Kobieta i komputer / internet

IP: *.trondheim.avidi.online.no 14.03.02, 17:29
Jakie jest Wasze zdanie:
Czy kobiety maja dostep do komputera/ internetu na rowni z mezczyznami?
Jezeli nie , to dlaczego?
pozdrawiam
Krystyna
    • ja_zadra Re: Kobieta i komputer / internet 14.03.02, 17:49
      Kobiety są nawet na tym polu uprzywilejowane, jak się komp wywala to nie muszą babrać się w biosach by
      udowodnić, że wszystko naprawią tylko dzwonią do zaprzyjaźnionego informatyka, któremu nie dość,że
      sprawiają zajęcie to pozwalają zaprezentować szybkość przesuwu palcy nad klawiaturą. Tak na serio to nigdy
      nie widziałam żeby np. w internetowych kafejkach były tabliczki " tylko dla chłopców", w pracy znajomość obsługi
      kompa jest wymagana od kobiet i od mężczyzn tak samo a w szkołach dziewczynki nie mają zajęć z gotowania
      zamiast z informatyki. Chyba,że jest inaczej ale ja o tym nic nie słyszałam.
    • Gość: maly.k Re: Kobieta i komputer / internet IP: *.BrockU.CA 14.03.02, 18:03
      Jak myslicie, czy kobiety maja dostep do telefonu na rowni z mezczyzna? A do
      radia? A do ksiazek? Do bibliotek?

      Jesli nie, to dlaczego?

      mk.
      • frisky2 Re: Kobieta i komputer / internet 14.03.02, 18:04
        to zalezy w jakim kraju
        • yak-ona Re: Kobieta i komputer / internet 14.03.02, 19:54
          chyba mowilmy tutaj o naszej wspanianej , kochanej ojczyznie

          uwazam ,ze dostep do internetu jest rozny w zaleznosci od zasobow finansowych
          a nie plci!!!!

          no przynajmniej mi sie tak wydaje!!!

    • Gość: skwara Re: Kobieta i komputer / internet IP: *.talnet.pl 15.03.02, 10:26
      Nie rozumiem za bardzo pytania.
      Jeśli komuś zależy na internecie to się po prostu podłącza. Co to ma wspólnego
      z płcią?
      • tasha3 Re: Kobieta i komputer / internet 15.03.02, 12:04
        No własnie !!
      • Gość: Krystyna Re: Kobieta i komputer - wyjasniam IP: *.trondheim.avidi.online.no 15.03.02, 21:33
        Przyznaje ,moze niezbyt jasno zadalam pytanie.
        Mialam nadzieje, ze podczas dyskusji wyloni sie to o co mnie chodzi.
        Domyslam sie ze otrzymalam odpowiedz od kobiet zamieszkalych nie w Polsce.
        Nie dziwi mnie,ze nie zrozumialyscie mojego pytania i zareagowalyscie wlasnie
        tak a nie inaczej. Np. Skwara pisze:
        ”Jeśli komuś zależy na internecie to się po prostu podłącza. Co to ma wspólnego
        z płcią?”
        Oczywiscie tutaj ( na zachodzie) niema problemu, kazdy na rowni uzywa
        komputer/internet

        Moze krotko wyjasnie.

        Bedac w Polsce, zauwazylam wsrod moich znajomych kolezanek bardzo duza
        niepewnosc, jezeli chodzi o uzywanie komputera. Boja sie uzywac, boja sie
        zepsuc.Chodzi tu o komputer w domu, prywatny.

        Chociaz komputer „wszedl w zycie“ ich i ich panow rownoczesnie, to przewija sie
        wyrazna tendencja:
        - „ja nie potrafie“ TYLKO ON!
        Dla nich sprawa jest jasna: OBSLUGA KOMPUTERA= MEZCZYZNA

        Wszystkie te panie maja wyzsze wyksztalcenie.
        Zastanawia mnie dlaczego tak mysla?
        Czy w dalszym ciagu w Polsce panuje taki model rodziny, mezczyzna NIEOMYLNY,
        WSZYSTKO WIE I WSZYSTKO POTRAFI?
        Kobieta chociaz niezalezna, majaca wyksztalcenie ciagle jest na drugim miejscu
        w malzenstwie?

        Krystyna
        • ada08 Re: Kobieta i komputer - wyjasniam 16.03.02, 09:30
          Gość portalu: Krystyna napisał(a):

          >
          > Bedac w Polsce, zauwazylam wsrod moich znajomych kolezanek bardzo duza
          > niepewnosc, jezeli chodzi o uzywanie komputera. Boja sie uzywac, boja sie
          > zepsuc.Chodzi tu o komputer w domu, prywatny.
          >
          > Chociaz komputer „wszedl w zycie“ ich i ich panow rownoczesnie, to
          > przewija sie
          > wyrazna tendencja:
          > - „ja nie potrafie“ TYLKO ON!
          > Dla nich sprawa jest jasna: OBSLUGA KOMPUTERA= MEZCZYZNA
          >
          > Wszystkie te panie maja wyzsze wyksztalcenie.
          > Zastanawia mnie dlaczego tak mysla?
          > Czy w dalszym ciagu w Polsce panuje taki model rodziny, mezczyzna NIEOMYLNY,
          > WSZYSTKO WIE I WSZYSTKO POTRAFI?
          > Kobieta chociaz niezalezna, majaca wyksztalcenie ciagle jest na drugim miejscu
          > w malzenstwie?
          >
          > Krystyna

          Nie zauwazylam u znajomych kobiet lęku przed komputerem. Co prawda ... ja pracuję
          w firmie informatycznej :-)))
          Na pewno są osoby , które przy komputerze czują się niepewnie, ale dotyczy to
          zarówno mężczyzn, jak i kobiet (żadnych oporów nie mają za to dzieci obojga
          płci :-)))
          Zresztą to wcale nie musi być lęk , tylko zwykły brak zainteresowania, niechęć do
          spędzania czasu przy komputerze. Ja tę niechęć zresztą częściowo rozumiem i
          podzielam, bo chociaż komputer jest mi w pracy absolutnie nieodzowny, to w domu
          go nie mam i jest to moja świadoma decyzja. Kradłby mi za dużo z mojego wolnego
          czasu, a poza tym na pewno przynosiłabym ustawicznie pracę do domu :-)
          Pozdr
          • Gość: Ptasia Re: Kobieta i komputer - wyjasniam IP: *.wcp.pl 16.03.02, 10:34
            Jeezu, dajcie spokój. U mnie to wygląda tak: kiedyś omijałam komputer szerokim
            łukiem, w końcu nauczyłam się obsługiwać Worda i net (bo mnie interesował),
            potem w pracy obcowałam z kompem non stop i teraz wiem dużo więcej na ten temat
            niż mój ojciec (który używa tylko Outlooka) i prawie tyle, co mój facet. Moim
            zdaniem to nie jest kwestia płci,i nikt tu nikogo nie dyskryminuje, jeżeli już
            to jest syndrom "odrobina techniki i się człowiek gubi". Moja mama np. długa
            uczyła się wysyłać/odbierać SMS-y, a do komputera się nie zbliża, bo nie czuje
            potrzeby/nie musi. Podobnie nie obsługuje wideo, tzn. nie programuje go (znowu
            bo NIE MUSI). Jak kobieta chce coś robić związanego z technologią na codzień,
            to to robi, wiele nie chce albo nie musi.
            • Gość: Krystyna Re: Kobieta i komputer - wyjasniam IP: *.trondheim.avidi.online.no 16.03.02, 12:28
              Zgadzam sie z Toba jezeli chodzi o umiejetnosci kobiet .
              Kobieta przedewszystkim CZYTA instrukcje obslugi jezeli kupi nowy sprzet.
              Mezczyzni w wiekszosci NIE. Wedlug nich natura wyposarzyla ich, ze wszystko
              wiedza, oni nie potrzebuja czytac, oni sa najmadrzejsi.
              Panowie „bawia sie“ komputerem, naucza sie jednego programu i sa DUZYMI
              specjalistami.

              Jezeli cos psuje sie, to wina aparatu, albo kogos innego, a nie ich.
              Albo zaczynaja „rozbierac“ na czesci aprat, zamiast podlaczyc do pradu.

              Niektorzy panowie, Ci ktorzy z „rozpacza“ bronia swoich od wiekow przyjetych
              przywilejow, maja takie zdanie o nas:

              Kobieta urodzila sie do garow i ma zajmowac sie dziecmi.
              Kobiety nic nie rozumieja, nie potrafia, technika dla kobiet to magia.........

              Czesto na lamach Forum czytalam takie wypowiedzi. Oczywiscie po takich
              wypowiedziach mozna odczytac z kim ma sie do czynienia.

              Niewielu Panow przyznaje sie do tego, ze nie sa zbyt zainteresowani techniczna
              strona i poprostu nie potrafia.

              A KOBIETY ?
              Ptasia pisze : „ wiele nie chce albo nie musi“

              Kobiety z roznych przyczyn tak robia:
              1. Czesto dla swietego spokoju przytakuje takiemu samczykowi.,albo

              2. tkwia w tym przekonaniu ktore im wtlaczaja do glowy ,(tak jest jeszcze w
              naszym kraju), ze ONI maja zawsze racje i wszystko potrafia. albo

              3. poprostu maja odwage przyznac sie, ze nie sa zainteresowane nowoczesna
              technika.
              Najczesciej ten brak zainteresowania wynika z tego ze, polska kobieta ma "drugi
              etat“ w domu i niema czasu na nic wiecej.
              A my wiemy jak internet wciaga i ile czasu nam zajmuje.

              Juz widze Panow krytykujacych moje wypowiedzi.

              Pozdrawiam
              Krystyna
              • Gość: Ptasia Re: Kobieta i komputer - wyjasniam IP: *.wcp.pl 16.03.02, 12:45
                > Mezczyzni w wiekszosci NIE. Wedlug nich natura wyposarzyla ich, ze wszystko
                > wiedza, oni nie potrzebuja czytac, oni sa najmadrzejsi.
                > Jezeli cos psuje sie, to wina aparatu, albo kogos innego, a nie ich.
                > Albo zaczynaja „rozbierac“ na czesci aprat, zamiast podlaczyc do pr
                > adu.
                Niektórzy tak, ale z drugiej strony: mój ojciec, jak go prosiłam o pomoc albo
                marudziłam, że coś nie działa, pokazywał na półkę i odsyłał mnie do instrukcji,
                którą sam czytał wnikliwie; mój facet tak samo.
                > Kobiety nic nie rozumieja, nie potrafia, technika dla kobiet to magia.........
                Ale dla niektórych naprawdę jest, zwłaszcza tych niekoniecznie młodych, które z
                techniką obcują nie od dziecka, ale od niedawna! Nie uważam mojej mamy np. za
                tępą, ale po prostu pewnych rzeczy wolno się uczy i szybko zapomina, jeśli nie
                używa. A nie używa bo jej to naprawdę nie interesuje.
                > Niewielu Panow przyznaje sie do tego, ze nie sa zbyt zainteresowani techniczna
                > strona i poprostu nie potrafia.
                a to często prawda :-)))
                > Kobiety z roznych przyczyn tak robia:
                > 1. Czesto dla swietego spokoju przytakuje takiemu samczykowi,albo
                nie zapędzaj się!
                > 2. tkwia w tym przekonaniu ktore im wtlaczaja do glowy ,(tak jest jeszcze w
                > naszym kraju), ze ONI maja zawsze racje i wszystko potrafia.
                a ja wtłaczam mojemu facetowi do głowy, że to ja mam zawsze rację :-))))
                > 3. poprostu maja odwage przyznac sie, ze nie sa zainteresowane nowoczesna
                > technika.
                > Najczesciej ten brak zainteresowania wynika z tego ze, polska kobieta ma "drugi
                > etat“ w domu i niema czasu na nic wiecej.
                Znowu moja mama: ma jeden etat (domowy), a NIGDY nie włączyła sama komputera.
                Próbowałam ją zachęcić, pokazywałam internet, CD, outlooka, nawet jakieś Corelly
                i Photoshopy. I nic.
                a ja zauważyłam, że najwięcej postów przybywa w godz. 9-17. Może ujmijmy to tak:
                wiele ludzi (nie tylko kobiet!) nie chce płacić za net np. TPSA, dzieli komputer
                z drugą połową/dziećmi/inymi współlokatorami... I to się nazywa naprawdę
                utrudniony dostęp do sieci. Powiem Ci jeszcze, że w mojej ex-pracy odłączono nam
                internet, ponieważ pracownice płci żeńskiej blokowały sieć, a jedyny osobnik płci
                męskiej tylko z rzadka sobie buszował...
                Coś mi się wydaje, że szukasz dziury w całym! Pzdr

