Z Arabami stosunki bliskie...

17.08.12, 16:21
... i mnie sie trafily, a konkretnie z jednym osobnikiem. I jak wiele dziewczyn z Polski nabralam sie na duzo dla mnie znaczace slowa, 'dear friend' w co drugim zdaniu, taka gladkosc i bezproblemowsc w rozmowie, pelen luz dla obojga. Zaangazowalam sie w problemy ktore staly sie jak moje wlasne, problemy w zwiazku i tlumaczenia jaka ta druga polowka jest zla. A potem okazalo sie ze te wielkie slowa niewiele byly warte, bo tuziny innych tak byly nazywane, problemy w zwiazku nie takie straszne bo slub ma sie odbyc na dniach. A mnie w moich rozterkach i w mojej samotnosci nie ma komu pomoc.

Czym moja historia rozni sie od innych takich na forum? A tym ze bohaterka jest dziewczyna, moja jak mi sie zdawalo przyjaciolka. Nie chce mi sie wchodzic w przyczyny poluznienia naszych stosunkow, ale teraz do mnie dociera jakimi gladkimi slowkami zdobywala sobie moja przyjazn i jak nieszczera byla w tych swoich deklaracjach. I tak mi to swietnie pasuje do opowiesci o sercach zlamanych przez Arabow. Niecierpie szufladkowac ludzi, ale ta jedna szuflada z napisem 'Arab wychowany ma bliskim wschodzie' zaczyna wydawac mi sie co raz bardziej uzyteczna...
    • 0riana Re: To nie Arab... 17.08.12, 16:27
      Korygujesz mnie tu niepoprawnie, bo kolezanka jest i muzulmanka i Arabka. A chrzescijanie z bliskiego wschodu czesto wlasnie Arabami nie sa. Pakistanczyka znam jednego i jest bardzo fajny, ale to za mala probka. Z Arabami za to zawsze mialam jakies dziwne niedopowiedzenia.
      • simply_z Re: To nie Arab... 17.08.12, 16:33
        zalezy skad ,mam dobra znajoma z pochodzenia Marokanke i jest swietna osoba. Tyle ,ze z Arabami czy ogolnie poludniowcami trzeba wiedziec jak postepowac. To co mowia nigdy nie brac do konca serio ,bo mnostwo w ich slowach polprawd i niedopowiedzen. Powiedzmy ,ze nasz slowianska szczerosc jest troche inna
      • maly.jasio Re: To nie Arab... 17.08.12, 16:38
        0riana napisała:

        > Korygujesz mnie tu niepoprawnie,

        - poprawnie.

        bo kolezanka jest i muzulmanka i Arabka.

        - czyli standard.

        A Chrzescijanie z bliskiego wschodu czesto wlasnie Arabami nie sa.

        - zazwyczaj sa.

        Pakistanczyka znam jednego i jest bardzo fajny, ale to za mala probka.

        - a ja znam jednego Cygana. Chodzi normalnie do pracy i nie kradnie :)
        • 0riana Re: To nie Arab... 17.08.12, 16:44
          > - zazwyczaj sa.

          en.wikipedia.org/wiki/Christianity_in_the_Middle_East
          • maly.jasio Podobnie, jak i w LIbanie... 17.08.12, 17:07
            Chrzescijanie w Syrii uwazaja sie za Arabow. I tylko o to chodzi.
            pl.wikipedia.org/wiki/Chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo_w_Syrii
            • 0riana Re: Podobnie, jak i w LIbanie... 17.08.12, 17:10
              ale nie w Egipcie. W zalinkowanym przeze mnie artykule masz liczby. Napisales ze wiekszosc Chrzescijan na Bliskim Wschodzie to Arabowie, a to nieprawda. I tyle.
              • maly.jasio Nie zartuj z Koptow. 17.08.12, 19:18
                bo to zupelnie osobna sprawa
                Egipt to nie Bliski Wschod
                to Egipt. Swiat sam dla siebie.
    • long.live.revolution Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 16:51
      Jedna czy druga nabrana na słodko-gorzkie kłamstewka habibich to jeszcze nie jest duży problem. Prawdziwy problem jest taki, że panowie ci zaczynają się zbytnio panoszyć w Europie oraz powielać tak swoje geny, jak memy, i jest to prawdopodobnie początek końca naszej cywilizacji, przewidziany zresztą przez niejakiego Burgessa w drobnej powieści „Rok 1985”.

      Zgadnijcie, jakie jest najczęściej nadawane imię męskie w Londynie Zdroju. Zresztą, nawet w Polsce obserwuje się coraz liczniejsze przypadki konwersji na islam. Co za pomysł w ogóle!?
      • mr.man Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 16:54
        no a jakie było najczęściej nadawane imię w Londynie zdroju powiedzmy 100 lat temu i co z tego wynikło? Bierzące trendy w ocenie przyszłości zazwyczaj prowadzą na manowce.
    • kseniainc Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 16:59
      Jak nie lubisz szufladkować, to tego nie rób;-p
      Co za rózniaca czy Arab, Chińczyk, Cygan czy rodak?Krętacz jest krętaczem;-p
      • 0riana Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 17:08
        Roznica taka, ze pewne kody kulturowe mozna nauczyc sie tlumaczyc. I nie przezywac zawodow ponownie.
        • kseniainc Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 17:16
          to akurat logiczne, skoro wiesz ze u faceta którego wybrałaś "panuje" wielożeństwo, a Ty chcesz byc jedyna;-p

          Oszust dla mnie to oszust, czy czarny, biały, Niemiec, Belg, Polak...........
          Ja się szanuję i nie mogłabym być czyjąś jedynie dekoracją, albo popychadłem w imię jego kultury-bo "oni" tak juz mają;-p
    • 0riana Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 17:42
      Ale kto mowi o posiadaniu na wylacznosc? Nie napisalam w jakich okolicznosciach nasze drogi sie rozeszly.
      I skad mialam niby wiedziec przy pierwszej poznanej osobie jak mam interpretowac jej zachowania? Skad w Tobie ta agresja?
      • ma_dre Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 19:20
        Nie ma we mnie agresji. Czy mam ukrywac przed toba to co o tobie mysle? Wiem, wiem, w Polsce obcokrajowcow jak na lekarstwo, pewnie niewielu ich poznalas do tej pory i nie zauwazylas ze sa po prostu INNI. Te innosc nalezy poznac. A ty zaakceptowalas ja od razu i adoptowalas jakby byla krew z krwi. Nie jest. I nie bedzie.

        Nie lubie jakos przesadnie Arabow, nie przeszkadzaja mi. Wiem ze moja przyjazn z nimi nie jest mozliwa. Maja tak diametralnie rozny od polskiego sposob bycia, ze nigdy z nimi nie wiedzialabym na czym stoje. Ty wylewnosc wzielas za szczerosc, a to nie to samo :-/
        • 0riana Re: Z Arabami stosunki bliskie... 18.08.12, 13:14
          Nie wiem jak jest w Polsce, od dobrych paru lat juz tam nie mieszkam.
          • kseniainc Re: Z Arabami stosunki bliskie... 18.08.12, 13:29
            Ale jak widać dostęp do internetu masz, to jak możesz nie wiedzieć jak jest w Polsce.Chyba, ze omijasz temat z braku zainteresowania ojczyzną;-p
    • allatatevi1 Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 18:41
      Tu wychodzi właśnie ta polska zaściankowa mentalność... Jeśli chodzi o bliskich przyjaciół wśród wyznawców Allaha - to mam 2 - ale są to kobiety (jedna z Palestyny, druga z Albanii), obie zresztą żyjące laicko, seks przed ślubem i picie alkoholu nigdy nie było dla nich żadnym tabu.

      Jeśli chodzi o facetów muzułmanów, nie mam wsród nich żadnych przyjaciół, mam 1 znajomego.

      Zawsze jednak niezmiernie bawiło mnie podejście niektórych polskich panienek, które były niezmiernie blade i dumne że ich Giuseppe to rodowity Włoch, bo np. Enrjon z którym spotyka się inna Polka to już niestety Albańczyk... Tylko taki mały szczegół: Giuseppe był kierowcą autobusu, a Enrjon robił doktorat z onkologii na jednym z najlepszych włoskich uniwersytetów.
      Miałam okazja poznać obydwu... z Giuseppe niestety nie wytrzymałabym 5 minut przy wspólnym stole, poziom jego prostactwa powodował, że chciałam mu za...bać szklanką w łeb, z Enrjonem z kolei na jednej z imprez przegadaliśmy prawie godzinę a pewnie rozmawialibyśmy dłużej gdyby nie fakt że byliśmy jeszcze umówieni tego wieczora z innymi znajomymi mojego męża.
      • 0riana Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 18:48
        > Tu wychodzi właśnie ta polska zaściankowa mentalność...
        w moim poscie wychodzi? gdzie konkretnie?
        • allatatevi1 Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 18:55
          Nie, nie w Twoim poście.
          W internetowych wypowiedziach Polaków na temat muzłuman....
          Na szczęście większość Polaków których znam w realu nie jest takim betonem.
          • kseniainc Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 19:01
            czyli.............chodzi o to, że czy w Polsce czy ichnim kraju trzeba się "układać" pod
            "nich"?
            bo nie rozumiem dlaczego nazywasz ludzi betonami?
            • allatatevi1 Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 19:32
              Nie.
              Skąd u Ciebie w ogóle pomysł że tacy normalni, zwyczajni muzułmanie chcą żeby coś pod nich układać?
              Chodzi mi o to, żeby nie widzieć ich jako jednorodną masę - chyba nie chciałabyś żebyś wszyscy z gruntu uznawali Cię za moczymordę, złodziejkę i oszustkę i prostytutkę, nie znając Cię, a wnioskując jedynie po Twojej narodowości.
              Muzułmanie tak jak Polacy są najróżniejsi, są wśród nich ludzkie gnidy, kanalie, są i ci z sercem na dłoni. Taka jest moja przyjaciólka z Palestyny.
              • kseniainc Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 19:55
                > Chodzi mi o to, żeby nie widzieć ich jako jednorodną masę - chyba nie chciałaby
                > ś żebyś wszyscy z gruntu uznawali Cię za moczymordę, złodziejkę i oszustkę i pr
                > ostytutkę, nie znając Cię, a wnioskując jedynie po Twojej narodowości.

                ja akurat traktuję każdego indywidualnie.
                Ale jak nas Polaków oceniają inne narody też wiadomo i w tej masie jestem i ja i Ty;-p
      • ma_dre Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 19:27
        Zauwaz ze wiekszosc, o co z checia sie zaloze, nie ma na swoim koncie ZADNEJ znajomosci z jakimkolwiek Arabem czy muzulmaninem, a wiadomo wypowiadac sie bez zanjomosci tematu jest w istocie glupie.

        Nie neguje ze z Arabka mozna sie zaprzyjaznic, ale nalezy poznac jej reguly gry. Ja niektore nawet lubie, z tym ze jakos nie przyjaznimy sie bo ja sie zazwyczaj nie przyjaznie. Tak juz mam. Osobiscie absoluteni daleka jestem od szufladkowania kogokolwiek, ale nie da sie ignorowac roznic, bo one po prostu sa i tyle.
        • allatatevi1 Re: Z Arabami stosunki bliskie... 17.08.12, 19:36
          Są inne, dziwią się jak im kazałam łykać węgiel na ból brzucha, ale moja przyjaciólka wzięla i jej pomogło. Różnice kulturowe.

          Z Polkami łączy mnie język, wychowanie w tej samej kulturze, religia, ale czy to znaczy że z każdą Polką byłabym w stanie się zaprzyjaźnić? Na pewno nie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja