ew.we
27.07.12, 14:04
Mam problem, mój brat (25 lat) ma narzeczoną, mają dziecko 6 miesięcy. Pzez te pół roku ta dziewczyna zrobiła z mojego brata służącego, zmanipulowała go to tego stopnia ze robi z nim co chce. jej każde słowo to dla niego rozkaz. siedzi w jednym pokoju, a on w drugim, jej coś upadnie, a ona go woła zeby jej podał. Wymaga zeby wstawał w nocy do dziecka, mimo ze on bardzo ciężko pracuje i powienien się wyspać. przeciwstawia go naszej rodzinie. tłumaczyłam mu wiele razy, ale jak grochem o ścianę, jestem załamana. Zrobiła mu pranie mózgu. Ona nie specjalnie zajmuje się dzieckiem, wszystko jest na jego głowie. Przy tym bardzo okłamuje i jego i nas. Ostatnio upuściła dziecko na podłogę, co widziała moja Mama, a jemu wcisnęła kłamstwo ze dziecko się uderzyło o szafę. ręce mi opadają. On nigdy taki nie był, nie dawał sobą manipulować. jak mam mu wykłumaczyć zeby zaczął myśleć. jest pod jej bardzo silnym wpływem. chciałąbym u pomóc, bo wiedze ze sam nie moze ogarnąć tej sytuacji.