Głupia sytuacja w pracy, poradźcie...

06.08.12, 15:58
Mamy ostatnio napiętą sytuację w firmie. Złożyło się na to mnóstwo czynników. Jednym z nich jest fakt przyprowadzania przez naszego menadżera do pracy kilkuletniego dzieciaka, który wszystkim wybitnie uprzykrza pracę w firmie. Najbardziej dał w kość jednemu chłopaczkowi z działu, który non stop wisi na telefonie. Niestety, jego sposób na zaistniałą sytuację był wątpliwy.
Napisał złosliwy wierszyk dotyczący sytuacji i z anonimowego @ rozesłał go do wszystkich osób w firmie, z zarządem włącznie. Z różnych powodów mój menago doszedł do wniosku, że co najmniej maczałam w tym paluchy.
No więc muszę teraz, jak najszybciej pogadać z nim na różne tematy, dość drażliwe, łączące się z omijaniem ścieżki służbowej i na przeszkodzie stoi mi ewidentny foch gościa.
Sama trochę się czuję winna sytuacji, bo co prawda nie maczałam w tym palców, ale bardzo z grubsza wiedziałam co się świeci. Odnoszę wrażenie, że rozmowę powinnam zacząć od jakiś przeprosin, ale to będzie ewidentnie wzięcie na siebie winy.
Zaczynać rozmowy od "sorry, ale to kto inny" też nie chcę, bo to idiotyzm. Jak to rozegrać?
    • long.live.revolution Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:14
      > Napisał złosliwy wierszyk dotyczący sytuacji i z anonimowego @ rozesłał go do
      > wszystkich osób w firmie, z zarządem włącznie. Z różnych powodów mój menago doszedł
      > do wniosku, że co najmniej maczałam w tym paluchy.
      > Jak to rozegrać?

      Klin należy wybijać klinem, a podobne leczyć podobnym. Moja propozycja:

      Mój menago

      Mój menago, czemu myślisz, że to ja pisałam wierszyk?
      Czemu czujesz moje palce pośród strof?
      Czyżbym kiedykolwiek poświęcała
      Sy-tu-acji w firmie twórczą moc?
      Mój menago, bardzo boli mię twój foch
      Mój menago…


      Wyślij mu to, najlepiej z pominięciem ścieżki służbowej, i wszystko powinno być jak dawniej.
    • kadfael Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:18
      Czegoś nie rozumiem. Gostek przyprowadza do PRACY dziecko, które wszystkim przeszkadza, a Ty go chcesz za coś przepraszać? No wybacz, ale to, co najmniej dziwne. I on też jest dziwny, bo zamiast strzelać focha powinien się zastanowić i wynając nianię.

      Natomiast pamietaj - tłumaczy się tylko winny.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:22

        kadfael napisała:

        > Czegoś nie rozumiem. Gostek przyprowadza do PRACY dziecko, które wszystkim prze
        > szkadza, a Ty go chcesz za coś przepraszać? No wybacz, ale to, co najmniej dziw
        > ne. I on też jest dziwny, bo zamiast strzelać focha powinien się zastanowić i w
        > ynając nianię.

        Do czego to doszło że ludzie nie potrafią zaakceptować takiej całkiem normalnej i naturalnej sytuacji że w pracy czasami pojawia się dziecko. Nie raz z rodzicami do pracy chodziłem i afery szczególnej nigdy nie było.
        • swiete.jeze Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:25
          Panie, kiedyś openspejsów nie było.
        • kadfael Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:28
          No dla mnie to nie jest normalne.
      • triismegistos Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:39
        Przeprosiny jako takie należą się za idiotyczny sposób rozwiązania konfliktu. Jak wspomniałam, czuje się poniekąd winna, bo wiedziałam o sytuacji.
        To, że idiotyczne jest w danej sytuacji strzelać focha nie zmienia faktu, że foch istnieje, a ja muszę z facetem pogadać. W dodatku pogadać o kwestiach drażliwych, w których dużo zależy wyłącznie od jego dobrej woli.
        • princess_yo_yo Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:42
          no ale po co w ogole dyskutowac o fochu i sytuacji ktorej jest winny manager - osoba odpowiedzialna za rozwiazywanie problemow a nie ich tworzenie?
          • triismegistos Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:45
            Po to, że nierozwiązanie sprawy może mnie kosztować sporo kasy.
            • princess_yo_yo Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:59
              ale twoja sprawa nie ma nic wspolnego z problemem szefa z opieka nad dzieckiem i fochem wiec po co zaczynac ten temat?
    • princess_yo_yo Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:34
      ja bym zapytala czy juz znalazl nianke i stwierdzila ze przecenia mnie jesli chodzi subtelnosc i zapedy artystyczne.
    • lonely.stoner Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:39
      Z różnych powodów mój menago doszedł do wniosku, że co najmniej maczałam w tym paluchy.

      ale jak o tym sie dowiedzialas ze on cie o to podejrzewa? powiedzial wprost- to mu wprost odpowiedz. Strzelil focha- zapytaj o co sie foszy? ale sama nie wychodz z zadna inicjatywa tlumaczenia czy przepraszania. To on powinien przeprosic za to ze problemow w pracy natworzyl niepotrzebnie i wiecej dzieciaka nie przyprowadzac. Zwlaszcza po tym jak dostal taki wymowny wierszyk od kolegow hehe.
    • policjawkrainieczarow Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 16:56
      Na pewno nie zaczynac od "sory", raczej zapytac, skad wonty w twoim kierunku. Nie musisz brac na siebie odpowiedzialnosci za cudze domysly i powiedz mu, ze nie zamierzasz.
    • sabi989 Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 17:31
      Faktycznie głupia sytuacja. Ciężko coś doradzić. Myślę, że warto jednak szczerze porozmawiać.
    • lenka.magdalenka Re: Głupia sytuacja w pracy, poradźcie... 06.08.12, 17:34
      a to menadżera nie stać na niańkę dla malucha ?
      No proszę ja Ciebie przyprowadz dziecko do pracy a co na to zarząd ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja