takietam.sobie
19.07.12, 14:56
Zainspirowana w poprzednim moim wątku pomyślałam sobie, że fajnie byłoby się doszkolić.
Poszperałam trochę i pomyślałam, że zrobię magisterkę. Najbardziej spodobał mi się kurunek pedagogika o specjalizacji doradztwo zawodowe. Licencjata mam ze stosunków międzynarodowych. Oczywiście w grę wchodzą tylko studia zaoczne.
Proszę o rady od osób w temacie, jak to jest wrócić na studia po kilkuletniej przerwie, będąc ciut rozleniwionym, i do tego mając 2,5 letnie dziecko?
Korci mnie powrót do nauki, podnoszenie kwalifikacji, do tego doradztwo zawodowe to coś co bardzo mnie kręci, a przynajmniej tak mi się wydaje bo zbyt obszernie tego tematu nie znam. Dotychczas u mnie wygląda to tak, że weekend to czas dla dziecka, na jakieś odespanie, posprzątanie mieszkania itp. Rozmawiałam z mężem, on jest cały za, ale boi się trochę dezorganizacji w domu. Mąż ma pracę "rzutową", jak jest rzut to trzeba wyjeżdżać, więcej go nie ma jak jest, ale potem, kilka miesięcy spokoju. Takie rzuty ma 2 razy w roku po 2 m-ce.
Podpowiedzcie, czy warto dokształcać się w tym konkretnie kierunku? Czy można to jakoś sensownie zorganizować przy dziecku? Jak sobie przypomnę sesje, wieczny brak czasu bo pisanie prac, nauka itp to trochę się obawiam czy dam radę.
Piszcie jak to było/jest u Was?