Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak"

03.07.12, 13:55
I czy w ogóle coś robić.
Moja bliska kumpela rozstała się z narzeczonym i związała z 18 lat starszym alkoholikiem. Facet jest zaniedbany, ma nadwagę, nie ma stałej pracy, ma za to byłą żonę i zobowiązania finansowe w stosunku do dwójki wspólnych z tą żoną dzieci. Jest niespełnionym poetą i chałturzącym dziennikarzyną. Wszyscy łapiemy się za głowę, nie wiemy co ona w nim widzi. Jest on co prawda miły i dość bystry, ale o zniewalającą charyzmę, osobowość czy magnetyzm trudno go posądzić. Dziewczyna jest mądra, zaradna, pracowita i śliczna. I ma 24 lata.
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, na upartego mogłabym go polubić, toleruję jej wybór, ale jak ona zaczyna snuć wizje ich wspólnej przyszłości (mają razem zamieszkać) i rozpływać się nad jego niedocenionym talentem, to krew mnie zalewa.
Tu pojawia się pytanie, czy reagować, przemówić jej do rozsądku. Obawiam się, że facet oprócz młodej panny liczy jeszcze na korzyści finansowe, bo ona pracuje, ma szanse na awans i ma dzianych rodziców.
Porozmawiaćz nią? Próbować przekonać,że zasługuje na kogoś lepszego? Czy zaakceptować jej wybór i patrzeć jak marnuje sobie życie?
    • six_a Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 14:01
      >I czy w ogóle coś robić.

      tak, możesz się napić, świat wypięknieje od razu. potem wystarczy systematycznie dolewać.
      • wez_sie Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 14:18
        blagan odezwij sie na priwku.
        mam bardzo wazno wiadomosc (do przekazania).
    • stary.dziadyga Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 14:10

      > . Jest niespełnionym poetą i chałturzącym dziennikarzyną.

      Hmm...tez się zawsze zastanawiałm skąd Wojewódzki ma takie powodzenie ;)

      Sprobuj sie dowiedzieć najpierw (nie oceniając) co ona w nim widzi, kocha, co ich tak naprawdę łączy...może się okazać że ją zwyczajnie kręci np. jego niespełniony talent poetycki i prowdzą we dwoje bujne życie intelektualne prowdząc rozmowy o sztuce do rana, a potem mają świetny seks. Wtedy się nie wtrącaj.
      Co innego jak wyjdzie, że ona jest z tych co to się boją że na nikogo lepszego ich nie stać i w wieku 24 lat czuą się starymi, niechcianymi przez nikogo pannami i dlatego z nim jest. Wtedy spróbuj ją przekonać że załuguje na więcej.
      • rudenko Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 14:13
        no jak seks jest OK to cała reszta jakoś sama się ułoży
        • stary.dziadyga Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 14:32
          Ja przecież napisałam że pasjonujące rozmowy, po których nastepuje pasjonujący seks to jest wielka różnica
    • yoko0202 uwielbiam 03.07.12, 14:41
      takie wątki
      wbij sobie do głowy, że każdy musi przeżyć swoje, i na swoich ewentualnych błędach samemu się nauczyć.
      bij się sama ze sobą, w życiu innych stój z boku i najlepiej na tym wyjdziesz
      tylko proszę mnie tutaj zaraz nie łapać za słówka - nie mówię o staniu z boku, gdy jedna osobie drugiej robi ewidentną krzywdę, nie wiem bije, okrada, maltretuje dziecko itp.,
      natomiast w sytuacji o której piszesz, gdy nie znasz do końca czyjejś motywacji, to najlepiej się odpimpać i zająć swoimi sprawami.
      • marslo55 Re: uwielbiam 03.07.12, 15:03
        yoko0202 napisała:
        "natomiast w sytuacji o której piszesz, gdy nie znasz do końca czyjejś motywacji, to najlepiej się odpimpać i zająć swoimi sprawami"
        Tym bardziej, że koleżanka nie jest chyba desperatką, która boi się, że już nigdy nikt - dopiero co rozstała się z narzeczonym, czyli nie kieruje nią paniczny strach przed samotnością, chce być z tym facetem, bo coś w nim widzi. Nie sądzę też, by "dobre rady" w czymkolwiek pomogły. Zakochani nie słuchają nawet rodziny, co dopiero kolegów... Ewentualnie możesz jej doradzić, żeby nie pożyczała mu dziesięciu tysięcy na denaturat.


    • zamysleniee Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 17:44
      zająć się własnym tyłkiem i już
      • izabella1991 Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 17:50
        Jeszcze 5 lat temu mowilaby/pisala tak,jak autor powyzej,ale teraz...juz nie.
        Do autorki watku,otoz szczera rozmowa z dziewczyna (jej rodzicami/rodzenstwem) wskazana i to bardzo.To juz nie jest wtracanie sie w nie swoje sprawy,to juz intrwencja i to powazna..
        Przyda jej sie kubek zimnej wody na lepetyne,oj przyda...Jej zycie,powiadacie-tak,ale kiedy za kilka miesiecy/lat bedzie uciekala od alkoholika w samych kapciach z dzieckiem czy tez bez,to juz nie bedzie tylko i wylacznie prywatna sprawa,a sprawa jej rodziny/znajomych/innych,ktorzy zechca ja przygarnac...
    • wicehrabia.julian Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 21:24
      kruvka5 napisała:

      > Moja bliska kumpela rozstała się z narzeczonym i związała z 18 lat starszym alk
      > oholikiem. Dziewczy
      > na jest mądra, zaradna, pracowita i śliczna.

      :D albo on nie jest tak beznadziejny, albo ona nie jest tak mądra jak uważasz
    • mocno.zdziwiona Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 22:05
      Ja bym pogadała. Ale szczerze i bez oceniania, i zrzędzenia. Może Twoja opinia otworzy jej oczy a może ją wkurzy. Tak czy inaczej warto spróbować bo nie daj boże zakręci się w tym układzie, wpakuje w dzieci i małżeństwo i za kilka lat to dopiero będzie bigos.
    • georgia241 Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 22:42
      Chyba egzorcyzmy są tutaj potrzebne.
    • anaisanais96 Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 03.07.12, 23:12
      Zawsze mnie zastanawia co ma nadwaga do wyboru partnera
      • k1k2 Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 04.07.12, 00:46
        Naprawde?
        Czy tak tylko uwazasz ze nie powinna miec?
    • akle2 Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 04.07.12, 01:01
      Reagować, ale tylko wtedy gdy wykryjesz, że to matrymonialny oszust i złodziej babcinych torebek. W każdym innym przypadku wrzucić na luz.
    • kbjsht Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 04.07.12, 01:27
      zostaw ją, gó... śmierdzi więc sama się przekona
    • jowita771 Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 04.07.12, 08:14
      Nie mów jej wprost, że on jest taki i owaki, bo będziesz dla niej wrogiem. Ja bym spróbowała niby niechcący otwierać jej oczy, pokazywać jakieś jego minusy. Albo krytykować niby kogoś innego, ale tak, żeby dało się to odnieść również do niego. Albo zapraszać ich na zakrapiane imprezy, jak gość się urżnie raz i drugi i ona będzie się musiała za niego wstydzić, to może jej miłość przejdzie.
    • sid_sid Re: Co robić? Koleżanka i jej nowy "chłopak" 04.07.12, 08:26
      Zadziwia mnie, że wszystkie wątkowe koleżanki, wiążące się z burakami i oblechami mającymi skłonności do alkoholizmu, są zazwyczaj mądre i piękne. Coś tu nie gra, czy desperacja i niskie poczucie własnej wartości to choroby powszechne u kobiet?
    • wredny-typek wcale nie musi byc tak źle 04.07.12, 10:25
      Mój kolega pasujący do rysopisu 20 lat temu tez wyrwał młódkę. Przez pierwsze 10 lat ona za nim świata nie widziała. a on nawet rozwieść się nie chciał. Potem role sie odmieniły, ona zapragnęła dziecka, potem drugiego, a tatuś niańczył. Są nie gorsza parą od innych, podział rol czytelny, ona zarabia, on dorabia..
      Daj spokój, nie twój cyrk.
      • opuncja.figowa Re: wcale nie musi byc tak źle 04.07.12, 10:34
        Popieram, nie wtrącać się, zaakceptować. Całkiem możliwe, że z tego związku dobry chleb wyjdzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja