majowa_dziewczynaaa
23.07.12, 10:59
Poznałam niedawno pewnego mężczyznę, zaczeliśmy się spotykać, ale jedna rzecz mnie w nim strasznie irytuje - patrzy się na każdą, zawsziesz oko na wszystkich kobietach między 15 a 40 rokiem życie, nie ważne czy ładna czy brzydka, on się gapi, a mnie krew zalewa, bo mu nie ufam, twierdzi że jest wierny kobiecie, ale to dla mnie o tym nie świadczy. Zwróciłam mu uwagę to powiedział "mam oczy to patrze" hmm:) Nurtowało mnie to, więc w miare spotkań powiedziałam mu , że przez to mu nie ufam, powiedział że nie wiedział , że aż tak się ogląda za paniami i przeprosił, ale wczoraj na spotkaniu znowu to samo i mam dość. Nie twierdzę , że mężczyzn będący ze mną nie może patrzeć na inną, ale ja rozumiem że idzie blond , długonoga laska w super krótkiej mini, gdzie może i ja popatrzę, no ale tak na każdą, nie ważne jak wygląda, a jak już ma spódnicę, to już sobie mało szyi nie ukręci. Co o tym myślicie?