Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia facetów

26.08.12, 09:36
??/

bo np dziewczyna widzi siedząc w klasie z chlopakami że oni są czesto glupsi od niej i nabiera pewnosci siebie a chlopak moze w takiej koedukacyjnej klasie stracic meską pewnosc siebie
i potem ma trudnosci zawrzec zwiazek z kobietą.
czyli koedukacja jest na korzysc kobiet -pozornie
bo jeżeli z powodu zniewiescienia facetow
i nabrania pewnosci siebie przez kobiety wskutek czego zdobeda one wysokie wyksztalcenie wysokie zarobki to nie beda potrzebowac facetow i bedą miec sklonnosc do posadania malej ilosci dzieci (1-2) to nasza cywilizacja koedukacji wyginie i barbarzyncy opanują nasze ziemie i byc moze potraktują nasze kobiety niż byly traktowane przez naszych dziadkow w czasach przed -koedukacyjnych
    • wersja_robocza Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:44
      Dlatego powszechna służba wojskowa, kler albo więzienia są jedyna ostoją męskości i tam powinni być posyłani nasi chłopcy.
      • wersja_robocza Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:46
        A w ogóle zaraz przyjdzie Alpepe i powie: siur, a tabletki już wziąłeś czy schowałeś pod poduszkę.
        I co odpowiesz?
    • martinsam1 Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:47
      mialo byc:
      "i byc moze potraktują nasze kobiety DUZO GORZEJ niż byly traktowane przez naszych dziadkow w czasach przed -koedukacyjnych"
    • six_a Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:48
      >to nie beda potrzebowac facetow i bedą miec sklonnosc do posadania malej ilosci dzieci (1-2) to nasza cywilizacja koedukacji wyginie i barbarzyncy opanują nasze ziemie i byc moze potraktują nasze kobiety niż byly traktowane przez naszych dziadkow w czasach przed -koedukacyjnych

      fantastyka w domu i zagrodzie, pamiętam jak dziś był taki program. przed telerankiem.
      a skąd one wezmą te 1-2 dzieci, jeśli faceci im nie będą potrzebni
      co do barbarzyńców, uważam, że wariant z asteroidą albo końcem świata wg kolejnej, modyfikowanej każdego przepowiedni majów, która jakoś kuśwa nie chce się spełnić, jest o wiele bardziej prawdopodobny.

      a co miałeś na śniadanie?
      • wersja_robocza Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:50
        six_a napisała:

        > a co miałeś na śniadanie?


        W niedzielę pewnie na kolorowo: dwie żółte i jedna niebieska.
        • six_a Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:56
          o, ja miałam dwie żółte i jedno czerwono.
          • wersja_robocza Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 10:00
            M&m's zjadłaś?:>
            • six_a Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 10:02
              rutinoscorbin i anti-red
              naczynka sobie naprawiam
              ze skutkiem miernym dość:)
              • wersja_robocza Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 10:07
                Żótło-czerwone śniadanie też miałam, ale zdecydowanie coś innego.:cool: Naprawianie czy wzmacnianie naczynek to chyba trwa dosyć długo.
        • martinsam1 Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:58
          do six
          potwierdza się moja opinia że częsc kobiet to złośliwe zołzy
          • wersja_robocza Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 09:59
            No chyba nie mówisz o mnie, co?
          • six_a Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 10:01
            ale ja bardzo lubiłam gupich kolegów w szkole. tylko z takimi siedziałam.
            i widzisz, jak mi się odbiło
            straszne.
      • sundry Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 10:24
        > a skąd one wezmą te 1-2 dzieci, jeśli faceci im nie będą potrzebni

        Partenogeneza, siostro! Ktoś to w końcu musi wprowadzić i u ludzi:P
    • leniwy_pierog Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 12:12
      A teraz pytanie za 100 punktów. W jakich szkołach uczyło się pokolenie, które urodziło powojenny wyż? W jakich szkołach uczyło się pokolenie, które na początku lat 80. wyprodukowało tyle dzieci, że w klasach 30 uczniów to była norma?
      A zupełnie inna sprawa, że przeciwko szkołom koedukacyjnym są różne argumenty, ale wszystko nie jest takie jednoznaczne.
      - Na początku szkoły są różnice rozwojowe, chłopcy wolniej czytają, często są też mniej rozwinięci fizycznie, ogólnie nie nadążają.
      - Dziewczynki są uczone, że dla nich jest humanistyka, a chłopcy - ze świat liczb i komputerów to ich naturalne środowisko
      - Siedzenie w ławkach podobno niezgodne z naturą chłopców, więc mają etykietkę łobuzów, a dziewczynki są grzeczne
      - Ale: dynamiczny chłopiec jest łobuzem, ale traktuje się to z dużą tolerancją, od dziewczynek wymaga się lepszego zachowania, nie akceptuje się temperamentu
      - Dziewczynki są nagradzane za bycie grzecznymi, posłusznymi, za staranność. Chłopcy - za kreatywność, pomysły, przydzielane im są ambitniejsze zadania. Dla dziewczynek - odtwórcze
      - Ogólnie szkoła koedukacyjna często wspiera tradycyjne role, zarówno chłopcy jak i dziewczynki mogą się w nich nie odnajdować
    • berta-death Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 12:27
      Ale przynajmniej taka koedukacyjna panna może mieć pewność, że jej koedukacyjny kolega nie miał homoseksualnych stosunków zastępczych, co się często zdarza wśród chłopców przebywających wyłącznie w męskim środowisku. Co prawda kiedyś jeden seksuolog przekonywał w radiowej audycji, że jak facetów kręci lesbijskie porno, tak gejowskie kręci kobiety, nie mniej jednak nie jestem przekonana czy analny seks dwóch chłopów jest tym co chciałaby sobie chociaż wyobrazić, nie mówiąc o oglądaniu, przeciętna kobieta. A patrzenie na narzeczonego przez pryzmat tego, że mógł w młodości oddawać się takim praktykom, może jeszcze bardziej zakłócić proces prokreacji niż wspomnienie o tym, że błaźnił się pod tablicą.
      • rekreativa Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 12:43
        Oj Berta, Berta, zdziwiłabyś się, jak wiele kobiet kręci to, co opisałaś.
        • josef_to_ja Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 15:09
          Ale chyba mało która by chciała mieć męża, który spał z facetem. ;)
          • leniwy_pierog Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 15:12
            Męża to może nie...;)
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 15:22
      > bo np dziewczyna widzi siedząc w klasie z chlopakami że oni są czesto glupsi
      > od niej i nabiera pewnosci siebie

      To dość szczególne. Otóż parę lat temu wewnątrz ideologii feministycznej pojawił się nurt krytykujący koedukację, opowiadający się zdecydowanie za szkołami rozdzielnopłciowymi. Jak argumentowano zasadność tworzenia oddzielnych szkół dla dziewcząt? Ano tak, że takie dziewczęta w szkołach jednopłciowych nabierają pewności siebie, podczas gdy ich koleżanki uczące się w placówkach normalnych są zdominowane przez chłopców, co w latach dorosłych niezwykle utrudnia tym pierwszym karierę zawodową tudzież zdobywanie zaszczytów.

      Tak czy inaczej, szkoły koedukacyjne to czyste, pierwotne, niczym niezmącone zło: czy to z powodu nadmiernej pewności siebie dziewcząt, czy za sprawą ich zahukania – to wszystko jedno.
      • berta-death Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 15:54
        A jako krytyk systemu edukacji to nie uważasz przypadkiem, że wszystko jedno czy szkoła koedukacyjna czy jednopłciowa, bo to jedno licho. Żadna do życia nie przygotuje. ;)
        • nie.strzelac.towarzysze Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 17:22
          > A jako krytyk systemu edukacji to nie uważasz przypadkiem, że wszystko jedno czy
          > szkoła koedukacyjna czy jednopłciowa, bo to jedno licho.

          Po pierwsze, zauważ, że nie wyraziłem swojej osobistej opinii o szkołach jednopłciowych; napisałem to, co wynika z przemyśleń tak wybitnych umysłów, jak Janusz Korwin-Mikke, niektóre feministki, również nasz tutejszy myśliciel, który raczył założyć ten nieoceniony wątek.

          Natomiast osobiście nie uważam, żeby to było wszystko jedno, czy dzieci ogłupia się i sączy im nachalną propagandę (m.in. religijną) w klasach jedno- czy rozdzielnopłciowych. Owszem, ogłupione będą najpewniej tak samo, natomiast obawiałbym się, czy środowisko jednopłciowe jest szczególnie zdrowe dla psychiki, bo chyba nie jest, jako nienaturalne. (Chociaż wszystko jest możliwe, trzeba by to zbadać; dotychczasowe badania wykazujące rzekome zalety szkół jednopłciowych są obciążone dość oczywistym błędem metodologicznym).

