niunia19851
11.08.12, 20:31
Dzisiaj ze znajomą (nr 1) rozmawiałyśmy na temat ilości dzieci i pieniędzy (chodziło o naszą wspólną znajomą - nr 2- i jej 2 nieplanowaną ciążę). Opiszę sytuację tzn. małżeństwo z 1 (3 letnim) dzieckiem mają łącznie ok. 3 -3,300 tys dochodu z czego ok. 800 zł idzie im na opłaty czyli zostaje 2.400 - 2700 zł na 3 osoby no i do tej pory jakoś dawali radę... znajoma nr 2 nic nie wspominała o planowaniu 2 potomka bo twierdziła, że teraz jest ok jakoś im starcza i nie wyobraża sobie "jeszcze jednej osoby do wykarmienia, utrzymania itp.) aż tu jakiś tydz. temu przy wspólnym babskim wieczorze oznajmiła, że jest w ciąży. Oczywiście pogratulowałyśmy jej ale obie (czyli ja i znajoma nr 1 myślałyśmy o jednym czyli jak oni dadzą radę? Bo na pomoc rodziny nie mogą liczyć..) i dziś tak na spokojnie ja i znajoma nr 1 gadałyśmy na ten temat, moje stanowisko: masakra będą klepać totalną biedę i oby nic się w domu nie popsuło bo mimo, że oboje pracują to kokosów nie ma i nie ma możliwości lepszej pracy (blokadą jest ich wykształcenie) jedno dziecko do przedszkola a drugie z nianią, rachunki i 1 wypłaty nie ma a na utzrymanie zostaje 1500 -1800zł a zdanie znajomej: dadzą radę w końcu po 1szym dziecku mają całą wyprawkę itp. wychowa się jedno to i drugie. A wy jak myślicie (może coś z waszego życia - któraś miała podobną syt.|) Czy przy wspólnym dochodzie 3 tys. zł zdecydowałybyście sie na 2 dziecko??