forumowiczka.to.ja
08.08.12, 10:13
U naszych bliskich przyjaciół wybuchła ostatnio afera. Przyszli do nas i on, nazwijmy go Piotrek, rozpoczął temat. Oni mają 18 letnią córkę - Natalię. Piotrek twierdzi, że od kolegi z policji dowiedział się, że ktoś wstawił zdjęcie Natalii na jakims portalu.Na tym portalu są podobno zdjęcia i pornograficzne, i normalne, tzw sąsiedzkie. Zdjęcie Natalii ktoś skopiował z facebooka, to bylo normalne zdjęcie, ona siedzi na łące, ubrana w sweter, dżinsową spódniczke. Nic sprośnego, nic gorszącego. Chodzi o sam fakt, że ktoś bez jej zgody wstawia jej zdjęcie na jakimś podejrzanym portalu.
Reakcja Piotrka na to była taka, że kazał Natalii zamknąć konto na facebooku, i wskazać winnego. Ona twierdzi, że nie wie kto to zrobił, mamie nawet w 4 oczy powiedziała, że nie wie. Następnego dnia pozwolił Natalii otworzyć konto na FB, ale tylko z ilośćią 50 znajomych. Piotrek od kolegi-policjanta dowiedział się o danych tego chłopca. I chciał iść z Natalią na policję złożyć zawiadomienie, potem zmienił zdanie i chciał iść do rodziców tego chłopaka i im powiedziec żeby zwrócili uwagę na to co on robi. Natalia ostro zaprotestowała: i na policję, i na wizytę u jego rodziców.
Ponieważ zapytali mnie o zdanie powiedziałam, że owszem, temat jest poważny, bo to było bezprawne, do tego świństwo. Powiedziałam, że nie dziwię się Piotrkowi, że się wkurzył, ale trzeba zwrócić uwagę na fakty: gdyby ktoś chciał być złośliwy, to dokleiłby głowę Natalii do jakiegos gołego ciała i wstawił np w takiej formie - wtedy poszłabym na policję. Tutaj dobrze, że nie poszedł, bo narobiłby dziewczynie obciachu. No i się zaczęło, że ja zobaczę jak to jest jak moje dziecko dorośnie, poruszyl wszystkich świętych, prawie awantura. Finalnie następnego dnia zadzwonił do mojego męża, że gdyby on wiedział, że ja go nie poprę to by się nie odzywał itp. I że jestem jedyną która tak zareagowała na tak poważny problem.
3 razy Piotrkowi powtarzałam, że gdyby sprawa zahaczyła o pornografię, to bez wątpienia bym zgłosiła na policję, ale że to było zdjęcie naprawdę niewinne, wstawione dla jaj na jakimś głupim portalu, to więcej by dziewczynie narobił wstydu z tą policją.
Co Wy byście zrobili w tej konkretnej sytuacji - zgłosili sprawę na policję? Czy ja dobrze mu powiedziałam, czy jestem zbyt liberalna?