Dobre strony niewiernosci

23.08.12, 09:12
Ten kto wymyslil moranlnosc byl masochista. Nawet badania naukowe (no coz nieco kontrowersyjne) potwierdzaja, ze nasza wiernosc malzenska jest niezdrowa.

zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/dobre-strony-niewiernosci,1,5223692,artykul.html
    • wredny-typek Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 09:18
      > Ten kto wymyslil moranlnosc byl masochista. Nawet badania naukowe (
      "naukowe" nie naukowe
      socjologia to nie nauka, a pani hakim gotowa jest napisać wszytko, co jej przyniesie rozgłos i kasę
      • irish_coffee_black Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 09:29
        hehe, a ludziska maja "naukowe" usprawiedliwienie.

        wiesz, trzeba byc dosc inteligentym i rozeznanym na rynku aby wprowadzic nowy produkt, ktory bedzie sie dobrze sprzedawal.
        • wredny-typek Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 10:12
          > wiesz, trzeba byc dosc inteligentym i rozeznanym na rynku aby wprowadzic nowy p
          > rodukt, ktory bedzie sie dobrze sprzedawal.
          Ale ten produkt nie jest nowy. Chodliwy od zawsze, a ostatnio szczególnie.
          • takajednakropka Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 13:14
            Niestety, bym powiedziała.
    • wez_sie Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 09:18
      jesli chodzi o mnie, to przede wszystkim codzienna dawka adrenaliny dzieki ktorej chce mi sie wstac z uszka (nie pije kawy)
    • six_a Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 09:24
      >ze nasza wiernosc malzenska jest niezdrowa.
      no to pora się leczyć, nie?
      tak!
    • triismegistos Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 09:25
      Nie ma dobrych stron niewierności. Ale to, co wszystkie zainteresowane strony uznają za wierność to inna para kaloszy.
      • facettt Dobre strony niewiernosci - jedna jest napewno :) 24.08.12, 13:08
        triismegistos napisała:
        > Nie ma dobrych stron niewierności.

        Nieprawda.
        Jedna jest napewno: chwilowa przyjemnosc.
        W koncu wlasnie dlatego ten caly cyrk sie kreci.
    • anastezja22 Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 09:29
      mi tam od 7 lat świetnie służy...za innych się nie wypowiadam.
      • irish_coffee_black Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 09:39
        a nie masz przy tym lekkiego rozdwojenia jazni?

        Znam kobiete, ktora wybierala sobie kochankow o tym samym imieniu co jej maz, zeby nie popelnic faux pas podczas intymnych spotkan.
        • nie.strzelac.towarzysze Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 10:10
          > Znam kobiete, ktora wybierala sobie kochankow o tym samym imieniu co jej maz,
          > zeby nie popelnic faux pas podczas intymnych spotkan.

          Sprytne. :)
          • serendepity Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 15:16
            Albo mowic do kazdego kochanka: kochanie, misiu itp. Tak samo jak sie mowi do meza.
        • mieszko02 Re: Dobre strony niewiernosci 24.08.12, 12:27
          a moja koleżanka nazywała swego męża różnymi imionami:)
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 10:09
      > Nawet badania naukowe

      To nie są żadne badania naukowe, tylko supozycje kontrowersyjnej socjolożki, jakiejś nowej inkarnacji jednej z moich ulubionych postaci historycznych, to jest Aleksandry Kołłątaj. Cóż, idee Marska, Lenina, Luksemburg, wzmiankowanej Kołłątaj itd. mają skłonność do cyklicznych powrotów, i to, co ciekawe, zawsze pod płaszczykiem „nowoczesności”, choć są one stare jak świat. To dość szczególne.

      W każdym razie o badaniach ani tym bardziej ich metodologii nie ma w Twoim artykule ani słowa. Zresztą, cóż ta ma niby być za nauka? Jak właściwie te hipotezy weryfikować? Spójrzmy na takie oto nieocenione stwierdzonko:

      Udany romans pozamałżeński sprawia, że obie strony są szczęśliwsze niż byłyby bez niego, ale nie niesie negatywnych skutków dla żadnej z rodzin i sam z siebie nie prowadzi nigdy do rozwodu.

      Teza bardzo wygodna dla naszej socjolożki, ponieważ niepodobna ją obalić: znalazłszy kontrprzykład, usłyszymy zaraz, że to akurat jest nieudany romans, a tu idzie o romanse udane. Rzeczywiście, udany romans – czyli dobry, pozytywny i przede wszystkim na zawsze pozostający sekretnym – nie prowadzi nigdy do rozwodu ani nie niesie żadnych negatywnych skutków. Udany to udany, co innego nieudany. Ha! ha! :D
      • sundry Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 11:11
        Jest jakaś prawidłowość w częstotliwości zmiany Twoich nicków?
        • nie.strzelac.towarzysze Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 11:31
          > Jest jakaś prawidłowość w częstotliwości zmiany Twoich nicków?

