Gość: kasikx Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 09:43 hej, ja mialam kilka lat temu probe gwaltu. Nikomu o tym nie powiedzialam, bo zwyczajnie bylo mi wstyd - uwazalam ze to moja wina, ze przeze mnie tak sie stalo, ze zachecalam faceta. Faceta nie znalam wczesniej, ale owego wieczoru zdobyl moje zaufanie. Wtedy nie mialam sie gdzie podziac, a ten czlowiek pozwolil mi przeczekac ten czas u siebie w kantorku. Zgodzilam sie, bo bylo strasznie zimno i juz nie mialam pomyslu co zrobic. Zanim do czegokolwiek doszlo rozmawialam z facetem, najlepsze jest to, ze o gwaltach rowniez. Do glowy mi wtedy nie przyszlo, ze ten facet tez moze chciec to zrobic. Gdy tylko zauwqazylam co sie dzieje, postawilam sie facetowi. Strasznie sie wtedy balam i nie wiem co by sie stalo, gdyby nikt wtedy mu nie przeszkodzil. Ktos wtedy przyszedl, a ja jak tylko otworzyly sie drzwi (byly zamkniete na klucz) zwialam. Po tym zdarzeniu czulam sie beznadziejnie. Przez kilka miesiecy dochodzilam do siebie. Niby zylam normalnie - praca, dom, znajomi, ale jednak tak do konca nie bylam soba, zamknelam sie w sobie. Jak tylko przechodzilam obok feralnego miejsca mialam dreszcze. Na dodatek wydawalo mi sie, ze wszyscy wiedza o tym co sie stalo i rowniez uwazaja, ze ja jestem temu winna, ze sie ze mnie smieja, koszmar. Na szczescie z czasem to przeszlo, ale potzrebowalam na to kilka dobrych miesiecy. Zapomniec mi sie tego nie udalo, caly czas mam swiadomosc tego, co sie stalo i co moglo sie stac. Nauczylam sie z tym zyc, nie mysle o tym i tylko czasami wspomnienia wracaja, wlasnie gdy czytam, podobne historie. Jednak proba gwaltu a gwalt to nie to samo, wiec tak do konca nie wiem co Ci poradzic. Z jednej strony dobrze byloby, gdyby oprawcy zostali ukarani, nie czuliby sie bezkarni, a przede wszystkim nie popelniliby podobnego czynu, ale wtedy sprawa wyszlaby na swiatlo dzienne, wiec czulabys sie jeszcze gorzej. Poczucie winy z czasem mija, ale zapomniec sie nie da. Musisz nauczyc sie z tym zyc. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szamanka Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.lodz.mm.pl 28.06.04, 10:28 To nie jest Twoj wina. Oni to zaplanowali pewnie,wykorzytali to że byłas odurzona. Zachęcałaś ich czy nie byłas pijana i nie mieli prawa do zbiorowego gwałtu.Jeden chłopak mółby ci wmawiac,ze tego chciałaś że was ponisło,ale nie dwóch.To źle wygląda, i zawsze jest tak że to dziewczyna czuje sie jak szmata,brudna,ale to oni się zeszmacili.Fajni koledzy, teraz mozesz mieć tylko żal do siebie że zaufałaś takim bydlakom.szczerze mówiąc nie wiem co bym zrobila na twoim miejscu. Najlepiej wyżal się przjaciółce, troche ci ulży. Nie można tego tak zostawić. Tym kolesią nalezy się niezły wpier..dol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anorka Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.devs.futuro.pl 28.06.04, 11:13 Zgłoś się do psychologa, który zajmuje się tego typu sprawami i to im szybciej tym lepiej dla Ciebie. P.S. A tak na marginesie czy nikt już nie potrafi się bawić bez alkoholu i narkotyków. A jesli już musi wypić, to czy od razu w takich ilościach, żeby nie kontkatował we właściwym stopniu z rzeczywistością??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.233.169.70.devs.futuro.pl 28.06.04, 11:30 Stało się i nie ma po co rozprawiać, co by było gdyby...Teraz trzeba myśleć co dalej i robić co najlepsze dla niej w tej chwili. Przeczytaj sobie post i link zamieszczony dopiero co przez Trekkerkę. Dlaczego ludzie tak lubią dyskutować o złych rzeczach. Sczególnie, jeśli dotyczą one innych osób. Swoje trzymają w ukryciu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: 213.17.175.* 28.06.04, 11:43 Jak juz ktoś napisał: zrób badania, koniecznie. A jeśli nie mozesz już nic udowodnic (brak obdukcji, zgłoszenia na policje itd.) i nie chcesz (nie masz siły iść do sądu), narób im smrodu. Ja bym tak zrobiła, ostrzegała głosno ich koleżanki, zadzwoniła do ich dziewczyn... taka zemsta.. Pewnie nie byłaś pierwsza, może znajdzie się jeszcse kilka innych dziewczyn w ten sposób zgwałconych? Wtedy można iść do sądu z większym poparciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.06.04, 11:37 nie zgadzam się, trzeba właśnie myśleć co było i wyciągnąć wnioski. Przede wszystkim, faktycznie, mniej chlania i ćpania mogłoby zapobiec powtórce w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
hetta pomoc prawna i psychologiczna 28.06.04, 17:26 Nie wiem z jakiego miasta pochodzisz, ale w calej Polsce istnieje wiele organizacji kobiecych swiadczacych pomoc prawna i psychologiczna ofiarom przestepstw m.in gwaltow. Jest to np. Centrum Praw Kobiet free.ngo.pl/temida/spis.htm Linki do innych organizacji kobiecych w roznych miastach w Polsce znajdziesz pod tym adresem: www.oska.org.pl/infopage.php?id=73 a takze tutaj (m.in. telefon zaufania dla ofiar gwaltow): www.oska.org.pl/infopage.php?id=76 To co Cie spotkalo jest straszne i nie powinnas byc zmuszona by radzic sobie z tym sama. W Finlandii, gdzie mieszkam, zmieniono wlasnie wykladnie prawa i podobnie jak w Szwecji podniesiono kary za gwalt na osobie nieprzytomnej (niezaleznie od tego co spowodowalo ten stan: alkohol, narkotyki czy choroba). Oznacza to w praktyce, ze sady odeszly od traktowania tego faktu jako okolicznosci lagodzacej i traktuja podobne sprawy jako gwalt i ciezkie naruszenie prawa do stanowienia o wlasnej osobie. Pisalas, ze nie chcesz zglaszac sie na policje i szczerze mowiac rozumiem Twoja postawe, znajac polskie realia. Szczegolnie po przeczytaniu niektorych listow z tego watku, nie mam watpliwosci, ze moze nie byc Ci latwo w dochodzeniu prawa. Dlatego tez bardzo Cie prosze, abys skontaktowala sie z ktoras z organizacji, ktorych linki Ci podalam. Wydaje mi sie, ze wlasnie tam uda Ci sie znalezc najbardziej odopowiednia pomoc i porade. br, Hetta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: pomoc prawna i psychologiczna IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 28.06.04, 19:40 nie czytałam wszystkich wpisów i pewnie ktoś już to napisał: zostałaś skrzywdzona a ci którzy to zrobili powinni ponieść konsekwensje tego draństwa, ty już poniosłaś konsekwencje swojej lekkomyślności...ich wina jest znacznie większa - nie pozwól by byli bezkarni! idź jak najszybciej na policję i do ginekologa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 02 Poniewaz odezwały się osoby mówiąc kolokwialnie .. IP: *.waw.pl 28.06.04, 20:00 zza Odry mam pytanie Co na to Karol powie? 02 Odpowiedz Link Zgłoś
chooligan Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 28.06.04, 23:15 Moja droga! masz przesrane - i co najgorsze sama tego nie załatwisz. Ale wracając do kraju rad: pal zeluwy do swojego chłopa, to jest sprawa dla niego, nie dla ciebie. Zwal to na niego, najwyżej bę cie bić bo zupa była za słona, heheehmmm.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 17:14 Jesteś wyzuty z ludzkich uczuć. Tobie nigdy nie zdażyło się nic podobnego, ale to nie daje ci prawa do takiego osadzania. Uważam, ze dziewczyna popelniła błą, ale zasluguje na szacunek i wsparcie chociażby tylko słowne. Ja kiedy byłam w jej wieku nieraz przesadzilam z piciem, na moje szczęscie nic złego mi sie nie stało, być może dlatego, że moje pokolenie było mniej egocentrycznie nastawione do świata. Nie jestem emerytką. Mam 32 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kochana A ja to widzę tak: IP: *.toya.net.pl 29.06.04, 14:36 Dwóch skurwieli skorzystało z okazji ze dziewczyna się nie będzie opierać i po prostu zwyczajnie ją zgwałcili. A do smutnej: Przepraszam ze to powiem ale nie wiem jak można być tak lekkomyslnym, zeby wiedząc ze jest się w stanie upojenia alkoholowego dodatkowo jeszcze "dobić się" pigułą. Dziewczyno na co Ty liczyłaś?? Wiedząc że jedziesz z kolegą i jego kolegą - to co Ty właściwie chciałąś tam w tym mieszkaniu robić?? Rzygać całą noc?? No bo bawić się w takim stanie raczej nie da... Ech... I to w wieku 20 lat powinno znać się trochę swój organizm i wiedzieć co możesz a czego nie... P.S. A tak poza tym to w sumie na pewno wcześniej wiedziałaś ze oni biorą narkotyki i na takich ludzi niestety trzeba bbardzo uważać nawet jeśli wmawiają Ci ze są twoimi przyjaciółmi. Bo tacy ludzie z reguły nie mają zasad... P.S.2 Dodam ze naprawde bardzo Ci współczuję wiem jak się możesz czuć , ja na twoim miejscu już bym pewnie leżała gdzieś z podcietymi zyłami ale ty tego nie rób i naprawdę udaj się do dobrego specjalisty on Ci pomoże zapomnieć o tym okropnym przeżyciu. Poza tym radziłabym jednak powiedzieć wszystko chłopakowi (jeśli się oczywiscie kochacie i sobie wzajemnie ufacie) Odpowiedz Link Zgłoś
magic00 Re: A ja to widzę tak: 30.06.04, 12:15 Gadki typu "dziewczyna pijana, dupa sprzedana" są na prawdę dobijające. Jeśli ukradnie się komuś potrfel, to to że spał pijany na ławce nie będzie okolicznością łagodzącą. Tak samo jak spanie na ławce w parku, niebezpieczne jest picie na maksa nawet z wydawałoby się dobrze znajomymi osobami płci przeciwnej. Nawet tzw. "poczciwinie" może odbić palma, co nie musi oznaczać od razu gwałtu, ale niezby miłe zaloty i macanki. Znam przypadek, gdy chłopak dobierał się ostro do pijanej prawie do nieprzytomności przyjaciółki swojej dziewczyny, która to dziewczyna leżała ululana tuż obok. Na trzeźwo ten facet był do rany przyłóż i nie wykazywał podobnych skłonności. Po pijaku trudno ufać sobie samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: denilson Zrób coś z tym! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 14:22 2 kolesi cie upiło, naćpało i przeleciało, a ty to chcesz zostawic i zapomniec! nie dasz rady. moze zadzwon na jakis tel.zaufania i zapytaj jakie sa szanse oskarżenia ich o gwałt. oni dobrze wiedzieli po co cie zabieraja i dokąd- wszystko zaplanowali. oni cie rozebrali. ZRÓB COŚ Z NIMI - niech przynajmniej to sie za nimi ciągnie - jak teraz za toba. ps.powodzenia! ps2.swoja droga twoje zachowanie było wyjatkowo głupie i służy jako przestroga Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Zrób coś z tym! 30.06.04, 14:40 Gość portalu: denilson napisał(a): > 2 kolesi cie upiło, naćpało i przeleciało, tak gwoli ścisłości to sama się upiła i nacpała. Natomiast faktem się wydaje - czytając relację poszkodowanej i biorąc jej słowa za całą prawdę, nieco zaciemnioną stwierdzeniem że nie jest pewna, bo nie pamięta - że tych dwóch typków wykorzystała jej otumanienie. > a ty to chcesz zostawic i zapomniec! jej decyzja. Jakiej by nie podjęła - należy ją uszanować. > nie dasz rady. moze zadzwon na jakis tel.zaufania i zapytaj jakie sa szanse > oskarżenia ich o gwałt. masz racje. Jeśli obawia sie działać sama, niech szuka pomocy u tych, którzy będą mogli ją okazać > oni dobrze wiedzieli po co cie zabieraja i dokąd- > wszystko zaplanowali. zapewniam Cię, że na sali sądowej będa twierdzić że absolutnie nic nie planowali. Wzięli rozweseloną alkoholem koleżankę, która dobrowolnie piła później z nimi wódkę i zażywała narkotyki. Po tych wspomagaczach nastroju zrobiła sie frywolna, zaczęła prowokować i właściwie sama zaciągnęła ich do łóżka. A dziwewczyna, jeśli na sali sądowej powtórzy to, co tu napisała (czyli że właściwie to nic nie pamięta), to... a nie daj Boże wykażą, że dziewczynie zdarzały sie suto alkoholem zakrapiane imprezy... Nie zrozum mnie źle. Ja nie odradzam wstąpienia na droge sądowa. Ja tylko pokazuję, co może tam na ofiarę czekać. Ostrzegam: będzie to totalne pranie brudów. Jeśli dziewczyna zdobędzie sie na to - należy jej pogratulować Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obierzyna proponuje jeszcze zrobic test ciążowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:41 i to tyle co moge w tym temacie powiedziec, bo chyba mnie przerosl, a myslalam, ze juz wiem wszystko o zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 14:59 To był gwałt na 100%.Napisz o Twoim problemie na forum bezpieczeństwo kobiety, tam rady udzieli Ci fachowiec.Możesz się zgłosić się do Centrum Praw Kobiet lub zadzwonić na jakiś telefon zaufania. Nie potrafię dać Ci żadnej mądrej rady. Nie wiem co sama zrobiłabym w takiej sytuacji. Życzę ci powodzenia i mam nadzieję że sobie z tym poradzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 19:58 envi napisała: > To był gwałt na 100%. niestety nie jest to tak oczywiste. I przed sadem będzie to wywleczone Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 15:09 Nie wiem z jakiego jesteś miasta, alwe znalazłam numer telefonu zaufania do jednej organizacji kobiecej:Fundacja Kobieca Efka 0-12 422 47 50,dziś czynny tylko do 13,ale jutro od 16 do 19, znalazłam też adres meila do Centrum Praw Kobiet: temida@medianet.com.pl albo telefon 0-22 652 01 17. Zadzwoń, uzyskasz tam rzetelne informacje o tym jakie masz prawa i co powinnaś lub możesz zrobić w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bukfa Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 15:37 Smutna, powtorze za innymi, ale prawdy nigdy nie za wiele: tak, to byl gwalt i jego sprawcy sa przestepcami w swietle prawa. (To ze bylo ich dwoch moze rzeczywiscie dzialac na Twoja korzysc w sadzie, eliminujac scenariusz "randki ktora posunela sie za daleko") I najwaniejsze: cokolwiek postanowisz w sprawie sadu, pamietaj ze TO NIE BYLA TWOJA WINA!!! Twoje picie i prochy, Twoje zaufanie do "kolegow" i Twoj udzial w imrezie z nimi to dowody nieostroznosci i naiwnosci (ale masz w koncu tylko 20 lat i jest zupelnie zrozumiale ze nie przewidzialas takiego scenariusza!) ale absolutnie NIC nie usprawiedliwia gwaltu jakiego dospuscili sie ci faceci. Dziewczyno - nic nie daje facetowi prawa zgwalcenia kobiety, zadne prowokacyjne stroje, zachowanie, stan upojenia itp. Kto wykorzystuje w taki sposob Twoja slabosc jest zwyklym bydlakiem i przestepca. Koniec kropka. Musisz teraz byc dla siebie bardzo dobra. Pojdz do dobrego psychologa, szukaj pomocy, nie zasklepiaj sie w swoim cierpieniu. Wiem ze czujesz sie jakby odarto Cie z Twojej godnosci i kobiecosci, ale pamietaj ze jestes nadal ta sama wartosciowa kobieta co przedtem, tylko skrzywdzona - jak wiele, wiele innych przed Toba. To oni pokazali ze nie zasluguja na miano mezczyzn. Trzymaj sie cieplo i odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
wcalenietakimaly Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 16:26 Przestancie sie w koncu podniecac tym watkiem. Oczywiscie kazda kobiete nawet szmate prawo musi chronic. Jesli wiec bylo jak opisuje ma prawo ich oskarzyc i to wszystko. Bo poza tym smutna jest zwykla zdzira. Poczynajac od imprezki nad jeziorem suto zakrapianej, po przyjecie zaproszenia i nagle opuszczenie towarzystwa, az po wydarzenia w mieszkaniu. Zenada jak kobieta moze nisko upasc. Dlatego niepotrzebny jej zaden psycholog, raczej ojcie z pasem; niech przywali na goly tylek 25 razy to moze jej w ten sposob jesli nie madrasci to godnosci przybedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: 195.217.253.* 30.06.04, 17:46 Mowisz tak jakbys na zadnej imprezie nigdy nie byl. Odpowiedz Link Zgłoś
wcalenietakimaly Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 19:55 Gość portalu: Dosia napisał(a): > Mowisz tak jakbys na zadnej imprezie nigdy nie byl. Bywalem i bywam ale chociaz daleko mi do idealu wiedzialem kiedy nalezy przystopowac z piciem by sie nie spodlic. Widocznie mam jakiegos "hamulcowego" w sobie bo rowniez nie dobieralem sie do dziewczyn chociaz moze mnie kusilo. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 20:22 Gość portalu: Dosia napisał(a): > Mowisz tak jakbys na zadnej imprezie nigdy nie byl. byłem nie raz. Nikt mnie nie gwałcił a i umiar znałem Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em I co? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 23:04 Zupełnie jakby ofiara była coś winna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em Ja też IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 23:03 No to jesteśmy szmaty dwie. Możemy burdel otwierać. Dlaczego wciąż oceniacie, komentujecie, piętnujecie? Nic o tym nie wiecie tak naprawdę. To po prostu Wasz sadyzm i chęć dokopania komuś. Weźcie pod uwagę, że Smutnej już dokopali. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Ja też 01.07.04, 08:43 Gość portalu: Em napisał(a): > No to jesteśmy szmaty dwie. Możemy burdel otwierać. > Dlaczego wciąż oceniacie, komentujecie, piętnujecie? Nic o tym nie wiecie tak > naprawdę. To po prostu Wasz sadyzm i chęć dokopania komuś. wiekszość ludzi którzy tu się wpisali współczuje Smutnej. I nie pisz tak brzydko czy to o sobie czy o niej, bo nic to nie da. > Weźcie pod uwagę, że > Smutnej już dokopali. wzięliśmy i naprawdę jej współczujemy. Dostała kilka konkretnych namiarów na osoby, które mogą jej pomóc. Teraz czas na jej decyzję. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em Losiu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 12:10 Ja nie zamierzam nikogo wyzywać! Broń Boże! Ja solidaryzuję się ze Smutną, którą zwyzywała osoba wpisująca się powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Losiu 01.07.04, 13:23 Gość portalu: Em napisał(a): > Ja nie zamierzam nikogo wyzywać! Broń Boże! e, no przecież wiem. IMHO niepotrzebnie używasz słów, które nie bardzo przystają do sytuacji. No ale ludzie mają różne formy okazywania emocji :) > Ja solidaryzuję się ze Smutną, fakt, szkoda dziewczyny... Mam nadzieję że skorzysta z podanych namiarów. Oby ludzie tam siedzący byli kompetentni, a nie nawiedzeni lub nie bardzo znający się na rzeczy. A co będzie dalej - to już deecyzja Smutnej. Życzmy jej pomyślności. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: Ja też IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 15:45 Szmaty trzy :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em Re: Ja też IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 20:04 Tyle mogę powiedzieć... Wiem, ze to tylko słowa. Ale szczere. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 30.06.04, 20:14 bukfa napisała: > Smutna, > powtorze za innymi, ale prawdy nigdy nie za wiele: tak, to byl gwalt i jego > sprawcy sa przestepcami w swietle prawa. no właśnie niekoniecznie był to gwałt... przynajniej tak sad moze powiedziec... i jesli patrzec na to, co Smutna napisała, to ciężko będzie udowodnic, ze było inaczej > (To ze bylo ich dwoch moze rzeczywiscie > dzialac na Twoja korzysc w sadzie, eliminujac scenariusz "randki ktora > posunela sie za daleko") albo wrecz przeciwnie: że sama chciała ekscytujaca przygode przeżyć > Twoje picie i prochy, Twoje zaufanie > do "kolegow" i Twoj udzial w imrezie z nimi to dowody nieostroznosci i > naiwnosci (ale masz w koncu tylko 20 lat i jest zupelnie zrozumiale ze nie > przewidzialas takiego > scenariusza!) 20 lat oznacza pełnoletniość. I odpowiedzialność za swoje czyny. > ale absolutnie NIC nie usprawiedliwia gwaltu jakiego dospuscili > sie ci faceci. i jeszcze raz powtarzam: to najprawdopodobniej był gwałt... ale przed sadem nie liczy się co mogło byc najprawdopodobniej, a liczą sie fakty. A te nie są za ciekawe dla ofiary > Dziewczyno - nic nie daje facetowi prawa zgwalcenia kobiety, > zadne prowokacyjne stroje, zachowanie, stan upojenia itp. Kto wykorzystuje w > taki sposob Twoja slabosc jest zwyklym bydlakiem i przestepca. Koniec kropka. niestety (albo i stety) nie. Bo uznanie, ze w kazdej sytuacji gdy kobieta sobie powie że własciwie ja zgwałcono, winny jest mężczyzna doprowadzi do różnych dziwnych oskarżeń (np. po kłótni kobieta oznajmi, ze partner ja gwałcił bez przerwy) > Musisz teraz byc dla siebie bardzo dobra. Pojdz do dobrego psychologa, szukaj > pomocy, nie zasklepiaj sie w swoim cierpieniu. Wiem ze czujesz sie jakby odarto > Cie z Twojej godnosci i kobiecosci, ale pamietaj ze jestes nadal ta sama > wartosciowa kobieta co przedtem, tylko skrzywdzona - jak wiele, wiele innych > przed Toba. To oni pokazali ze nie zasluguja na miano mezczyzn. Trzymaj sie > cieplo i odwagi! masz racje. Winna sie wybrać do psychologa. A przed swoim sumieniem odpowiedziec, czy jest pewna jak to wtedy tam naprawdę było. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vi Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: 62.233.169.* 30.06.04, 23:00 > dali mi tablete. > (narkotyk) Sluchaj, czy to moze o to chodzi?!: manko.ae.krakow.pl/pigulka.php Odpowiedz Link Zgłoś
kohanek Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 01.07.04, 10:27 smutna argumentuje ze nie wie co robila bo byla nacpana Ale oni TEZ nie wiedzieli co robia bo byli nacpani Czyli obie strony sa rozgrzeszone. Tak by wygladalo na logike. Odpowiedz Link Zgłoś
blanchet Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 01.07.04, 10:35 smutna przeżywa tragedie. oni- zapewne wspominaja przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bog Zwróciliscie uwagę, że smutna nie odzywa się? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.04, 12:07 Odpowiedz Link Zgłoś
blanchet Re: Zwróciliscie uwagę, że smutna nie odzywa się? 01.07.04, 12:10 i zwróć uwagę jaki był jej ostatni post- czyli odpowiedź tej kretynce obierzynie. Straszne :(((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em O Boże! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 12:13 Potworne!!! Dopiero teraz zwróciłam na to uwagę. Jezu, co się z nią teraz dzieje! Coś Ty zrobiła, Obierzyna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obierzyna nie cierpie histeryczek n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 13:34 Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Rzeczywiście jesteś obierzyna, obierka... 01.07.04, 13:56 ... z mózgu i serca. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em Ja bym Ci powiedziała.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 14:10 ... kogo ja nie cierpię, ale pewnych słów po prostu nie używam. Kobieto, czy do Ciebie nie dociera, że mogłaś zrobić komuś krzywdę? I moze zrobiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obierzyna do Em IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 14:44 histeryczką nazwalam ciebie, bo to ty zachowujesz sie histerycznie mowiąc takie rzeczy. wyszla sobie dziewczyna , bo ladna pogoda, a ty mi zarzucasz rzeczy cięzkiego kalibru. uwazaj na slowa, bo moga sie obrocic przeciwko tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em Ja rozumiem, IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 20:03 naprawdę rozumiem, co piszesz i do kogo. Na swoje słowa uważam, w przeciwieństwie do Ciebie. A to, że zraniłaś Smutną, cholera wie, jak mocno, to nie tylko ja widzę. Dziewczyna w najlepszym wypadku po prostu boi się tu wrócić. Ja potrafię sobie wyobrazić jej uczucia... Ale dość już chrzanienia ciągle o tym samym! Po prostu żal mi jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em I słusznie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 12:11 Ma rację. Niektóre rzeczy najlepiej pominąć milczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bog. Kilka słów dla smutnej. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.04, 12:36 Każdy z nas ma przeżył sytuacje, których sie wstydzi. rada: przemyśl to wszystko jeszcze raz i zapomnij. To działa, ale wymaga czasu. Po upływie tego czasu będziesz silniejsza. Pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 15:07 po pierwsze to BYŁ GWAŁT po drugie nie jesteś winna (lekkomyślna owszem można powiedzieć głupia ale powiedziałaś nie i to wystarczy nie trzeba się szarpać wrzeszczeć wystarczy powiedzieć "nie" jeżeli tego słowa się nie uszanuje jest to naruszenie strefy osobistej - gwałt) po trzecie najpierw i przede wszystkim psycholog potem możesz to zgłosić lub nie według mnie powinnaś zgłosić ale wiem że to niełatwe tym bardziej bez dowodów (nie zrobiłaś obdukcji) po czwarte wiem czemu udawałaś zadowolenie ale to wytłumaczy ci psycholog i nie zostawiaj tego tak to się samo nie zapomni potrzebujesz pomocy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 15:10 to nie twoja wina pamietaj ale co to za ludzie czy wczesniej to sie nie zdarzało nie widziałas jak sie zachowuja o czy mowia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 15:51 Przeczytajcie to: manko.ae.krakow.pl/pigulka.php JAK NIE ZOSTAĆ OFIARĄ PIGUŁKI GWAŁTU? - Unikaj samotnych wizyt w klubach i na imprezach. - Nigdy nie pij czegoś, co oferuje ci nieznajoma osoba. Unikaj dzielenia się lub wymieniania napojami. - Jeśli to tylko możliwe - pij z własnoręcznie otwartej butelki lub puszki. Dużo trudniej coś do nich wrzucić niż do szklanki lub kieliszka. W innych przypadkach - obserwuj, jak napój jest przyrządzany. - Nie zostawiaj szklanki bez opieki, nawet gdy odchodzisz tylko na chwilę. Jeśli po powrocie stwierdzisz, że twój napój wygląda lub smakuje inaczej albo stoi w innym miejscu - nie ryzykuj! Jeśli zaszumi ci w głowie po dziwnie małej ilości alkoholu, poszukaj pomocy u zaufanej osoby lub - w razie konieczności - u obsługi lokalu. Jak najszybsze znalezienie się w bezpiecznym miejscu jest niezwykle istotne. Dobrze się zastanów, z kim opuszczasz imprezę czy klub. Zwłaszcza jeśli poczujesz się źle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Euro Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: 81.210.69.* 09.07.04, 18:24 Wybacz ale nie zgodze sie z Tobą. Nie postapili fair ale i Ty jesteś równie winna. Masz chłopaka lecz bierzesz udział w libacji z innymi w ich prywatnym mieszkaniu, jesteś już pijana lecz do tego bierzesz narkotyki. Oni też byli pijani. Nie pomyślałaś przez chwilę że moze istotnie zachowywałaś się inaczej niż zwykle? Po np Amfetaminie człowiek zdarza się traci wszelkie opory seksualne i robi coś czego nigdy normalnie by nie zrobił. Skoro pozwoliłaś się rozebrać i położyć na łóżku to chyba nie można powiedzieć abyś nie zgadzała sie na wszystko co miało miejsce? Bo chyba nie myślałaś że rozbierali Cię do snu? Pozatym winisz ich - lecz ich postrzeganie też było ograniczone, może równie mocno jak Twoje. Ile wypili? Jakie narkotyki zażywali? Moze też zbyt "mocno" odebrali Twoje zachowanie i chęć, a Ty zbyt mocno ich? Czy przy pijanym, zanarkotyzowanym policjancie bawiacym sie bronią czułabyś sie bezpiecznie? Nie, obawiałabyś się iz może Cię zastrzelić a wiec na pewno nie udałabyś sie do jego mieszkania aby pić z nim dalej. Kwestia przyjaźni z tymi osobami nie ma nic do tego. To nie był gwałt lecz naturalna konsekwencja młodzieżowej, pijackiej libacji której byłaś z własnej winy uczestnikiem. Wybacz brutalną szczerość ale byłem kiedyś świadkiem podobnej sytuacji, później dziewczyna nic nie pamiętała i zwalała winę na jakich gości, z którymi (widziałem to na własne oczy - ich nie znałem, ja od lat więc nie mów o mojej stronniczosci) przez cały wieczór sie obściskiwała, wsuwała ręce do ich spodni oraz do własnych, a potem zaprosiła ich do toalety... Rano w niej się obudziła i pamietała wyłącznie stosunek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: endo Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 14:07 smutna, nieważne, czy byłaś pijana, równiedobrze mogłaś być trzeźwa a oni i tak by to zrobili... musisz iść na policję i to jak najszybciej. Wiem, że będzie Ci ciężko, ale Twój facet jeżeli Cię kocha będzie dla Ciebie wsparciem a nie ciężarem, gdy mu o tym powiesz... Poza tym pomyśl... gdyby każda kobieta pijana była winna gwałtu, to musiałbyśmy siedzieć w domu i z niego nie wychodzić, na wypadek, że pójdziesz na imprezę i ktoś Ci zrobi krzywdę... nie czuj się winna, a postaraj się, sobie pomóc. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierdupierdu Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:39 193 odpowiedzi na debilną prowokację.Przecież sama treść jest na poziomie Bravo (napisz do Kasi)sorka dla tych którzy myślą podobnie-nie czytałem wszystkich listów.A gdy przypadkowo 276 razy długopis wejdzie mi w tyłek-co mam zrobić??? błagam napiszcie. Ludzie!!! litości,szkoda czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
kobita.przy.kosci Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 12.07.04, 08:28 czasami takie prowokacje pozwalają poznać poglądy ludzi na ważne tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hmm Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: 62.233.157.* 12.07.04, 12:19 Skoro prowokacja i gówna napoziomie bravo to pocoto czytasz???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obierzyna glupszego pytania dawno nie czytalalam na forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 12:34 prowokacje są różne - prymitywne, czyli takie, ktore mozna od razu poznac, i dobrze zrobione, jak ten wątek. tak czy siak, jesli to faktycznie byla prowokacja to ciesze sie , ze w ostatecznym rozrachunku nie wyszlam na glupią, czego nie mozna powiedziec o innych paniusiach użalających sie nad autorka (a raczej autorem wątku, bo zdaje sie , ze wiadomo o kogo chodzi). Odpowiedz Link Zgłoś
smutna10 To nie była prowokacja. 12.07.04, 18:56 Tekst w stylu "Bravo" tylko czasem przy opisywaniu góra sa emocjenie intelekt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: 62.233.157.* 22.07.04, 19:22 Co sie z Tobą teraz dzieje smutna??? Odpowiedz Link Zgłoś
smutna10 Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? 23.07.04, 09:49 Wczoraj wieczorem jeden z tych smieci odezwał sie do mnie na gg zaczal rozmowe normalnie w stylu "czesc co tam u Ciebie" nie wytrymałam napisałam mu: i wiesz co nie chce z Toba wiecej rozmawiac. jestem glupia ze wtedy z wami pojechalam. Nie sadziłam ze taki śiec z Ciebie wiedziales jaka jestem jak czuje i jak mocno kocham mojego chłopaka. myslalam o tym i wiesz co mocno mi sie zdaje ze wtedy jak po mnie przyjechaliscie do tego ******to jechaliscie z mysla zeby mnie wyruchac. dla mie jestescie śmieciami, bo ja bylam pijana i nacpana nie wiedzialam co robie. Wiesz ze duzo czytałam na ten temat rozmawiałam anonimowo i moglabym was oskarzyc mozesz sie smiac ale ja byłam nieswiadoma tego o robie a to jest przestepstwo. I jeszcze jedno bardzo dobrze ze mieliście ten wypadek skoda tylko ze tak łatwo sie wylizaliscie z tego. Nie odzywaj sie do nie wiecej, , . Brzydze sie wami. Ja (22-07-2004 23:06) chce o tym zapomniec dlatego nie chce z Toba rozmawiac (22-07-2004 23:06) HMM (22-07-2004 23:06) CIEKAWE BARDZO (22-07-2004 23:07) TAK MIELISMY ZAMIAR CIE WYDYMAC zablokowałam go ale wszystko wróciło wiem ze dla was to nudne ale teraz jestem wsciekła. zemszcze sie teraz juz wiem ze na pewno cos z tym zrobie, nie odp szcze mu!!! pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Em Re: Gwałt???Czy to była moja wina??? co teraz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 14:04 W razie gdybyś chciała iść na policję, zapis tej rozmowy mógłby być doskonałym, dowodem na ich winę. Chyba da się jakoś udowodnić, że jest on autentyczny. Odpowiedz Link Zgłoś