marta7997
02.08.12, 13:01
Jest do granic podła.
Najważniejsza jest tylko ona i jej potrzeby.
Ciągle narzeka i płacze, ze nie ma pieniedzy.
(ale jak trzeba to jakoś znajduje zeby zrobic remont czy zastawić sie na imieninach czy innych spędach rodzinnych).
Ciągle naciąga swoich synów by jej robili zakupy(np dzwoni,ze to i to i to jej potrzebne),pozniej robi wielkie oczy bo nie ma pieniedzy i nie moze sie rozliczyc.
I tak jest ciągle!
Poza tym,ona ma wszystko najlepsze i najładniejsze ciagle chodzi za czlowiekiem i tak bredzi dookoła!