I co z takim facetem zrobić?

27.07.12, 20:50
Sprawa wygląda tak: miałam kiedyś chłopaka. Tak, tak, zdarza się najlepszym. Problem z chłopakiem był taki, że zapomniało mu wtedy się o drobnym szczególe, mianowicie o takim, że jest żonaty.
Proszę tu na mnie nie napadać, że powinnam była sprawdzić, fejsbuka, forów i tym podobnych wtedy nie było, żona mieszkała w innym mieście, mieliśmy po dwadzieścia kilka lat. A zdradzał żonę z dużym entuzjazmem. Przypomniało mu się o żonie na zakończenie. Ale jak on to pięknie wytłumaczył, że się zakochał i że ma dramat, bo kocha dwie kobiety, takie dyrdymały. Och, cóż za niefart. Tylko współczuć biedaczynie.
Było minęło, życie potoczyło się dalej. Ale słodki kochaś popełnił błąd. Ostatnio. Po bardzo wielu latach. Odnalazł mnie, nawiązał kontakt i żeby się nie rozpisywać: dość szybko postawił sprawę jasno, o co mu chodzi. Seks bez żadnych tam dodatkowych komplikacji. Szczery gość, nieprawdaż? O, jak mnie wpienił. Chce bzykać to niech idzie do burdelu. Ma tam do wyboru do koloru, ceny pewnie też konkurencyjne. Jestem wściekła. Wiem, wiem powinnam szlachetnie odpuścić, być ponad to i niech sobie robi, co tam chce byle z kim innym. Jakoś mnie jednak wpienia, zrobił z żony posługaczkę, a sam się nieźle bawi i wykombinował sobie, że z byłą znowu się zabawi. Bo jest bezkarny.
Na razie go trochę postraszyłam-na zasadzie „hej, ja pamiętam, co wyprawiałeś będąc młodym żonkosiem i ciekawe, co na to powie żona.” A wiem, że to tchórz.
Co byście drogie forumowiczki zrobiły?
Odpuściły bo szkoda czasu na facecinę, czy pokazały że „dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie” i w końcu się doigrał? Czy oszczędzić rewelacji jego żonie, a jemu dostarczyć odrobinę stresu?
    • brown_aurelia Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 20:57
      olać go wielkim sikiem :P
      czym się przejmujesz? to jego życie, jego decyzje i ty nie masz żadnego obowiązku mu w tym "pomagać" (przepraszam za to słowo, może nietrafne).
      jak dla mnie gościu jest żałosny, więc daj sobie spokój i go olej.
    • raohszana Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:02
      A skąd wiadomo, że żona nie wie?
      • stenimi1 Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:08
        Tego nie wiem.
        Ale jeśli wie, to jej to nie zdziwi. Jeżeli nie pojęcia, to...? No właśnie, powiedzieć jej? Nie anonimowo i same fakty. Myślę, że ona nie ma pojęcia, mam wrażenie że on się wystraszył.
        • raohszana Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:09
          Mam wrażenie, że za bardzo się podniecasz sprawą.
          • stenimi1 Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:12
            To prawda. Niestety. Moje wpienienie jest nieadekwatne do sprawy, to chyba przez tę przeszłość.
            • raohszana Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:16
              Najpewniej tak. Może coś ciekawszego do roboty? Bo marnować energię na takiego pajaca? Nie warto :)
        • senseiek Re: I co z takim facetem zrobić? 28.07.12, 00:02
          > Myślę, że ona nie ma pojęcia, mam wrażenie że on się wystraszył.

          Albo zdziwil, ze taka gnide jak ciebie kiedys kochal..
        • koham.mihnika.copyright w telewizji same nudy, ja bym zonie doniosl 28.07.12, 01:44
          w sumie latem czas na rozrywki. Ciekawe, co zrobi zraniona poslugaczka? Kobiety lubia sie mscic. Oj bedzie sie dzialo....
          Napisz, jak bylo?
    • rekreativa Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:11
      Zupełnie nie rozumiem, dlaczego chcesz coś mącić w obcym małżeństwie.
      Pan złożył niemoralną propozycję, Ty nie masz ochoty, więc mówisz panu: Żegnaj i zajmujesz się swoimi sprawami.
      Gdzie tu dylemat?
      • stenimi1 Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:14
        W tym, że już raz wlazł do mojego życia. Wtedy jeszcze się bawił w jakieś pozory.
        • rekreativa Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:17
          No to tym bardziej powinno Ci zależeć, aby pana szybko i ostatecznie spławić, bo już wiesz, co z niego za ch...
        • riki_i Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:19
          Baby jesteście straszne. Znałem taką, co nakazała swojemu facetowi prześladować sms-ami z netu i mailami z anonimowego konta wysyłanymi na służbowy e-mail moją żonę. Bo śmiałem ex wysłać życzenia urodzinowe (jednozdaniowe). Zapiekła nienawiść porzuconej kobiety trwa latami, niestety...
        • raohszana Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:20
          My dear, ale czemu go znowu chcesz zaprosić do swojego życia? Jeśli go w nim nie chcesz - to wywal, a?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:21
      Minęło bardzo wiele lat...
      Czyli nie jesteś najmłodsza?
      Nie sądzisz że przydałoby ci się dobre bzykanko?

      A pan sprawdzony.
      • maitresse.d.un.francais Graf, a możesz wyjaśnić 27.07.12, 21:51
        dlaczego to akurat nie-najmłodszej ma się przydawać dobry seks, a młodej nie?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Graf, a możesz wyjaśnić 27.07.12, 22:25

          maitresse.d.un.francais napisała:

          > dlaczego to akurat nie-najmłodszej ma się przydawać dobry seks, a młodej nie?

          Jak była młoda to "miała seks"(moja najbardziej znienawidzona kalka z angielskiego) :D

          A poza tym o żadnym swoim aktualnym facecie nie pisze.
          • maitresse.d.un.francais Re: Graf, a możesz wyjaśnić 27.07.12, 23:03

            > Jak była młoda to "miała seks"(moja najbardziej znienawidzona kalka z angielski
            > ego) :D

            Masz na myśli tego pana?
            >
            > A poza tym o żadnym swoim aktualnym facecie nie pisze.

            Oj bo to każdy musi pisać o swoim facecie, sraczce psa i kroście na tyłku.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Graf, a możesz wyjaśnić 27.07.12, 23:38

              > Oj bo to każdy musi pisać o swoim facecie, sraczce psa i kroście na tyłku.

              nie musi, ale uważam że w tym kontekście jest status cywilny jest dość istotny.
              • maitresse.d.un.francais Re: Graf, a możesz wyjaśnić 28.07.12, 00:15
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                >
                > > Oj bo to każdy musi pisać o swoim facecie, sraczce psa i kroście na tyłku
                > .
                >
                > nie musi, ale uważam że w tym kontekście jest status cywilny jest dość istotny.

                ja miałam na myśli założenie "nic nie napisała o facecie = nie ma faceta".
                >
      • good_morning Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:57
        pan mial przeglad zbyt dawno, juz niewazny
    • aroden Zrozum - burdel - to nie jest to. 27.07.12, 21:45
      stenimi1 napisała:

      > Sprawa wygląda tak: miałam kiedyś chłopaka. Tak, tak, zdarza się najlepszym. Pr
      > oblem z chłopakiem był taki, że zapomniało mu wtedy się o drobnym szczególe, mi
      > anowicie o takim, że jest żonaty.
      > Proszę tu na mnie nie napadać, że powinnam była sprawdzić, fejsbuka, forów i ty
      > m podobnych wtedy nie było, żona mieszkała w innym mieście, mieliśmy po dwadzie
      > ścia kilka lat. A zdradzał żonę z dużym entuzjazmem. Przypomniało mu się o żoni
      > e na zakończenie. Ale jak on to pięknie wytłumaczył, że się zakochał i że ma dr
      > amat, bo kocha dwie kobiety, takie dyrdymały. Och, cóż za niefart. Tylko współc
      > zuć biedaczynie.
      > Było minęło, życie potoczyło się dalej. Ale słodki kochaś popełnił błąd. Ostatn
      > io. Po bardzo wielu latach. Odnalazł mnie, nawiązał kontakt i żeby się nie rozp
      > isywać: dość szybko postawił sprawę jasno, o co mu chodzi. Seks bez żadnych tam
      > dodatkowych komplikacji. Szczery gość, nieprawdaż? O, jak mnie wpienił. Chce b
      > zykać to niech idzie do burdelu

      Zrozum, burdel - to nie jest to.
      Platna "milosc" tak nie smakuje.
      Tez tam nie chadzam.