          Nie. Co jakiś czas, zupełnie nieregularnie, albo obrażam się na Wyborczą, albo stwierdzam, że forum zabiera mi zbyt dużo czasu – i kasuję konto.

          Tym razem się obraziłem i nadąłem, ponieważ cenzurowano moje wpisy, wiele moich postów poleciało. No więc obraziłem się i obiecałem sobie, że już nigdy więcej nie napiszę ani słowa na żadnym forum należącym tego portalu.
          • sundry Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 11:33
            Nigdy nie mów nigdy:D
            • nie.strzelac.towarzysze Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 11:40
              > Nigdy nie mów nigdy:D

              Mam niestety bardzo słabą silną wolę. :(
      • irish_coffee_black Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 12:15
        Nam strzelac nie kazano...
        tak mi sie skojarzylo z twoim nickiem

        i tak z sympatii spolszczyles jej nazwisko? przyznaj sie, co cie jeszcze z nia laczy?

        • nie.strzelac.towarzysze Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 13:07
          > i tak z sympatii spolszczyles jej nazwisko?

          Masz na myśli, że nie napisałem Kołłontaj, a Kołłątaj?

          > przyznaj sie, co cie jeszcze z nia laczy?

          Mniej więcej to, co z jej kolegami partyjnymi: swoista fascynacja, to niezwykle ciekawe postacie. Zabawne, że ta apologetka wolnej miłości, jak nazwał ją pewien amerykański historyk, stała się nieświadomie tłem pierwszej otwartej scysji na linii Trocki-Stalin.

          PS Ostatecznie konflikt pomiędzy tymi dwoma towarzyszami zakończył się, jak wiadomo, w taki oto sposób, że ten pierwszy został ciężko pobity czekanem w Meksyku, w sierpniu 1940 roku, i zmarł, nie odzyskawszy przytomności, osierocając znaczną część światowego proletariatu. Bardzo to smutna historia, łzy mi stają w oczach, gdy piszę te słowa, a gardło, proszę zauważyć, mam ściśnięte. :(
          • irish_coffee_black Re: Dobre strony niewiernosci 24.08.12, 12:55
            myslalem, ze chcesz z niej zrobic taka spolszczona Wasilewska.

            taaaak nawet Kahlo po jego smierci rozpaczala...
      • sabrilla Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 20:48
        "Teza bardzo wygodna dla naszej socjolożki, ponieważ niepodobna ją obalić: znalazłszy kontrprzykład, usłyszymy zaraz, że to akurat jest nieudany romans, a tu idzie o romanse udane. Rzeczywiście, udany romans – czyli dobry, pozytywny i przede wszystkim na zawsze pozostający sekretnym – nie prowadzi nigdy do rozwodu ani nie niesie żadnych negatywnych skutków. Udany to udany, co innego nieudany."
        Piękne!!! Za rozpad związków małżeńskich należy winić zatem tylko te romanse, które wychodzą na jaw. Ergo, jedna ze stron nie docenia zatem szczęścia płynącego z romansu tylko pakuje manatki. Raczej bez okrzyków szczęścia na ustach.
    • anna_sla Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 11:59
      no cóż na wszystko można znaleźć usprawiedliwienie ;). To tak jak ktoś kiedyś powiedział "pokażcie mi człowieka, a ja znajdę na niego odpowiedni paragraf".
    • kseniainc Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 15:36
      dziadowskie poglądy, zdradę popierają tylko dziady;-p
      Nie dziwota to, obecnie draństwo jest na porzadku dziennym.Znieczulica króluje.
    • leniwy_pierog Re: Dobre strony niewiernosci 23.08.12, 18:40
      Nie znam facetów równie fajnych jak mój mąż, więc nie mam problemu z wiernością:)
    • lusseiana Re: Dobre strony niewiernosci 24.08.12, 10:46
      Zacznijmy od tego, że koło badań naukowych to-to w ogóle nie stało nawet - to tylko osobiste wymysły "kontrowersyjnej pani socjolog", która na czymś musi wypromować swoją nową książkę. Świta już coś? Wiarygodność klasy Dana Browna. I na tym komentarz zakończę, bo wszelkie dodatkowe stwierdzenia są zbędne. A monogamię ludzie sami sobie (przez większość jednostek, w większości kultur) narzucili, nikt nie przyszedł, nie siadł i nie wymyślił, narzucając to jednocześnie całej reszcie.
      • sznupkowie Re: Dobre strony niewiernosci 24.08.12, 12:40
        Ach te współczesne badania i analizy.....więcej madrości mozna wyczytac na łamach "Brawo"

        Niewiernosc nigdy nie będzie niczym pozytywnym - to zamach na nasza psychike niestety. Na krótką mete wyglada pieknie, tak samo jak pieknie wyglada życie po pięciu kieliszkach wina czy paru machach trawki....ZYCIE WTEDY JEST takie cudneee....ale niestety to takie ulotne szczęscie, na chwile....pózniej jest tylko niesmak i wyrzuty sumienia..:)

        Do dupy takie życie, gdzie ciągle musisz oglądać się za siebie ;-/

        • irish_coffee_black Re: Dobre strony niewiernosci 24.08.12, 13:01
          Wspolczesne badania i analizy, jak sie to czesto ladnie nazywa, w rzeczywistosci nie maja miejsca. To tylko chwyt reklamowy dla produktu ktory ma sie dobrze sprzedac. Tematyka moralnosci, a zwlaszcza jej podwazanie, juz od zawsze bylo skazane na sukces w naszym purytanskim spoleczenstwie.
          • facettt Jakie purytanskie spoleczenstwo ? 24.08.12, 13:06
            irish_coffee_black napisała:
            Tematyka moralnosci, a zwlaszcza jej podwazanie, juz od zawsze bylo skazane na sukces w naszym purytanskim spoleczenstwie.


            Jakie purytanskie spoleczenstwo ?
            Chyba , ze na glebokiej provincji w Lubartowie, Lubaczowie, czy w innej pipidowce na Podlasiu ?
            Pamietam sytuacje w krakowskich akademikach z konca lat 70.tych :
            Towarzystwo doopczylo sie na potege i w ogole problemu moralnosci w to nie mieszano.

            Czyzby cos sie zmienilo na gorsze ?
        • facettt CLOU i Mondrosci sznupkow ? :) 24.08.12, 13:16
          sznupkowie napisał(a):
          > Niewiernosc nigdy nie będzie niczym pozytywnym - to zamach na nasza psychike ni
          > estety. Na krótką mete wyglada pieknie, tak samo jak pieknie wyglada życie po p
          > ięciu kieliszkach wina czy paru machach trawki....

          - no to wlasnie ten pozytyw.

          ZYCIE WTEDY JEST takie cudneee....ale niestety to takie ulotne szczęscie, na chwile....pózniej jest tylko niesmak i wyrzuty sumienia..:)

          - mow za siebie. nie mam poczucia niesmaku (wrecz przeciwnie - sam smak :)
          i cienia wyrzutow sumienia (zadnej kochance nie obiecywalem zlotych gor - honesty at first :)

          >
          > Do dupy takie życie, gdzie ciągle musisz oglądać się za siebie ;-/


          - Tu poruszylas CLOU prabliema :)))

          Gdy przychodze przez ulice, gdy prowadze samochod, zawsze patrze zarowno przed siebie,
          jak i za siebie. Dzieki temu przez 30 lat nie mialem ZADNEGO powaznego wypadku.

          Wiec takie zycie moze i do doopy - ale dzieki ogladaniu sie za siebie dalej trwa.
          • sznupkowie Re: CLOU i Mondrosci sznupkow ? :) 24.08.12, 16:05
            facettt napisał:

            >
            >
            >
            >
            > >
            >
            >
            > - Tu poruszylas CLOU prabliema :)))
            >
            > Gdy przychodze przez ulice, gdy prowadze samochod, zawsze patrze zarowno przed
            > siebie,
            > jak i za siebie. Dzieki temu przez 30 lat nie mialem ZADNEGO powaznego wypadku.
            >
            > Wiec takie zycie moze i do doopy - ale dzieki ogladaniu sie za siebie dalej trw
            > a.

            Oj facett to ja nie wiem jak ty jeszcze żyjesz, skoro przechodząc przez ulice patrzysz za siebie i przed siebie???CUD PANIE....NORMALNIE CUD.....zazwyczaj się patrzy w prawo i w lewo..:)

            I niestety to,ze tobie coś smakuje, nie znaczy że jest zdrowe ,kiedyś może sie okazac, ze to to będzie przyczyna twojej zgagi..;)

    • volupte Re: Dobre strony niewiernosci 24.08.12, 13:02
      Jestem zdrowy . Ulzyło mi i nawet poczucie winy znikło :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja