Powrót na studia, po 30ce, mając dziecko?

19.07.12, 14:56
Zainspirowana w poprzednim moim wątku pomyślałam sobie, że fajnie byłoby się doszkolić.
Poszperałam trochę i pomyślałam, że zrobię magisterkę. Najbardziej spodobał mi się kurunek pedagogika o specjalizacji doradztwo zawodowe. Licencjata mam ze stosunków międzynarodowych. Oczywiście w grę wchodzą tylko studia zaoczne.
Proszę o rady od osób w temacie, jak to jest wrócić na studia po kilkuletniej przerwie, będąc ciut rozleniwionym, i do tego mając 2,5 letnie dziecko?
Korci mnie powrót do nauki, podnoszenie kwalifikacji, do tego doradztwo zawodowe to coś co bardzo mnie kręci, a przynajmniej tak mi się wydaje bo zbyt obszernie tego tematu nie znam. Dotychczas u mnie wygląda to tak, że weekend to czas dla dziecka, na jakieś odespanie, posprzątanie mieszkania itp. Rozmawiałam z mężem, on jest cały za, ale boi się trochę dezorganizacji w domu. Mąż ma pracę "rzutową", jak jest rzut to trzeba wyjeżdżać, więcej go nie ma jak jest, ale potem, kilka miesięcy spokoju. Takie rzuty ma 2 razy w roku po 2 m-ce.
Podpowiedzcie, czy warto dokształcać się w tym konkretnie kierunku? Czy można to jakoś sensownie zorganizować przy dziecku? Jak sobie przypomnę sesje, wieczny brak czasu bo pisanie prac, nauka itp to trochę się obawiam czy dam radę.
Piszcie jak to było/jest u Was?
    • highly.sceptical Re: Powrót na studia, po 30ce, mając dziecko? 19.07.12, 15:11
      > Najbardziej spodobał mi się kurunek pedagogika o specjalizacji doradztwo zawodowe.

      Też mi się podoba ten kierunek z uwagi na swoją przewrotność: otóż absolwenci są na ogół bezrobotni. No ale cóż, powiadają, że szewc bez butów chodzi.

      > Licencjata mam ze stosunków międzynarodowych.

      "Licencjata" masz, tak? A może byś rozważyła pójście do szkoły niższego szczebla... powiedzmy, że do podstawówki?

      > doradztwo zawodowe to coś co bardzo mnie kręci

      Tak bardzo, że aż chcesz dać tę przyjemność forumowiczom i doradzić sobie? Ha! ha! :D Nie no, nie wiedziałem, że system edukacji narodowej produkuje równie ciekawe co Ty indywidua. Beczka śmiechu!
      • takietam.sobie Re: Powrót na studia, po 30ce, mając dziecko? 19.07.12, 15:29
        highly.sceptical napisał:

        >Beczka śmiechu!
        >
        Udław się lekko z tego śmiechu, może przestaniesz być taki highly sceptical i highly critical....
        Zero merytoryki, samo pie...lenie - zabierasz mój cenny czas na czytanie twych debilizmów.

        • highly.sceptical Re: Powrót na studia, po 30ce, mając dziecko? 19.07.12, 15:36
          > Udław się lekko z tego śmiechu, może przestaniesz być taki highly sceptical i
          > highly critical....

          Ktoś musi tchnąć w tę masową histerię odrobinę zdrowego rozsądku. Ale co do jednego masz rację: tylko śmierć może mnie wyleczyć z tych dwu przypadłości: sceptycyzmu i krytycyzmu.

          > zabierasz mój cenny czas na czytanie twych debilizmów.

          A to jakaś szczególnie trudna operacja dodać mnie do nieprzyjaciół i wygasić moje posty? Poza tym "cennego czasu" to chyba masz aż nadto, skoro wpadłaś na pomysł studiowania po trzydziestce.
          • devilyn Re: Powrót na studia, po 30ce, mając dziecko? 19.07.12, 16:34
            I to jeszcze bezproduktywne doradztwo....
        • konwalia55 Re: Powrót na studia, po 30ce, mając dziecko? 19.07.12, 16:41
          a ja lubie czytac posty highly.sceptical, nawet: czytam je z pawdziwa przyjemnoscia :)

      • facettt smecisz, czlowieku 19.07.12, 16:44
        highly.sceptical napisał:
        >też mi się podoba ten kierunek z uwagi na swoją przewrotność: otóż absolwenci s
        > ą na ogół bezrobotni.

        - gdybys tylko na tym poprzestal - to bylaby to uwaga na miejscu (tez moge sie pod tym podpisac)
        jednakze cala reszta, to niepotrzebne zlosliwosci i denerwowanie.

        juz sama chec zrobienia kroku do przodu sie liczy.
        nie zawsze jednak musi to byc krok we wlasciwym kierunku.
        nauczyciel.
    • 83kimi Re: Powrót na studia, po 30ce, mając dziecko? 19.07.12, 15:12
      Na pewno musiałabyś się dobrze z mężem zorganizować, podzielić obowiązkami. Może pomyśleć o sprzątaczce, opiekunce do dziecka?
      A czy warto... zależy od tego, co teraz robisz i jak widziesz swoją karierę zawodową za kilka lat...
    • good_morning magister czegos tam, ale magister ;P 19.07.12, 16:44
      takietam.sobie napisała:

      tego doradztwo zawodow
      > e to coś co bardzo mnie kręci, a przynajmniej tak mi się wydaje bo zbyt obszern
      > ie tego tematu nie znam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja