balans miedzy budowaniem wiezi a.........

01.08.12, 15:22
zaspokojeniem ciala. jak wybieracie? jak popytalam kolezanek w realu, to jakos mnie to nie oswiecilo. tyle przypadkowych sytuacji albo kalkulacji bez zwiiazku z wiezia psychiczna, emocjonalna czy duchowa..

chlopak mnie po prostu roztapia. rozum mi paruje w ciagu krotkim jesli mam z nim przebywac w okolicznosciach kameralnych. jak sie przytulamy, odlot bez dragow.

ale w zasadzie nic razem nie przezylismy. poza 2 w sumie powaznymi sytuacjami, ale jakbym miala podliczyc czas, ktory spedzilismy dotad w swoim towarzystwie to jest ok 24h skumulowane. to jest nic.
nie znamy sie dobrze nie tylko co do pogladow/ postaw co do roznych rzeczy, odbioru swiata.
nie znamy wzajemnie swojej psychiki, sposobu reagowania, tego wszystkiego co sie sklada na wrazenia z kontaktu z 2im czlowiekiem.
no i co nienajwazniejsze, ale w pewnym stopniu istotne, swoich srodowisk, wzjamnie.

myslicie, ze mozna sie pakowac tak gleboko /dla mnie to jest/ jak nagosc, seks, otwarcie serca, duszy- dla mnie bliskosc fizyczna otwiera wszystkie te rzeczy;
majac tak znikoma znajomosc z kims?
    • gocha033 a bilans moze wyjsc na... 01.08.12, 15:30
      caramel.ki napisała:
      > myslicie, ze mozna sie pakowac tak gleboko /dla mnie to jest/ jak nagosc, seks,
      > otwarcie serca, duszy- dla mnie bliskosc fizyczna otwiera wszystkie te rzeczy;
      > majac tak znikoma znajomosc z kims?


      Nie myslimy, a tylko wiemy i znamy - ze mozna... poplynac - jak to sie rzecze...

      Tylko wiemy tez, ze konsekwencje tego moga byc rozne.
      - To nie ostrzezenie. To przypomnienie tylko.
    • mariuszg2 Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 01.08.12, 15:38
      > myslicie, ze mozna sie pakowac tak gleboko /dla mnie to jest/ jak nagosc, seks,
      > otwarcie serca, duszy- dla mnie bliskosc fizyczna otwiera wszystkie te rzeczy;
      > majac tak znikoma znajomosc z kims?

      tak bardzo pragnąłbym Cie uspokoić... nie wiem czy jestem w stanie zważywszy wrażliwość Twej niewieściej duszy...mogę jedynie opdzielic się się z tobą swoim marnym męskim doświadczeniem, z któego wynika, że nie masz powodów do obwaw. Ja po pierwszym kieliszku zaczynam wirować, po następnych mnie nosi, po ćwiartce kocham wszystkich ludzie na świeci, po połóce wszystkie kobiety sa piękne a potem już nie pamiętam ale na pewno otwiera mi się wszystko co może i nawet puszcza...
    • allatatevi1 Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 01.08.12, 22:30
      Narazie bzykaj się z nim ile wlezie i nie myśl co dalej (tylko się zabezpiecz).

      Jak minie ten szał (za jakieś pół roku) to mu się przyjrzysz dokładniej - jak się nie nadaje na nic więcej, to wyciśnij z niego tyle radości i zabawy ile możesz i szukaj następnego (takiego który ma coś więcej).
      • jan_hus_na_stosie2 Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 01.08.12, 22:45
        allatatevi1 napisała:

        > to wyciśnij z niego

        ludzie to nie cytryny, które się wyciska

      • xolaptop Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 01.08.12, 23:50
        Ty się królowo lub królu bzykania zastanów, co doradzasz. Nie zakładaj, że ludzie twoje rady zawsze zleją ciepłym moczem, lecz weź czasem pod uwagę, że ktoś może posłuchać i wpie...ć się w syf, czasem nawet do końca swojego życia.
        • allatatevi1 Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 02.08.12, 00:53
          Przecież napisałam, żeby się zabezpieczała przed ciążą i chorobami wenerycznymi, więc o co cho?
          Niech dziewczyna wyciśnie z tego tyle zabawy i przyjemności, ile się da, a jak minie pierszy szał przyjrzy mu się dokładniej i zdecyduje czy jest coś wart czy powiedzieć mu sajonara.
    • good_morning Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 01.08.12, 22:35
      skali zapomnialas podac
      • jan_hus_na_stosie2 Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 01.08.12, 22:43
        good_morning napisała:

        > skali zapomnialas podac


        Beauforta
        • good_morning Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 01.08.12, 22:48
          a to 3, bo przy 4 sie kurzy
    • potworski To proste= 01.08.12, 23:40
      W związku najważniejszy jest seks.
      • xolaptop Re: To proste= 01.08.12, 23:52
        w takim 24 godzinnym związku i w seksturystycznym również.
      • long.live.revolution Re: To proste= 06.08.12, 13:30
        > W związku najważniejszy jest seks.

        W związku najważniejsze jest porozumienie dusz i wymienianie się fragmentami literatury.

        Głupio mi, że poniżam się wobec użytkowników do zwierzeń, ale w moich związkach dominował właśnie seks, przez co były to związki w gruncie rzeczy płytkie i nietrwałe, nie przeszły próby czasu. Na samym seksie nie da zbudować trwałego związku z prawdziwego zdarzenia.

        Więź intelektualna, duchowa. Tak… Marzę o związku z kimś, kto będzie łapał w lot wszystkie nawiązania kulturowe i literackie, półżarty (że o żartach całkowitych i dowcipach nie wspomnę), komu nie trzeba będzie ustawicznie tłumaczyć rzeczy podstawowych.

        Może ewentualnie mieć dyplom szkoły wyższej (z wyjątkiem prawa i kulturoznawstwa), ale bezkrytycznego, a nie daj Boże entuzjastycznego, stosunku do systemu edukacji narodowej nie zaakceptuję.

        Wiek i makijaż bez różnicy.
        • arandano Re: To proste= 06.08.12, 13:54
          napisal chlopak, co sam praktykuje.)


          a ze on nie wie jaki jest seks przenikajacych sie dusz,
          nie mogl o tym napisac.
          badz wyrozumialy.




          kazden piszet co rozumiet. /sorry za neolingwinizm ,D
          • karielcia To moze byc grozne dla zdrowia i zycia 06.08.12, 17:28
            arandano napisała:
            > a ze on nie wie jaki jest seks przenikajacych sie dusz,
            > nie mogl o tym napisac.

            Przenikanie sie dusz i do tego seks moze prowadzic nie tylko do HIVa, ale takze do utraty wlasnej tozsamosci i chorob psychicznych.
            radzilabym uwazac.
            • arandano Re: To moze byc grozne dla zdrowia i zycia 06.08.12, 18:15
              tak? przedstaw bardzo cie prosze rozumowanie dowodowe ,D
    • arandano Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 06.08.12, 12:59
      a czmu nikt tu nie napisal, ze bardzo niebezpiecznie moze byc przejsc na tryb calkowitej intymnosci z kims kogo sie nie zna?
      • good_morning Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 06.08.12, 15:10
        bo to oczywiste?
    • long.live.revolution Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 06.08.12, 13:16
      > kontaktu z 2im czlowiekiem.

      Kontaktu z kim? z jakim człowiekiem? o_0

      > myslicie, ze mozna sie pakowac tak gleboko /dla mnie to jest/ jak nagosc, seks,
      > otwarcie serca, duszy- dla mnie bliskosc fizyczna otwiera wszystkie te rzeczy;
      > majac tak znikoma znajomosc z kims?

      Myślę, że to zależy od osobowości, konstrukcji psychicznej, światopoglądu. Sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie, nie ma żadnej powszechnej recepty.
      • good_morning Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 06.08.12, 15:12
        to zalezy w jakim jezyku przeczytasz 2
        w jednym z jezykow europejskich juz blisko do postaci wirtualnej ;P
    • sabi989 Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 06.08.12, 13:16
      Ciężko ocenić, nakreśliłaś tylko sytuację, brak jakichkolwiek szczegółów.
    • sid_sid Re: balans miedzy budowaniem wiezi a......... 06.08.12, 16:57
      Można. Ale jak masz się zmuszać, bo mama mówiła, że dopiero po ślubie, to lepiej nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja