bosa_stokrotka
02.08.12, 18:59
Pracuję przy wspólnym projekcie z pewnym facetem . Niby wszystko jest ok ,no wlaśnie niby bo jak tylko pojawia się w biurze odnoszę wrażene ,że jest mega wk....wiony , nadąsany ,obrażony i nie wiem jeszce co a najlepiej abym się nie odzywała bo sprawia wrażenie ,że wielką łaskę robi ,że wogóle się do mnie odezwie . Dla ścisłosci odzywam się tylko i wyłącznie wówczas kiedy trzeba . Ale jak rozmawiamy telefonicznie facet zmienia się o 180 stopini jest mega sympatyczny i miły itp.
Więc o co biega bo nie łapię ? Rozchwiany emocjonalnie czy jak ?