Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobiety ?

25.08.12, 07:33
Sprawa bardzo prosta i oczekuję racjonalnych wypowiedzi kobiet, żeby wiedzieć co poczynić,może uda mi się tutaj uda znaleźć pomoc aczkolwiek jest to mój pierwszy post na forum..
Jakiś czas temu poznałem sympatyczną kobietkę w restauracji. Umówiliśmy się na kawkę,drugą,trzecią,zaczęliśmy się spotykać, było nam ze sobą dobrze, w łóżku rewelacyjnie, aż się zdziwiłem że tak szybko zaangażowałem się z tę znajomość.
Nagle po pewnym czasie, kilkudniowa przerwa w kontaktach ze mną i nagle informacja że jednak wraca do byłego. Uderzenie jak grom z jasnego nieba,nie wiem czemu, nie wiem jak...
Zdałem sobie sprawę że coś dla mnie ona znaczy już po pierwszej nocy,której nie mogłem zmrużyć oka..
I się tera zastanawiam, czy darować sobie i pozostać znajomymi czy jednak spróbować o nią powalczyć, bo kobieta warta swej uwagi.. Są szanse żeby wygrać z gościem którego już znała dłużej ode mnie ?
    • alpepe Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 08:49
      jaka jest możliwość, że pełniłeś funkcję dawcy spermy?
    • nieruchomy_spin Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 09:24
      kolejny zapchajdziura.
      laska dostała kopa w dupę, znalazła sobie na tempo pierwszego, który "da radę" a potem poleciała szczęśliwa do byłego, napełniona twoją spermą po uszy. Oczywiście mu pewnie opowie jak się rżnęła z kolesiem z knajpy.
      Chcesz być oczywiście z taką kobietą. Puknij się w łeb. Proponuję albo powtórzyć jej zachowanie (znaleźć jakąś frajerkę i ją rżnąć opowiadając bajki) albo nachlać się ze 2, 3 razy i wyrabiając sobie zdanie o tej pani.
      ;)
    • khadroma Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 09:43
      Są szanse.
      Jeśli rozstała się z poprzednim facetem, to znaczy, ze coś tam nie funkcjonowało jak należy. Podjęli kolejną próbe, ale jest duże prawdopodobieństwo, ze za drugim razem też ten związek się nie uda.
      Jesli chce Ci się czekać na nią, to czekaj. Co masz do stracenia?
    • qw994 Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 09:49
      A czy już wcześniej się z nim rozstała i wróciła? Jeśli nie i to pierwszy powrót, to możesz spróbować (po przemyśleniu, czy warto), jeśli to nie pierwszy raz, to bezwzględnie sobie odpuść.
    • grassant Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 12:02
      w łóżku rewelacyjnie

      mylnie oceniłeś te rewelacje
    • duchess85 Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 12:43
      Są dwie możliwości na moje oko:

      1. Ona nadal kocha byłego. Jeśli tak jest, to nawet jeśli z nim nie zostanie, Ty masz szanse raczej marne. Chyba że chcesz być, jak to ktoś ujął "zapchajdziurą".

      2. Ona nie kocha byłego - tylko po co do niego wróciła w takim razie?

      Tak czy inaczej, czarno to widzę.
      • gyubal_wahazar Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 14:28
        > 2. Ona nie kocha byłego - tylko po co do niego wróciła w takim razie?

        Są dwie możliwości na moje oko:

        1. Dla pieniędzy
        2. Nie dla pieniędzy. Tylko jeśli nie dla pieniędzy, to dla czego ? ;)
        • tengazeciak Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 14:56
          gyubal_wahazar napisał:

          > > 2. Ona nie kocha byłego - tylko po co do niego wróciła w takim razie?
          >
          > Są dwie możliwości na moje oko:
          >
          > 1. Dla pieniędzy
          > 2. Nie dla pieniędzy. Tylko jeśli nie dla pieniędzy, to dla czego ? ;)

          Nie wiem, nie rozmawialismy o jej ostatnim byłym wiec dużo nie wiem. Może kwestia przyzwyczajenia się do niego i jak się zgadali by raz jeszcze spróbować to zaryzykowała mimo iż zawsze podkreślała że nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki... Bo układało się miedzy nami dobrze..
          • gyubal_wahazar Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 16:46
            Te moje dywagacje, to był tylko żart. Nieruchomy, w prostych, żołnierskich słowach, wyłożył ci wszystko, jak ksiądz - Magdzie.

            Jedno co jesteś w stanie uratować, to szacunek do siebie. Brnąc w to dalej i jego niebawem stracisz. Zadaj więc sobie pytanie : 'jestem facetem, czy gumą od majtek ?' i postępuj zgodnie z odpowiedzią
    • kochanic.a.francuza Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 17:37
      Kobiety tez czasem sa zagubione i same nie wiedza czego chca. Ja tam bym nie odpuszczala tak latwo. Tamten przylazl do niej nagdal, namowil, naprosil i jakos ulegla. Krec sie blisko, moze jeszcze cos ukrecisz.
      • gyubal_wahazar Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 18:14
        Po mojemu, jeśli to taka idiotka, to tym bardziej trzeba wiać
    • madziula201 Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 25.08.12, 19:43
      Jesli uwazasz ze warta uwagi walcz.
    • mijo81 Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 26.08.12, 15:53
      Jeśli laska tak się zachowuje to nie warta jest jakiejkolwiek uwagi, olej ją
    • potworski hahahaha!!! 26.08.12, 17:05
      A na cholerę ci taka kobieta powiedz mi? I co?=nawet jak wróci do ciebie to skąd będziesz miał pewność, że za rok nie przypomni jej się jakiś Rysiu co to jej książki nosił jak chodzili do podstawówki i odezwał się do niej na Naszej Klasie po 15 latach?
      Trzeba ją było parę razy puknąć i się nie angażować jak jesteś taki mientki.
      • tengazeciak Re: hahahaha!!! 26.08.12, 17:29
        potworski napisał:

        > A na cholerę ci taka kobieta powiedz mi? I co?=nawet jak wróci do ciebie to ską
        > d będziesz miał pewność, że za rok nie przypomni jej się jakiś Rysiu co to jej
        > książki nosił jak chodzili do podstawówki i odezwał się do niej na Naszej Klasi
        > e po 15 latach?
        > Trzeba ją było parę razy puknąć i się nie angażować jak jesteś taki mientki.
        >

        No widzisz masz rację, podobnie jak parę osób tutaj wcześniej napisało. Niestety podświadomie się troszkę faktycznie zaangażowałem i zorientowałem się o tym, jak bajka prysnęła.
        Tak więc dochodzę do wniosku żeby zostawić przeszłość za sobą a w przyszłości się ani trochę nie angażować a bawiąc się jedynie :) A z tą koleżanką,zostaniemy znajomymi.
        • mallwia Re: hahahaha!!! 26.08.12, 18:38
          Pytasz na forum,słuchasz doradców,a to Ty ją poznałeś,przebywałeś,rozmawialeś,dotykałeś,pieprzyłeś czy co tam jeszcze.Powinieneś wiedzieć co to za osoba,czy warto kontynuować....Poza tym co to znaczy mieć pewność możesz być z laską 15 lat a ona i tak może Cię kopnąć w dupe z jakims frajerem.Zapamiętaj NIGDY NIE MASZ PEWNOŚCI
          A jak znajdziesz do zabawy koleżankę to ją o tym poinformuj,bo mozesz ją skrzywdzić. Uczuciami się nie bawi Proszę Pana.
          Cudny tekst:
          >Trzeba ją było parę razy puknąć i się nie angażować jak jesteś taki mient
          > ki.
          twardziel echhhhhh,puknąć to On się może w czółko

          www.youtube.com/watch?v=d3ppF0evyH0&feature=player_embedded
          • tengazeciak Re: hahahaha!!! 26.08.12, 18:44
            mallwia napisała:

            > Pytasz na forum,słuchasz doradców,a to Ty ją poznałeś,przebywałeś,rozmawialeś,
            > dotykałeś,pieprzyłeś czy co tam jeszcze.Powinieneś wiedzieć co to za osoba,czy
            > warto kontynuować....Poza tym co to znaczy mieć pewność możesz być z laską 15 l
            > at a ona i tak może Cię kopnąć w dupe z jakims frajerem.Zapamiętaj NIGDY NIE MA
            > SZ PEWNOŚCI
            > A jak znajdziesz do zabawy koleżankę to ją o tym poinformuj,bo mozesz ją skrzyw
            > dzić. Uczuciami się nie bawi Proszę Pana.
            > Cudny tekst:
            > >Trzeba ją było parę razy puknąć i się nie angażować jak jesteś taki mient
            > > ki.
            > twardziel echhhhhh,puknąć to On się może w czółko
            >
            > www.youtube.com/watch?v=d3ppF0evyH0&feature=player_embedded

            Tylko i wyłącznie chciałem usłyszeć opinie osób, co sądzą o podobnej sytuacji. Co do zabawy uczuciami innych,nigdy tego nie robiłem i nie zamierzam. Jeśli się z kimś "bawić" to po wcześniejszym ustaleniu pewnych kwestii. Pukać innych ani siebie w czoło również się nie zamierzam ;)
            • mallwia Re: hahahaha!!! 26.08.12, 19:20

              > Tylko i wyłącznie chciałem usłyszeć opinie osób, co sądzą o podobnej sytuacji.
              > Co do zabawy uczuciami innych,nigdy tego nie robiłem i nie zamierzam. Jeśli się
              > z kimś "bawić" to po wcześniejszym ustaleniu pewnych kwestii. Pukać innych ani
              > siebie w czoło również się nie zamierzam ;)
              przeczytałeś(usłyszeć możesz teraz muzykę w słuchawkach np:)) opinie obcych ludzi i co? i nie ? laska jest beeeee? hahahaha zrozumiałeś,dotarło do Ciebie,że Cię wykorzystała(zapchajdziura tak?)bo inni tak napisali hahahahaha dobry kwiatek jesteś,dobrze,że ją puknąłeś chociaż jedna więcej
              A Ona czeka pewnie wygląda przez okno i zalewa się łzami czekając na swego rycerza,który wyrwie ją z rąk okrutnego barbarzyńcy,prześladowcy,który siłą , przemocą i podstępem zmusił ją do powrotu
              hahaha

              www.youtube.com/watch?v=wcgYgVYGj98&feature=related
              • tusia.mar Re: hahahaha!!! 27.09.12, 23:48
                ;)
          • szowinistycznaswinia Re: hahahaha!!! 28.09.12, 16:38
            To fakt... nigdy nie ma pewności , co świadczy że kobiety są beznadziejne. Pieprzą się na prawo i lewo a potem udają niewiniątka i matki polki. Nie jestem zwolennikiem uogólnień ale w tej materii z przykrością stwierdzam wszystkie jesteście identyczne. Wystarczy kilka spojrzeń, słodkie pierdzenie i rzucacie ileś tam lat dobrego życia, nie liczą się dzieci, tylko tu i teraz bo przecież takie to romantyczne choć i tak wszystko sprowadza się do rżnięcia. Dodatkowo świetnie kłamiecie i udajecie, co w aspekcie człowieczeństwa czyni z was podludzi. Pewnie zaraz odpisze mi jakaś mądrala z drugiej strony barykady... ale to fakty, doświadczenie, wnikliwa obserwacja i analiza. Więc panowie... zacznijcie myśleć wreszcie.
    • wlody1 Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 28.08.12, 07:46
      A nie ma normalnych?
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 28.09.12, 00:31
      > Nagle po pewnym czasie, kilkudniowa przerwa w kontaktach ze mną i nagle informacja
      > że jednak wraca do byłego. Uderzenie jak grom z jasnego nieba,nie wiem czemu,
      > nie wiem jak...

    • szowinistycznaswinia Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 28.09.12, 16:46
      Reasumując: daj sobie spokój, chyba cię olała, co znaczy że jesteś tylko zabaweczką z jej perspektywy. Zacznijmy się wreszcie szanować, bo to wszystko zaczyna być śmieszne...
    • coff.eina Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 28.09.12, 17:49
      moim zdaniem nie warto..masz zamiar skamleć jak piesek o to by wróciła? niech się goni skoro nie wybrała Ciebie,poza tym dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki..
      miej swoją godność i nie rób z siebie wierzby płaczącej!

      gdzie Ci mężczyźni,prawdziwi tacy!
    • akle2 Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 28.09.12, 18:49
      Zawsze warto walczyć o miłość, ale nie za wszelką cenę. Pokaż, że Ci zależy, że chcesz by z tego wyniknęło coś poważnego i rozwojowego niż tylko "spotykanie się". Przede wszystkim wyartykułuj to, bo ludzie bywają niedomyślni. Powodzenia.
      • szowinistycznaswinia Re: Czy są jakiekolwiek szanse na odzyskanie kobi 28.09.12, 19:36
        Dużo szczęścia i powodzenia zwłaszcza gdy do ciebie wróci ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja