bana-nka Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 12:12 Ja bym mu wpierdxxxlila, na serio. Jakby rano spal w najlepsze zmaiast np pobawic sie z corka to bym wylala na niego kubek zimenj wody. W ogole jak cztam Twojego posta to mnie szlag trafia jak mozna tak dac sie wkopac i tak traktowac wlasnemu mezowi ktora ma takie same oboawiazki wobez dziecka i rodziny jak Ty. A psu to bym trutki dala i bylby spoko, nie wyobrazam sobie sprzatnia gowna z dywanu. Odpowiedz Link Zgłoś
milkcarton Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 15:53 plan dobry, gorzej z wykonieniem :) jakbym tak zrobila, to bylaby awantura kolejna. i co by mi to dalo? nic. a psa nie otruje, chociaz czasami mam wielka ochote. a wlasciwie codziennie :) 10 rano a koles spi, bo byl pol nocy na rybach. ja od 6 na nogach z mala. wczoraj jak go zapytalam kiedy ja bede miec wolne, zeby sobie gdzies pojsc, to mi powiedzial, ze jutro ja moge isc na ryby hehe Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 [...] 18.07.12, 16:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bana-nka Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 12:18 ja tez nie pracuje maz tylo zarabia ale jak kiedys zostal z dziecmi 1 dzien to powiedzial, ze moja praca w domu to harowka i nie chcialby jej wykonywac nawet za 10tys/mies. A maz jest budowalncem wiec w pracy nie siedzi za biureczkiem. Maz pomaga mi jak moze , kiedy wraca z pracy to kladzie 2 dzieci spac zebym sobie mogla odpoczac, gotuje im kaszke, karmi w niedziele kiedy ma wolne bierze ich na dlugi spacer zeby sie mogla przespac. Pieniadze ktore zarabia sa w polowie moje , razem decydujemy na co je wydac ale jesli marze np o jakims ciuchu ktory jest drogi to przez jakis czas obydwoje zaciskamy pasa i kupuje sobie to cos. To tak samo dziala w druga strone. Nie ma takiej opcji zeby mi maz mowil czy mam kupic ser zolty czy nie ja prowadze dom i ja decyduje co jemy. Dobrze napisalas Twoj maz to buc. Najlepiej zmien go na lepszy model. Odpowiedz Link Zgłoś
tezee Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 12:25 OJP widzę że większosć radzi otruć psa ewentualnie zacisnąć zeby i czekać aż zdechnie. A co ten pies jest winien... tez kiedys się zestarzejesz i bedziesz srała pod siebie. Moze wykaż miłosierdzie i wyjdz że z nim czesciej na ten spacer , dotlenisz się i nie bedziesz muaiał sprzatac głowen. Odpowiedz Link Zgłoś
milkcarton Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 16:00 wykaz miloscierdzie :) Wykazuje. Karmie stwora, sprzatam po nim, wyprowadzam. Co nie zmienia faktu, ze nie mam ochoty tego robic, nie moj pies, nie lubie go. Pies nic nie winien. Ale kolejne jego gowno na dywanie doprowadza mnie do bialej goraczki! A moje dobre samopoczucie to co? NIe liczy sie? Wlasnie wracamy do sedna sprawy, wszystko inne jest wazne, psy, ryby, chomiki, motyle tylko nie ja! Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 19.07.12, 16:56 a dlaczego ten pies się nie załatwia na spacerach? to nie jest normalne, żeby dorosły pies załatwia się w domu, chyba że nikt z nim nie wychodzi albo nie wychodzi regularnie. mój ma 12 lat i nie robi w domu poza sporadycznymi przypadkami jakichś problemów z żołądkiem raz na pół roku może. weźcie temu psu zmieńcie karmę na inną albo zaprowadźcie go do weterynarza i niech coś poradzi. albo jak widzisz, że psu się zbiera, to wyłazisz z nim na dwór. w końcu zajarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 14:28 Wierzę, że mogłaś nie dostrzec zapowiedzi złego. I w jakimś stopniu rozumiem twoje odczucia. Ale może nie jest tak źle, jeżeli chodzi o przerobienie sytuacji na korzystniejszą dla ciebie. Ktoś doradzał by nie płacić rachunków, ale kasę z zasiłku zatrzymać. To niezły pomysł. Zbierać dowody na to, że nie zajmuje się dzieckiem i na chamstwo - jeszcze lepszy. I w końcu przecież znajdziesz pracę i będziesz mogła odejść. A na razie znajdź sobie jakiś sposób na reagowanie na jego chamstwo i konsekwentnie się go trzymaj. Pewnie nie zmienisz go, ale pomoże to przetrwać czas aż znajdziesz pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 16:42 To jest typowe w modych malzenstwach: niechec do zrozumienia siebie nawzajem. Nie wiem czy Cie to pocieszy czy nie, ale z 10 takich opowiesci wysluchalam, mniej lub bardziej podobnych. W moim malzenstwie tez tak bylo, tylko, ze ciagle nie klapal, ze jego kasa. Powiedzial, ze nie bedzie w noocy przewijal dziecka, bo ktos musi sie wyspac i zarobic na zycie. Wkurzalo mnie to nieziemsko, ale jak dziecko podroslo i sama poszlam do pracy zrozumialam co to praca a potem praca po pracy: z dzieckiem-katorga! Dlatego nie dziwie sie juz ani mojemu, ani Twojemu, ze po pracy chce sie tylko walnac na sofe. Teraz bym go blogoslowila, gdyby przynosil kase i pozwolil mi zajmowac sie tylko domem:))) Oczywiscie pod warunkiem, ze kase by zostawial pod moja opieka i nie wraczal, ze za duzo wydaje czy jakies takie teksty. Niemniej jednak Twoj pan przegina: przede wszystkim slownictwo. Mowilas mu o tym jak Ci przykro? Mowilas, ze coreczka slucha, ze wybierze sobie potem meza, ktory bedzie do niej mowil: "zamknij morde" i czy on tego chce? Bo moze mysli, ze to jest normalne? I moze warto mu uzmyslowic, ze takie teksty to przemoc psychiczna, ktora w wielu krajach jest karana-wystarczy nagrac jak bluzga i facet idzie do aresztu-ostatnio widzialam w telewizji. Sprawdz u siebie. I pomysl czy i Ty pod ten paragraf nie podchodzisz. Rozmawialas z nim, czy tez zawsze tak wylewasz frustracje na nim jak w tym poscie? Nie, nie bronie go. Gdybys miala warunki tez bym Ci poradzila, zebys sobie dala spokoj, ale sama piszesz, ze nie masz dokad isc. To chociaz poprubuj cos zmienic. Bez darcia cholew. Ale uprzedzam: macie przed soba setki godzin do przegadania. Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 17:08 czytam własnie sobie "aleję samobójców", krajewskiego, całkiem przyzwoity kryminał, ale dramaturgią i żywością narracji ustępuje tej opowieści ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 17:33 Jestes z nim, bo Ci wygodnie materialnie, nie zaslaniaj sie Mloda, bo jkbys miala odrobine honoru i mozliwosci, to spierdzielalays w podskokach. Szkoda Ci Mlodej?! A nie wstyd Ci, ze on patrzy jak facet traktuje kobiete i tworzy sobie wzorzec? Ogarnij sie. Odpowiedz Link Zgłoś
aiwlysji Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 18:07 osz..ku.wa!!!!!...co za teksty znalam dziweczyne w londynie, jej historia podobna kropka w kropke do opowiesci autorki. zdecydowala sie odejsc od chama, oddala dziecko do zlobko-przedszkola (synek mial okolo roku), poszla do pracy zarabiac pieniadze ( za rada pewnie takich jak ty)....dziecko bylo w zlobku od otwarcia do zamkniecia- pelne 11h (a kuku...tak niektorzy o pracy do 16 moga pomarzyc + musza dojechac). dziecko ryczalo od rana do wieczora....no i oczywiscie po latach widac jak beznadziejnie sie to odbilo na chlopcu!!!!! oczywiscie "polskie kolezanki" ciagle paplaly cos o honorze, ze trzeba "dzwigac" wszystko samemu etc..... dlaczego o tym pisze....bo czasami nie ma wyjscia, na pewno tak prostego jak to zakreslilas kolezanko. wszystko jest pieknie jak obydwoje rodzice kooperuja..wtedy nie ma ograniczen. i ostatnie....ona jest z 7 miesiecznym CZLOWIEKIEM, istota, ktora pragnie ciaglej bliskosc mamy...to nie robot, ktory mozna sobie odstawic na "czas pracy". wiem, wiem- to jest bardzo niepopularne w Polsce...no bo dziecko ma sie "uspoleczniac", zrozumiec, ze takie jest zasrane zycie, ze sie rodzisz i szybko dostajesz po doopie, zadne tam rozczulanie. Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 18.07.12, 18:16 Kochana, osz..q...ale p...isz;-) Ja rzucilam wszystko, obnizylam status materialny, zaryzykowalam, moze stracilam- wtedy i inne takie, zeby sie uwolnic od faceta. Wiec nie ucz mnie co warto:-) WARTO ZAWSZE. Zal mi strasznie, kazdej kobiety tkwiacej w takim chorym zwiazku. Moze nie ma nikogo, kto jej pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowyr Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 19.07.12, 15:57 Ale jaki jest problem?... tak wlasnie wyglada instytucja malzenstwa (no ok, srajacy pies jest nie w kazdym). Jesli wychodzisz za maz to znaczy ze sie zgadzasz ze tak bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 19.07.12, 16:49 Biorąc ślub zakładasz, że ten ktoś będzie Cię wspierał w trudach życia, w wychowaniu wspólnych (!) dzieci, a nie szm.acił i znęcał nad Tobą psychicznie. Ale może ty masz inaczej. Jakże mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowyr Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 19.07.12, 17:08 Znam rozne malzenstwa, i jakos jest tak ze widze wiecej szmacenia niz wspierania (podpowiedz: obracam sie w patologicznym srodowisku). Pewno, kazdy moze sobie wymarzyc ze jego malzenstwo akurat bedzie w tych 20% stabilnych i zadowolonych. Ale gwarancji nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 19.07.12, 17:23 To zmień środowisko, dobrze Ci radzę. Wśród znanych mi małżeństw tylko dwa się rozpadły. W obu panowie mieli (mają) nierówno pod sufitem. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowyr Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 19.07.12, 18:58 Nie potrzebuje porad, ale mimo wszystko dziekuje :-) Ale to ze malzenstwa sie rozpadaja to wlasnie zdrowy objaw... obie strony przyznaja sie do tego ze nie wyszlo. Najwieksza patologia jest wtedy gdy jedna osoba w jakis sposob krzywdzi druga ale malzenstwo trwa BO. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Nie oddawanie dziecka do przedszkola to glupota 27.07.12, 12:43 > MOglabym oddac mala do zlobka i isc do pracy, ale mi jej szkoda. Nie oddawanie dziecka do zlobka, przedszkola to GLUPOTA. Dziecko musi sie uczyc zyc w grupie, w spoleczenstwie, a nie byc zamkniete w 4 scianach z matka - to jest wrecz szkodliwe. > A poza tym dokladnie mialabym tyle samo do roboty, plus szarpac sie z mala przed i po praca, > bo przeciez on by jej nie zawiozl, mimo, ze zaczyna o 10. Bo przeceiz nie bedzi > e wstawal wczesnie, skoro moze pospac. Pracuje fizycznie, to jest zmeczony, i musi odpoczywac. > Na dodatek mamy jeszcze psa (jego pies), ktory sra i szcza w domu non stop. Pie > s jest stary, a poza tym sie naczuczyl ze mu wolno, bo przeceiz nie wolno na pi > eska krzyczec bo sie zestresuje. I kto sprzata te gowna codziennie? Cala chalup > a wali szczochem, wszedzie klaki, 45 stopni, dziecko wyje a ja ku...ac sprzatam > kolejne gowno z pieprzonej wykladziny podlogowej, co za kretynski wynalazek. N > Ienawidze tego psa, pepka swiata. Pieskowi goraco to mu trzeba klimatyzacje wla > czyc na caly dzien, ale jak mi goraco, to kto bedzie za to placil... Jak to kiedys powiedzial Oktawian August "wolal bym byc swinia Heroda, anizeli jego synem".. ;) To Ty masz tak samo.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aplikantka11 Re: Nie oddawanie dziecka do przedszkola to glupo 27.07.12, 15:53 Współczuję. Spróbuj wrócić do pracy, może na popołudnia, an początku nawet na kilka godzin.(Może opiekowanie się innym dzieckiem za kasę byłoby rozwiązaniem) Jak dziecko podrośnie a ty będziesz materialnie silniejsza - zwiewaj bez skrupułów. Odpowiedz Link Zgłoś