      Jezeli Ci cokolwiek obiecywal - to byl klamca.
      Pogonic.
      Jezeli nie - no to coz...
      Dawnych wspomnien czar.
      Jak bylo milo - to dlaczego tego nie powtorzyc ?
      A jak nie - to o czym mowa ?
      • maitresse.d.un.francais A co ją to obchodzi? 27.07.12, 21:59
        • aroden Tez chcialbym wiedziec. 27.07.12, 22:21
          ...
    • aplikantka11 Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 21:48
      Powiedziałabym żonie. Kobieta powinna wiedzieć co wyprawia jej facet a jemu się to nalezy chociażby za to jak cię potraktował.
      • rekreativa Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 23:04
        Jak będzie chciała wiedzieć, co mąż wyprawia, to się dowie i bez pomocy jakiejś ex sprzed wielu lat.
        Co to jest w ogóle za pomysł ta cała gó...arska zemsta?
    • bijatyka Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 22:40
      On żonie przysięgał miłość - tak ? tak ! I że jej nie opuści ? tak ? tak ! I że jej nie zdradzi tak ? tak ! W takim razie to wincy niż prawo. Powinnaś dowiedząwszy się o przestępstwie poinformować organy ścigania czyli żonę. Tak należy uczynić. Ić i wincy się nie pytaj.
      • maitresse.d.un.francais Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 23:03
        Bijatyka, nie wygłupiaj się.
        • bijatyka Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 23:13
          Ależ ja na całkiem poważnie. Dupki do kamieniołomów !!!!
          • bijatyka Re: I co z takim facetem zrobić? 27.07.12, 23:15
            Miałam napisać: dupki do dupy, ale to by wyszło kuriozalnie i od czapki/beretu.
    • koham.mihnika.copyright teraz powaznie 28.07.12, 01:55
      rozumiem, ze liczylas na wiecej za pierwszym razem, ale sprawa sie rypla?
      Trudno. Tym razem, facet potraktowal cie jak dziwke, do tego glupia dziwke.
      I za to powinien byc ukarany. Za brak szacunku dla ludzi. Powiedz zonie o starym i nowym. Niech sie menel poskreca ze strachu.
      Zemsta jest rozkosza bogow. Nie sluchaj innych pan, pokaz, ze jestes kobieta z charakterem.
      Bol tamtej pani jest wliczony w sukces. Swiat kocha sqrwysynow.
    • traviata666 Re: I co z takim facetem zrobić? 28.07.12, 08:18

      Czy Ty wiązesz z nim jakieś plany, ze sie tak przejmujesz?daj spokoj:)
      Mozesz powiedz jemu co o nim sadzisz - to Ci ulży:)ze dupek, ze tani cwaniak:)ze postepuje niegodnie - moze zrozumie...
      a żonie chyba nie mów, bogu ducha winna, a chyba wie z kim sie zadaje, a moze zniszczysz jej zycie. po co sie mieszac. a to jego wina i on jest odpowiedzialny za wszystko. Nie powinno sie robic takich "przysług", nawet jesli ma sie najlepsze intencje.
    • jeriomina Re: I co z takim facetem zrobić? 28.07.12, 15:36
      Powiedz mu, że choćby był ostatnim facetem na ziemi, wolisz jeździć na ręcznym niż z nim.
      Ten tekst osłabił skutecznie kilku oszołomów, którzy chcieli "tylko pobzykać".
      • aroden Re: I co z takim facetem zrobić? 28.07.12, 15:50
        jeriomina napisała:
        > Ten tekst osłabił skutecznie kilku oszołomów, którzy chcieli "tylko pobzykać".

        Nie takie teksty juz slyszalem i nadal mam sie dobrze.
        • jeriomina Re: I co z takim facetem zrobić? 28.07.12, 16:33
          Moich pożal się Boże absztyfikantów skutecznie to zniechęciło :P A tylko o to mi chodziło, psychikę, odczucia i dalsze losy takiego Unterweltu mam gdzieś.
          • aroden Cienkie Bolki byli :) 28.07.12, 16:39
            albo im sie bardzo spieszylo.
            ja tam uczciwy jezdem:
            i zamiast klamac w stylu: - "kocham Cia, a tys ta jedna-jedyna"...
            wolalem uczciwie powiedziec: - na Ciebie warto poczekac...

            zazwyczaj czekanie sie oplacalo :)
            • jeriomina Re: Cienkie Bolki byli :) 28.07.12, 17:20
              Jeden ku...s się zarzekał, że poczeka na mnie bo był w trakcie rozwodu i ja powiedziałam, że wolałabym zaczekać na wyrok sądowy. Potem stwierdził, że rozwód może długo jeszcze potrwać a zaczął skomleć i piszczeć. Potem wziął się w garść i zerwał znajomość. Pewnie znalazł inną panią, która zaakceptowała jego stan cywilny bez mrugnięcia okiem :)
              • aroden Re: Cienkie Bolki byli :) 28.07.12, 17:30
                Zapewne. Jednak nigdy sie nie dowiesz, co stracilas.
                Blendy tez w zyciu owocuja, a wieczna poprawnosc zubaza intelektualnie :)
                • jeriomina Re: Cienkie Bolki byli :) 28.07.12, 17:49
                  Nic nie straciłam, zyskałam za to świetną znajomość z kimś innym, której nie zyskałabym, gdybym głupio tkwiła przy tamtym :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja