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:36
          >Przyjelam pewne zalozenie
          czy ja mówię do ciebie mendziu, żebyś zwracała się do mnie per sisia? to raz.
          dwa: pytam skąd wzięłaś to założenie. bo jeśli nie z obserwacji, to co chcesz osiągnąć tym wątkiem?

          chciałaś wyprodukować podpuchę na poziomie kombinerek z objawieniami w rodzaju: wszystkie polki dają dużo i chętnie obcokrajowcom?

          no to brawo.
          • mariuszg2 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:41
            Nie chcę byuć kontrowersyjny ale podoba misie Pani Sixo...jeśli mogę oczywiście wtrącić.... i nie ma tu lizusostwa...serio... Aj min it..
          • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:19
            six_a napisała:
            > czy ja mówię do ciebie mendziu, żebyś zwracała się do mnie per sisia? to raz.

            Ojojoj, bardzo uczulona jestes na swoim punkcie, chcesz o tym pogadac?;)

            > dwa: pytam skąd wzięłaś to założenie. bo jeśli nie z obserwacji, to co chcesz o
            > siągnąć tym wątkiem?

            Obserwacje mozna prowadzic w skali mikro badz makro...
            >
            > chciałaś wyprodukować podpuchę na poziomie kombinerek z objawieniami w rodzaju:
            > wszystkie polki dają dużo i chętnie obcokrajowcom?

            Podpuchy kombinerek na mnie nie dzialaja z tej prostej przyczny, ze jestem odporna na podpuche:)
            >
            • six_a Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:26
              > Ojojoj, bardzo uczulona jestes na swoim punkcie, chcesz o tym pogadac?;)
              nie jestem PRZEczulona. używaj nicków tak, jak są pisane, albo używaj, jak chcesz, ale wtedy nie czepiaj się, że ktoś sobie używa personalnie. bo to ten sam rodzaj jazdy.

              > ze jestem odporna na podpuche:)
              nudna jesteś przede wszystkim z tymi stereotypami i z ustawianiem siebie w roli dumnej treserki, która łaskawie puściła poprzedniego pana w obieg.

              ciekawa jestem, jak byś się poczuła, jakby to ciebie facet wysłał do łazienki po przyjściu z pracy, żebyś se zęby i ręce umyła, a następnie wysłał cię do kuchni dajmy na to, bo sama mogłabyś nie trafić. i to wszystko w obecności osób trzecich, żeby było jeszcze bardziej fajowo.

              żal peel lub trol peel.
              możesz sobie wybrać.
              • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:54
                Zacznijmy od tego, ze Ty mnie zaatakowalas a nie odwrotnie, to raz.
                Dwa Twoje atakowanie wszystkich tonem przesmiewcy tez moze sie znudzic, chociaz nie mam Ci tego za zle, widocznie to lubisz.
                Trzy, czytaj ze zrozumieniem to co ktos pisze. To nie ja kazalam panu isc sie umyc, ale bylam swiadkiem danej sytuacji, drobna roznica, ktorej jednak nie dostrzeglas w ferrworze tego by komus(w tym wypadku mi) dowalic.
                A cztery atakuj wtedy gdy inni Ciebie atakuja, a nie dla taniej rozrywki.
                I to by bylo na tyle...
                • six_a Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 12:01
                  zaatakowałam cię, bo podałam możliwe źródła obserwacji? co ty pleciesz w ogóle? i to ja jestem niby ta PRZEczulona?

                  > ale bylam swiadkiem danej sytuacji, drobna roznica, ktorej jednak nie dostrzeglas w ferrworze
                  ależ dostrzegłam, dostrzegłam także twoją wyraźną aprobatę dla takiego właśnie "porządku".

                  >a nie dla taniej rozrywki. I to by bylo na tyle...
                  tanią rozrywkę usiłujesz zrobić z tematu, który zapodałaś. tanią, pustą i szkodliwą.

                  eot
                  • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 12:04
                    No niestety stwierdzam autorytarnie, ze nie dostrzegasz ironii, o ile jej sama nie stosujesz wobec innych. I mozesz naslac na mnie inkwizycje za moja herezje;)
                    • six_a Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 12:10
                      >stwierdzam autorytarnie
                      AUTORYTATYWNIE

                      sorej:)
          • senseiek Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 30.06.12, 05:42
            > chciałaś wyprodukować podpuchę na poziomie kombinerek z objawieniami w rodzaju:
            > wszystkie polki dają dużo i chętnie obcokrajowcom?

            sisia, pomyrdalo Ci sie od moich drinow.. to texty tego drugiego krypto-geja..
    • mariuszg2 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:22
      dobrze czeba "ciosac ciosac ciosac" czonek (trzonek)...aż wióry polecą ... inaczej rola kobiety w życiu mężczyzny sprowadzi się do służącej na bankiecie życia samca.
    • a_nonima Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:22
      Aleś wymyśliła.
      • mariuszg2 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:26
        ciśnienie rośnie atmosferyczne
      • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:35
        myslenie to moja specjalnosc ponoc;)
    • highly.sceptical Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:25
      > Facet z natury to len i wieczny chlopiec, portek se taki czasem nie podciagnie a co dopiero
      > mowic o nalozeniu zelu na wlosy o manicure i pedicure nie wspomne.

      Twoich zdolności w kierunku uogólniania nie powstydziłby się sam sir Izaak Newton PRS. A tak już poza konkursem: czemu właściwe akurat smalec na głowie miałby być wyznacznikiem elegancji?
      • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:32
        No patrzylam wczora z wieczora na Ronaldo;)
        Wiec w niektorych kregach z pewnoscia jest;)
        A tak w ogole to dobrze jest byc w czyms dobrym;)
        • highly.sceptical Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:43
          > No patrzylam wczora z wieczora na Ronaldo;)
          > Wiec w niektorych kregach z pewnoscia jest;)

          Aha, w tych kręgach... tak, w kręgach, o których mówisz, rzeczywiście natłuszczanie włosia jest przyjęte i uważane za normę. Rzecz w tym, że ów piłkarz Ronaldo wygląda niestety jak wiejsko-dyskotekowy piękniś, taki najładniejszy chłopak w całym powiecie, który wylawszy na siebie 0,75 litra tanich pseudoperfum marki Adidas, jedzie swoim Golfem z przyciemnianymi wyrywać dupeczki. :)

          Nie wszyscy widocznie mają taką estetykę.
          • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:16
            wyglada jak wyglada...jednym sie podoba innym nie, kwestia gustu, a o tym sie ponoc nie dyskutuje. Rownie dobrze moglabym napisac w garniturze od Armaniego. Pytanie, ile kobiet, nawet na tym forum, widzialo, dotknelo, obcowalo z gosciem w takim garniturze?
            • highly.sceptical Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:26
              > kwestia gustu, a o tym sie ponoc nie dyskutuje.

              Ponoć. Chociaż ja akurat nie stosuję się szczególnie skrupulatnie do tej zasady. :)

              > Rownie dobrze moglabym napisac w garniturze od Armaniego

              Myślę, że pomiędzy garniturem Armaniego a krótkimi dresowymi spodenkami tudzież żelem na włosach – jest jednak pewna przestrzeń, w której większość ludzi jakoś się odnajduje.

              Ja np. nie miałem nigdy w życiu garnituru... a nie, przepraszam, miałem: otóż do I Komunii Świętej poszedłem był w białym garniturku ze złotymi guzikami, który to garniturek wyglądał jak mundur samego towarzysza Stalina, gdy po wojnie został generalissimusem (nie licząc rzecz jasna pagonów i Gwiazdy Bohatera ZSRR). Wyglądałem mniej więcej tak:

              https://ciekawostkihistoryczne.pl/wp-content/uploads/2011/06/stalin-generalissimus.jpg

              z tym że zamiast książki trzymałem tacę z chlebkiem, ponieważ moim zdaniem było zanieść ów chlebek panu proboszczowi. A wzrostu byłem mniej więcej takiego jak ten na rycinie.

              No. Ale poza tym nie miałem nigdy garnituru i nie mam go po dziś dzień, a w dodatku nigdy mieć nie będę – mimo to nie chadzam w dresach, no, chyba że po domu, ale tylko czasami, a także nie smaruję głowy żadnymi żelami, brylantynami, piankami i tak dalej. Czy to jasne?
            • triismegistos Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:49
              Zależy jakie obcowanie masz na myśli. W pracy często sie z takimi spotykam. A prywatnie? Cóż, nie gustuję w chłopcach garniturowcach.
    • wersja_robocza Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:28
      A to nie lepiej trzasnąć sobie niemowlaka, które można od małego nauczyć wiązać sobie buty i wycierać gile, niż użerać się ze starym osłem?:cool:
      • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:45
        wersja_robocza napisała:

        > A to nie lepiej trzasnąć sobie niemowlaka, które można od małego nauczyć wiązać
        > sobie buty i wycierać gile, niż użerać się ze starym osłem?:cool:

        od wiekow nierozwiazana kwestia: co bylo najpierw jajko(niemowlak) czy stary osiol...sorry kura oczywiscie;)
        • wersja_robocza Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:47
          No nie przesadzajmy. By mieć niemowlaka, osioł w życiu codziennym nie jest konieczny.:>
          • mariuszg2 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:04
            z osłem mam jakieś nieprzyzwoite skojarzenia...ale to mże kwestia dobudzenia...
      • irmina_anastazja Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 21:27
        ale z niemowlakiem nie mozna uprawiać seksu :P
    • king.james Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:30
      Z żelem na włosach bym się nie pokazał na ulicy, to tak na wstępie.

      Podziwiam kobiecą wiarę w to, że faceta można sobie wychować, zmienić, że dla was będzie inny, lepszy i terefere.

      Jeśli (nie dotyczy to tylko facetów) człowiek nie wyniesie pewnych wzorców z domu, w tym np. dbałości o higienę, umiejętności ubrania się, traktowania ludzi (w tym płci przeciwnej) i wielu innych rzeczy, to szanse, że się zmieni wynoszą jakieś 0,01%.
      • highly.sceptical Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:45
        > szanse, że się zmieni wynoszą jakieś 0,01%.

        Szacunek za szacunek. :)
      • highly.sceptical Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:46
        > szanse, że się zmieni wynoszą jakieś 0,01%.

        Aha, zapomniałem spytać: czy cieszysz się powszechną estymą z racji swych trafnych estymacji?
        • maitresse.d.un.francais Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 16:44
          Aha, zapomniałem spytać: czy cieszysz się powszechną estymą z racji swych trafnych estymacji?

          piękne!
    • kitek_maly Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:30
      przeciez za tym jak ci faceci wygladaja w duzej mierze odpowiadaja kobiety. A
      > to mama, a to siostra, a to przyjaciolka, zona czy kochanka.

      O_O

      To na mojej drodze chyba jacyś kosmici stają, którzy chcą wyglądać dobrze dla samych siebie.
      Serio faceci fleje zasługuja na Twoje zainteresowanie?
      • simply_z Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:32
        wiesz Kitku ,na bezrybiu i rak ryba....
        :)kto wie..
        • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:37
          nie ma to jak podbudowac wlasne ego dowalajac kolezance z forum;p
          • kitek_maly Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 10:48
            Akurat ja zadałam Ci poważne pytanie. Czy naprawdę interesują Cię faceci, którzy nie dbają o siebie?
            • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:00
              Tego nie powiedzialam. Podkreslilam jedynie ze za tym jak dany facet wyglada w duzej mierze stoi jego kobieta(na roznym poziomie rozwoju).
              Kiedys bedac u kolezanki widzialam jak wszedl do domu jej maz. Od progu uslyszal ze ma isc sie wykapac i umyc zeby. Pytanie: czy zrobilby to sam z siebie po ciezkim dniu pracy?
              • simply_z Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:17
                juz wiem czemu tak wali w autobusach smrodem:)
              • kitek_maly Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:57
                > Tego nie powiedzialam. Podkreslilam jedynie ze za tym jak dany facet wyglada w
                > duzej mierze stoi jego kobieta(na roznym poziomie rozwoju).

                Co Ty pieprzysz? :)
                • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 12:15
                  Nie co ale kogo chyba;)
                  Tego na forum nie ujawniam;)
              • irmina_anastazja Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 21:30
                w sumie to zawsze myslałam że ludzie sami z siebie sie myją po wysiłku, nie trzeba im o tym mówić...
                • to.niemozliwe Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 29.06.12, 05:10
                  Rownie dobrze facet i tak by sie umyl, tylko pani lubi zarzadzac oczwistoscia.
                  • irmina_anastazja Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 29.06.12, 17:03
                    w sumie to troche chamskie, mówic do kogos "idz sie umyj" przy obcych osobach...
                    • to.niemozliwe Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 30.06.12, 23:06
                      Ale za to zgrabnie pokazuje kto rządzi...;-)
    • stephanie.plum Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:10
      Ty tu sobie żartujesz,

      a odzywa się chór rzeczowych zarzutów, merytorycznych uwag i logicznych wniosków.

      myślę sobie: czy to aby nie znaczy, że w tym, co napisałaś, COŚ jest?
      • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:43
        stephanie.plum napisała:

        > Ty tu sobie żartujesz,

        No brawo...w koncu ktos dostrzegl ze zartuje:)
        >
        > a odzywa się chór rzeczowych zarzutów, merytorycznych uwag i logicznych wnioskó
        > w.

        uderz w stol....;)

        > myślę sobie: czy to aby nie znaczy, że w tym, co napisałaś, COŚ jest?

        A teraz juz powaznie. Czlowiek drugiemu musi sie spodobac, by cos z tego bylo, ale czasem jest tak, ze dopiero bedac w zwiazku wychodzi caly potencjal danej osoby.
        Pomijajac przypadki ewidentnej urody przekazanej genetycznie, to jednak praca nad soba lub jej brak moze w duzej mierze podniesc atrakcyjnosc danej osoby w oczach plci przeciwnej. Nie na darmo sie mowi ze milosc uskrzydla, ze czlowiek zakochany roztacza czar, a szczesliwy zwiazek emanuje na otoczenie i sprawia ze dana osoba wydaje sie atrakcyjniejsza. Czemu facet otoczony gromadka dzieci wydal sie Annie atrakcyjniejszy od pozostalych? Moze wlasnie dlatego ze zadbala o niego jego partnerka a moze dlatego ze byl po prostu szczesliwy.
        Jesli jest ktos dla kogo warto sie starac to to robimy, jesli jest ktos warty starania sie o niego, to wlasnie powiemy mu...Heniek zmien te portki bo wygladasz nieciekawie...
    • triismegistos Nie, nie i jeszcze raz nie! 28.06.12, 11:13
      Nie jestem żadnym Pigmalionem. Nie wyobrażam sobie zabrania z ulicy pierwszych lepszych portek i kształtowania pod swój gust. Żebym rozważała faceta jako faceta, a nie człowieka musi na wstępie mi się podobać w całości.
    • paco_lopez Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:19
      wydaje mi się że żona i matka specjalnie przekarmiają , żeby dupy nie mógł ruszyć ze względów bezpieczenstwa matrymonialnego. dookoła mnie pełno zawodników wagi cięzkiej.
      • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:26
        Te bardziej zapobiegliwe przekarmiaja;)
        • paco_lopez Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 12:05
          najgorzej jak wkorbią gościa w korowód imienin wizyt i rewizyt gdzie szczytem popisówy gospodarzy jest pełen wypas oraz wymiana uwag/aluzji na temat wyglądu. kiedy kobieta ochoczo bierze się do lepienia swojego misia , czaczyna się dramat; odgryzione jaja, poszukiwanie pocieszenia itd. bardzo brzydki sport. ciężko powiedzieć czy to wina czy zasługa czyjakolwiek, że delikwent niezależnie od płci pilnuje żyby mu spod pach nie waliło i z ust.
    • obiadu-nie-bedzie Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:22
      Z Twego postu wynika, ze dzieci (meskie) wychowane bez kobiet sa z gory skazane na niepowodzenie, na nieumiejetnosc funkcjonowania w spoleczenstwie. To bardzo brutalne.



    • leniwy_pierog Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 11:33
      Ja sobie wzięłam chłopa już gotowego, zadbanego, świetnie ubranego. I takiego, który uważa, że to on w dużej mierze odpowiada za wygląd swojej partnerki:) Jak mi program ćwiczeń ułożył to efekty są naprawdę świetne.
      • amanda-lear Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 12:01
        Podziekuj tesciowej i szwagierce;)
    • koham.mihnika.copyright oto, do czego prowadzi postep technologiczny 28.06.12, 12:04
      kiedys depilacja zajmowala paniom tyle czasu, ze nie mialy go ciosanie w lodzie.
      Dbajcie o siebie kochane, jak najwiecej. I zostawcie nam odrobine wolnosci, zwlaszcza w kwestii zelu, wody brzozowej i innych takich.
      Moze jestem omega samcem, ale kobita mi nie kupi niczego, na co nie bylo uprzedniej zgody. Czesze sie, ubieram i dogladam - sam. Pani dostarcza towarzystwa, kroluje w kuchni oraz miewa hobby. I jest bardzo gruba kreska, ktorej jej przekroczyc nie wolno. Bo znam wiele brzydkich wyrazow.
      Prosze mnie na piedestal, jako pierwszego naturszczyka obojga narodow. Chociaz nie, tutaj ich wiecej.
      Zyj i daj zyc innym, live and leave me alone :D

      Z powazaniem
      • headvig Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 28.06.12, 14:32
        > Moze jestem omega samcem, ale kobita mi nie kupi niczego, na co nie bylo uprzed
        > niej zgody. Czesze sie, ubieram i dogladam - sam. Pani dostarcza towarzystwa,
        > kroluje w kuchni oraz miewa hobby. I jest bardzo gruba kreska, ktorej jej przek
        > roczyc nie wolno. Bo znam wiele brzydkich wyrazow.

        mój ma to samo. jakbym mu krawat kupiła czy jakiś perfum bez jego aprówala, to najpierw leciałby ten krawat a potem ja :D
        jedyne na co mam zezwolenie to czarne koszule z długim rękawem, czarne T-shirty bez nadruków, czarne skarpetki i majtki (kolor w przypadku majtek nie gra roli, byle nie różowe) :P
        • headvig Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 28.06.12, 14:35
          moja matka natomiast to nawet ojcu buty kupuje, ma wymierzony patyk na długość jego stopy i z tym patykiem wchodzi do sklepu, wkłada do buta czy wejdzie :/

          jemu jest wszystko jedno, on nigdy niczego nie potrzebuje, masakra jakaś.
          • to.niemozliwe Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 29.06.12, 05:24
            Dlaczego od razu masakra? Facet ma ciekawsze tematy niz dylemat wyboru koszuli w kratki czy paski.
      • maitresse.d.un.francais Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 28.06.12, 16:47
        Czesze sie, ubieram i dogladam - sam. Pani dostarcza towarzystwa, kroluje w kuchni oraz miewa hobby. I jest bardzo gruba kreska, ktorej jej przekroczyc nie wolno. Bo znam wiele brzydkich wyrazow.

        ale tak teoretycznie dostarcza i króluje czy jednak ktoś na taki feudalny układ poleciał?
        • koham.mihnika.copyright cytujesz wybiorczo, a to nie fair. 28.06.12, 23:39
          zaraz feudalnie, ja bym powiedzial po staropolsku ;)
          My sie zwyczajnie dobralismy jak w korcu maku. Inna by ze mna nie wytrzymala. No, moze jeszcze jedna. Ale ja miewam trudny charakter. Poza tym, jestem najwspanialszym mezem. Zapewniam dobrobyt i bezpieczenstwo. I mozna na mnie liczyc. A ze potrafie obsobaczyc? W calosci zwiazku wychodzi na zero. Moim credo jest - I'm always right.
          Ale bylo o czyms innym - ze panie musza panow ciosac. Lepiej juz ich lepic jak miekka plasteline. Lepszy ksztalt wychodzi i daje poczucie satysfakcji. Gdzie drwa rabia, tam.....
          i mozna sie w palec dziabnac :(
          Lagodna perswazja wiecej osiagniesz, nisz ciosaniem kolkow na glowie. Mezczyzna jest delikatna istota z nieodgadniona dusza. Ale, skad macie wiedziec? I czy zelik na glowie stanowi istote zwiazku? Kochaj takim, jaki jest. Czy tez martwi cie, co ludzie powiedza?
          • maitresse.d.un.francais Re: cytujesz wybiorczo, a to nie fair. 29.06.12, 16:55
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > zaraz feudalnie, ja bym powiedzial po staropolsku ;)


            Upieram się przy określeniu "feudalnie".

            > My sie zwyczajnie dobralismy jak w korcu maku. Inna by ze mna nie wytrzymala. N
            > o, moze jeszcze jedna. Ale ja miewam trudny charakter. Poza tym, jestem najwspa
            > nialszym mezem.

            We własnych oczach?



            Zapewniam dobrobyt i bezpieczenstwo. I mozna na mnie liczyc.


            A kto tak twierdzi, poza tobą samym?

            A
            > ze potrafie obsobaczyc? W calosci zwiazku wychodzi na zero. Moim credo jest - I
            > 'm always right.

            Takie credo to sobie możesz...



            > Lagodna perswazja wiecej osiagniesz, nisz ciosaniem kolkow na glowie. Mezczyzna
            > jest delikatna istota z nieodgadniona dusza.

            Pierdu pierdu. To delikatna istota z nieodgadnioną duszą, osobnik prosty sterowany jedną wajchą czy też, jak chcą niektórzy, osoba cierpiąca na lekki autyzm?

            • koham.mihnika.copyright laskawa pani lewa noga z lozka wstala? Nie martw 30.06.12, 01:30
              sie, na szczescie - nie TY sie ze mna meczysz :D
              A jak bedziesz miala moje doswiadczenie/staz malzenski, to pogadamy.
              • maitresse.d.un.francais Też się cieszę 30.06.12, 16:35
                A co do staropolszczyzny - to u możnych panie prowadziły dom kierując służbą, a u chłopów żony zasuwały w polu razem z mężami (i co większymi dziećmi).

                Więc nie wiem, skąd twoja wizja.

          • maitresse.d.un.francais Re: cytujesz wybiorczo, a to nie fair. 29.06.12, 16:56
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > zaraz feudalnie, ja bym powiedzial po staropolsku ;)
            > My sie zwyczajnie dobralismy jak w korcu maku. Inna by ze mna nie wytrzymala.

            Przynajmniej szczerze, to się ceni. :-)
      • to.niemozliwe Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 29.06.12, 05:28
        Ludzie, wzwiazkachbedacymi sie specjalizuja. Skoro jej lepiej wychodzi dobranie garderoby, a jemu naprawa zelazka, to w czym problem?
        • maitresse.d.un.francais Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 29.06.12, 17:05
          to.niemozliwe napisał:

          > Ludzie, wzwiazkachbedacymi sie specjalizuja. Skoro jej lepiej wychodzi dobranie
          > garderoby, a jemu naprawa zelazka, to w czym problem?

          Ja nie o tym. Ja o tym, że koham_mihnika wyznacza kobiecie zakres ról (kuchnia, umilanie zycia i ewentualne jakieś tam śmieszne, nieważne hobby) i tego zakresu pilnuje - jak sam przyznał - przy pomocy chamskich zachowań.
          • koham.mihnika.copyright Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 30.06.12, 01:27
            nie mysl, nieprzyzwyczajonym szkodzi.
            • maitresse.d.un.francais Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 30.06.12, 16:37
              koham.mihnika.copyright napisał:

              > nie mysl, nieprzyzwyczajonym szkodzi.

              Może o tym nie słyszałeś, ale w przekazie biorą udział dwie strony.

              I jeśli źle cię zrozumiałam, to może być to moja wina, ale może być i twoja. Tak, wiem, że to dla ciebie myśl radykalna - że koham_mihnika mógłby się wyrazić niekomunikatywnie,
            • maitresse.d.un.francais Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 30.06.12, 16:39
              koham.mihnika.copyright napisał:

              > nie mysl, nieprzyzwyczajonym szkodzi.

              Prezentujesz swój repertuar, o którym wcześniej wspominałeś? Słusznie, niech wszyscy zobaczą, jaki jesteś cham.
          • to.niemozliwe Re: oto, do czego prowadzi postep technologiczny 30.06.12, 23:12
            Nie sadze, ezby chodzilo o wyznaczanie kobiecie jakiegos podrzednego miejsca. Raczej zrozumialem to w ten sposob, ze to jego indywidualny zakres decyzyjny, jakas tam czesc intymnosc, ktorej nie chce powierzac nawet partnerce. Tak, jakby Tobie maz mowil jaki masz miec makijaz i jeszcze do tego kupowal ci, dajmy na to w pomocji kosmetyki do tego makijazu.
            W Lidlu, bo oszczedny czlowiek z niego. ;-)
    • headvig Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 14:28
      częściowo się zgadzam. nie tyle leń, co niektórym zwisa jak wyglądają, albo żyją w przekonaniu, że wyglądają dobrze.

      jak mojego poznałam, to np większość spodni miał przykrótkawych, ludzie się nabijali z tego, a on żył w błogiej nieświadomości :)
    • maly.jasio zaiste , nie wiedzialem, ze walka o byt... 28.06.12, 16:34
      pomiedzy kobietami (dla zabezpieczenia bytu potomstwa) osiagnela juz TAKIE rozmiary.

      Nie inwestujesz w niego - to masz w domu fleja.
      Inwestujesz - i doprowadzisz go do pionu - to inna Ci go podkradnie.

      Co robic ?
      Inwestowac i trzymac na krotkiej smyczy ? (tak podpowiada logika)
      Wielu mezczyzn takie "realistki-cwaniaczki" by jednak pogonilo.

      Nie widze wyjscia.
      Bedzie sie tu nadal gotowalo.



    • moonogamistka Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 20:08
      Nie bede nic rzezbila i wymagala, dla cudzej baby.
      Mam wymagania na maksa i tego sie trzymam, bo desperacja mnie odrzuca.
    • irmina_anastazja Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 28.06.12, 21:24
      Osobiście uważam że mężczyzna to taki sam człowiek jak ja- sama nie zmieniłabym np. fryzury na prosbę partnera, więc nie będę oczekiwać że ktos inny zmieni wygląd czy zwyczaje dla mnie :p
    • diilla Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 29.06.12, 11:33
      Ja tam lubię takich naturszczyków, prawdziwych mężczyzn, a nie facetów, którzy mają ładniejsze paznokcie niż ja ;) .
    • oregano1 Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 29.06.12, 20:33
      No i według Twojej zasady wyrastają nastepne pokolenia co kobitki musza ciosać i ciosac,gorzej jak taka pani ,nie zna i nie lubi na ten przykład takiej rozrywki.Chodzi o wychowanie i zaszczepienie w swoich ukochanych synkach samodzielności!! To procentuje zarówno w kontaktach partnerskich jak i rodzinnych.Boże chroń przed synkami ,co to mamusia wszystko zrobi...
    • sid_sid Re: rola kobiety wzyciu mezczyzny;) 30.06.12, 12:04
      Zapomniałaś o podawaniu piwa i kapci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja