agata2810
01.07.12, 13:16
Niestety,właśnie do takiego wniosku doszłam. Człowiek daje z siebie ile może,pomaga,troszczy się o swojego faceta,wspiera,mobilizuje, jest mu WIERNA a ON robi Cie w balona!
Jakiś czas temu przerabialiśmy temat "portali randkowych"i obecności tam pana X.
Pan X wówczas tłumaczył,ze ...to ciekawość, sprowadziła go w tamte rejony.
OK.zabolało niemożliwie,bo przecież zadnych oznak ze coś jest nie tak.Uśmiechniety,zadowolony no pomyslec by mozna ze niczego mu nie brakuje,a tu takie łup!
Miałam okazję zobaczyc te jego profile i zajerzec w korespondencje z tymi panienkami.Jak? Po prostu tego zazadalam.
Po kilku mailach, nie mialam juz ochoty tego czytac. Baby wysylaly swoje foty,a i on zapewne nie był dłuzny.No coz..
Chwilowa skrucha albo jeszcze wieksza kontrola pana X spowodowala,ze po jakims czasie
sytuacja wrocila do "normalnosci".
Mineło zaledwie albo AŻ poł roku a ja znow widze,ze facet coś kombinuje na boku.
Po tym wszystkim czuje,ze ,,,,ja już nawet nie jestem wsciekla,już nawet to nie boli...czuje jeden wielki NIESMAK.Nawet nie klade sie juz z nim do lozka,tylko wslizguje sie dopiero jak on usnie.Tlumacze,ze musze popracowac na kompie,albo ze chce jeszcze poczytac itd.
Jestem okropnie zawiedziona jego postepowaniem ale nie mam juz siły!Nie mam siły znó słyszeć ze wyolbrzymiam sprawe albo ze cos tam jeszcze. ....
Nie szukam odwetu...jedni sugeruja by postapic tak jak on,po prostu sie zabawic i tyle.ale ja wiem,ze takie rozwiazanie nie jest dla mnie i jesli nawet... przyniosloby tylko chwilowa ulge.
Zatem czuję,ze czas odejść od niego.Mysle,ze zrobie to w ciagu najblizszych dwóch tygodni.
Gdyby nie pewne zobowiazanie wobec klienta, nad ktorym razem pracujemy.Zrobiłabym to juz.Ale poki co o niczym nie wspominam,udaje,ze niczego nie widze(np jak sie nie rozstaje z telefonem,jak wyłacza dzwiek albo zupełnie)to jest naprawde zenujace...
Mielismy wspolne plany miało być dziecko, mieszkanie własnie konczymy urzadzac a tu proszę...
Czy jesli nie jestem dla niego taka FAJNA to po co ze mna jest?Po co udaje,ze jest wspaniale,po co te słowa...?
Tak,tak wiemmm bo pewnie mu wygodnie...
A.