          Aha, jeszcze jedna rzecz charakterystyczna: jak zwykle w dyskusjach okołoszkolnych zawsze wszystko jest ważne, tylko nie nauka: a to tzw. stroje jednolite (czyli przyprawiające o mdłości mundurki), a to jednopłciowość, a to „religia”, a to patriotyzm, a to tolerancja – pomysły kwitną i kwitną, tylko jakoś nikt nie mówi o kształceniu. Jak powiadam, rzecz to bardzo charakterystyczna, obserwuję to od lat. Ludzie chyba zapomnieli, czemu ma służyć szkoła i po co ją wymyślono.
          • berta-death Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 18:16
            Na tej samej zasadzie przebywanie w środowisku jednowiekowym też jest nienaturalne. I do tego absurdalne jest przekonanie, że wszystkie dzieciaki po osiągnięciu tego samego wieku są zdolne do przyswojenia tego samego materiału i to jeszcze tą samą metodologią.

            A co do przewagi jednopłciowych szkół, to masz rację, jest tam podstawowy błąd metodologiczny. Te szkoły niemal w 100% są szkołami elitarnymi dla młodzieży z tzw dobrych domów, czyli niejako z samego faktu urodzenia w takiej a nie innej rodzinie skazanymi na sukces życiowy.
            • nie.strzelac.towarzysze Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 18:43
              > Na tej samej zasadzie przebywanie w środowisku jednowiekowym też jest nienaturalne.

              To prawda, dlatego, jak mówię, jest to tylko moja supozycja, domysł, zgadywanka, że środowisko jednopłciowe może szkodzić. (Pisałem wyraźnie, że się tego jedynie obawiam, dlatego np. swojego dziecka bym intuicyjnie do szkoły monopłciowej nie posłał). Ale równie dobrze może to być dla rozwoju człowieka najzupełniej obojętne. Nie sposób dojść do jakichkolwiek wniosków w tej kwestii samym tylko rozumowaniem.

              > A co do przewagi jednopłciowych szkół, to masz rację, jest tam podstawowy błąd
              > metodologiczny. Te szkoły niemal w 100% są szkołami elitarnymi dla młodzieży z
              > tzw dobrych domów, czyli niejako z samego faktu urodzenia w takiej a nie innej
              > rodzinie skazanymi na sukces życiowy.

              Otóż to. Potem ci badacze upajają się, że „dzieci kształcone w szkołach jednopłciowych osiągają lepsze wyniki na uniwersytecie”. Świetnie. Tylko że niestety korelacja ma to do siebie, że nie oznacza zaraz związku przyczynowego, i jest to nawiasem mówiąc absolutnie podstawowa zasada przy tego typu badaniach. Być może gdyby ci świetni badacze sami kształcili się w szkołach niekoedukacyjnych, poszłoby im nieco lepiej. Ha! ha! Jakież to przewrotne. :D

              PS Lubię też dowody anegdotyczne: Co łączy Hillary Rodham Clinton, senatorkę Nowego Jorku z Madeleine Albright, byłą sekretarz stanu USA i ambasadorką przy ONZ, oprócz tego, że obie są demokratkami, kobietami, które posiadają władzę, prestiż i są rozpoznawane na świecie? Obie ukończyły Wellesley, college dla kobiet. – Nic tylko ubrać taką małą córeczkę w mundurek szkolny i wysłać ją do college'u dla dziewcząt. Kto wie? może też zostanie senatorką bądź sekretarką stanu? Ha! ha! To szczególne! :D
    • maitresse.d.un.francais kobieta nabiera pewności siebie! straszne, prawda? 26.08.12, 17:11
      • nie.strzelac.towarzysze Re: kobieta nabiera pewności siebie! straszne, pr 26.08.12, 17:23
        > kobieta nabiera pewności siebie! straszne, prawda?