milkcarton Re: Nie oddawanie dziecka do przedszkola to glupo 28.07.12, 17:46 Do siebie dziecka nie wezme, bo mamy psa i rodzice sie boja. Poza tym zaraz byloby gadanie po co, na co..przeciez kasy nam nie brakuje.. Na popoludnia nie bardzo, bo kto sie mala zajmie? zlobki zmkniete, a maz w pracy.. Tu nawet nie o to chodzi, czego bym nie wymyslila..pracy, jakiegos kursu ZAWSZE ma jakies ale.. po co mi kurs, skoro mam dyplom - a poza tym kto sie zajmie mala po co mi praca za marna kase, skoro nam nie brakuje - kto sie zajmie mala.. bo przeciez on nie zajmie, pieprzony ksiaze i pan na wlosciach, NAWET tego nie zaproponuje!! Odpowiedz Link Zgłoś
kiecha3 Re: Nie oddawanie dziecka do przedszkola to glupo 29.07.12, 09:09 Czytam co piszesz i nie mogę zrozumieć czemu ty go słuchasz jak Pana i władcy. Już doszłaś do tego że to palant jest... Ale kręcisz się w miejscu zatruwając nienawiścią.. A czas działać... Wziąć swoje życie w swoje ręce.. i co z tego że będzie gadał? A niech gada... Jak gad to niech gada.. Olej o cienkim strumieniem.. Albo potakuj a rób swoje... Zaczynasz być klasyczną ofiarą przemocy domowej, jesteś mocna tylko w gadaniu i to do obcych ludzi, a w działaniu zero, nul... A tu trzeba przede wszystkim działać.. Zadajesz na prawdę durne pytania - jak to zrobić by został z dzieckiem. Normalnie - pan śpi, mała ryczy - wstawiasz małą do jego pokoju i wychodzisz... Zapominając telefonu. Ale ty tego nie zrobisz bo "będzie gadał"... Dla własnej chwilowej wygody nie ratujesz siebie i dziecka.. To tak jakbyś wdepnęła w gó..., a ty nie cofnęła nogi bo będzie brudna.. I tak jest brudna.. A z płaceniem rachunków jest banalne rozwiązanie.. Pan ci daje $$$ na rachunki? Super - weź, wydaj na jedzenie, siebie, dziecko lub odłóż na lokacie, a rachunków nie zapłać... I komunikuj... Ja bym na twoim miejscu była wręcz wredna i podła dla pana męża.. Ale ja jestem wredna suka, to mogę ;) Na każdym kroku bym mu przysrywała, na przykład: wychodząc na spacer - choć "tu imię dziecka" idziemy poszukać ci tatusia zaglądając do lodówki - o, pan i władca (ironicznie) zeżarł cały ser, ale przecież zarabia... kiedy by wchodził do domu po pracy bym pytała dziecka kto to? To jakiś obcy pan.. wyśmiewałabym te jego grubiańskie teksty, że inaczej nie potrafi, że wyniósł z domu tylko to.. a szczególnie przy znajomych bym mu to wywaliła na ryj.. tobie by ulżyło, a jemu wstyd by się może zrobiło.. może zrozumie ze zachowuje się jak prostak. wiele innych sytuacyjnych wrzutek... takich ze szpilą... tekst że "nam nie brakuje" kwitowałabym zawsze: nie, tobie nie brakuje a mi i dziecku żałujesz" lub cokolwiek w ten deseń. a ten :po co ci kurs/praca..." bo chcę! bo mam takie widzimisię! bo mam dosyć życia według twoich chorych zasad! bo mam dosyć wypominania że ty pracujesz! z psem bym się zastanowiła, jak taki wiekowy i schorowany czy na prawdę nie ulżyć mu w cierpieniach. To by rozwiązało choć jeden problem. no i podstawowa zasada, zero sexu... facet jak jest wierny, to zmięknie z potrzeby.. tylko musi wiedzieć o co ci chodzi.. musisz powiedzieć, czego oczekujesz... podsumowując - do dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
milkcarton Re: Nie oddawanie dziecka do przedszkola to glupo 28.07.12, 17:37 czyli mowisz, ze moja 7 miesieczna corka czuje sie zamknieta w 4 scianach i szkodliwe jest dla niej siedzenie ze mna. Powinna sie socjalizowac, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Nie oddawanie dziecka do przedszkola to glupo 28.07.12, 22:06 sam jesteś GŁUPOTA! swoje infantylne przekonania na temat umjętności życia w społeczeństwie wyniosłeś, chyba żłobka, są na jego poziomie :) Odpowiedz Link Zgłoś
milkcarton Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 28.07.12, 17:39 a ty? zawsze albo, ze ktos koloryzuje, albo ze troluje.. co to jest za czapa z tym trolowaniem? to juz nic nie mozna napisac, co odbiega od czyjegos perfekcyjnego zycia, bo zaraz ze troluje.. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 27.07.12, 13:16 Też bym załowała. Ale ja miałam takiego ojca i chyba mam podobnego brata...Ergo - wiem, ze mogę liczyć tylko sama na siebie, chocby gó... z nieba leciało. Człowiek jest mocny, jak CHCe, przetrwa naprawdę duzo i da sobie radę. Jak chce. Ale w tym celu potrzebna jest: a) praca b) szacunek do siebie samej Nie ma sytuacji, w ktorej nie ma nic nadzwyczajnego, z eon zarabia, a ty opiekujesz się dzieckiem.Bo wypomni kazdy kes, ze w gardle stanie. A jak zarabiasz to mozesz mu dużymi literami odpowuiedzieć od..pier...dol...sie, to moje pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
milkcarton Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 28.07.12, 18:04 przez to jego zachownie (on nie ma sobie nic do zarzucenia) ja jestem na granicy wytrzymalosci..chodze spac wku...ona, wstaje wku...ona..golymi lapami bym kogos udusila.. i jak ja mam szukac pracy, jak podejrzewam ze z kilometra widac, ze jestsem nabuzowana jak bomba atomowa. Poza tym oczywiscie moje jakiekolwiek poczucie wlasnej wartosic jest zerowe, i to tez podejrzewam widac i slychac. wczoraj wydalam 130 zl na zarcie dla psa i mi nie starczylo na nic wiecej (nie mieli w sklepie malych paczek, a jakbym nie kupila- kolejna awantura). Ostatnie moje 45 zl wydalam na jakiekolwiek jedzenie dla nas, a on mi na to, ze mi nie odda, bo ja sie tez moge dolozyc. No swietnie. Ja mam zasilku 800 zl na miesiac, place z tego czynsz i rachunki..a ten ma 4000 plus jakies boki, tak samo placi pol czynszu i pol rachunkow i mi jeszcze mowi, ze mam sie dokladac. Po czym wstaje dzis rano, a tu nie ma sera bo sobie koles postanowil wczoraj wieczorem caly zjesc. Caly :) A ja to co? A kogo to obchodzi, nie? Przeciez mam czas, to se moge jechac kupic nowy.. Odpowiedz Link Zgłoś
jak.z.nut Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 29.07.12, 13:43 Kobito, ogarnij się! Przestań dokładać się do rachunków, kasę oszczędzaj, przyda ci się. Możesz wystąpić o alimenty na siebie i dziecko, nawet bez rozwodu. I życzę ci znalezienia pracy i uwolnienia się od bęcwała. twoje dziecko nic na tym nie straci a Ty będziesz mieć pewność, ze nie wyrośnie na podobnego człowieka jak on. Odpowiedz Link Zgłoś
serendepity Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 30.07.12, 17:26 Musisz byc masochistka. Na razie opisujesz rozne przypadki, w ktorych w wiekszosci zachowujesz sie jak poddana, ofiara i frajerka. Kiedy wezmiesz sie za siebie i przestaniesz sie przejmowac tym co mowi pan i wladca? Po co nam tu cytujesz co on powiedzial? Czemu w ogole go sluchasz? Jestes sluzaca, jego pracownikiem, poddana? Skoro i tak g... masz z tego malzenstwa i zyjesz w pewnym sensie na skraju ubostwa, to rownie dobrze mozesz sie wyprowadzic z dzieckiem nawet do wynajmowanego pokoju i zyc w lepszym standardzie niz teraz. Przynajmniej nie bedziesz sprzatac psich odchodow. Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 27.07.12, 13:23 Widocznie jest dobry w łóżku. Jedyna rada, trzymajcie się łóżka i wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kbjsht Re: zaluje, ze mam z nim dziecko :( 27.07.12, 14:31 w sumie to współczuje, ale po co sie katować i czekać aż dziecko podrośnie, wtedy bedzie jeszcze gorzej i ciezej jej sie rozstać z tata. wio z tamtad, chociaż Ty odżyjesz;p Odpowiedz Link Zgłoś