                • Gość: Krystyna Re: Kobieta i komputer - do Ptasi IP: *.trondheim.avidi.online.no 16.03.02, 14:26
                  Moja wypowiedz nie dotyczyla wszystkich Panow. Chociazby Twojego Pape albo
                  mojego meza.
                  .
                  Cieszy mnie Twoja wypowiedz, z ktorej wynika ze mlodsze pokolenie ma zupelnie
                  inne problemy niz starsze. Nie chcialam tez obrazic Twojego Pape aniTwoja Mame

                  Napewno jest tak jak piszesz :
                  “dla niektórych naprawdę jest (technika ...magia) zwłaszcza tych niekoniecznie
                  młodych, które z techniką obcują nie od dziecka, ale od niedawna.”

                  To prawda ale, czy w tym starszym pokoleniu nie tkwi to co poprzednio pisalam?
                  “Mezczyzna jest ten zdolniejszy, ja nie potrafie?”
                  .
                  Nie kazdy ma zdolnosci techniczne. Ale trzeba sie przyznac do tego, a nie jak
                  to robia Ci ktorych mam na mysli, agresywnoscia i nie przebierajac w slowach,
                  krytykuja kobiety dlatego poprostu, ze sa kobietami. Przewaznie Ci maja same
                  kompleksy i w ten sposob chronia swoja „MESKOSC“.

                  Ja jestem prawdopodobnie w wieku Twoich rodzicow albo starsza.
                  Tutaj zwracam sie do Twojej mamy.

                  My nie jestesmy glupsze od naszych mezow, ani naszych dzieci. Napewno nie tak
                  szybko uczymy sie i latwiej zapominamy, ale cwiczenie umyslu i pamieci jest w
                  naszym wieku bardzo potrzebne. Ja osobiscie ciesze sie, ze dano mi dozyc do
                  tego, ze zdazylam na rowni z mlodym pokoleniem uzywac cuda nowoczesnej
                  techniki.
                  Dzieki internetowi mozna dotrzec tam gdzie nie mozna bylo marzyc jeszcze
                  kilkanascie lat temu. Chcesz odwiedzic muzem w roznych czesciach swiata,.
                  Chcesz wybrac najblizsza trase, zamowic hotele, przeczytac o historii, ludziach
                  innych krajow, zaplacic rachunki....mozna tak wyliczac w nieskonczonosc. Albo
                  skanowanie nie mowiac o jeszcze bardziej zaawansowanej technice przesylania
                  zdjec.
                  Jakze latwiej teraz zyc.

                  Mam nadzieje, ze Twoja mama tez odwazy sie do uzywania „nowoczesnosci“, jak
                  wynika z Twojej relacji papa nie przeszkadza.

                  Serdecznie pozdrawiam

                  Krystyna

              • maly.ksiaze Slon a sprawa feministyczna 16.03.02, 16:26
                Gość portalu: Krystyna napisał(a):

                > Juz widze Panow krytykujacych moje wypowiedzi.
                Krystyno,

                Skoro tak ladnie prosisz o krytyke, napisze Ci, ze Twoje listy sa pelne bzdurnych
                uogolnien w rodzaju:
                > Kobieta przedewszystkim CZYTA instrukcje obslugi jezeli kupi nowy sprzet.
                > Mezczyzni w wiekszosci NIE.

                Absurdalnych stereotypow typu:
                > Wedlug nich natura wyposarzyla ich, ze wszystko
                > wiedza, oni nie potrzebuja czytac, oni sa najmadrzejsi.
                > Panowie „bawia sie“ komputerem, naucza sie jednego programu i sa
                > DUZYMI specjalistami.

                Zdaje sobie sprawe, ze jak ktos juz wierzy w jakas ideologie, to automatycznie
                szuka wokol siebie znakow, ktore ja potwierdzaja, ale zachowaj przyzwoitosc.

                Komputer jest przede wszystkim wyposazeniem biurowym (jak dajmy na to maszyna do
                pisania) i srodkiem komunikacji (jak telefon), a nie mistycznym symbolem postepu.

                Pozdrawiam,

                mk.
                • Gość: Krystyna Re: do Malego ksiecia IP: *.trondheim.avidi.online.no 16.03.02, 17:41
                  Kazdy oczywiscie powinien miec swoje zdanie, mysle ze taki cel ma FORUM.
                  Nie zupelnie zgadzam sie z Twoim pogladem, cytuje:
                  ” Komputer jest przede wszystkim wyposazeniem biurowym (jak dajmy na to maszyna
                  do pisania) i srodkiem komunikacji (jak telefon), a nie mistycznym symbolem
                  postepu.”

                  Ja wyjasnilam w jednej z moich wypowiedzi, ze chodzi mi o komputer / internet
                  UZYWANY W DOMU, a nie w pracy. Ale tez w pracy spelnia role nie tylko maszyny
                  do pisania i telefonu.

                  Czy naprawde jestes przekonany do tego co piszesz.

                  KOMPUTER

                  Racja , komputer jest cos w rodzaju udoskonalonej maszyny do pisania, ale tez
                  doskonala pomoca, (oczywiscie przy pomocy specjalnych programow) przy innych
                  pracach, jak projektowanie, obliczanie statyczne, rysowanie i spelnia wiele
                  innych funkcji..

                  Czy komputer / internet pelni role telefonu?

                  Czy kiedykolwiek dyskutowalibysmy przez telefon z obca osoba na tematy ktore w
                  Forum sa poruszane?
                  W jaki sposob znalbys odpowiedzi innych?

                  Czy moglbys za pomoca telefonu przeslac aktualne zdjecia na drugi kraniec
                  swiata.
                  Powiekszac (skanowac)zdjecia z malych starych zniszczonych, bez pomocy
                  fotografa?
                  Czy moglbys za pomoca telefonu dostac sie do bibliotek, muzeum, do wybranego
                  kraju czytac o sprawach aktualnych, historii, dowiedziec sie kiedy i jakie masz
                  polaczenia samolotu, pociagu, tramwaju, autobusu , ich ceny,w wybranym przez
                  Ciebie miejscu z rownoczesnym wydrukiem u Ciebie w domu itp .....?

                  Moje zdanie jest niezmienne ( niestety taki ktory krytykujesz): KOMPUTER /
                  INTERNET jest symbolem postepu.

                  Pozdrawiam
                  Krystyna

                  P.S. jezeli chodzi o mezczyzn: to nie pisalam, ze wszystcy sa tacy jakich
                  przedstawilam w mojej wypowiedzi, ale wiekszosc. Jezeli masz czas to poczytaj
                  chociazby wypowiedzi na Forum niektorych Panow.
                  Tez nie sa mi obce zachowania moich bylych kolegow ( z wyzszym wyksztalceniem)
                  zwlaszcza z kraju.

                  Jezeli Ciebie nieslusznie obrazilam , to nie byl to moj cel.
                  Ja chce tylko znac zdania innych.

                  Krystyna

                  • Gość: maly.k Mila Krytstyno IP: *.sympatico.ca 18.03.02, 00:24
                    Nie rob mi prosze wykladu z zastosowan komputerow, bo i nie ma po co. Uzywam ich
                    do tego, do czego uzywam, i mi to wystarcza. Jest tyle innych rzeczy do
                    poznania...
                    Wracajac do tematu. Widzisz, przyczyna tego, ze kobiety w Polsce wydaja Ci sie
                    mniej obeznane z komputerami niz np. Ty sama, moze byc to, ze 'nasycenie'
                    Internetem w Polsce jest znacznie mniejsze, niz tam, gdzie Ty mieszkasz.
                    Widzisz, komputer w domu, bez internetu, jest tak naprawde malo przydatny. Chyba,
                    ze ktos utracil instynkt samozachwawczy i przynosi prace do domu. Albo lubi gry.
                    Tak czy owak, zanim owo nasycenie przekroczy jakas krytyczna wartosc, komputer
                    nie bedzie rzecza codziennego uzytku w domach. A zanim sie nia stanie, bedzie po
                    pierwsze narzedziem pracy (o tym bylo), po drugie zas, sprzetem w domach
                    tzw. 'early adopters'. Ci zas, to albo pracownicy sektora technologicznego, albo
                    ludzie dosc zamozni. Najczesciej jedno i drugie. A tak sie sklada, ze
                    Ci 'technologiczni', to glownie mezczyzni. Z roznych przyczyn, ale dyskryminacja
                    plci ma tu chyba male znaczenie.

                    Jesli zas chodzi o Twoje uwagi na temat mezczyzn, co to instrucji nie czytaja, bo
                    im sie wydaje, ze znaja sie na wszystkim, to - wybacz - pozostane przy swojej
                    opinii. Ze myslac i wypowiadajac sie, poslugujesz sie stereotypami.

                    Pozdrawiam,

                    mk.
          • Gość: Krystyna Re: Kobieta i komputer - Ada08 IP: *.trondheim.avidi.online.no 16.03.02, 16:22
            Napewno " kradnie" czas!
            Tylko to jest takie cudowne, moc przemieszczac sie tam gdzie tylko mysli Cie
            poniosa.
            Moc wymieniac swoje poglady, zadawac pytania, dyskutowac, dawac rady, dzielic
            sie swoimi doswiadczeniami, klopotami... z osobami ktorych nigdy w zyciu bys
            nie spotkala. " Rozmawiac" z kims kto mieszka setki kilometrow od Ciebie.
            A pozatem znajdziesz duzo innych interesujacych informacji, ulatwiajace Twoje
            codzienne zycie.
            Wracasz zmeczona z pracy, nie musisz wychodzic z domu zeby zalatwic to na co
            kiedys musialas poswiecac duzo czasu i nerwow.
            Mimo woli chociaz komputer/internet "kradnie" czas to w rezultacie oszczedza.

            Oczywiscie sa tez minusy np. mniej spotykasz bezposrednio z ludzmi.

            pozdrawiam
            Krystyna

    • sobolska Re: Kobieta i komputer / internet 16.03.02, 16:36
      Kiedyś kupowano drugi telewizor do kuchni lub do sypialni.Teraz wyrzucamy
      telewizory i na to miejsce moze wejdzie drugi komputer i po problemie.Pzdr.
    • Gość: pio Re: Kobieta i komputer / internet IP: 212.244.29.* 19.03.02, 11:58
      Gość portalu: Krystyna napisał(a):

      > Jakie jest Wasze zdanie:
      > Czy kobiety maja dostep do komputera/ internetu na rowni z mezczyznami?
      > Jezeli nie , to dlaczego?
      > pozdrawiam
      > Krystyna

      Według badan SMG/KRC kobiety stanowią zalewdwie 9,2% wszystkich internautów.
      Według innych badań - 18%. Te róznice wynikają z tego m.in. ze juz w szkole
      podstawowej to chłopcy częściej mają kontakt z komputerem, to im sie kupuje
      komputer w prezencie, rzadziej dziewczynkom. Podobnie jest w szkołach, gdzie
      rzadkością są pracownie komputerowe (sama znałam przypadek, że w jednej z
      warszawskich szkół chłopcy mieli zajęcia z komuterów, a dziewczynki w tym czasie
      uczyły się gotować. Dochodzi do tego jeszcze stereotypowe podejście do kobiet i
      mężczyzn, zgodnie z którym to panowie powinni się znać na komputerach a nie
      kobiety. W związku z tym, że kobiety zarabiają średnio 20% mniej niż mężczyźni o
      wiele mniejszy procent z nich decyduje sie na podłączenie do internetu, bo jest
      to drogie. Itd, itp.
      Pozdrawiam serdecznie
      pio

Pełna wersja