        Cóż, jeśli z tego powodu miałaby nas podbić barbaria, to chyba rzeczywiście lepiej do tego nie dopuszczać. Ha! ha! :D
        • maitresse.d.un.francais Re: kobieta nabiera pewności siebie! straszne, pr 26.08.12, 17:38
          nie.strzelac.towarzysze napisał:

          > > kobieta nabiera pewności siebie! straszne, prawda?
          >
          > Cóż, jeśli z tego powodu miałaby nas podbić barbaria, to chyba rzeczywiście lep
          > iej do tego nie dopuszczać. Ha! ha! :D
          >
          Cóż, dzieci, należy może zmienić cały system? Tak żeby połączyć pewne siebie kobiety z opieraniem się barbarii?
          • nie.strzelac.towarzysze Re: kobieta nabiera pewności siebie! straszne, pr 26.08.12, 18:00
            > Cóż, dzieci, należy może zmienić cały system? Tak żeby połączyć pewne siebie kobiety z
            > opieraniem się barbarii?

            To już pytanie do autora wątku, nie wiem, czy to się da tak połączyć. :(

            W dodatku z tym rzekomym niewieścieniem mężczyzn to wcale nie jest taka prosta sprawa. Otóż kolega sugeruje, że winę za to ponosi pewność siebie kobiet nabyta w szkołach koedukacyjnych. Ale to niejedyna przecie hipoteza, jest ich więcej: a to zawieszenie poboru do wojska, a to pigułki antykoncepcyjne, a to sfeminizowanie zawodu nauczyciela, a to rozwody, a to zanieczyszczenie środowiska, a to hormony w żywności, a to Gazeta Wyborcza – myśliciele i badacze nie próżnują.
            • maitresse.d.un.francais Re: kobieta nabiera pewności siebie! straszne, pr 26.08.12, 18:25
              nie.strzelac.towarzysze napisał:

              > > Cóż, dzieci, należy może zmienić cały system? Tak żeby połączyć pewne sie
              > bie kobiety z
              > > opieraniem się barbarii?
              >
              > To już pytanie do autora wątku, nie wiem, czy to się da tak połączyć. :(

              Da się, da się, tylko trzeba chcieć.
    • zeberdee28 Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 21:14
      W Polsce nie ma szkół koedukacyjnych - w Polsce są szkoły dla dziewcząt do których przyjmowani są chłopcy. Środowisko nauczycieli jest silnie sfeminizowane - kobiety więc narzucają jako właściwy damski styl bycia, uczenia się, postępowania, większą wagę przywiązuje siędo przedmiotów humanistycznych w których dziewczynki są(przynajmniej w początkowej fazie nauczania) lepsze. Cechy bardziej męskie są piętnowane jako złe, męskie zdolności nie są cenione ani rozwijane, chłopcy otrzymują gorsze oceny i przeświadczenie że czeka ich już tylko łopata, efektem takiej indoktrynacji jest duża przewaga ilościowa kobiet na wyższych uczelniach.
      • maitresse.d.un.francais Zeb, to ty czy podróba? 26.08.12, 21:54
        Nikt, doprawdy, nauczycielom nie broni nauczać w szkołach. Bo nakreśliłeś to tak, jak gdyby istniała jakaś zmowa. Otóż ONI SAMI NIE CHCĄ TAM PRACOWAĆ, gdyż zawód ten ma niski prestiż i jest kiepsko płatny.

        Doprawdy, drzwi są otwarte, niech panowie uczą się na nauczycieli, zgłaszają do pracy i zmieniają to ohydne środowisko! - bo jak wiadomo każde środowisko, które nie jest maczystowskie, jest ohydne. Nie ma ŻADNYCH przeszkód. Naprawdę, nie wygląda to tak, że mężczyźni stadami pędzą do szkół, pragnąc tam nauczać, a wredne nauczycielki ich odpędzają.

        Przynajmniej w początkowej fazie nauczania... Ojejej... To było podkreślenie, że jednak chłopy są lepsze i w tym?

        To chyba jednak podróba Zeba.
        • zeberdee28 Re: Zeb, to ty czy podróba? 26.08.12, 22:08
          Ale ja nie napisałem nigdzie że istnieje jakaś zmowa, zawód nauczyciela jest wykonywany głównie przez kobiety i to jest fakt. To że przyczyną takiego stanu rzeczy jest niska opłacalność owego zawodu to też dosyć oczywisty fakt(chociaż np. więcej jest kobiet lekarzy a to zawód najbardziej prestiżowy i nieźle płatny). Konsekwencje tych faktów są takie a nie inne - zamiast wychowywać i uczyć chłopców zwyczajnie się ich tłamsi i spisuje na straty.
          • maitresse.d.un.francais Re: Zeb, to ty czy podróba? 26.08.12, 22:11

            > . Konsekwencje tych faktów są takie a nie inne - zamiast wychowywać i uczyć chł
            > opców zwyczajnie się ich tłamsi i spisuje na straty.

            Ojej, biedni stłamszeni i spisani na straty chłopcy! Na żadnych wysokich stanowiskach ich nie ma, o władzach już nie mówiąc! Nic tylko biedacy przy łopacie zasuwają!

            Krótko mówiąc Zeb - nie p...ol. Gdyby byli tłamszeni i spisywani, społeczeństwo wyglądałoby inaczej.
            • zeberdee28 Re: Zeb, to ty czy podróba? 26.08.12, 22:22
              Ci którzy są teraz przy władzy(i długo będą) wychowali się w patriarchalnym społeczeństwie, w czasach kiedy mężczyźni b.często byli nauczycielami. Obecne pokolenie 20-30 latków to już stłamszone pokolenie pracowników fizycznych, kobiety dzięki bonusowi wyniesionemu ze szkoły załapują się na jakieś prace w urzędach albo bankach, młodych mężczyzn tam nie widać. Za to widać ich kładących kostkę brukową w upalny dzień.
              • maitresse.d.un.francais Zeb ale tak w ogóle 27.08.12, 15:47
                minęły czasy normalnej pracy, nastały czasy prekariatu.

                Więc obie płcie wykonują dodupistyczne prace, bo takich jest większość.

                I powtarzam, nie p...ol, bo akurat praca z maszynami od maszyn bitumicznych jest dobrze płatna.
          • berta-death Re: Zeb, to ty czy podróba? 26.08.12, 22:47
            Zawód nauczyciela nigdy nie będzie dobrze płatny, bo nikomu nie opłaca się inwestować w edukację. Może w jakiś elitarnych prywatnych szkołach, gdzie rodzice z własnej kieszeni opłacają nauczycieli. Ale tam o dziwo nauczycieli płci męskiej nie brakuje.

            Póki co to tak to wygląda, że kobiety wybierają pewne zawody, żeby mieć pewność, że do emerytury dobiją, bezrobocie im nie zagrozi i jakieś zabezpieczenie na starość i na wypadek niesolidnego chłopa, będą miały. I jednocześnie takie które nie są szczególnie zobowiązujące ani czasowo ani wysiłkowo. Głównie po to, żeby łatwo było je połączyć z opieką nad domem i dziećmi, które mimo równouprawnienia są cały czas domeną kobiet. Stąd oblężenie kobiet w budżetówce, edukacji, księgowości czy służbie zdrowia. W zależności od tego jakie mają możliwości zdobycia zawodu to zostają albo nauczycielkami, albo kształcą się na lekarki czy prawniczki. Nawet na politechnikach studiują. Z tym, że potem osiadają na laurach.
            Niby lekarz to prestiżowy i dobrze płatny zawód, ale ten prestiż i dobre zarobki średnio dotyczą przychodnianych lekarek zajmujących się wypisywaniem skierowań, zwolnień i leków na sezonowe przeziębienia. Podobnie średnio dotyczą szeregowych lekarek szpitalnych, zwłaszcza na jakiś prowincjach. To wszystko co kojarzy się z prestiżem i kasą obsadzone jest przez mężczyzn. I tak jest ze wszystkim. Nawet panie inżynier zamiast na budowie się rozwijać, to w biurach papierkowe roboty odwalają.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zeb, to ty czy podróba? 26.08.12, 23:12
              To wszystko co kojarzy się z prestiżem i kasą obsadzone jest przez mężczyzn. I tak jest ze wszystkim.

              To nie jest OBSADZANE przez mężczyzn, to jest wydzierane przez mężczyzn. Bo niewiele będzie kobiet inżynierów gotowych obudzić się o 2 w nocy i jechać 6 godzin na montaż, bo maszyna się w elektrowni zepsuła. Albo lekarzy którzy będą zapieprzać po 36 godzin na dobę. Itp itd.
              Męski żywot, w przeciwieństwie do kobiecego znamionuje dużo większa skłonność do ekstremów. To jest czysto biologiczne przystosowanie, związane wprost z naszą formą rozmnażania.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 26.08.12, 22:30
        > większą wagę przywiązuje siędo przedmiotów humanistycznych

        Nie wiem, czy to jest wynik feminizacji zawodu, w każdym razie sytuacja ta jest skandaliczna, trzeba się z tym zgodzić. Przedmioty ścisłe w polskiej szkole nauczane są wyjątkowo pobieżnie i nieudolnie. I nikt mi nie wmówi, że „religia” jest ważniejsza od fizyki.

        O, albo gieografia, najważniejszy niemal przedmiot (tzn. zaraz po religii): możesz nie umieć pisać, możesz nie znać zasad dynamiki, możesz nie potrafić rozwiązać równania kwadratowego czy nie wiedzieć, do czego służy antybiotyk – wszystko w porządku, społeczeństwo ci to wspaniałomyślnie wybaczy (przecież matematyka do niczego się nie przydaje, a antybiotyk leczy wszystkie infekcje). Ale spróbuj, bracie, nie wiedzieć, gdzie leży ten czy inny półwysep albo nie moc sobie przypomnieć nazwy jakiejś stolicy – ooo, to już gorzej, wszyscy wybałuszają oczy, patrzą się na siebie porozumiewawczo, i kończą się zaproszenia na spotkania towarzyskie, telefon coraz rzadziej dzwoni, ludzie nie poznają cię na ulicy itd. itd.

        Cóż, jak zawsze powiadam: na tym etapie żadne reformy już nie pomogą, to za daleko zaszło. W tej chwili jedynym rozwiązaniem jest rozbicie systemu edukacji, trybunał stanu dla szefów MEN (zwłaszcza dla pewnego uroczego specjalisty od fizykochemii krzemianów) – i budowa od początku. Nic innego.
        • maitresse.d.un.francais Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 27.08.12, 15:48
          nie.strzelac.towarzysze napisał:

          > > większą wagę przywiązuje siędo przedmiotów humanistycznych
          >
          > Nie wiem, czy to jest wynik feminizacji zawodu, w każdym razie sytuacja ta jest
          > skandaliczna, trzeba się z tym zgodzić. Przedmioty ścisłe w polskiej szkole na
          > uczane są wyjątkowo pobieżnie i nieudolnie. I nikt mi nie wmówi, że „reli
          > gia” jest ważniejsza od fizyki.

          Eeee, ale religia (dlaczego "religia"?) to jeszcze inna kwestia.
          • nie.strzelac.towarzysze Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 27.08.12, 16:22
            > Eeee, ale religia to jeszcze inna kwestia.

            Ooo, bynajmniej. Tzw. lekcje religii doskonale wpisują się w całokształt polskiego szkolnictwa i wiele mówią o jego stanie.

            > (dlaczego "religia"?)

            Może dlatego, że dyktowanie jakichś regułek do zeszytu ma tyle wspólnego z religią z prawdziwego zdarzenia…
            • maitresse.d.un.francais Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 27.08.12, 16:36
              nie.strzelac.towarzysze napisał:

              > > Eeee, ale religia to jeszcze inna kwestia.
              >
              > Ooo, bynajmniej.

              Religia to przedmiot ideologiczny, który Kościół wepchnął do szkół na siłę.

              Czy to samo dotyczy geografii?
              • nie.strzelac.towarzysze Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 27.08.12, 22:55
                > Religia to przedmiot ideologiczny, który Kościół wepchnął do szkół na siłę.

                Owszem, natomiast jest to przejaw pewnej ogólniejszej cechy naszego szkolnictwa: otóż można odnieść wrażenie, że wszystko w polskiej szkole jest ważne, tylko nie edukacja, tylko nie kształcenie. A to religia, a to patriotyzm, a to tolerancja, a to tzw. wychowanie seksualne bądź rodzinne itd.

                > Czy to samo dotyczy geografii?

                Nie, natomiast cechą wspólna lekcyj gieografii i religii jest to, że oba te przedmioty są zbytnio eksponowane kosztem rzeczy naprawdę istotnych, takich jak choćby przedmioty ścisłe.
    • pasilisek Re: Koedukacyjna szkoła powodem zniewieścienia fa 27.08.12, 23:12
      koedukacyjne szkoly sa do niczego jak chodzilem do podstawowki to obok mojej szkoly byla szkola zbiorcza i oni wszyscy inaczej wygladali do domu wracali na nogach 10 kilometrow wszyscy mieli darmowe obiady i walilo od nich krupnikiem a na dyskotece to siedzili w rogu i pili piwo jak ich starzy bo na wsi naduzywa sie alkoholu a jak ktos ma zawodowke to wielki wyksztalcony
      jezdza po pijaku traktorami i rzucaja kamieniami w golebie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja