czarnulka_5
29.06.12, 10:04
W skrócie: byłam z nim na weselu jako osoba towarzysząca. Do 23 nawalił się jak nie wiem co więc poszłam spać, bo mielismy wynajety obok pokój. Gdy zasnęłam przyszedł do pokoju jego pijany kolega, który zaczął mi sie pakować do łóżka! On spał na dole i gdy wszedł na górę zaczeli sie bic. Efekt jest taki że ma podbite oko.
Za tydzień mieliśmy iść na wesele do mojej rodziny. Powiedziałam że z nim nie pójde bo z tym okiem nie będzie w stanie. Zapytał z kim pójde, wiec odpowiedziałam, że nie wiem.
Pewnie wcale nie pojdę. Wydaje mi sie że to ja powinnam strzelić focha po tym wszystkim, a nie on.